Spostrzeżenia - tranzyt saturna przez ascendent

03.09.05, 21:27
Spostrzeżenia - tranzyt saturna przez ascendent we lwie

Rozpętalam parę wojen, konfliktów i o dziwo wygralam je. Parę razy walnęlam
pięścią w stól i nie dalam się nagiąć. Wcześniej dawalam się urobić, a teraz
nic z tego... Jasno widzę cele i swoje racje. Wyczuwam krętactwa i próby
oszukania mnie. Jestem uparta jak osiol i dużoo pracuję, więc posądzają mnie
o przerost ambicji - choć ja jestem konsekwentna.
Saturn na ascendencie rzeczywiście pozwala mi zbierać oweoce pracy wykonanej,
gdy ta planeta miażdżyla mnie w 12 domu. Padlo kilka propozycji i
rozpoczęlam "dziela", których wcześniej balam się podjąć.
W sprawach damsko męskich przyciągam dużo starszych facetów, wcześniej
ciągnęli do mnie rówieśnicy lub mlodsi. Nigdy nie chcialam mnieć kontaktów z
dużo starszymi facetami, a teraz nawet mi się to podoba.
Parę osób powiedzialo mi, że robię wrażenie niedostępnej i wynioslej. Nie
myślę o sobie takimi kategoriami. Czyżby to saturn?
    • neptus Re: Spostrzeżenia - tranzyt saturna przez ascende 03.09.05, 21:42
      Tak. Juz tu gdzieś pisałam. W dniu, kiedy Saturn wszedł na mój ascendent nagle
      wszyscy zaczęli mnie pytać "cos ty dzisiaj taka zasadnicza?" wink Planeta
      tranzytująca asc i 1 dom wpływa wyraźnie na osobowość i wizerunek. Ponieważ to
      równocześnie oś asc-desc, przyciągamy też odpowiednich do tego ludzi. Przy
      Saturnie dojrzałość zdecydowanie zyskuje na atrakcyjności.
      • wasza_bogini Re: Spostrzeżenia - tranzyt saturna przez ascende 03.09.05, 21:59
        a na descendencie/?/
    • pluskwa111 Re: Spostrzeżenia - tranzyt saturna przez ascende 04.09.05, 00:06
      rozpoczęlam "dziela", których wcześniej balam się podjąć

      ...z akcentem na dzieła...hmm...to stanowczo mogł tylko powiedziec saturn na
      ascendencie we lwiewink...moj skromny ksiezyc w pannie rozpoczynajacy tylko
      projekty musi sie jeszcze sporo pouczycwink
      ps. pozazdroscic ascendentu
Pełna wersja