Pora na dobranoc, czyli jak sie regenerowac

24.08.05, 23:51
Oczywiscie badamy os II-VIII.
U mnie te os podkresla Neptun (II) i Ksiezyc (VIII). Stad pewnie jestem duzo
sniacym spiochem.

Zawsze mnie zastanwialo jakie uklady maja ludzie, ktorzy regeneruja sie
poprzez aktywnosc fizyczna lub intelektualna.
    • makaryna Re: Pora na dobranoc, czyli jak sie regenerowac 25.08.05, 00:42
      anahella napisała:

      > Oczywiscie badamy os II-VIII.
      > U mnie te os podkresla Neptun (II) i Ksiezyc (VIII). Stad pewnie jestem duzo
      > sniacym spiochem.
      >
      > Zawsze mnie zastanwialo jakie uklady maja ludzie, ktorzy regeneruja sie
      > poprzez aktywnosc fizyczna lub intelektualna.

      To mnie zastanowilo, co napisalas... nigdy nie patrzylam na os II-VIII dom jako regeneracje... i
      owszem sam VIII dom.
      I odkrylam cos niezwyklego. Otoz przez ostatnie 5 lat mieszkalam w miejscu, ktorego wszyscy
      znajomi mi zazdroscili, wspaniale widoki lasy, gory, morze....i sielankowa cisza.
      Tylko, ze byl jeden problem: mialam problemy ze snem !!! Budzilam sie po nocach, nie moglam
      zasnac...
      Ostatnio przeprowadzilam sie do centrum: Pod oknami tramwaje do poznej nocy, codzienne mycie
      ulic maszynami (miedzy 1 a 2 w nocy), zgielk i wrzawa, samochody, motory, nad ranem wywozka
      smieci, a ja.... spie jak niemowle, zrelaksowana na drugi dzien, wypoczeta....nawet cera mi sie
      poprawila smile

      I teraz patrze na moje kolko: II dom we lwie Uran w opozycji do Slonca (i Merkurego) w VIII
      Poniewaz wladcy Lwa i Wodnika sa w opozycji do wlasnych znakow, czy to moznaby uznac, ze moja
      regeneracja odbywa sie w warunkach odwrotnych od uznanych za regenerujace?
      To taka moja nowa teoria smile
      • all2 Re: Pora na dobranoc, czyli jak sie regenerowac 25.08.05, 03:14
        Fajna teoria smile Ale ja myślę, że tu idzie o częstotliwości, do jakich ktoś jest dostosowany, w tym wypadku na osi 2-8. Zbyt niskie męczą tak samo jak zbyt wysokie. Jak ktoś z natury chodzi szybko to męczy się chodząc wolno, jak ma aspekt Merkury-Uran to męczy go rozmowa z kimś kto za wolno myśli albo mówi, itp. Z Uranem, Wodnikiem i Merkurym na tej osi to raczej trudno wypocząć w sielankowych warunkach, bo organizm nie jest się w stanie do takich dostosować, są dla niego nienaturalne. Centrum miasta, hałas i ciągły ruch, o, to zupełnie co innego big_grin W naturalnym zodiaku na osi 2-8 jest Byk i Skorpion, dlatego relaks kojarzy się z nieruchomością, spokojem i łonem natury. U mnie w tej osi biorą udział Ryby i Uran z Plutonem, więc żeby odpocząć, to najpierw muszę się nakręcić i zmęczyć do zupełnego wyczerpania, a regeneruję się tylko w samotności.
        • czupakabra27 Re: Pora na dobranoc, czyli jak sie regenerowac 25.08.05, 10:40
          no to chyba poproszę Was o jakieś podpowiedzi.praktycznie ciągle czuję sie
          zmęczona, rozmemłana i nie umiem podnieść swojej energii na zadowalajacy mnie
          poziom. Moja oś II - VIII to: dom II Waga (mam tu Plutona, który przecież ma w
          sobie pierwiastek Feniksa!)a dom VIII w Baranie (pusty).odnowa sił przez
          twórczość? dobrze myślę?

