Wenus wenus i koniunkcje

29.09.05, 13:42
Jak zwykle byłam na imprezie artystycznej... spotkałam tam pewnego twórcę, z
którym po raz pierwszy mogłam rozmawiać, choć znałam go (z widzenie)
kilkanaście lat. Zawsze wydawało mi się, że nie dorastam do niego i nie
śmiałam nawet podnieść oczu, był po prostu niedostępny.
Tego wieczoru, jak nigdy nic... albo jak dwoje dobrych znajomych, poszliśmy
sobie na piwo do pubu. Byłam zdziwiona jego otwartością na moją osobę.
Rozmowa szybko się rozkręciła i dowiedziałam się, iż ten pan czyta wszystko
co napiszę, a nawet orientuje się, co gdzie publikowałam, czego nawet ja nie
pamiętam... a potem rozmowa zeszła na osobiste tematy i facet chciał
wiedzieć, czy mam męża itp. Dostałam olśnienia i dostrzegłam jakieś dziwne
zainteresowanie moją osobą...co prawda nie wielki mi z tego przyszedł
pożytek, bo byłam umówiona z kimś innym, jednak rozstając się dal mi swój
adres i wziął ode mnie namiary, mówiąc, że może się przydać.
Siedząc z nim czułam do niego ogromny pociąg fizyczny, było to dziwne, ale
silnie na niego reagowałam. Udało mi się wyciągnąć od niego dane osobowe i tu
ciekawostka.
Mamy wspólnych dużo koniunkcji, co szczególnie mnie uderzyło, to:
jego wenus w ściślej koniunkcji z moją wenus w raku
jego słońce w koniunkcji z moim słońcem i luźno z merkurym
jego uran w koniunkcji z moim słońcem i luźno merkurym
jego księżyc, mars i jowisz(trochę luźniejszej) koniunkcji z moim ascendentem
we lwie
i inne koniunkcje
jeszcze na dodatek występuje pozycja ascendentów

Odniosłam wrażenie, że podobałam mu się... ale może to moje złudzenie.
Czy z tych powyższych aspektów, można mówić o możliwości układu miłosnego,
czy tylko artystycznego porozumienia?
    • lwi2 Re: Wenus wenus i koniunkcje 29.09.05, 21:02
      Wiesz, jest pewien pisarz, który ma Wenus dokładnie tam gdzie moja Wenus, co do
      stopnia (i też w Raku), i Słońce tam gdzie moje Słońce, co do stopnia. Na
      dodatek jeszcze Jowisz, i też dokładnie co do stopnia. Uwielbiałam jego
      książki, miałam ich wiele, dostawałam w prezencie, kupowałam, a zanim mogłam
      kupić kserowałam i nawet te kserokopie zostały obłożone! Znam jego prace, co i
      kiedy wydał, itd. Prawdę mówiąc uważam go za ... grafomana (jest to pisarz
      popularny), ale uwielbiam. Na końcu mojej ulicy mieszka człowiek związany z nim
      rodzinnie, który napisał o nim książkę, obiecuję sobie, że kiedyś z nim
      porozmawiam i ... powiem o tym horoskopie, że taki podobny.
      Nic w temacie męsko-damskim z tego nie wyniknie, bo pisarz ów zmarł dawno przed
      moimi narodzinami, ale i tak mi się nie wydaje, żeby z koniunkcji tych samych
      planet w horoskopie mogło coś wyniknąć, za bardzo podobni.
      Pozdrawiam.
      Lwi
      • sarna34 Re: Wenus wenus i koniunkcje 29.09.05, 21:11
        ZAdalam pytanie z ciekawości... ale to milo, ze ktoś docenia to co piszę. Bycie
        w towarzystwie tego faceta sprawilo mi przyjemność. No cóż, poszukam sobie
        innego... wink, trochę mi szkoda.
        Dziękuję za podpowiedź.
      • neptus Re: Wenus wenus i koniunkcje 29.09.05, 21:16
        Z podobieństwami tak właśnie jest. Najpierw wudaje się, że się spotkało drugą
        połówke jabłuszka, a potem stopniowo wszystko zaczyna drażnić, bo ile można sie
        gapić w lustro? Nie wspominając już, że patrząc w takie lustro dostatecznie
        długo, zauważamy pryszcz na nosie i bardzo go tam nie chcemy widzieć.
        • makaryna Re: Wenus wenus i koniunkcje 25.11.05, 12:13
          Wlasnie jestem w trakcie obserwacji scislej koniunkcji Wenus....
          I bardzo mi sie podoba.
          Takie same upodobania estetyczne we wszystkich dziedzinach i nie ma problemow na tym polu.
          Ostatnio bylam zaproszona na obiad do tej osoby i az mi szczeka malo nie odpadla z wrazenia smile
          Mialam wrazenie, ze to ja to mieszkanie urzadzalam... Az znajomy zaczal sie smiac widzac moje
          nieme zaskoczenie i sam powiedzial: na pewno bedziesz czula sie jak u siebie w domu, tak jak ja u
          Ciebie smile
      • zeta23 Re: Wenus wenus i koniunkcje 29.09.05, 21:24
        Taki pan-TOM TYKWER (aktor)mieszka w USA
        Mamy identyczne koniunkcje wszystkich planet,znaków,osie sie nie zgadzają i
        domy, bo godzina urodzenia jest inna.
        Ciekawe czy też bym uwielbiała jego aktorstwo, jak bym znała choć jeden film z
        jego udziałem? Hmm chyba muszę to sprawdzić hehe
        A tak wygląda ten pan
        www.cinemotions.com/modules/Artistes/fiche/30465/Tom-Tykwer.html
        Znacie go??
        • irysek1 Re: Wenus wenus i koniunkcje 30.09.05, 10:46
          tak, znamysmile. bardziej jest rezyserem niz aktorem. jego guru byl K.Kieslowski,
          wg kotrego scenariusza " niebo" Tykwer nakrecil film "heaven" , nakrecil tez
          glosny swego czasu folm: biegnij lola biegnij z franka potente( gwiazda kina
          niemieckiego). Pan Tykwer odwiedzal dwukrotnie chyba Polske. tyle wiem. pzdr
          irys smile
          • zeta23 Re: Wenus wenus i koniunkcje 30.09.05, 12:09
            irysek1 napisała:

