astrofru
08.10.05, 16:09
Układ taki tu mam jednej pani, którą ma asc Wodniku i VII dom zapchany
Jowiszem i Saturnem (w Pannie) oraz Marsem (w Lwie) oraz węzłem pn. Władca
asc stoi w IX domu i daje kwadratem do tegoż Marsa oraz luźną opozycją (9
stopni) do Księżyca w Bliźniętach, a Merkury, jako współwładca asc siedzi na
IC z Wenus, wszystko w Strzelcu w kwadracie do Jowisza.
Oczywiście mnóstwo napięć, popieprzone partnerstwo, dziewczyna cały czas się
zmaga z podporządkowaniem sobie chłopa i urządzaniem mu życia, jak to przy
Saturnie w VII, ciągle się irytuje i męczy, ale idzie w zaparte; moje
pierwsze obrazowe skojarzenie na tę sytuację to ‘Prace Syzyfowe’.. Trudno mi
być obiektywną w stosunku do tego kosmogramu z pewnych względów osobistych;
więc zapytam niezaangażowanych: z czym Wam się te układy kojarzą?
Ten Jowisz chociażby, w Pannie, powiększa krytykanctwo? W kwadracie do
zniszczonego Merkurego jest nielogiczny i powierzchowny? Co gorsza,
dziewczyna ma aspiracje polityczne, (władca asc i Słońce w IX domu. W
Skorpionie)..
Tak mi to wszystko pachnie roztargnioną, zirytowaną panią mądralą. Ale, jak
wspomniałam, nie umiem tu być obiektywna.
Pozdrawiam wszystkich.