          VII dom w Rybach - pusty.

          • moris6 Re: Pora na dobranoc, czyli jak sie regenerowac 25.08.05, 11:29

            Opozycja II-VIII jest ważna ale nie zapominajmy o V domu. Dopiero z niego możemy
            świadomie sterować opozycją II-VIII lub przynajmniej starać się to robić. Relaks
            jest wytworzeniem wokół siebie takich warunków pod wpływem których doznajemy
            przyjemności i radości. Przyjemność i radość sama w sobie nie ładuje naszych
            akumulatorów ale jest katalizatorem uwalniącym blokady energetyczne co w efekcie
            prowadzi do swobodnego przepływu energii przez osrodki energetyczne naszego ciała.

            Jak się regenerować na bieżąco?
            Odnaleźć radość we wszystkim co się robi.
            Fajna teoria smile)

            • czupakabra27 Re: Pora na dobranoc, czyli jak sie regenerowac 25.08.05, 11:45
              jeśli mam w V domu Merkurego(jeszcze Koziorożec) i Księżyc (już Wodnik) to
              radosna regeneracja powinna chyba następowac przez gadanie przez sensmile))

              > Jak się regenerować na bieżąco?
              > Odnaleźć radość we wszystkim co się robi.
              > Fajna teoria smile)

              jestem fanką tej teoriismile
              • moris6 Re: Pora na dobranoc, czyli jak sie regenerowac 25.08.05, 14:54
                czupakabra27 napisała:

                > > Jak się regenerować na bieżąco?
                > > Odnaleźć radość we wszystkim co się robi.
                > > Fajna teoria smile)
                >
                > jestem fanką tej teoriismile

                tylko nie zdradź tego swojemu szefowi wink
                • czupakabra27 Re: Pora na dobranoc, czyli jak sie regenerowac 25.08.05, 15:03
                  > tylko nie zdradź tego swojemu szefowi wink

                  niestety, krótko po rozpoczęciu pracy naiwnie podzieliłam się moim entuzjazmem z
                  prezesem. powiedział, że nawet jemu nie chce sie przyjeżdżać do firmy, więc mnie
                  nie rozumie. pół roku później porzuciałm tę robotę gdyż atmosfera stała nie do
                  wytrzymania.nie dajcie się zwieść wydawnictwom dziecięcymwinkdo dziś staram się
                  zregenerować...
                  • czupakabra27 do morisa 25.08.05, 22:53
                    tak sobie dumam nad tą moja osią II-VIII i niemożnoscią wykrzesania z siebie
                    energii i wykombinowałam, że powstajacy z popiołów Pluton w domu II w kochającej
                    sztukę i piękno Wadze i dom VIII w dynamicznym Baranie, to może np.regeneracja
                    poprzez taniec. zawsze chciałam nauczyć się tańczyć tangosmile
                    a może jakis inny trop?
                    • anahella Re: do morisa 26.08.05, 00:20
                      czupakabra27 napisała:

                      > a może jakis inny trop?

                      Pluton, czyli seks? smile
                      • czupakabra27 do anahelli 26.08.05, 09:53
                        smile))))
                        piękny i żywiołowy seks!
                        • janina62 Re: do anahelli 26.08.05, 10:13
                          uprawianie hobby jest sposobem na regenerację?jesli tak to gdzie jest to hobby
                          w horoskopie? czy mozna ująć je w ramy interpretacyjne?
                          • anahella Re: do anahelli 27.08.05, 02:31
                            janina62 napisała:

                            > uprawianie hobby jest sposobem na regenerację?jesli tak to gdzie jest to hobby
                            > w horoskopie? czy mozna ująć je w ramy interpretacyjne?