            > tak, znamysmile. bardziej jest rezyserem niz aktorem. jego guru byl
            K.Kieslowski, wg kotrego scenariusza " niebo" Tykwer nakrecil film "heaven" ,
            nakrecil tez glosny swego czasu folm: biegnij lola biegnij z franka potente(
            gwiazda kina
            > niemieckiego). Pan Tykwer odwiedzal dwukrotnie chyba Polske. tyle wiem. pzdr
            > irys smile


            K.Kieślowskiego uważam za bardzo twórczego reżysera,który ustanowił nowe
            standarty myślenia o człowieku w filmie,oczywiście obejrzałam jego cały dekalog.
            A "biegnij Lola biegnij" to oglądałam ze 3 razy w TV i za każdym razem
            zachwycona byłam grą i reżyserią. Świetny film! Tylko nie wiedziałam, że to TOM
            TYKWER reżyserowałsmilehehe








            "Muzyka jest wyższym objawieniem niż wszystka mądrość i jakakolwiek filozofia"
            Ludwig van Beethoven





    • janina62 do Sarny 30.09.05, 14:27
      no oczywiście że jest to zdumiewające poznanie...pobudzające zmysły, wyjątkowe
      pod względem dawki energii którą to Ty właśnie otrzymałaś, magnetyczne i
      niepokojące; napewno- myslę -jeszcze wróci bo jest całkiem niezwykłe,
      nieprzeciętne elektryzujące na tyle obie strony, że nie można o drugim
      człowieku zapomnieć... /patrz:piorun sycylijski/
      koniunkcje partnera męskiego z ASC partnerki i to w połączeniu z księzycem,
      gwarantują niewątpliwie wsparcie i życzliwośc,z jowiszem sa podstawą do
      myślenia o ewentualnej legalizacji związku ...juz nie wspomnę o koniunkcji
      ascendentów-podstawowej przesłance do porozumienia stron w w/w układzie...
      ludzie słoneczni z natury lubia swój wizerunek więc przebywanie w środowisku
      podziwiającym i sprzyjającym ich osobą wcale nie jest uciążliwe ani tym
      bardziej drazniące...tego im właśnie trzeba;pzdr
      • sarna34 Re: do Sarny 30.09.05, 20:06
        Dzięki! Ciekawe, może go jeszcze spotkam... pewnie tak, bo ten asrtystyczny
        świat jest maly. Sama nie będę go szukać. To jest rola faceta. Ważne, że go
        zapamiętalam. Artyści to dzieci neptuna, wenus i merkurego. Wciąż spotykam
        mniędzy nimi mężczyzn przychylnie do mnie nastawionych (wielbicieli), ale żaden
        nie nadaje się na męża. A ja nie pragnę krótkich romansów, lecz stabilizacji i
        poczucia bezpieczeństwa, ale chyba taki mój artystyczny los wink
        Ciekawostka, odkąd saturn jest w moim I domu lgną do mnie sami starsi (sporo
        ode mnie) faceci - i to przeważnaie raki lub koziorożce.
        • eevvaa Re: do Sarny 01.10.05, 11:24

          jak miałam saturn w I Domu to poznałam mojego męża ( Koziorożca)ja rak 22,5 stop.
          tylko,że był młodszy ode mnie 1,5 roku. Zwrócę uwagę kogo teraz poznaję.
          ewa
          Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
Pełna wersja