Mogę o coś spytać?

27.08.05, 14:19
Tak bez cienia złośliwości... Wy tak na poważnie?
.
    • moris6 Re: Mogę o coś spytać? 27.08.05, 15:01
      Ależ skąd... tylko sobie żartujemy smile
      • hauabaua Re: Mogę o coś spytać? 27.08.05, 15:06
        Ufff... ;]
        .
    • anahella Re: Mogę o coś spytać? 28.08.05, 02:31
      Alez skad! Te prawie 18 tysiecy wpisow to tylko takie udawanie ze sie tym
      zajmujemy wink
    • queenmaya Re: Mogę o coś spytać? 28.08.05, 14:39
      A tak w ogóle to nauka już dawno udowodniła, prawda?
      Znamy te gadki na pamięć i nie mamy ochoty poświęcać czasu na dyskutowanie po
      raz nie wiadomo który z "racjonalistyczną" niewiedzą, złą wolą i ignorancją.
      Więc błagam, jeśli wpadł ci do głowy pomysł, żeby nas, ciemną i zabobonną masę
      naukowo oświecać, to odpuść i idź z tym gdzie indziej. Na przykład na portal
      Racjonalista, tam są sami oświeceni i na pewno poczujesz się tam jak u siebie.
      • anahella Re: Mogę o coś spytać? 28.08.05, 14:43
        Nie ma o co sie denerwowac. Pytanie nalezy traktowac jako zart, i zadziwienie ze
        ktos zajmuje sie czym tak nieznanym szerszym kregom, jak astrolgia.
        • hauabaua Re: Mogę o coś spytać? 29.08.05, 07:56
          Dokładnie. Żeby nie było wątpliwości, napisałem wprost, że nie zamierzam być
          złośliwy, zresztą chyba niewiele by Was to obeszło. Ale jak widać u niektórych
          lęk przed Inkwizycją wciąż nie wygasł. wink

          A zaskoczony jestem, przyznaję. Swoją drogą chętnie podyskutowałbym na temat
          astrologii, oczywiście zajmując pozycję sceptyczną, ale bez zamiaru nawracania
          kogokolwiek.
          .
          • anahella Re: Mogę o coś spytać? 29.08.05, 08:07
            hauabaua napisał:

            > Swoją drogą chętnie podyskutowałbym na temat
            > astrologii, oczywiście zajmując pozycję sceptyczną, ale bez zamiaru nawracania
            > kogokolwiek.

            Zanim zaczniesz dyskusje powinienes zapoznac sie z podstawowymi pojeciami z tego
            zakresu: czym jest znak zodiaku, czym sie rozni od gwiazdozbioru, dlaczego *nie
            ma* trzynastego znaku zodiaku, zrobic przykladowy horoskop i wtedy rozmawiasz
            jak rowny z rownym.

            Kazdy z nas ma za soba wiele dyskusji na ten temat, za kazdym razem przeciwnicy
            w rozmowie wykazywali brak podstawowych wiadomosci czyniac dyskusje niemozliwa,
            bo trudno rozmawiac ze slepym o kolorach.

            Polecic jakas lekture?
            • hauabaua Re: Mogę o coś spytać? 29.08.05, 08:42
              Z pokorą przyznaję Ci rację. wink
              Z zerową wiedzą nadaję się tylko do roli "ciemnego racjonalisty". Jeśli możesz
              coś polecić, to polecaj.
              Pozdr.
              .
              • anahella Re: Mogę o coś spytać? 29.08.05, 18:39
                hauabaua napisał:

                > Z pokorą przyznaję Ci rację. wink

                Ciesze sie, choc jeden racjonalista uwaza, ze powinien sie znac na temacie, o
                kotrym chce dyskutowacsmile

                > Jeśli możesz coś polecić, to polecaj.

                Najpopularniejsza polska ksiazka o astrologii: R. Prinke, L. Weres "Mandala
                zycia". Na pewno w kazdym antykwariacie, na allegro czy w bibliotekach jest
                dostepna, bo swego czasu miala duzy naklad.

                W pierwszej kolejnosci:
                1. Naucz sie symboli astrologicznych, kolejnosci znakow (od Barana poczawszy) i
                przynaleznosci: ktory znak jest z jakiego zywiolu i z jakosci. Potem wladcy
                znakow (obecni, czyli z Uranem, Plutonem i Neptunem). Z takim przygotowaniem
                zacznij czytac "Mandale" - bedzie Ci latwiej.

                Pewnie nie bedzie Ci sie chcialo recznie kreslic kosmogramu, wiec sciagnij
                program astrologiczny (np. demo Uranii z www.astrologia.pl). Wklep swoje dane i
                badaj czy podoba Ci sie idea Twojego Ascendnetu, Medium Coeli itp.

