merkuryka
02.10.05, 14:10
Chciałam w tym watku potwierdzić to wszystko co piszą na temat bliźniąt
astrologicznych; ja niemal zaawansowana w astrologii, porzuciłam tę dziedzinę
( powierzchowność, brak zgłębiania, skakanie z kwiatka na kwiatek)
kompletnie, nie zaglądam do mojej zgromadzonej literatury, hroniczny brak
czasu, za to aktywność jako handlowiec w kontaktach mailowych z klientem (
Merkury), ale choć tyle dobrze, że raz na pół roku udaje mi sie znaleźć czas
aby zajrzeć na to forum