                            Hobby i pasje to raczej dom XI. Tam mamy rowniez naszych ulubionych bohaterow.
                            Popatrzcie na swoje domy XI i skonfrontujecie z ulubionymi postaciami z
                            literatury i filmu. Pasha sama w sobie jest uraniczna, tu mozna przekroczyc
                            kazda granice. Wiejska gospodyni domowa moze byc znawca w dziedzinie ornitologii
                            (wystarczy ze bedzie obswerwowac jaskolki w swojej oborze), pani prezes wielkiej
                            kompanii moze po godzinach oddawac sie haftowi krzyzykowemu (do tego trzeba
                            tylko tamborka, igly i nitek)

                            Pluton, dom 8 i Skorpion to juz nie pasja, to obsesja. Uraniczny 11 dom to
                            przelatywanie ponad szlabanami postawionymi na granicach. Plutoniczny 8 dom to
                            rozjezdzanie czolgiem tychze szlabanow.
                            • anahella errata 27.08.05, 03:32
                              anahella napisała:

                              > Pasha sama w sobie jest uraniczna

                              Chodzi oczywiscie o pasjesmile
                            • wasza_bogini Re: do anahelli 27.08.05, 22:50
                              a ja mam plutona w 8smile
                    • moris6 Re: do morisa 26.08.05, 11:09
                      czupakabra27 napisała:

                      > tak sobie dumam nad tą moja osią II-VIII i niemożnoscią wykrzesania z siebie
                      > energii i wykombinowałam, że powstajacy z popiołów Pluton w domu II w kochające
                      > j
                      > sztukę i piękno Wadze i dom VIII w dynamicznym Baranie, to może np.regeneracja
                      > poprzez taniec. zawsze chciałam nauczyć się tańczyć tangosmile
                      > a może jakis inny trop?

                      Oooo!!!! Widzę że mamy chyba identycznie ułożone osie i domy smile
                      I też chciałem tańczyć, nie tylko tango.
                      Nie wiem jak ty ale ja mam V dom w Koziorożcu i Asc w Pannie wiec taki trochę
                      sztywny gościu ze mnie. Oczywiście u ciebie zależy to od relacji władców planet
                      domów II,V,VIII. U mnie ruch fizyczny wpływa ogólnie dobrze na samopoczucie,
                      problem w tym że nie chce mi się za dużo ruszać wink
                      Ogólnie moj organizm ma problem z utrzymaniem odpowiedniego poziomu
                      energetycznego, bardzo szybko sie wyziębia, nie lubi wiatru i zimna. Także w
                      następnym wcieleniu poprosze o materializację gdzies w basenie Morza Śródziemnego smile
                      Jeżeli chodzi o regeneracje może spróbuj to co działa na mnie. Przede wszytkim
                      bezruch (Vd. Koziorożec), siedząc wyprostuj kręgosłup (bardzo ważne), uspokój
                      myśli, a jeżeli ci nie wychodzi licz barany od tyłu. 15 minut starczy.
                      • czupakabra27 Re: do morisa 26.08.05, 12:42
                        rzeczywiście, osie mamy identycznesmile)) mój V dom jest fifty fifty w Koziorożcu i
                        Wodniku.władcy domów ustawili się:władca II - Wenus w Wodniku d. VI, władca V -
                        Saturn w Lwie d.XII, władca VIII Mars w Strzelcu d.IV.
                        zawsze uwielbiałam tańczyć, noc była dla mnie za krótka. zawsze tez chciałam się
                        zapisac na jakiś kurs tańca (najbardzie tango ale niekoniecznie) i miałam
                        problem ze znalezieniem partnera. wcale nie dlatego, że jestem paskudna, po
                        prostu faceci w moim otoczeniu są trochę sztywni (ja też mam Asc w Pannie wiec
                        to nie żaden przytykwink,a taniec to emocje, rytm, melodia, złącznie w tańcu z
                        drugim człowiekiem. jak dotąd nie wyszło, ale nie tracę nadzieji, bo zauważyłam,
                        że ruch bardzo podnosi jakość mojego życia, tylko nie zawsze chce mi sie zmusić.
                        ja też nie znoszę zimna. brrrr... trudno mnie namówić na zimowy wyjazd.
                        najszybciej marzną mi stopy i choroba gotowa. nie chciałabym czekać na przyszłe
                        życie z realizacją marzeń, a marzy mi się tak jak Tobie: płd Francji, Włochy,
                        Hiszpaniasmile
                        dzięki za receptę na doładowanie akumulatorów, mój kręgosłup tylko czeka na taki
                        odpoczynek.