                Mozesz trafic na roznego rodzaju formulki w tekstach znalezionych w internecie:
                "Saturn w 5 domu - brak dzieci, Mars w 1 domu - blizny na twarzy, Wenus w
                Bliznietach - dwa malzenstwa". To jest jest material do pracy, do rozmyslania, a
                nie gotowe recepty interpretacyjne.

                Bardzo powaznie polecam Ci ww. wymieniona lekture. Prawdopodobnie sie
                zniechecisz dosc szybko, ale mozliwe ze Ci sie spodoba. Jesli nie mialbys dosc,
                to jest tu watek o innych ksiazkach, ktore szanujacy sie astrolog przeczytac
                powinien:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=8479497
                • queenmaya Re: Mogę o coś spytać? 29.08.05, 18:56
                  anahella napisała:

                  > Ciesze sie, choc jeden racjonalista uwaza, ze powinien sie znac na temacie, o
                  > kotrym chce dyskutowacsmile

                  A wcale nie jedyny, ja tez takiego spotkałam!!!! Ale nie wiem jak mu idzie
                  edukacja, bo miał się dokształcać w wakacje, ale jeszcze się nie odezwał.
                  • anahella Re: Mogę o coś spytać? 29.08.05, 19:11
                    queenmaya napisała:

                    > A wcale nie jedyny, ja tez takiego spotkałam!!!! Ale nie wiem jak mu idzie
                    > edukacja, bo miał się dokształcać w wakacje, ale jeszcze się nie odezwał.

                    Dostal prace wakacyjna? Oby nie repetowal. W razie czego mozemu mu tu zafundowac
                    zbiorowe korepetycje z podchwytliwymi pytaniami, np. W ktorym znaku tr. Slonce
                    tworzy kwadrature do tr. Wenus? wink
    • dafne04 Re: Mogę o coś spytać? 28.08.05, 17:15
      hauabaua napisał:

      > Tak bez cienia złośliwości... Wy tak na poważnie?
      A Ty tak z lękiem, czy ze współczuciem?. Tu przychodzą strasznie poważne
      osoby, nawet... (...).
    • neptus Re: Mogę o coś spytać? 28.08.05, 17:30
      hauabaua napisała...
      Forum dla racjonalistów i cyników jest gdzie indziej.
      • szuwary4 Re: Mogę o coś spytać? 29.08.05, 09:50
        Odpowiem Ci w swoim imieniu. Ja na poważnie próbuję zrozumieć czym jest to co
        jest. Olbrzymiej wiedzy na ten temat dostarcza nauka, która jak powszechnie
        wiadomo ciągle się rozwija i weryfikuje swe intelektualne zdobycze. Metody
        nauki to dedukcja dostarczająca wiedzy pewnej (nauki badajace stosunki
        ilościowe - matematyczne) i indukcja jako metoda interpretacji danych z
        obserwacji, a jej ustalenia podlegaja ciągłej rewizji. Są to więc metody oparte
        na sprawności intelektualnej i danych zmysłowych, tak w największym mozliwym
        uproszczeniu mówiąc. Metodami tymi jednak daje się wyjaśnić tylko częściowo
        funkcjonowanie rzeczywistości, a przyroda nie zawiesza swych praw w oczekiwaniu
        na naukowe akceptacje. Tymczasem człowiek dysponując tak niepełnymi
        informacjami musi podejmować decyzje, które stanowią o jego zyciu i szczęściu.
        Toteż chce zdobyć niezbędne informacje również metodami nie nalezacymi do
        warsztatu poznawczego akademickich nauk. Tą metodą jest intuicja ,a
        posługiwanie się nią oparte jest na przeświadczeniu, że jest gdzieś Siedlisko
        Wszechwiedzy, z którym mozna uzyskać kontakt i odpowiedz na każde pytanie. Dla
        jednych jest to Bóg, dla innych głębiny naszych własnych umysłów. W każdym
        razie ludzie od najdawniejszych czasów próbują tę intuicję pobudzać,
        konstruując rozmaite systemy wpływania na nią tak, by uzyskać sprawność w
        używaniu jej. Są to systemy oparte na pracy z ciałem (np.hatha-joga, sposoby
        kontrolowanego oddychania), naszymi zmysłami (wróżby oparte na obserwacji
        elementów przyrody, wytworów plastycznych np. kart) i intelektem a ściśle jego
        możliwościami spekulacyjnymi. Astrologia jest właśnie takim systemem , w którym
        pracujac z naszymi zmysłąmi i intelektem . tzn kontemplując przedstawiony
        symbolicznie w rysunku horoskopu obraz nieba , próbuje się dotrzeć do wiedzy
        o prawach które rządza losami tych elementów wszechświata jakimi są i planety
        i ludzie.Czy intuicja dostarcza wiedzy pewnej? Tak. Czy wszystkim, którzy
        wróżą,odczytują horoskopy itp udaje się do niej dotrzeć i ferować przekaz
        płynący z tego włąśnie żódła? Nie. Ale dla tych momentów w których to się
        udaje - warto próbować. Czy nauka zawsze ustala prawdy ostateczne? Nie. Ale dla
        tych momentów w których to się udaje - uprawia się ją. Kończąc ten wywód
        posłuże się metaforą. Nauka i jej metody. oraz intuicja i jej metody to jak dwa
        skrzydła ptaka. Oba potrzebne by się wzniósł i poszybował. Nie warto z góry
        niczego przekreślać. A co do powagi, to myślę, że dystans i poczucie humoru to
        cechy które zawsze przydaja się w zyciu, a może i po życiu. Pozdrawiam
    • queenmaya Re: Mogę o coś spytać? 29.08.05, 13:45
      Stworzyłam swego czasu taki sobie tekścik:

