O Astrologii Elekcyjnej => rola Księżyca

09.10.05, 19:39
Reguły Astrologii Elekcyjnej.

Księżyc jako współsygnifikator sprawy (osoby) w horoskopie wydarzenia lub
elekcyjnym, pełni bardzo ważną rolę.
Ustalając moment rozpoczęcia wydarzenia pod uwagę bierze się przede wszystkim:
1/ czy nie jest próżnym kursie,
2/ czy nie jest via combusta - w drodze samospalenia
3/ czy nie jest w nowiu albo w pełni
4/ czy jest przybywający czy ubywający
5/ jakie są jego aspekty aplikacyjne,

i tutaj słówko odnośnie aspektów Księżyca -
- nie liczy się aspektów separacyjnych - przedstawiają przeszłość
- każdy aspekt aplikacyjny mówi jak sprawa się będzie rozwijać
- im więcej aspektów tym więcej będzie się dziać
- pierwszy aspekt mówi o sposobie rozpoczęcia
- ostatni o zakończeniu sprawy
- ostatni aspekt musi być pozytywny jesli sprawa ma się dobrze zakończyć.


Moje pytanie - czy ktoś miał do czynienia w horoskopie wydarzenia z aspektem
Księżyc/ Chiron jako ostatnim aspektem okreslającym zakończenie sprawy?
Czy możemy wziąć Chirona pod uwagę w astrologii elekcyjnej?
Czy jego ostatni aspekt z Księżycem może wpłynąć na powodzenie sprawy, jeśli
poprzedni aspekt Księżyca to kwadratura (i wg astrologów tradycyjnych nie ma
więcej aspektów, a w związku z tym sprawa nie zakończy się dobrze)?

Zaznaczam, że w tradycyjnej astrologii elekcyjnej nie bierze się pod uwagę
nawet planet "najnowszych" - Urana, Neptuna, Plutona.
Nowocześni astrolodzy elekcyjni ich nie odrzucają - stosują zasadę podwójnego
władztwa. Natomiast Chiron jest tu mało poruszanym tematem.


Jak myślicie?


SpicaStar

www.spicastar.pl
    • anahella Re: O Astrologii Elekcyjnej => rola Księżyca 09.10.05, 20:02
      Super, dzieki to co napisalas jest wiedza dosc rzadka.

      Mam takie pytanie: co to znaczy pierwszy i ostatni - mozesz wyjasnic jak to
      liczysz?
      • spicastar Re: O Astrologii Elekcyjnej => rola Księżyca 09.10.05, 20:51
        anahella napisała:

        > Super, dzieki to co napisalas jest wiedza dosc rzadka.
        >
        > Mam takie pytanie: co to znaczy pierwszy i ostatni - mozesz wyjasnic jak to
        > liczysz?


        ha, no i tu sie przyznaję, ze popelnilam niedomówienie smile) nie wyjasniając, że
        aspekty Księżyca w astrologii elekcyjnej to aspekty aplikacyjne, które Księżyc
        tworzy przed opuszczeniem danego znaku oczywiście, a w związku z tym pierwszy
        aspekt - to pierwszy, który zachodzi po wydarzeniu; a ostatni - to ostatni
        przed przejsciem do innego znaku.
        dzięki anahella za zwrócenie uwagi smile

        SpicaStar
        • anahella Re: O Astrologii Elekcyjnej => rola Księżyca 09.10.05, 21:09
          Ok rozumiem, czyli bierze sie pod uwage tylko aspekty z planetami, ktore w znaku
          maja wartosc wyzsza niz wartosc Ksiezyca.
          Dziekuje

          Sprawdz poczte gazetowa, poslalam Ci cos na priv.
    • manole Re: O Astrologii Elekcyjnej => rola Księżyca 09.10.05, 22:31
      spicastar napisała:

      > Reguły Astrologii Elekcyjnej.

      Reguły, które Pani podała, dotyczą raczej astrologii horalnej, a nie elekcyjnej.
      W astrologii elekcyjnej Ksiezyc niekoniecznie musi mieć tak kluczowe znaczenie,
      jak w horalnej.

