sarna34
22.09.05, 19:25
Jutro rano czeka mnie samodzielna podróż samochodem ponad 300 km. Będę się
podróżować po Śląsku. Nie jest to moja pierwsza tak daleka jazda. Zdarzały mi
się różne niespodzianki, choć zawsze wychodziłam z nich cało. Np. coś urwałam
lub spaliłam i musiałam szukać mechanika samochodowego. Jednak wszystko
kończyło się szczęśliwie.
Wszystkie te podróże odbywały się, gdy Saturn przechodził mi przez słońce,
Merkurego i ascendent. Teraz znacznie się oddalił od mojego ascendentu.
Mój strach chyba wypływa z kwadratu tranzytowego marsa do natalnego Saturna,
chociaż taki aspekt ma wiele innych osób.
Wyjazd jest związany ze zakwalifikowaniem się do finału konkursu
artystycznego. Na miejscu jury wybierze zwycięzców i wyróżnionych. Nagrodę
mam, jedynie kwestia – jaką i jak wypadnę?
Jestem przerażona. Jutro wypadają dla mnie takie tranzyty:
Tranzytowa Wenus zrobi ścisłą (0) koniunkcję z moim neptunem i jednocześnie
zrobi ścisły trygon do mojej Wenus.
Słońce robi sekstyl do mojego Merkurego i ascendentu.
Mars prócz kwadratury do natalnego Saturna – tworzy dość ścisły trygon do
natalnego marsa i sekstyl do natalnego słońca.
W momencie odbywania się konkursu tranzytowy księżyc będzie w koniunkcji z
moim natalnym księżycem.
Tranzytowy Jowisz robi kwadrat do natalnego słońca.
Czy powinnam się bać... czy to tylko jakaś fobia.