      O wyższości nauki nad wiarą (a może odwrotnie?)
      Kończy się właśnie Era Ryb.
      Znakiem opozycyjnym do Ryb jest Panna.
      Znaki te są ze sobą spolaryzowane, to znaczy, że stanowią one dwie strony tego
      samego medalu, a więc ideałem by było, gdyby udało się wprowadzić w życie
      umiarkowaną i zgodną energetykę obu tych znaków.
      Ryby symbolizują mistycyzm i wiarę duchową, a Panna umysł logiczny i analityczny.
      To właśnie dlatego w mistycznej i religijnej Erze Ryb rozwinęła się nauka i
      krytyczny sceptycyzm.
      Skrajną i negatywną manifestacją energetyki Ryb jest fanatyzm religijny, a
      skrajną i negatywną manifestacją energetyki Panny jest fanatyzm sceptyczny.
      Zarówno jedna, jak i druga postawa jest patologiczna.
      Stara i powszechnie znana zasada mówi, że prawda zawsze leży po środku.
      Dlatego właściwe jest zachowanie zdrowej równowagi między wiarą a rozumem i
      połączenie wiary z wiedzą.

      Inny mój tekścik mówi mniej więcej tak:
      Był sobie pewien bardzo święty, dobry i szlachetny człowiek, który kochał
      ludzkość i chciał dla niej samego dobra. Dlatego opowiedział ludziom o dobrym i
      kochającym Bogu. Ludzie słuchali w zachwyceniu, jednak po śmierci szlachetnego
      Proroka Jego nauki wpadły w łapy babilońskich sił ciemności, które uczyniły z
      nich religię państwową. Powstała z tego przerażająca religia "totalitarna",
      pełna fanatyzmu i nietolarancji. Za odstępstwo od nauk kapłanów karano
      straszliwymi torturami i spaleniem na stosie.
      Wtedy na horyzoncie pojawili się dobrzy i mądrzy ludzie, którzy dali ludzkości
      światło rozumu i nauki. Dzięki temu przegoniono groźne zabobony i zagaszono
      stosy, a ludzkość weszła na drogę racjonalnego rozwoju.
      Jednak babilońskie siły ciemności nie mogły dopuścić do tego, żeby wśród ludzi
      panowała miłość i harmonia, więc zatrudniły swoich bezrobotnych inkwizytorów
      (dotąd religijnych) do pracy w nowej "branży": sceptycznej.
      I w ten sposób żądni krwi fanatycy mają znowu ręce pełne roboty. Na szczęście
      nie mogą już rozpalać prawdziwych stosów, pozostał im tylko ogień szyderstwa,
      którym nota beb też można człowieka zaszczuć na śmierć.
    • dori7 Re: Mogę o coś spytać? 06.09.05, 03:34
      hauabaua napisał:

      > Tak bez cienia złośliwości... Wy tak na poważnie?

      Hehe. Trafilam na ten watek klikajac po kilku forach jednoczesnie i w pierwszej
      chwili nie skojarzylam, do ktorego jest przypisany. O to samo sie dopytuja co
      jakis czas zdzwione ludziska na forach dla milosnikow perfum, taternikow, fanow
      Gwiezdnych Wojen, tarocistow, posiadaczy akwariow holenderskich, wielbicieli
      kotow, ksiazkozercow, brydzystow i wszelkich innych. Co jakis czas przychodzi
      ktos z zewnatrz, rozdziawia paszcze i glupawo pyta: "Wy tak na poważnie??"

      Kurczaki, czy to tak trudno wydedukowac, ze najwyrazniej ci wszyscy ludzie,
      poswiecajacy swojej dziedzinie tyle czasu i uwagi, zajmuja sie tym serio-serio?

      P.S. To byla taka refleksja natury ogolnej. Bez cienia zlosliwosci, za to na
      powaznie tongue_out


Inne wątki na temat:
Pełna wersja