      Weźmy przykład:
      Horoskop zaprzysiężenia rządu Leszka Millera (19.10.2001, g. 15:30, Warszawa).
      Oczywiście, nie jest to horoskop elekcyjny, tylko wydarzeniowy. Ale załóżmy, że
      ktoś przy pomocy metod astrologii elekcyjnej wskazał, że właśnie ten moment
      będzie najwłaściwyszy. Z podanych przez Panią reguł wynika, że rząd Millera
      powinien odnieść sukces:

      1) Księżyc nie jest w pustym kursie ani w via combusta;
      2) Księżyc nie jest ani w pełni, ani w nowiu;
      3) Księżyc jest przybywający;
      4) Pierwszy aplikacyjny aspekt, jaki utworzy Księżc, to sekstyl z Wenus, więc
      być może i zaczęli słodko, ale według horoskopu powinni skończyć z tryumfem, bo
      ostatni aspekt Księżyca to sekstyl ze Słońcem. Wiadomo, że było zupełnie inaczej.
      Ale jeśli naprawdę będzie się Pani trzymała tradycyjnych (zmodyfikowanych) reguł
      astrologii elekcyjnej, a nie tylko posadowienia Księżyca, wtedy horoskop ten
      będzie czytelny.

      Chiron w astrologii elekcyjnej ma z reguły specjalne znaczenie. Będzie on
      pokazywał na zaistnienie zupełnie nowych okoliczności, czasami takich, które
      "przypadkowo" przyczyniają się do punktu zwrotnego. Położenie Chirona w domu
      horoskopu elekcyjnego wskazuje na sferę, w której mogą się pojawić nowe szanse i
      okazje, a także wyjście z jakichś trudnych sytuacji.

      Pozdrawiam
      Piotr Piotrowski

      • anahella Re: O Astrologii Elekcyjnej => rola Księżyca 09.10.05, 23:49
        manole napisał:

        > Z podanych przez Panią reguł wynika, że rząd Millera
        > powinien odnieść sukces:

        Hm... nie chcialbym w astrologie wrzucac moich przekonan politycznych, ale
        sukcesem tego rzadu i premiera jest to, ze utrzymal sie tak dlugo i mimo wielu
        afer pan Miller nie trafil do wiezienia, a po upadku gabinetu partia obeszla z
        nim i tak lagodnie, bo Jakubowska tyle szczescia nie miala.
        Nazwisko bylego premiera przewijalo sie w kazdej wiekszej aferze gospodarczej,
        wiec skoro tyle czasu gabinet istnial to jest to cos.
        W sumie to sukces Millera.
        • manole Re: O Astrologii Elekcyjnej => rola Księżyca 10.10.05, 00:52
          anahella napisała:

          > W sumie to sukces Millera.

          PP. Jeśli za sukces uznać fakt, że rząd Millera był najgorszy w III RP,
          najbardziej skompromitowany, a mimo to Miller dalej nieźle się trzyma, to w
          rezultacie relatywizujemy nie tylko politykę, ale i astrologię.
          Z politycznego punktu widzenia rząd Millera był jedną wielką katastrofą. A
          horoskop jego zaprzysiężenia tylko to potwierdza. I wcale tu nie chodzi o
          ostatni aspekt Księżyca, bo ten ma się nijak do tego, co się stało.

          Piotr Piotrowski

          >
          • anahella Re: O Astrologii Elekcyjnej => rola Księżyca 10.10.05, 01:02
            manole napisał:


            > Z politycznego punktu widzenia rząd Millera był jedną wielką katastrofą.

            A gospodarczego rowniez. Oczywiscie poniosla mnie Jowiszowa wyobraznia w
            poprzednim posciesmile
            Ale chodzi mi o to, ze to byl rzad Millera, a nie kogos innego.
            Samo zaprzysiezenie rzadu to jedno, ale horoskop premiera tez sie doklada.
            • manole Re: O Astrologii Elekcyjnej => rola Księżyca 10.10.05, 01:06
              anahella napisała:

              > Ale chodzi mi o to, ze to byl rzad Millera, a nie kogos innego.
              > Samo zaprzysiezenie rzadu to jedno, ale horoskop premiera tez sie doklada.

              PP. Oczywiście. W horoskopie Millera jest to jeszcze bardziej widoczne.
              Tyle że my tu mówiliśmy o horoskopie elekcyjnym. Stąd ten przykład z horoskopem
              zaprzysiężeniem rządu, który pewnie elekcyjny nie jest.

              Piotr P.

      • spicastar Re: O Astrologii Elekcyjnej => rola Księżyca 10.10.05, 00:03
        manole napisał:

        > Reguły, które Pani podała, dotyczą raczej astrologii horalnej, a nie
        elekcyjnej
        > .
        > W astrologii elekcyjnej Ksiezyc niekoniecznie musi mieć tak kluczowe
        znaczenie,
        > jak w horalnej.

        Reguły, które podałam odnosiły się tylko do roli Księżyca, tak jak napisałam w
        temacie i jak najbardziej odnoszą się one do astrologii elekcyjnej, chociaz z
        astrologią horarną z pewnością jest tu wiele podobieństw, jako że te dwie
        dziedziny mają wspólne początki.
        Odsyłam do lektury, która wszystko wyjaśni - polecam szczególnie "Electional
        Astrology. The Art of Timing" J. Hampar, albo "Electional Astrology" Vivian
        Robson.

        Urana w koniunkcji z Merkurym mam, ale nowych reguł nie wymyślam smile
        (hmm, nawet się zrymowało ...)

        >
        > Weźmy przykład:
        > Horoskop zaprzysiężenia rządu Leszka Millera (19.10.2001, g. 15:30, Warszawa).
        > Oczywiście, nie jest to horoskop elekcyjny, tylko wydarzeniowy. Ale załóżmy,
        że
        > ktoś przy pomocy metod astrologii elekcyjnej wskazał, że właśnie ten moment
        > będzie najwłaściwyszy. Z podanych przez Panią reguł wynika, że rząd Millera
        > powinien odnieść sukces:
        >
        > 1) Księżyc nie jest w pustym kursie ani w via combusta;
        > 2) Księżyc nie jest ani w pełni, ani w nowiu;
        > 3) Księżyc jest przybywający;
        > 4) Pierwszy aplikacyjny aspekt, jaki utworzy Księżc, to sekstyl z Wenus, więc
        > być może i zaczęli słodko, ale według horoskopu powinni skończyć z tryumfem,
        bo
        > ostatni aspekt Księżyca to sekstyl ze Słońcem. Wiadomo, że było zupełnie
        inacze
        > j.

        Jesli data jest prawidlowa, to rzeczywiscie ten Uran na Asc nie mogł wróżyc nic
        stabilnego. Nie wiadomo natomiast czy jesli wybraliby inną godzinę tj. inny
        podział domów, np. bez malefików w domach kątowych ..., to sprawa mogla sie
        potoczyc zupelnie inaczej, poniewaz wlasnie ten ostatni aspekt Księzyca daje
        szanse na dobre zakonczenie.

        Ale nie sądze, zeby juz taki manewr mógł sie udac, gdyby ostatni aspekt
        Księżyca byl kwadraturą albo opozycją.

        Reguła ostatniego aspektu brzmi w skrócie: negatywny ostatni aspekt =
        niepomyślność.
        Natomiast reguła ta nie brzmi: pozytywny aspekt = gwarancja pomyślności
        (obojętnie co - jak pan mnie zapewne zrozumiał).


        Poniewaz wlasnie wg zasad astrologii elekcyjnej, zeby wydarzenie moglo miec
        dobry efekt musi byc spelniony warunek ostatniego pozytywnego aspektu Księżyca
        (oczywiscie przy zachowaniu pozostalych reguł, nie tylko odnoszących sie do
        Ksiezyca).


        > Ale jeśli naprawdę będzie się Pani trzymała tradycyjnych (zmodyfikowanych)
        regu
        > ł
        > astrologii elekcyjnej, a nie tylko posadowienia Księżyca, wtedy horoskop ten
        > będzie czytelny.

        i w tym sie jak najbardziej zgadzam i tego się jak najbardziej trzymam smile
        Tak jak już powyżej napisałam, mój post odnosił się tylko do roli Księżyca, na
        prośbę Anhelli, która była właśnie tymi regułami była zainteresowana.



        > Chiron w astrologii elekcyjnej ma z reguły specjalne znaczenie. Będzie on
        > pokazywał na zaistnienie zupełnie nowych okoliczności, czasami takich, które
        > "przypadkowo" przyczyniają się do punktu zwrotnego. Położenie Chirona w domu
        > horoskopu elekcyjnego wskazuje na sferę, w której mogą się pojawić nowe
        szanse
        > i
        > okazje, a także wyjście z jakichś trudnych sytuacji.

        Dziękuję bardzo za interesującą informację. Czyli Chiron mógłby być taką
        ewentualną furtką, podobnie jak pozytywny ostatni aspekt Księżyca do Punktu
        Szczęścia (co jest często przez astrologów elekcyjnych stosowane w przypadku
        braku innych możliwości).

        Spica Star

        www.spicastar.pl
        • manole Re: O Astrologii Elekcyjnej => rola Księżyca 10.10.05, 00:44
          spicastar napisała:

          >
          > Reguły, które podałam odnosiły się tylko do roli Księżyca, tak jak napisałam w
          > temacie i jak najbardziej odnoszą się one do astrologii elekcyjnej, chociaz z
          > astrologią horarną z pewnością jest tu wiele podobieństw, jako że te dwie
          > dziedziny mają wspólne początki.

          PP. Jasne. Ale nie spotkałem się nigdzie z mieszaniem reguł horalnej i elekcyjnej.


          > Odsyłam do lektury, która wszystko wyjaśni - polecam szczególnie "Electional
          > Astrology. The Art of Timing" J. Hampar, albo "Electional Astrology" Vivian
          > Robson.

          PP. Moją ulubioną książką z tego tematu jest praca Claudii von Schierstedt
          "Astrologische Terminwahl. Durch Elektionen im Einklang mit dem Zeitqualitat".
          Autorka po prostu opracowała reguły, które podaje J. B. Morin w swojej
          Astrologia Gallica z 1661 roku. Są to więc jak najbardziej klasyczne reguły.

          > Natomiast reguła ta nie brzmi: pozytywny aspekt = gwarancja pomyślności
          > (obojętnie co - jak pan mnie zapewne zrozumiał).

          PP. Chyba jednak nie. Najważniejszy w astrologii horalnej (ale niekoniecznie
          elekcyjnej, bo to zależy od sprawy) jest ostatni aspekt Księżyca. Negatywny
          aspekt (opozycja, kwadratura, kwinkunks albo też koniunkcja z malefikami) będzie
          wskazywał, że sprawa zakończy się negatywnie. Oczywiście trzeba też spojrzeć na
          czwarty dom. Natomiast pozytywny aspekt daje odwrotne rezultaty. To chyba logiczne.

          Zresztą sama Pani pisze:

          > Poniewaz wlasnie wg zasad astrologii elekcyjnej, zeby wydarzenie moglo miec
          > dobry efekt musi byc spelniony warunek ostatniego pozytywnego aspektu Księżyca
          > (oczywiscie przy zachowaniu pozostalych reguł, nie tylko odnoszących sie do
          > Ksiezyca).
          >
          > Dziękuję bardzo za interesującą informację. Czyli Chiron mógłby być taką
          > ewentualną furtką,

          PP. Jak najbardziej.

          podobnie jak pozytywny ostatni aspekt Księżyca do Punktu
          > Szczęścia

          PP. Nie. Tu chodzi o zupełnie inny rodzaj furtki. Na przykład małe, drobne
          zdarzenie, które w ostatecznym rozrachunku może okazać się rozstrzygające. Jakby
          tylne drzwi, lufcik, czy coś w tym stylu.

          Piotr Piotrowski

          • spicastar Re: O Astrologii Elekcyjnej => rola Księżyca 10.10.05, 17:04

            > PP. Moją ulubioną książką z tego tematu jest praca Claudii von Schierstedt
            > "Astrologische Terminwahl. Durch Elektionen im Einklang mit dem Zeitqualitat".
            > Autorka po prostu opracowała reguły, które podaje J. B. Morin w swojej
            > Astrologia Gallica z 1661 roku. Są to więc jak najbardziej klasyczne reguły.

            Niestety j. niemieckiego jeszcze w tym życiu nie zdążyłam poznać smile
            tak zresztą jak i francuskiego, więc jak na razie sobie niestety tylko tytuł
            zanotuję.

            Natomiast jesli chodzi o klasykę astrologii elekcyjnej, to z tego co slyszalam,
            najbardziej znany był William Ramesey, który w 1653r w Londynie
            wydal "Astrologia Restaurata" po angielsku "Astrology Restored", która to
            książka stanowi zasadniczy zbiór reguł astrologii elekcyjnej.
            Niestety nie mialam przyjemnosci tego czytac, poniewaz malo dostępne i za
            bojońskie pieniądze. Ale za to własnie "Electional Astrology" Vivian Robson
            jest m.in. przepisaniem tych reguł językiem bardziej współczesnym (chociaz tez
            wydana, z tego co pamiętam, jakos na początku 20 wieku)

            SpicaStar
            • manole Re: O Astrologii Elekcyjnej => rola Księżyca 10.10.05, 21:21
              spicastar napisała:


              > Natomiast jesli chodzi o klasykę astrologii elekcyjnej, to z tego co slyszalam,
              >
              > najbardziej znany był William Ramesey, który w 1653r w Londynie
              > wydal "Astrologia Restaurata" po angielsku "Astrology Restored", która to
              > książka stanowi zasadniczy zbiór reguł astrologii elekcyjnej.

              PP. Tak, to prawda. Ale Ramesey to przede wszystkim klasyk XVII-wiecznej
              astrologii angielskiej.
              Natomiast jednym z pierwszych, który zebrał reguły astrologii elekcyjnej, był
              XIII-wieczny astrolog Guido Bonatti (Bonatus). Jego dzielo "Liber Astronomiae"
              jest fundamentem całej astrologii elekcyjnej.

              > Niestety nie mialam przyjemnosci tego czytac, poniewaz malo dostępne i za
              > bojońskie pieniądze.

              PP. "Astrologia Restaurata" może Pani sobie poczytać tu:
              www.renaissanceastrology.com/electionalrameseymarriage.html

              I jeszcze dwa słowa do wspólnego źródła astrologii elekcyjnej i horalnej, o
              którym była mowa wcześniej.
              Otóż to źródło jest wprawdzie greckie, ale niektóre zasady astrologii elekcyjnej
              powstały znacznie wcześniej, bo już w babliońskiej astrologii. Natomiast
              astrologia horalna to od początku do końca wymysł Greków. Tak więc niekoniecznie
              elekcyjna i horalna wyrastają z tego samego pnia, chociaż się wzajemnie uzupełniają.

              Pozdrawiam
              Piotr Piotrowski
              • spicastar Re: O Astrologii Elekcyjnej => rola Księżyca 10.10.05, 22:19
                manole napisał:

                > spicastar napisała:
                >
                >
                > > Natomiast jesli chodzi o klasykę astrologii elekcyjnej, to z tego co slys
                > zalam,
                > >
                > > najbardziej znany był William Ramesey, który w 1653r w Londynie
                > > wydal "Astrologia Restaurata" po angielsku "Astrology Restored", która to
                >
                > > książka stanowi zasadniczy zbiór reguł astrologii elekcyjnej.
                >
                > PP. Tak, to prawda. Ale Ramesey to przede wszystkim klasyk XVII-wiecznej
                > astrologii angielskiej.
                > Natomiast jednym z pierwszych, który zebrał reguły astrologii elekcyjnej, był
                > XIII-wieczny astrolog Guido Bonatti (Bonatus). Jego dzielo "Liber Astronomiae"
                > jest fundamentem całej astrologii elekcyjnej.


                Tak, wiem o tym, sama sie troche początkami astrologii interesuję.
                Natomiast jesli chodzi o 17- wiecznych klasyków, mysle ze nie ma o co się
                spierac, bo to rzecz gustu, jedni bardziej poważają angielskich (z W.Lilly na
                czele), a niektórzy innych.
                Oczywiscie najlepiej znac wszystkich (w miare mozliwosci).


                > PP. "Astrologia Restaurata" może Pani sobie poczytać tu:
                > www.renaissanceastrology.com/electionalrameseymarriage.html

                Tak, znam ten link od dosc dawna, jednak obawiam sie, że mój 9 - domowy Jowisz
                w Pannie, na wycinku książki nie poprzestanie, i jednak kiedys pozwole sobie na
                zakup całosci i przeczytanie wszystkich, ale to wszystkich szczegółów smile

                Pozdrawiam
                SpicaStar

                • iza.podlaska Re: O Astrologii Elekcyjnej => rola Księżyca 10.10.05, 22:54
                  Z Ramseyem jest taki problem, ze wydanie jego "Astrologia Restaurata or
                  Astrology Restored" z 1653 roku bylo wydane przez angielskie wydawnictwo Ascella
                  (www.Astrology-World.com) jako przedruk oryginalnego tekstu, a angielszyzna XVII
                  wieczna jest trudna w czytaniu smile. U mnie stoi ta ksiazka na polce, zagladam do
                  niej, ale noe jest to latwe w czytaniu dzielo, jak ktos z Was bedzie przejazdem
                  w w-wie, to zapraszam do czytania - kawe tez podam smile.
                  Czy znacie wspolczenie wydanie tej ksiazki? Nieraz Amerykanie podejmuja taki
                  trud i uwspolczesniaja angielskojezycznych klasykow astrologii

                  Pozdrawiam serdecznie
                  • spicastar Re: O Astrologii Elekcyjnej => Klasycy 11.10.05, 18:27
                    iza.podlaska napisała:

                    > Z Ramseyem jest taki problem, ze wydanie jego "Astrologia Restaurata or
                    > Astrology Restored" z 1653 roku bylo wydane przez angielskie wydawnictwo
                    Ascell
                    > a
                    > (www.Astrology-World.com) jako przedruk oryginalnego tekstu, a angielszyzna
                    XVI
                    > I
                    > wieczna jest trudna w czytaniu smile.

                    czy to jest to wydanie, o którym gdzies czytalam, ze jest z przypisami
                    (opracowane przez Kim Farnell)?


                    >U mnie stoi ta ksiazka na polce, zagladam do
                    > niej, ale noe jest to latwe w czytaniu dzielo, jak ktos z Was bedzie
                    przejazdem
                    > w w-wie, to zapraszam do czytania - kawe tez podam smile.

                    dziekuje za mile zaproszenie, jak bede w stolicy to moze kiedys wpadne smile

                    > Czy znacie wspolczenie wydanie tej ksiazki? Nieraz Amerykanie podejmuja taki
                    > trud i uwspolczesniaja angielskojezycznych klasykow astrologii

                    Hmm, sama jestem ciekawa, z tych wydawnictw które znalazłam, nie bylo mowy o
                    jakimkolwiek uwspolczesnieniu.


                    pozdrawiam
                    SpicaStar
                    • iza.podlaska Re: O Astrologii Elekcyjnej => Klasycy 14.10.05, 22:49
                      Nie, to jest wydanie Ascelli, bez komentarza wspolczesnego, poszukam tego, o
                      ktorym piszesz. Dzieki za info
Pełna wersja