arcoiris1
20.09.05, 15:21
dzieli rzeczonego tylko 5 stopni od jego pozycji natalnej na końcówce 4 domu
w Byku. bedzie zarazem ścisłym opozycjonista do węzła północnego. Co tak
właściwie oznacza nawrót Marsa? Mówi sie o cyklach Saturna, Jowisza.. a Mars?
Potzrebne mi teraz duzo sił, witalnych, energii, bo spadł na mnie ogrom
nowych obowiązków zawodowych, wręcz mam obawy czy temu podołam.. Natalnie
Mars robi mi kwadrat do Słońca we Lwie, ale tez luzny i trygon do Księzyca,
kóry obecnie progresywnie dokładniutko i ścislutko na moim MC w Skorpionie.
Tranzytujący Jowisz zbliza sie tam tez wielkimi krokami, ale wczesniej
wskoczy mi tez na Urana na końcówce Wagi.
KOlejna kwestia... Mam natalnie pólkrzyz: Jowisz w Baranie w 3 w opozycji do
Urana w Wadze w 9 a ramieniem jest Saturn w Raku w 7. Czy Jowisz, "składnik"
tego Półkrzyża tranzytując przez inny "składnik" Urana uruchomi mi go jakoś?
A jesli tak, to czego mogę sie spodziewac? I co powinnam jeszce brac tu pod
uwagę?
dziki wielkie z góry za podpowiedzi