                        a solarnie jesteś...?

                        pzdr.


                        od czegoś trzeba zacząć
                        • moris6 Re: do morisa 27.08.05, 15:26
                          czupakabra27 napisała:

                          > a solarnie jesteś...?

                          Waga, a Ty początek Koziorożca?

                          • czupakabra27 Re: do morisa 27.08.05, 16:01
                            taksmile
                      • anahella Re: do morisa 27.08.05, 02:36
                        moris6 napisał:

                        > Nie wiem jak ty ale ja mam V dom w Koziorożcu i Asc w Pannie wiec taki trochę
                        > sztywny gościu ze mnie.

                        Probowales tai-chi? Co prawda nie jest to taniec, ale przy takim ukladzie
                        powinno Ci sie spodobac. Pisales o sztywnym kregoslupie - w fomach tai-chi
                        kregoslup nie jest obciazony, a Panna na Ascendencie na pewno doceni dokladnosc
                        ruchow kazdej czesci ciala.

                        W ogole tai-chi jest dosc uniwersalne. Dla mnie - leniucha (Asc i Mars w Wadze)
                        - jest rewelacyjne. Tylko mi tej Panny troche brak, wiec szybko sie zniechecam.
                        • moris6 Re: do morisa 27.08.05, 15:35
                          anahella napisała:
                          > Probowales tai-chi? Co prawda nie jest to taniec, ale przy takim ukladzie
                          > powinno Ci sie spodobac.
                          Oj podoba sie, podoba. Ćwiczenia w sam raz dla leniuchów.
                          Choć poczatki były trudne, całe szczęście kurs był w fajnym towarzystwie i
                          nauczyciel też super. Przy okazji polecam Katarzyne Miernicką - nazwiskiem sie
                          nie sugerować.

                          > W ogole tai-chi jest dosc uniwersalne. Dla mnie - leniucha (Asc i Mars w Wadze)
                          > - jest rewelacyjne. Tylko mi tej Panny troche brak, wiec szybko sie zniechecam.

                          Mnie bardziej zniechęca moje mieszkanie, troche za krótkie. Zaczynając na
                          balkonie ląduję prawie w szefie smile.
                          • czupakabra27 Re: do morisa 27.08.05, 16:10
                            > Mnie bardziej zniechęca moje mieszkanie, troche za krótkie. Zaczynając na
                            > balkonie ląduję prawie w szefie smile.

                            mam to samosad w mojej klitce, mogę uszkodzić ciało swoje, lub kota.
                            tai-chi chyba najlepiej ćwiczyć na świeżym powietrzu, więc (przynajmniej wiosną
                            i latem) problem mikrego metrażu odpadasmile
          • janina62 Re: Pora na dobranoc, czyli jak sie regenerowac 25.08.05, 11:40
            Asc to witalność zewnętrzna a Słonko to witalność sama w sobie;
            jak ważne jest Słonce ze swoimi potencjałami, wskazuje np.tranzyt po nim
            Saturna /wtedy nie da się niczego zregenerować, trzeba okazać pokore wobec
            słabości/
            położenie słonka może być ważne; np.w XIId.najlepiej wypoczywa się w
            samotności,a do tego np.jeszcze w Raku ,czyli w swoim domu ; regeneracja
            polega na zorganizowaniu sobie piżamowego dnia/ niektórzy chodza nago...he/
            pzdr
            • zeta23 Re: Pora na dobranoc, czyli jak sie regenerowac 26.08.05, 14:06

              U mnie jest prosto i nieskomplikowanie.Regeneruję sie poprzez czytanie,ciekawe
              rozmowy,muzykę,zabawe-własnie taniec.Ach dużo by tego pisać..
              I jasno mam to widoczne w kółku; wenus w koniunkcji z jowiszem, jowisz w
              koniunkcji ze słoncem, merkury na DSC w połsekstylu z wenus i wszystko w VII i
              VIII d.
              Trochę hamuje mnie ksiezyc, który siedzi sobie w IV d. w rybach, wiec jak
              czuję,że mam nadmiar wrażeń to wycofuję sie jak przystało na raka i lubie sobie
              posiedzieć w domku przy rodzinie.




              "Jest tylko jedna droga, która wiedzie człowieka do prawdziwej doskonałości:
              twarda szkoła życia."
              Albert Einstein
      • anahella Re: Pora na dobranoc, czyli jak sie regenerowac 27.08.05, 02:43
        makaryna napisała:

        > nigdy nie patrzylam na os II-VIII dom jako
        > regeneracje... i
        > owszem sam VIII dom.

        Dom II to nie tylko kasa. To nasze *zasoby*. Zasoby finansowe, ale tez i
        zyciowe. Zycie daje Slonce, ale Wenus (ta bykowa) je uzupelnia.
    • monkamaj Re: Pora na dobranoc, czyli jak sie regenerowac 27.08.05, 07:59
      witam
      u mnie oś 2-8 to strzelce-bliźnięta, w domu 2 neptun opozycja do wenus, oraz na
      styku pierwszego i drugiego - koniunkcja jowisza z uranem, natomiast 5 dom
      zaczyna się w rybach i jest pusty
      co mnie relakusje? na pewno czytanie książek!! nie ma to jak zatopić się w
      jakąś ciekawą lekturę i zacząć zyć życiem bohaterów wink to na pewno ten
      neptun... na pewno odpoczywam przy takich domowych opbrządkach jak pieczenie
      gotowanie, ale to tylko pod warunkiem ze mam na to ochotę a nie że muszę, na
      szczęście przyszły mój mąż nie jest zwolennikiem obiadków na codzień więc jest
      szansa, że gotowanie pasja pozostanie (dodam, że jako solarny byk też widzę
      tego plusy - za leniwa by gotowac codziennie, ale jak już cos zrobię to z
      chęcia sama się poczęstuję), poza tym ruch, jechac w góry czy nad morze -
      wybieram góry, lubię się zmęczyć, ale nie spieszyć, dlatego nie nadaję się do
      gier zespołowych, gdzie trzeba być ciągle aktywnym, biegać, krzyczeć, a poza
      tym nie lubie odpowiedzialności zbiorowej, wolę sama cos spie..zyć niż byc zła
      na siebie lub kogos z druzyny, więc jesli sport to tylko taki jak wycieczki
      rowerowe, piesze wedrówki, podczas których można sobie porozmawiac lub
      pokontemplowac naturę smile)
      aha, no iże mam ryby na szczycie 5 to jednak wolę domowe zacisze, wypady z
      przyjaciółmi niż szalonre imprezy lub zorganizowane wycieczki, ble..
      • uranika Re: Pora na dobranoc, czyli jak sie regenerowac 28.08.05, 12:22

        Kiedyś, moja regeneracja,to przed zaśnięciem odpowiednia
        do stanu ducha lektura.
        Od wielu lat jednak przed nocą ruch na powietrzu.
        Szybki krok nawet z podskokami brzegiem morza niezależnie
        od pogody(sztormowa zupełnie nie przeszkadza,a nawet lepiej).
        Poza tym wychowanie w siodle,dało mi b.wiele i po latach
        doceniłam ten sport,więc często ciągnie mnie do dosiadania rumaka.
        Gdy w Strzelcu(IX dom)Jowisz kon.MC naturalnie-przyjemność w ruchu.
    • neptus Re: Pora na dobranoc, czyli jak sie regenerowac 28.08.05, 16:18
      domy 2-8 jako regeneracja? Ja mam Slonce/Pluton, wiec regeneruje sie znakomicie
      ale domy 2-8 mam zamkniete w Kozle i Raku - to dwie dziedziny, ktore spedzaja
      mi sen z powiek, powoduja depresje, zniechecenie do zycia i dzialania i ktorych
      unikam jak ognia. uncertain Konia z rzedem, kto mnie zregeneruje na tej linii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja