Koniec konfliktow!

20.08.05, 22:56
Mam dosc wzajemnego sie opluwania, atakow personalnych i wytykania "co mi sie
wydaje ze miales na mysli piszac to_czy_tamto".

Nie jestem na etacie w Agorze, wiec nie czytam wszystkich postow, zatem pewne
rzeczy docieraja do mnie z opoznieniem. Osoby, ktore czuja sie urazone jakimis
wypowiedziami - w imie ochrony swojej internetowej twarzy - powinny pisac do
mnie na priv z prosba o wyrzucenie kontrowersyjnych wpisow.

Wszelkie uwagi osobiste uwazam za niezgodne z netykieta i kindersztuba.

Forum jest niekomercyjne, natomiast wszystkie wpisy o kursach, spotkaniach,
warsztatach i wykladach sa mile widziane, poniewaz dla uzytkownikow maja
charakter *informacyjny*.
Zbliza sie koniec wakacji i pewnie posypia sie tu oferty o nowych kursach. Nie
zycze sobie atakowania prowadzacych, chocbysmy nie wiem jak ich nie lubili.
    • light8 Re: Koniec konfliktow! 20.08.05, 23:57
      zwykle trzymam swoje podswiadomie podyktowane opinie na smyczy z kagancem.
      Puscilem luzna uwage, ktora zostala postrzezona jak uderzenie w ego. Nie bylo
      to moim zamiarem.


      Pozdrawiam wszystkich i przepraszam za niepotrzebny wzrost cisnienia.
      • aarvedui Re: Koniec konfliktow! 21.08.05, 15:10
        light8 napisał:

        > zwykle trzymam swoje podswiadomie podyktowane opinie na smyczy z kagancem.
        > Puscilem luzna uwage, ktora zostala postrzezona jak uderzenie w ego. Nie bylo
        > to moim zamiarem.

        w kłótniech nie ma osób niewinnych suspicious
        takie "luźne uwagi"które mają na celu kogoś rozjątrzyć są na takim samym
        poziomie jak "wybuchy ego".

        no ale mam nadzieję ze to już koniec tych dziwnych ruchów i wszyscy poświęcą się
        dyskusjom w temacie forum - czyli astrologii.
    • light8 Re: :) 21.08.05, 18:59
      Podobno wszystko mozna przemilczec.

      I niech tak zostanie.
    • panto Re: Początek współpracy? 22.08.05, 03:36
      Droga Anahello

      Donoszę się wraz z informacją, że literki spod mych palców będą płynęły na to
      forum. Jak już podrosłem moja Matka mówiła mi, że jestem już na tyle duży, że
      nawet jak mnie porąbie na kawałki siekierą, to się do jej łona nie zmieszczę.
      Mam nadzieję, że łono tego forum jest na tyle wielkie, że już nikt mnie nie
      będzie chciał tu rąbać siekierą.

      Cóż jeszcze? Cieszę się, że ostatnia pełnia doprowadziła do tej całej sytuacji,
      bo dzięki niej umiera stare, a rodzi się nowe, jeszcze wspanialsze, jeszcze
      jaśniejsze, lecące tam hen w górę do nieba. Już teraz rozumiem, co wyrażał
      Symbol Sabiański, w którym znalazł się Księżyc podczas ostatniej pełni. Symbol
      ten przedstawia starą wazę wypełnioną świeżymi fiołkami. W opisie tego stopnia
      możemy przeczytać: W symbolu tym widzimy zależność najczystszych uczuć
      naturalnego życia od tradycji, w której znajdują one najwłaściwsze i
      najefektywniejsze miejsce.

      Co do tego nowego, co może się narodzić, to chciałbym wszystkich poinformować,
      że w Astrolabium nie będzie już bezpłatnego forum dyskusyjnego, gdyż od
      października ruszy płatne forum dyskusyjne, które będę prowadził z Leonem
      Zawadzki. Pewnie ktoś sobie pomyśli, że w Astrolabium powstanie jakaś luka,
      lecz mój plan jest taki, by utworzyć duży link w Astrolabium prowadzący do
      Twojego forum.

      Chciałbym również zająć się archiwizowaniem w Astrolabium co ciekawszych
      wątków, które pojawiły się na Twoim forum. Zespół Astrolabium działa prężnie i
      jestem w stanie oddelegować jedną osobę, która mogłaby się tym zająć. Jej
      zadanie polegałoby na wyszukiwaniu co ciekawszych wątków dyskusji i
      zamieszczaniu ich, bez zbędnych nieciekawych wtrąceń innych forumowiczów, w
      trzech (lub więcej) działach tematycznych: astrologia urodzeniowa, astrologia
      partnerska, astrologia prognostyczna.

      Myślę, że to dobry pomysł, choć zdaję sobie sprawę, że wiele z moich propozycji
      zależy od administratora portalu Gazeta. Mam nadzieję, że nie będzie stwarzał
      problemów.

      Na koniec pragnę podziękować Ci za te rozmowy, które w ciągu ostatnich dni
      odbyliśmy. Tak naprawdę byłaś jedną z nielicznych osób, które, gdy
      przedstawiłem im mój punkt widzenia związany z całym zajściem, powiedziały mi:
      Panto – rozumiem cię. Zrozumienie u innych jest dla mnie szalenie ważne, bo
      rzeczy, które mi czasami przychodzą do głowy są tak zakręcone, że
      najzwyczajniej w świecie wydaje mi się, że oszalałem.

      No cóż, wypadałoby już kończyć...

      W imieniu zespołu Astrolabium ślę pozdrowienia dla wszystkich (oprócz jednego
      rozczłonkowanego) forumowiczów forum Anhelli.

      Niech Los Wam sprzyja w tej wędrówce ku śmierci...
      Panto

      PS. List ten został również opublikowany w Astrolabium.
      • anahella Re: Początek współpracy? 22.08.05, 06:15
        Myslalam, ze sprawe zalatwimy na priv, ale skoro nie chciales poczekac az sie
        wyspie, i porozmawiam z Toba bez nerwow, z jasna glowa i gietkim jezykiem,
        mozemy to zalatwic natychmiast tu i teraz. Ostatecznie i bez owijania w bawelne.
        Nie bede sie wiecej nieasertywnie wymigiwac od wspolpracy, tylko powiem wprost
        co nastepuje:

        Informuje, ze forum "Jak na gorze, tak na dole" ma charakter niekomercyjny.
        Prowadze je hobbystycznie, pozostali admini rowniez. Nikt z uzytkownikow forum
        nie ciagnie z uczestnictwa zadnych zyskow.

        Na forum mile widziani sa wszyscy interesujacy sie astrologia, ktorzy nie
        zamierzaja czerpac dochodow z uczestnictwa w tym medium, poniewaz jest to wbrew
        regulaminowi. Jedynymi warunkami uczestnictwa jest posiadanie konta w portalu
        oraz przestrzeganie netykiety i wypowiadanie sie na tematy merytorycznie.

        Moim zdaniem propozycja, ktora mi zlozyles szkodzi temu forum.

        Po pierwsze - moim zdaniem - lamie punkt 6. Regulamin Forum, ktoremu wszyscy
        podlegamy, Ty jako panto[at]gazeta[kropka]pl rowniez.

        Po drugie: widze, ze chcesz mnie zatrudnic do pracy przy swoim portalu. Gdybym
        zaangazowala sie w Astrolabium - jako admin tego forum - stracilabym twarz i
        wiarygodnosc, a forum niezaleznosc. Na wspolprace z Toba moga pozwolic sobie
        wszyscy uczestnicy, ale nie zalozyciel. Saturn daje prawa, ale naklada rozniez
        obowiazki.

        Po trzecie: publikujac na Astrolabium wypowiedzi tutejszych forumowiczow
        musialbys kazdorazowo pytac ich o zgode - a zatem wejscie tutaj i napisanie
        czegos z sensem narazaloby forumowiczow na zasypywanie pytaniami "czy mozna?".
        Nasze miejsce spotkan opustoszaloby szybciej od peronu metra. Bez ich zgody
        prawo do publikacji w innych mediach zastrzega sobie wydawnictwo "Agora" - tak
        stoi w regulaminie.

        Sila naszego forum jest jego niezaleznosc od platnych portali. Przychodza tu
        ludzie z roznych szkol, czasem samoucy, kandydaci na uczniow. I dlatego
        osiagnelismy taka popularnosc. Nie niszcz tego, do cholery!

        Linki do stron forumowiczow maja charakter informacyjny i sluza zapoznaniu sie z
        aktywnymi na naszym forum postaciami polskiej astrologii. Ustawione sa w
        najdemokratycznejszej pod Sloncem kolejnosci - alfabetycznej, nikt nie jest
        szczegonie wyrozniony. Opisy do nich wymyslali wlasciciele stron i zawsze moga
        na ich zyczenie byc zmienione.

        Serwer, na ktorym dziala forum nalezy do wydawnictwa "Agora". I tylko ta firma
        ma prawo publikacji w innych swoich mediach wypowiedzi tutaj zamieszczanych.
        Korzystanie z tych zasobow najprawdopodobniej jest mozliwe, ale prowadzi przez
        rachunek bankowy wydawcy "Gazety Wyborczej".

        Ponadto: otrzymalam na priv anonimowe pogrozki, mowiace ze jezeli nie oddam Ci
        tego forum to bedzie ze mna zle. Co ciekawe, dostalam to na inny, znany
        powszechnie adres, w ktorym jest moje imie i nazwisko.
        Modl sie abys nie mial z tym nic wspolnego, albo zeby osoba, ktora to napisala
        (a pewnie zostanie zidentyfikowana) nie wskazala Cie, w obronie wlasnej, jako
        zleceniodawcy prob zastraszenia, bo jezeli dojdzie do przesluchania, to trudno
        Ci sie bedzie wykrecic heksagramem i-cing.

        Pogrozek sie nie boje, bo pewien astrolog, holdujacy klasycznym formulkom,
        wyliczyl mi date smierci na nawrot Urana, wiec jeszcze pare lat przede mna.

        W liscie do swojego partnera, ktory mi zacytowales, wyznaczyles mi w tej
        wspolpracy role naganiacza do Astrolabium. Pominelam ten mail milczeniem, bo
        uznalam, ze ta propozycja jest zwyczajnie nieuczciwa wobec moich gosci. Bardzo
        zaluje, ze nie zareagowalam tak, jak wtedy podyktowala mi adrenalina... Emocje
        chcialy pokazac Ci Marsa, rozum jednak wybral Wenus.

        W rozmowie, ktora przeprowadzilismy dzis po polnocy, zaoferowales udzial w
        platnym forum.
        Teraz chcesz ode mnie zgody na publikacje na swojej stronie, nie moich
        wypowiedzi, do ktorych nie mam zadnych praw.

        I nie pisz, ze Twoj horoskop jest winny. Za duzy jestes chlopiec by zaslaniac
        sie Marsem_gdzies_tam, tranzytem Urana_przez_ktorys_dom i heksagramem z gora i
        zrodlem.

        Powiedz mi wiec: czemu upierasz sie by zniszczyc to miejsce? Bo dym, ktory
        stworzyles wokol siebie i nowego pomyslu na Astrolabium,wykorzystujac do tego
        popularnosc "Jak na gorze..." na pewno nie sluzy nikomu, przede wszystkim temu
        forum.

        Skoro nie Michal Wisniewski i cycki Mandaryny to kto? Herostrates?

        I przysiegam, ze jezeli dostaniesz zjebki od forumowiczow za probe wciagniecia
        ich poprzez moja osobe, w Twoj platny serwis, to nie bede Cie bronic, bo
        mielismy porozmawiac przez skype'a dzis wieczorem. To co teraz czytasz,
        dostalbys w grzecznejszej i uprzejmejszej, aczkolwiek rownie stanowczej formie.

        I co ja mam z Toba zrobic? Nie porabie Cie siekiera tylko i wylacznie z dwoch
        powodow: brzydzi mnie widok krwi, a w wiezieniu jest beznadziejnie. Biorac pod
        uwage prognoze wczesniej cytowanego astrologa, zanim trafilabym na stryczek
        musialoby minac pol wieku. Kiepska perspektywa.

        Wiem co z Toba poczne:
        Poszukam klatki, zamkne Cie w niej i bede obwozic po jarmarkach. Pieniazki od
        uradowanej gawiedzi bedzie zbierac tresowana malpka. Przynajmniej cos na tym
        zarobie. Zyski z tego procederu oddam wydawcy, chetnemu na porzadne polskie
        wydanie "Tranzytow" Handa.

        Zyskaja na tym wszyscy tutejsi forumowicze, oraz Ci, ktorzy tu nigdy nie zajrza,
        bo wymiotuja na dzwiek nickow Pantomass i Anahella.
        • limetka77 Re: Początek współpracy? 22.08.05, 08:21
          > Informuje, ze forum "Jak na gorze, tak na dole" ma charakter niekomercyjny.
          > Prowadze je hobbystycznie, pozostali admini rowniez. Nikt z uzytkownikow forum
          > nie ciagnie z uczestnictwa zadnych zyskow.
          >
          Anahella napisala:
          > Na forum mile widziani sa wszyscy interesujacy sie astrologia, ktorzy nie
          > zamierzaja czerpac dochodow z uczestnictwa w tym medium, poniewaz jest to
          wbrew
          > regulaminowi. Jedynymi warunkami uczestnictwa jest posiadanie konta w portalu
          > oraz przestrzeganie netykiety i wypowiadanie sie na tematy merytorycznie.
          >
          > Moim zdaniem propozycja, ktora mi zlozyles szkodzi temu forum.

          Nie chcialam się wtrącać, ale mam wrażenie, że ten post został źle zrozumiany.
          Ja rozumiem to tak, że płatne forum ma funkcjonować niezależnie, natomiast
          wątki z "Jak na górze, tak na dole" byłyby archiwizowane w miejscu dostępnym
          bezpłatnie. Czy to, że na Astrolabium znalazłby się link do tego forum to jakaś
          ujma dla jego honoru i przejaw "zależności od płatnych portali"?

          > Po drugie: widze, ze chcesz mnie zatrudnic do pracy przy swoim portalu. Gdybym
          > zaangazowala sie w Astrolabium - jako admin tego forum - stracilabym twarz i
          > wiarygodnosc, a forum niezaleznosc. Na wspolprace z Toba moga pozwolic sobie
          > wszyscy uczestnicy, ale nie zalozyciel. Saturn daje prawa, ale naklada rozniez
          > obowiazki.

          Pantomas napisał:
          "Chciałbym również zająć się archiwizowaniem w Astrolabium co ciekawszych
          wątków, które pojawiły się na Twoim forum. Zespół Astrolabium działa prężnie i
          jestem w stanie oddelegować jedną osobę, która mogłaby się tym zająć. Jej
          zadanie polegałoby na wyszukiwaniu co ciekawszych wątków dyskusji i
          zamieszczaniu ich, bez zbędnych nieciekawych wtrąceń innych forumowiczów, w
          trzech (lub więcej) działach tematycznych: astrologia urodzeniowa, astrologia
          partnerska, astrologia prognostyczna."

          Czy z tego fragmentu wynika w jakimkolwiek miejscu, że Pantomas chce Ciebie,
          Anahello, zatrudnić do pracy w Astrolabium? Ja absolutnie tego tak nie
          odbieram. To miałby być ktoś z istniejącego zespołu.

          Wypowiedziałam się o tych fragmentach, które dowodzą niezrozumienia treści
          listu. Na temat całej reszty się nie wypowiadam. I przyznaję, że jestem w
          stanie zrozumieć to, że uzyskanie od forumowiczów zgody na publikację ich
          tekstów byłoby uciążliwe i trudne. Natomiast pomysł, że ktokolwiek z
          Astrolabium mialby się zniżyć do wysyłania pogróżek uważam za absurdalny - mógł
          to zrobić jedynie ktoś, kto chce temu portalowi zaszkodzić. I lepiej, żeby się
          przyznał. Spory sporami, ale podszywanie się, wysyłanie anonimów "bo będzie z
          Tobą źle" to już jest zwyczajne świnstwo i nikogo ze współpracowników
          Astrolabium o to nie podejrzewam.



          • anahella Re: Początek współpracy? 22.08.05, 09:28
            limetka77 napisała:

            > Nie chcialam się wtrącać, ale mam wrażenie, że ten post został źle zrozumiany.
            > Ja rozumiem to tak, że płatne forum ma funkcjonować niezależnie, natomiast
            > wątki z "Jak na górze, tak na dole" byłyby archiwizowane w miejscu dostępnym
            > bezpłatnie.

            Esencja wycisnieta z tutejszych dyskusji stanowilaby zachete do korzystania z
            platnych serwisow i sugerowalaby, ze mam udzial w zyskach z Astrolabium.
            Jakbys sie Limetko poczula, gdybym teksty, ktore tlumaczysz dla Astrolabium
            wsadzila na swoj platny serwer? (gdybym go miala, bo oczywiscie takowego nie
            posiadam)

            > Czy z tego fragmentu wynika w jakimkolwiek miejscu, że Pantomas chce Ciebie,
            > Anahello, zatrudnić do pracy w Astrolabium? Ja absolutnie tego tak nie
            > odbieram. To miałby być ktoś z istniejącego zespołu.

            W zacytowanym przez Ciebie fragmencie odnioslam sie do zupelnie innego postu,
            ktory dostalam na priv. Byl to fragment korespondencji, w ktorej Pantomass
            wyjasnia osobie trzeciej jakie ma plany wobec mnie i administratorow tego forum.

            > Natomiast pomysł, że ktokolwiek z
            > Astrolabium mialby się zniżyć do wysyłania pogróżek uważam za absurdalny

            Nikogo nie podejrzewam, bo nie ja jestem od podejrzen. Zastanawia mnie jednak
            to, jak niski musi byc czlowiek ktory objawia sie pod wieloma nickami w
            momencie, gdy na forum sa niesnaski.

            Gdzie drwa rabia - wiory leca: niewykluczone, ze ktos sie zabawia kosztem
            Pantomasa (bo ja nie czuje sie w zaden sposob zagrozona). Chetnych do nauki
            astrologii jest wielu, uczniow ostatnio coraz mniej. Na rynku zostaja tylko
            najlepsi, a slabi podstawiaja sobie krotkie nogi.

            Naprawde, zycze Pantomassowi by udalo mu sie z jego pomyslem na portal, tylko
            czemu chce korzystac ze zgliszczy czegos, co w ten weekend totalnie zniszczyl?
            Po tym co sie stalo, to forum juz nie bedzie tym samym czym bylo do tej pory.

            Mam do Pantomassa zal bo:

            1. Wywlokl sprawe malej pyskowki (nie pierwszej z jego udzialem) poza forum, na
            liste dyskusyjna astrologow, na swoj serwer i jeszcze prowadzi w moim imieniu
            negocjacje ze znanym astrolgoiem, by bywal na "Jak na gorze..." a ja go do tego
            nie upowaznialam. I jeszcze sugeruje jakobym popadla z tym panem w konflikt.

            2. Nie przyjal przeprosin Lighta8 - o co go prosilam, a obiecal mi ze przyjmie.
            Prosilam, by napisal Lightowi "przyjmuje przeprosiny".

            3. Wykorzystuje popularnosc tego forum do swoich interesow. Zauwaz, ze na tym
            forum bywaja ludzie prowadzacy ezoteryczna dzialalnosc gospodarcza i zadnemu z
            nich nie przyszlo do glowy, by zaangazowac mnie do odsylania po teksty na ich
            strone, mimo ze wiele wartosciowych rzeczy znajduje sie pod linkami w dziale
            "Strony naszych forumowiczow".

            4. Prezentujac swoja wizje wspolpracy na forum postawil mnie pod sciana, bo
            obiecalam, ze w odpowiednim czasie odezwe sie do niego z moja konkretna
            odpowiedzia w sprawie jego propozycji. Dzis wieczorem bylam zbyt zmeczona i
            zdenerwowana, by prowadzic dyskusje na poziomie. Musialam jednak zareagowac
            natychmiast, bo sygnaly z innych zrodel byly takie, ze ktos probuje
            przehandlowac potencjal, jaki niesie ze soba to forum.
            • janina62 Re: Początek współpracy? 22.08.05, 10:47
              Anahella...Bóg Cię natchnął...
              umiesz patrzeć na ludzi i nie tracisz czujności
              stare przysłowie mówi: lepiej mieć szlachetnych wrogów niż fałszywych przyjaciół
              również mam swoje powody żeby tak myśleć o osobie będącej bezpośrednim sprawcą
              tej "zadymy"...no cóż bezczelności, arogancji, draństwa mamy obecnie w każdym
              niemal środowisku pod dostatkiem...pozdrawiam ciepło!
              • zeta23 Re: Początek współpracy? 22.08.05, 10:58
                janina62 napisała:

                > Anahella...Bóg Cię natchnął...
                > umiesz patrzeć na ludzi i nie tracisz czujności
                > stare przysłowie mówi: lepiej mieć szlachetnych wrogów niż fałszywych
                przyjaciół również mam swoje powody żeby tak myśleć o osobie będącej
                bezpośrednim sprawcą tej "zadymy"...no cóż bezczelności, arogancji, draństwa
                mamy obecnie w każdym niemal środowisku pod dostatkiem...pozdrawiam ciepło!



                Ja również pozdrawiamsmile)))







                "Nad Bałtykiem ludzie są inni, jakby przewiani wiatrem, nie tak zatęchli jak
                często ludzie w głębi kraju"
                Marek Kondrat Trybuna (16.08.2004)
        • makaryna Re: Początek współpracy? 22.08.05, 11:03
          anahella napisała:

          > Myslalam, ze sprawe zalatwimy na priv, ale skoro nie chciales poczekac az sie
          > wyspie, i porozmawiam z Toba bez nerwow, z jasna glowa i gietkim jezykiem,
          > mozemy to zalatwic natychmiast tu i teraz. Ostatecznie i bez owijania w bawelne
          > .

          I tak powinnas zrobic. Oczywiscie zostalas niejako sprowokowana do ciagniecia sparawy publicznie
          i trudno sie dziwic takiej reakcji... Jednak moim zdaniem nie wazne jest teraz kto ma racje, bo
          mozna to roztrzasac w nieskonczonosc i wkrotce pojawi sie cala masa wpisow tych co "za" i tych co
          "przeciw", tylko..... tylko co to da ?! Dalszy podzial, a zwyciestwo moze byc pyrrusowe. I po co to
          komu ? Czasami nie jest wazne kto ma racje, bo jest to sprawa zbyt subiektywna... Moim zdaniem
          wazniejsze jest wyjscie z sytuacji przy najmniejszej szkodzie dla spraw nadrzednych...
          Jedna z mozliwych wyjsc, to sprobowac jeszcze raz zalatwic sprawe prywatnie, a ten watek
          calkowicie skasowac aby nie prowokowac forumowiczow do zajmowania jakiegokolwiek
          stanowiska

          pozdrowienia dla obu forum astrologicznych
          Makaryna
          • anahella Re: Pocza˛tek wspó?pracy? 22.08.05, 11:30
            makaryna napisa?a:

            >
            > I tak powinnas zrobic. Oczywiscie zostalas niejako sprowokowana do ciagniecia s
            > parawy publicznie
            > i trudno sie dziwic takiej reakcji... Jednak moim zdaniem nie wazne jest teraz
            > kto ma racje, bo
            > mozna to roztrzasac w nieskonczonosc i wkrotce pojawi sie cala masa wpisow tych
            > co "za" i tych co
            > "przeciw", tylko..... tylko co to da ?!

            Da to, ze przy okazji pierwszyzch branzowych plotek nikt nie powie o mnie i osobach, kotre
            zgodzily sie adminowac, ze siedzimy tu po to, by dla zyskow wciskac Pantomasowi
            uztykownikow na komercyjna czesc serwera.


            Dalszy podzial, a zwyciestwo moze byc p
            > yrrusowe. I po co to
            > komu ? Czasami nie jest wazne kto ma racje, bo jest to sprawa zbyt subiektywna.
            > .. Moim zdaniem
            > wazniejsze jest wyjscie z sytuacji przy najmniejszej szkodzie dla spraw nadrzed
            > nych...
            > Jedna z mozliwych wyjsc, to sprobowac jeszcze raz zalatwic sprawe prywatnie, a
            > ten watek
            > calkowicie skasowac aby nie prowokowac forumowiczow do zajmowania jakiegokolwie
            > k
            > stanowiska
            >
            > pozdrowienia dla obu forum astrologicznych
            > Makaryna
            • makaryna Re: Pocza?tek wspó?pracy? 22.08.05, 12:19
              anahella napisała:

              >
              > Da to, ze przy okazji pierwszyzch branzowych plotek nikt nie powie o mnie i oso
              > bach, kotre
              > zgodzily sie adminowac, ze siedzimy tu po to, by dla zyskow wciskac Pantomasowi
              >
              > uztykownikow na komercyjna czesc serwera.
              >

              ...hmmmm plotki, jak swiat swiatem zawsze byly, sa i beda i Ty temu nie zapobiegniesz bez wzgledu
              na to czy cos powiesz, czy nie to i tak zawsze ktos cos sobie pomysli innego niz jest...
              My, forumowicze jestesmy w tej komfortowej sytuacji, ze odpowiadamy tylko i wylacznie za
              samych siebie. Ty natomiast, oprocz tego ze jestes Anahella, jestes jeszcze administratorem tego
              forum, a to naklada na Ciebie pewnego rodzaju ograniczenia, takie ze czasami nie mozesz kierowac
              sie tylko i wylacznie emocjami i wlasnym ego, lecz tzw. dobrem ogolu. Brzmi to moze zbyt
              pompatycznie, ale zauwazylam, ze wielu osobom lezy na sercu rozwoj tego forum i sa do niego
              przywiazane. Byloby ze szkoda aby sprawy natury prywatnej ( jakiekolwiek by one nie byly)
              wprowadzaly rozlam do tej spolecznosci. Powiem inaczej, my forumowicze mozemy sobie
              pofolgowac i powiedziec to i owo. To co Ty powiesz ma ciezszy wymiar i powinnas wywazyc
              konsekwencje tego. Nie znaczy to, ze masz isc na kompromis w kazdej sytuacji, ale jednoczesnie nie
              zawsze udowodnienie swojej racji bedzie pozytywne w dalszej perspektywie.
              Czy chec zapobiezenia jakimkolwiek plotkom ( a te i tak beda) zrownowazy niebezpieczenstwu
              podzialu spolecznosci obu forow ?
              Nawciskajcie sobie z Panto prywatnie ile sie da, ale nie robcie tego tutaj.
              • anastassja z tym sie zgadzam 22.08.05, 16:37
                i kwestia wyboru ksiazek powinna byc tylko decyzja forumowiczow, a kar
                banowania forumowiczow tez nie powinno byc.
                matka forum powinna byc wyrozumiala dla poszukiwan raczkujacych astrologicznie
                forumow i forumek.
                • anastassja Re: z tym sie zgadzam 22.08.05, 16:40
                  nawet jakoby wedle niej ich przemyslenia sa cytatami z ksiazek, ktore nazywa
                  bezmyslnymi. niestety ale w takich sytuacjach swoje ego trzeba schowac w kat.
        • neptus Re: Początek współpracy? 22.08.05, 14:02
          Anahello, podziwiam Twoją cierpliwość. Kogoś, kto sprawy forum roznosi po
          innych forach ja bym ze swojego forum wykresliła natychmiast. Najwyższy czas
          skonczyć z bezczelnością plotkarzy i intrygantów. Nie mam zamiaru nikogo za nic
          przepraszać, bo nikomu nie napisałam niczego, co nie jest prawdziwe.
          Jezeli na stronie Pantomasa pokażą się wątki z forum Jak na gorze, tak na dole,
          ja na swojej stronie napiszę, ze zostały ukradzione. Nie wyrazam zgody na
          umieszczanie moich wypowiedzi w portalu Astrolabium, bo nie dla niego były
          przeznaczone. Nawet, gdyby Pantomas mi za nie zapłacił.
        • dafne04 Re: Początek współpracy? 22.08.05, 23:45
          anahella napisała:

          > > Zyskaja na tym wszyscy tutejsi forumowicze, oraz Ci, ktorzy tu nigdy nie
          zajrza,bo wymiotuja na dzwiek nickow Pantomass i Anahella.
          >
          Myślę, że forum to zawsze będzie odwiedzane przez tych, którzy chcą poznać
          różne stanowiska, poglądy, szkoły, etc., ponieważ jest tu pozytywny "przeciąg",
          o którym napisano poniżej, a wypowiedzi nie po myśli innych (nawet poddane
          autokrytyce i uznane jako niezbyt szczęśliwe), nie są zapisywane do "urojonej,
          czarnej bazy danych". Życzę powodzenia.
      • vasudeva1 Re: Początek współpracy? 22.08.05, 11:45
        W swoim poscie umieszczonym w skasowanym juz wątku napisałem że Panto chce
        rozłamu wśród forumowiczów niniejszego forum, teraz wiem, że taki był jego cel.
        Nie wiem na ile mu to wyszło ale odkrył się całkowicie proponując
        tu "współpracę".
        Panie Panto za młody z ciebie i człowiek i astrolog aby mnie na to nabrać. Mimo
        mojej niewątpliwej sympatii do Astrolabium, jakoś nie mogę się wpisać do
        jakiegokolwiek tam umieszczonego wątku i wiesz co, jest coś co mnie od tego
        wstrzymuje. No i ta baza danych, aby sobie szukać astrologicznego Bliźniaka?
        chyba nie, raczej wygląda mi na to że chcesz miec nie wiem po co Ci potrzebną
        kontrolę nad nierozważnymi (tymi którzy tam umieszczą swoje dane) użytkownikami
        forum. Tak czy inaczej życzę Ci powodzenia, ale nie rób tego nie swoim kosztem.
      • aarvedui Re: Początek współpracy? 22.08.05, 15:52
        to ja tylko napiszę moją opinię.

        uczynienie wszelakich forów płatnymi.hmm....czy w kawiarni pobierają opłatę od
        każdej dyskusji?nie.zarabiają na czymś innym.na klimacie i usługach "dodatkowych"
        jeśli ktoś chciałby taka opłatę wprowadzić - ludzie rychło przenieśliby sie w
        inne miejsca.
        wielu polskich astrologów(i nie tylko) dzieli sie swoją wiedzą bezpłatnie (np.
        Logonia czy bezpłatna werjsa Uranii...moznaby wymieniać...).podziwiam tych ludzi.

        natomiast co do wykorzystania wypowiedzi członków tego forum(wybitnie
        niekomercyjnego - nastawionego na wymianę informacji i wzajemną naukę) na forum
        komercyjny - mnie osobiście śmierdzi bardzo brzydko.
        zastanawiam sie poważnie czy nadal pisać jakiekolwiek komentarze do artykułów w
        astrolabium,bo jak pomyślę,ze kiedyś komuś za coś takiego mogą kazać zapłacić -
        robi mi sie niedobrze.

        nikogo nie skreślam.jeszcze.poczekam jakie czyny i słowa ujawni przyszłość.
    • lilith0 Re: Koniec konfliktow! 22.08.05, 12:57
      Marzy mi się sytuacja bez konfliktów, wzajemnych uraz, obrazania bez powodu.
      Moze kiedys nadejdzie taki czas ? A moze to niemozliwe?

      Juz teraz łatwo zorientować się kto kim jest, kto jest dojrzały emocjonalnie, a
      kto jeszcze musi trochę sie pomeczyć nad własnym rozwojem.

      Pozdrawiam wszystkich serdecznie i cieszę sie, że takie forum istnieje.
    • uranika Re: Spójrzmy na tranzyty 22.08.05, 14:26

      Taki mam już nawyk,że najpierw przyglądam się czasowi rozgrywanej
      akcji.W nocy,czy tuż nad ranem rzadko myśl jest logiczna,chociaż
      często twórcza.
      A więc,co widzimy? Opiekun nocy,Księżyc nocy w okolicach godz.O3 z minutami
      był w zn.kard.Barana,więc o charakterze marsowym.Spontaniczne,nie do końca
      przemyślane reakcje,gorąca wyobrażnia.Władca takiego marsowego Ks.
      jest w VII domu Forum.Takie już jest nasze Forum gorące,szczere i otwarte.
      Ten czas nocnych rozważań-na Ascendencie ze Słońcem w zn.Panny,ale ustawiony
      opozycją do struktury Forum(X dom),która ma tu Urana z Merk.
      i w kw.do Marsa w Strzelcu.Jakieś inne skojarzenia budzi Księżyc
      tranzytujący opozycją Wenus.Planety libido biorące udział w takiej dyskusji
      sugerować mogą także inny podtekst.
    • queenmaya Re: Koniec konfliktow! 22.08.05, 17:27
      I tak Anahello to Forum było, jest i mam nadzieję będzie dalej miejscem, w
      którym (dotąd) nie było zadym ani smrodów, a to rzadka rzecz. Chyba trzeba
      pogratulować szefowej, bo to jej osobowość sprawiła te cuda.
      Nie sądzę, żeby teraz cokolwiek musiało się zmienić, bo tak naprawdę nie stało
      się nic, co by ten porządek trwale zburzyło. Mała burza z piorunami może tylko
      oczyścić atmosferę, więc nie ma co się denerwować.
      Komu to Forum pasuje, ten w nim zostanie, komu nie pasuje, pójdzie gdzie
      indziej. Wolna wola.
      Ja jestem przeciwko zapraszaniu tu Wielkich Sławnych i Nawykłych do Odbierania
      Hołdów. Niech sobie ci Wielcy gromadzą wianuszek zakochanych wielbicieli na
      własnym terytorium. Tu panuje uraniczne hasło wolności, równości i braterstwa.
      Nikt tu nie jest Wielkim Oświeconym, ani nikt nie jest małym i głupim. Tu
      wszyscy jesteśmy równi i uczymy się również na błędach.
      Jeśli Wielcy i Oświeceni czują potrzebę zarabiania na swoim oświeceniu, to niech
      sie zamykają w swoim gettcie. Jeśli ktoś chce im płacić, jego sprawa. Ja nie
      chcę i zostanę tutaj. Dlatego, że nie uważam się za autorytet, który może
      pouczać innych.
      Astrologia w ciągu ostatnich wieków obrosła mnóstwem niezłomnych zasad, w które
      można było wierzyć w erze, gdy autorytety uchodziły za nieomylne świętości. Dziś
      wiara w autorytety upada i dobrze. Astrologię trzeba dziś oczyścić z przekonań
      tychże autorytetów i temu między innymi służy to Forum. Żeby dobrze działało
      musi pozostać otwarte dla każdego.
      W zamkniętym pomieszczeniu łatwo o zaduch. Ja wolę przeciągi, takie jak ten,
      który własnie przewiał to miejsce i odświeżył jego atmosferę.
      Na zakończenie tylko się poskarżę: buuuuuu sad Piszesz, żeby donosić ci na priv,
      gdy ktoś napisze coś co nas wkurza. Jak kiedyś napisałam ci na priv, że jeden
      koleś zarzucił mi, że dla mnie astrologia to zwykłe wróżbiarstwo i zapytałam, co
      mam zrobić, bo nie chcę tu przelewu krwi, to napisałaś do mnie, że jestem dużą
      dziewczynką i sama muszę sobie poradzić. Więc połknęłam tę żabę, ale do dziś mi
      się ona paskudnie odbija (bo przecież jestem pamiętliwym Skorpionem)...
      I jeszcze jedno - mały cytacik: "I nie pisz, ze Twoj horoskop jest winny. Za
      duzy jestes chlopiec by zaslaniac sie Marsem_gdzies_tam, tranzytem
      Urana_przez_ktorys_dom i heksagramem z gora i zrodlem".
      Przypominam jeszcze raz złotą zasadę astrologii ezoterycznej: horoskop niczego
      nie powoduje ani nie wymusza, a planety ani gwiazdy nie mają nad nami żadnej
      władzy. Horoskop to wyłącznie narzędzie pomiarowe, służące do "mierzenia" naszej
      karmy i naszego charakteru. Jeśli ktoś ma Marsa gdzieś, to ten Mars nim nie
      włada i nie powoduje jego agresji. Ten Mars tylko ją demaskuje. Tak więc nic nie
      da się zwalić na horoskop. Tak jak nie można zwalić na termometr winy za
      wywołanie gorączki. Niestety...
      • labrom Re: Koniec konfliktow! 22.08.05, 17:54
        Tak, tak wolna wola... Tu będziemy dalej rozmawiać o Astrologii, dalej bedziemy
        sie uczyć Astrologii. Demokracja panuje na tym forum i bedzie dalej panowała,
        bo nie jest to forum tylko dla elity. Dąsy można sobie robić u siebie na
        swoich stronach.
        Anahella wykazała sie wg mnie dużą klasą,że umiała manipulacje przeciąć i
        powiedziec jasno czego oczekuje i na co można liczyć jeśli chodzi o jej forum.
        Bezszczelnością jest manipulowanie Admminką i administratorami tego forum po to
        żeby kosztem forum Anahelli wyprowadzic swoje podupadłe forum na tzw "szczyty
        popularnosci".Czyżby zazdrosć zżerała?
        Rzeczywiście mi też nigdy nie udało sie zalogować na forum astrolabium. Pewnie
        tylko elita umiała to zrobić hehe A teraz ludzie bedą musieli za to płacic.
        Ależ sie pan cenisz ho ho
      • potrek Re: Koniec konfliktow! 23.08.05, 09:09
        queenmaya napisała:

        Ja jestem przeciwko zapraszaniu tu Wielkich Sławnych i Nawykłych do Odbierania
        > Hołdów. Niech sobie ci Wielcy gromadzą wianuszek zakochanych wielbicieli na
        > własnym terytorium. Tu panuje uraniczne hasło wolności, równości i braterstwa.
        > Nikt tu nie jest Wielkim Oświeconym, ani nikt nie jest małym i głupim. Tu
        > wszyscy jesteśmy równi i uczymy się również na błędach.

        Ponieważ jestem za równoscią tego forum to nie widze powodu by wielcy i sławni
        nie mieli mozliwosci tu swych wypowiedzi. Bo jak równość i braterstwo to ja to
        rozumiem że kazdy nawet ten najwiekszy może tu swobodnie zajrzeć i zamieścic
        swoja opinie .Nikt tu nie jest Wielkiem Oświeconym i mam nadzieje że nie będzie
        ale tak jak to odebrałem to ci bardziej znani autorzy publikacji
        astrologicznych są nie zabardzo mile widziani.Bo od razu zakładasz ze bedą
        prawić nam morały oraz zaraz bedzie grupa składajaca im hołd.Najpierw ten znany
        musiałby tu wejsć i coś skrobnąć bym mógł ocenić czy to zdrowe czy nie dla tego
        forum .A tak to juz przed przekroczeniem progu tego forum ci wielcy jakby juz
        byli wyproszeni sad
        Pozdrawiam potrek sad
        • moris6 Re: Koniec konfliktow! 23.08.05, 09:44
          potrek napisał:

          > Ponieważ jestem za równoscią tego forum to nie widze powodu by wielcy i sławni
          > nie mieli mozliwosci tu swych wypowiedzi. Bo jak równość i braterstwo to ja to
          > rozumiem że kazdy nawet ten najwiekszy może tu swobodnie zajrzeć i zamieścic
          > swoja opinie .

          Masz rację Potrek... z tym że mam jedną uwagę. Ci wielcy i sławni staną się
          równi ze wszystkimi innymi użytkownikami forum jeżeli ukryją swoje nazwiska.
          Kiedys przeszkadzało mi używanie nicków a teraz coraz cześciej przekonuję sie o
          zaletach tego rozwiązania. O osobach publicznych mamy przeważnie wyrobione
          zdanie lub określone nastawienie i nie wnikam czy ono jest prawidłowe. To
          nastawienie wpływa mocno na późniejsze bezpośrednie kontakty z tą osobą, a więc
          bardzo przeszkadza, bo jedni padną na kolana przed autorytetem wstydząc się
          powiedzieć cokolwiek a inni zaczynają atakować.
          Osoba znana jak najbardziej może być na forum ale w taki sposób aby nie można
          było jej zidentyfikować. NIech zaczyna od zera budować swój wizerunek będzie to
          sytuacja dużo zdrowsza i myślę że to miała na myśli queenmayagdy pisała:

          > Ja jestem przeciwko zapraszaniu tu Wielkich Sławnych i Nawykłych do Odbierania
          > Hołdów. Niech sobie ci Wielcy gromadzą wianuszek zakochanych wielbicieli na
          > własnym terytorium.

          moris
          • queenmaya Re: Koniec konfliktow! 23.08.05, 12:24
            moris6 napisał:


            > O osobach publicznych mamy przeważnie wyrobione
            > zdanie lub określone nastawienie i nie wnikam czy ono jest prawidłowe. To
            > nastawienie wpływa mocno na późniejsze bezpośrednie kontakty z tą osobą, a więc
            > bardzo przeszkadza, bo jedni padną na kolana przed autorytetem wstydząc się
            > powiedzieć cokolwiek a inni zaczynają atakować.

            Dzięki, właśnie to miałam na myśli, tylko nie wyraziłam tego tak jasno.
            Ale jeszcze coś - to forum ma swoją założycielkę i to do niej należy zarządzanie
            tą grupą.

            UWAŻAM, ŻE PODEJMOWANIE JAKICHKOLWIEK DECYZJI ZA JEJ PLECAMI I BEZ JEJ WIEDZY
            JEST NIEDOPUSZCZALNE.

            Do Forum oczywiście każdy może przyjść bez zaproszenia, bo to Forum otwarte i
            dla każdego. I nie ma tu równych ani równiejszych. Tymczasem zapraszanie osób
            znanych odbywa się z wielkimi iście królewskimi ceremoniałami, co już raz tu się
            zdarzyło i zakończyło awanturą (nie miałam wtedy dostępu do Internetu i o całej
            tej hecy dowiedziałam się dopiero w czerwcu, ale nie chcę wywlekać tej sprawy).
            Jak widać udzielają się tu rózne osoby, nawet o znanych nazwiskach, ale żadna z
            nich nie została tu wprowadzona po licznych i uroczystych zapowiedziach, że oto
            król idzie i po odtrąbieniu fanfar przez świtę wiernych wielbicieli. Kto chciał,
            to przyszedł, przedstawił się lub nie i zabrał głos na zasadzie równości.
            I tylko o to mi chodzi, a nie o to, że ktoś może tu być, a kto inny nie.
            • neptus Re: Koniec konfliktow! 23.08.05, 13:41
              Ano właśnie. To forum jest takie, jakie jest, dzięki jego założycielce i tylko
              ona ma prawo ustalać jego zasady. Jeżeli kotokolwiek z uczestników ma swojego
              idola, może go PRYWATNIE zachęcać do udziału w forum ale wyłącznie we WŁASNYM
              imieniu, a nie w imieniu właścicielki forum czy ogółu uczestników. Zapraszając
              znajomego zawsze ryzykujemy, że może mu się to miejsce nie spodobać, albo jego
              zachowanie nie spodoba się innym ludziom i jeżeli tak się stanie, osoba
              zapraszająca może jedynie zastanowić się nad własnym brakiem rozeznania, a nie
              zgłaszać pretensje do innych ludzi, że mają odmienny gust.
              Podejmowanie decyzji w imieniu czyimkolwiek kompromituje jedynie tego, kto je
              podejmuje, bo sugerując komuś, że ma do tego prawo, przedstawia się mu jako
              niezbyt rozgarnięty oszust.
              • potrek Re: Koniec konfliktow! 23.08.05, 14:44
                Też jestem za przychodzeniem tu tych znanych. A także za tym bym nie wiedział
                że to znanay mistrz bo to z pewnością mnie by onieśmielało w pisaniu.Na
                początku jak tu zajrzałem to niewiedziałem że osoby znane i szanowane w
                środowisku tu zaglądają i też piszą posty.Może dlatego tak z kopyta zamieściłem
                swój pierwszy post.Gdybym to wiedział to niewiadomo czy tak odrazu bym to
                zrobił .
                Pozdrawiam potrek
            • uranika Re: Koniec konfliktow! 23.08.05, 15:20
              queenmaya napisała:

              > Do Forum oczywiście każdy może przyjść bez zaproszenia, bo to Forum otwarte i
              > dla każdego. I nie ma tu równych ani równiejszych.

              Nareszcie zapanowała jasność w tym temacie,wypada tylko dodać:

              Felix, qui potuit rerum cognoscere causas - szczęśliwy, kto zdołał poznać
              przyczyny wszechrzeczy. Wergiliusz.

              • anahella Znani astrolodzy na forum 23.08.05, 16:00
                Zeby brac udzial w naszych dyskusjach trzeba miec konto w portalu i chciec rozmawiac o
                astrologii, zachowujac zasady netykiety.

                Nic wiecej nie trzeba. Nie trzeba miec znanego nazwiska, dyplomu przyznanego przez wielkiego
                mistrza, uznania tlumow itp, publikacji na koncie.
                W koncu mamy tu kilka znanych postaci z polskiego srodowiska astrologicznego i te osoby jakos
                nikomu tu nie przeszkadzaja, a nawet wprost przeciwnie - czesto prostuja zawile mysli
                poczatkujacych i rzetelnie odpowiadaja na pytania.

                Roznorodnosc gosci forum jest zaleta. Tak jak wyzej napisano - panuje tu przeciag, wiec nawet
                gdy atmosfera kwasnieje to mozna ja szybko wywietrzyc.

                Kika razy zapytano mnie czy zaprosic tu kogos znanego. Oczywiscie, zawsze mozna zaprosic
                kazdego: znanego i nieznanego.
                Jednak nie widze powodu, by bywanie mialo byc przedmiotem targow. Za bardzo szanuje znane
                postacie z polskiego srodowiska astrolgicznego bym kupczyla ich osoba na tym forum. Zechca, to
                przyjda. Nie zechca - szkoda.

                Powiem szczerze: nienawidze ukladzikow, koterii i koalicji. Propozycje typu "ty mi to, a ja ci tamto"
                pachnie przedwyborczymi ukladami w polityce. Jezeli zatem komus przyjdzie do glowy zaprosic tu
                kogos znanego niech pamieta, ze znanym nazwiskiem tu nie zahandluje i nic ode mnie w zamian
                nie zatrzyma.
                • wasza_bogini Re: Znani astrolodzy na forum 23.08.05, 16:12
                  z tego co piszesz wyczuwa sie klimat wagowo-byczy twojego horoskopuwink
                  • anahella Re: Znani astrolodzy na forum 23.08.05, 21:03
                    wasza_bogini napisała:

                    > z tego co piszesz wyczuwa sie klimat wagowo-byczy twojego horoskopuwink

                    Bingo! wink
                    • wasza_bogini Re: Znani astrolodzy na forum 23.08.05, 21:44
                      to nie bingo. ja to wiemwink
    • light8 Re: Koniec konfliktow!-anahella 22.08.05, 18:58
      Jestem pod wielkim wrazeniem Twojej osobowosci.

      Tylko tyle chcialem dodac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja