Koniec świata za 7 lat?

11.10.05, 09:50
Cześc
Słyszeliście za 7 lat będzie koniec swiata. Nie chce rozwijać tego wątku,
niech każdy myśli co chce, ale powołują się na wypowiedzi Profesora Prokopiuka
więc podaję link:

fakty.interia.pl/news?inf=672172
Pozdrawiam
Devine
p.s.
Nie musicie odpowiadać, tylko przeczytajcie.
    • mii.krogulska Re: Koniec świata za 7 lat? 11.10.05, 10:11
      Witam serdecznie,
      śledzę psychozę związaną z 2012 rokiem i przyznam szczerze, że nadziwić się nie
      mogę podatności ludzkich umysłów na takie straszenie. Chyba po prostu niektórzy
      to lubią. Kalendarz Majów kończy się na 2012 roku, a jedne z moich efemeryd na
      2010. Czy to znaczy, że według moich efemeryd świat zakończy się o dwa lata
      wcześniej wink Mam tu pod ręką "Falę. Studium zaćmienia" Leona Zawadzkiego i
      wynika z niej, że połowy Europy już nie ma. Pamiętam wojnę Rosji z Chinami
      zapowiadaną z 10 lat temu przez Leszka Weresa na zdaje się 2005 rok - i co, nie
      ma, choć jeszcze dwa miesiące wink Niektóre przepowiednie są nietrafione, choć
      "klimat astralny" zdawał się do katastrofy idealny, a zastosowane przez
      znakomitych astrologów techniki pozwalały tego typu proroctwa głosić.
      Na świecie sprawa 2012 roku wydaje się niestety nieznana i sprawia to wrażenie,
      że na naszym polskim podwórku urosła ponad miarę. Raymond Lo, zapytany podczas
      wykładu o 2012 rok zdziwił się niepomiernie i wogóle nie rozumiał poruszenia na
      sali. Używa nie tylko chińskiej, ale i tradycyjnej astrologii.
      W zeszłym tygodniu spotkałam wielu astrologów w Europy, USA i Japonii, a
      dyskusje trwały od 8 rano do 2 w nocy. Temat 2012 i przepowiedni Majów po prostu
      nie istniał, co przekonuje mnie, że to nasza lokalna rewelacja dziennikarska i
      wydawnicza.
      Istniał za to zupełnie inny temat. Andre Barbault, ojcec nowoczesnej astrologii
      francuskiej i specjalista od astrologii mundalnej, niestety nie przybył na
      zjazd, ale wystąpił w filmie specjalnie na ten event przygotowany. Zapowiadał
      zmianę sytuacji międzynarodowej w zupełnie innych datach, niż 2012 czy 2020.
      Podobnego zdania była Bernardette Brady, obecnie zajmująca się niesamowitą i
      odmienną od naszego postrzegania gwiazd stałych "visual astrology", która o
      Orionie mówiła, ale w kontekscie innej niż 2012 dacie. Towarzyszył im Robert
      Hand. O roku 2012 nikt się nawet nie zająknął.

      Pozdrawiam serdecznie i na wszelki wypadek idę sobie zrobić solariusz na 2012 wink
      Mii
      • jerry.uk Re: Koniec świata za 7 lat? 11.10.05, 10:49
        "Proroctwa (???) mówią zaś, że w roku 2012 Wenus, Mars, Orion i inne gwiazdy
        (???)znajdą się w takiej samej pozycji szyfrowej (???) jak w roku 9792 p.n.e. "

        I to w zasadzie wszystko na temat tego smiesznego artykuliku. Niestety dzieki
        wlasnie takim bzdurkom scepy beda po nas jezdzic w 2013 ze "astrologowie znowu
        wieszczyli koniec swiata".

        Odnosnie 2012 roku, na konferencji na ktorej ja z kolei bylem, troche sie
        jednak o nim mowilo. Nikt nie mowil oczywiscie o koncu swiata, nawet podawano
        prognozy na lata pozniejsze, ale padlo ciekawe zdanie: "po 2012 roku skonczy
        sie kapitalizm jaki wszyscy znamy".
        --
        wojtek
        www.astromarket.pl
        • mii.krogulska Re: Koniec świata za 7 lat? 11.10.05, 13:24
          Witam,
          jasne, że astrologowie finansowi także mówią o roku 2012, ale nie w kontekscie
          Majów, tylko kwadratury Plutona i Urana smile

          Pozdrawiam, Mii
        • anahella Re: Koniec świata za 7 lat? 11.10.05, 18:44
          jerry.uk napisał:

          > "Proroctwa (???) mówią zaś, że w roku 2012 Wenus, Mars, Orion i inne gwiazdy
          > (???)znajdą się w takiej samej pozycji szyfrowej (???) jak w roku 9792 p.n.e.

          To super fragementsmile Po pierwsze nie wiemy czyje proroctwa, moze pijackie
          majaczenia pana Zenka spod budki z piwem, a moze ktos uslyszal glosno grajacy
          telewizor u sasiada i uznal ze "glosy" do niego przemowily?
          Nie wiadomo czym jest pozycja szyfrowa, ale to niewazne skoro ladnie brzmi.
          Wiadomo natomiast, ze Wenus, Mars i Orion to gwiazdy - fsystkie tsywink
        • queenmaya Re: Koniec świata za 7 lat? 11.10.05, 21:48
          jerry.uk napisał:

          > "Proroctwa (???) mówią zaś, że w roku 2012 Wenus, Mars, Orion i inne gwiazdy
          > (???)znajdą się w takiej samej pozycji szyfrowej (???) jak w roku 9792 p.n.e. "
          >
          > I to w zasadzie wszystko na temat tego smiesznego artykuliku. Niestety dzieki
          > wlasnie takim bzdurkom scepy beda po nas jezdzic w 2013 ze "astrologowie znowu
          > wieszczyli koniec swiata".

          Dziennikarze lub pisarze zarabiający krocie na wymyślaniu i opisywaniu kolejnej
          spiskowej teorii dziejów coś nazmyślają, ale żeby nadać temu większą rangę i
          znaczenie powołują się na jakichś astrologów. Problem w tym, że nigdy nie podają
          żadnych nazwisk ani źródła informacji. A potem, kiedy zapowiadany koniec świata
          czy inny kataklizm nie nastanie nabijają się ze wszystkich astrologów jako takich.
          Czasem mam wrażenie, że astrolodzy są chłopcami do bicia dla całego świata.
      • maribonek Re: Koniec świata za 7 lat? 13.10.05, 11:33
        ciekawy temat. ja mam np 13 pazdiernika 2012 podwojny tranzyt plutona po sloncu
        i slonca po plutonie i slonca po mc . dodatkowo wenus po jowiszu. mysle ze
        wtedy rozmontuje juz katolicyzmtongue_out. dziekuje za prognozewink. a saturn bedzie tuz
        po przejciu prezz mc.mc w punkcie sabianskim gang rabusiow w ukryciusmile
        • mii.krogulska Re: Koniec świata za 7 lat? 14.10.05, 00:48
          Witam,
          bardzo masz wtedy ważny tranzyt. Szkoda na nim czasu na cudze wierzenia,
          znajdziesz własne smile

          pozdrawiam, Mii
          • maribonek Re: Koniec świata za 7 lat? 14.10.05, 12:05
            jeszcze dodam ze mam plutona na mc:d
    • neptus Re: Koniec świata za 7 lat? 11.10.05, 10:13
      Temat juz był dyskutowany
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=24244624&a=24244624
    • szuwary4 Re: Koniec świata za 7 lat? 11.10.05, 10:35
    • queenmaya Re: Koniec świata za 7 lat? 11.10.05, 10:45
      Proponuję założyć wątek pt. "Nietrafione straszliwe proroctwa". Ja mam ich całą
      kolekcję, np. film na video, zrobiony w latach 80-tych i tam przez bitą godzinę
      straszą non stop... rokiem 2000. Pod wpływem tego straszenia wielu bogatych
      Amerykanów kupowało prywatne schrony przeciwatomowe, co nasuwa mi podejrzenie,
      że ktoś z powodu zimnej wojny te schrony produkował na masową skalę, a potem
      nastąpiła odwilż w stosunkach międzynarodowych i trzeba było te schrony jakoś
      upłynnić. Okazało się zresztą, że wielu zakopało je w gęstym lesie i potem nie
      mogli do nich trafić.
      Mam też taką książeczkę Leszka Szumana z przepowiedniami. Z niej wynika, że
      świata już dawno nie ma, a jeśli jest, to skażony i nie do życia.
      Straszono nas też czerwoną jałówką z Izraela.
      Podobno pod konieć XX w. znany polski astrolog zakopywał jakieś puszki z fasolą
      w polu, bo sklepy miały zniknąć wraz z resztą świata (fasolka pewnie też by
      znikła, razem z polem i astrologiem).
      Potem było "Proroctwo Oriona na 2012 rok" tych dwóch oszołomów i nawet na
      Discovery pokazali o nich program.
      Potem straszono nas BSE, ebolą, pryszczycą, SARS, boreliozą, obecnie na topie
      jest ptasia grypa. Ktoś ma na nią lekarstwo i chętnie sprzeda je całym narodom,
      za stosowną cenę. Szczepionka przeciwko boreliozie zabiła więcej ludzi niż
      kleszcze, ale co tam, a magazyny pełne leku, kasa wydana, więc trzeba tego się
      pozbyć. A czyż życie i zdrowie ma cenę? Nie, więc można zażądać wielkiej kasy.
      Straszenie końcem świata, chrobami, wojną atomową napędza biznes. I karierę
      można zrobić, jeśli się trafnie przepowie, co zawsze może się zdarzyć (przez
      czysty przypadek).
      • jerry.uk Re: Koniec świata za 7 lat? 11.10.05, 12:47
        zapomnialas, Mario, o AIDS i komputerowym problemie roku 2000. Te nieszczescia
        z puszki Pandory mialy tez przyczynic sie do naszego upadku.
        Wyglada na to, ze ludzki gatunek jest wyjatkowo odporny na wybicie. Bardziej
        niz karaluchy czy wirusy.
        --
        wojtek
        www.astromarket.pl
        • queenmaya Re: Koniec świata za 7 lat? 11.10.05, 12:57
          Fakt, dzięki za odświeżenie mojej zawodnej pamięci.
          Problem w tym, że to jest niebezpieczne, bo jeśli naprawdę w końcu nadciągnie
          jakieś zagrożenie ludzie nie uwierzą i czytając o tym postukają się wymownie w
          czółko. A potem się okaże, że tym razem faktycznie coś nam groziło, ale ludzie
          zignorowali zagrożenie.
          • mii.krogulska Re: Koniec świata za 7 lat? 11.10.05, 13:29
            Witam, i tu dochodzimy do sedna problemu, bo katastrofy zdarzały się niestety
            zawsze, ale nie zawsze wiadomości o nich otrzymywaliśmy tak szybko. Teraz
            ludzkość może przeżywać wydarzenia i bać się ich jednocześnie, przestało to być
            zawężone do rejonu, do którego dotarł zmachany konny z wieściami. Społeczeństwo
            masowe i środki masowego komunikowania to w historii świata bardzo młoda sprawa.
            Informacja rozpowszechniona na masową skalę wywiera masowy skutek. Dobrze, że
            zdążyliśmy odkryć planety zewnętrzne, to sobie możemy to astrologicznie w
            sensowny sposób wytłumaczyć smile

            pozdrawiam, Mii
    • queenmaya Re: Koniec świata za 7 lat? 11.10.05, 11:55
      Tu jest link do tekstu prof. Prokopiuka:
      gnosis.art.pl/e_gnosis/prokopiuk_czy_trzecia_wojna.htm
    • beatka38 Kod Biblii 11.10.05, 13:38
      Czy czytaliście ksiązkę KOD BILBLII????

      Jezeli nie, to o kodzie można sie coś więcej dowiedzieć na stronie
      www.exodus2006.com. To tak a pro pos proroctw.
      Pozdrawiam. Beata
    • www36 Re: Koniec świata za 7 lat? 11.10.05, 15:12
      Hej.

      Ja czytałem "Kod Biblii". Obydwie części. Polecam lekturę, czytając ma się
      wrażenie, że to wszystko prawda.

      Ale co ciekawe mówimy tu o roku 2012 natomiast w "Kodzie Biblii" o ile pamiętam
      nie ma mowy o roku 2012.Jest jeszcze lepiej. Rok 2006. Tak 2006. Słowo "koniec
      dni" zakodowane jest razem ze słowami "atomowa zagłada" "w roku 2006" "wojna
      światowa". I tu ciekawostka (jakich wiele w "Kodzie Biblii"):

      cytat:

      "... fraza "koniec dni" znajduje się w miejscu, w którym Mojżesz ostrzega
      przed "złem, które spadnie na was u kresu dni".

      No i gdzie tu rok 2012? Ja już nie wiem komu wierzyć i czy w ogóle wierzyć.
      Każdy ma inną datę końca dni. Wiecie co? Dla każdego koniec świata będzie
      wtedy, kiedy ma być. "...innego końca świata nie będzie...".
      • anahella Re: Koniec świata za 7 lat? 11.10.05, 18:38
        Z przepowiedniami jest jak z astrologia: jest informacja wyjsciowa (np.
        kosmogram) i klient ktory chce uslyszec *interpretacje*.

        No i rozbijamy sie o interpretacje: jeden stwierdzi, ze w 2012 bedzie to, a inny
        ze tamto. I mozliwe ze obaj beda sie mylic.

        Pamietacie dywagacje towarzyszace wyborowi nowego papieza?
        Jakas przepowiednia byla interpretowana ze nastepny biskup Rzymu bedzie
        ciemnoskory. Wybrali bialego, ale podobno tez do przepowiedni pasujesmile
    • neptus Re: Koniec świata za 7 lat? 11.10.05, 17:38
      Powiem tak: żyjemy w czasach, kiedy jest sporo powodów do totalnej katastrofy.
      Naprężenia skorupy ziemskiej są olbrzymie, więc trzęsie się staruszka coraz
      mocniej i częściej. Globalne ocieplenie prawdopodobnie jest także faktem.
      Układy planet sa jakie są i zmiany mogą zajść na Ziemi potężne.
      Prawdopodobieństwo, że coś większego trafi z Kosmosu w naszą błękitną planetę
      też jest spore, a system wczesnego ostrzegania jeszcze w powijakach.
      Ludzie też robią, co mogą, żeby sobie szkodzić.
      Takie zjawiska jednak już się zdarzały, a ludzkość przetrwała. Horoskop 2012
      nie jest gorszy od innych. Zmiany są konieczne i nieuniknione. Nie należy się
      spodziewać, że dokonają się bezboleśnie.
      Proponuje zacząć dyskusję od zdefiniowania, co kto rozumie przez koniec swiata.
      Myślę, że dla mieszkańców Indonezji, Pakistanu, czy Gwatemali on już nastąpił.
      W 1997 r. powodzie w Polsce też dla wielu osób były końcem świata. Ich świata.
      • anahella Re: Koniec świata za 7 lat? 11.10.05, 18:58
        neptus napisała:

        > Proponuje zacząć dyskusję od zdefiniowania, co kto rozumie przez
        > koniec swiata.

        O wlasnie!
        • steinbock Re: Koniec świata za 7 lat? 12.04.06, 14:46
          Nie chcę nikogo straszyć, ale temat ostatnio wrócił w telewizji...
          Czy ktoś oglądał "Nie do wiary" w ostatnią niedzielę? Proszę o konstruktywne
          wypowiedzi.
          • arcoiris1 Re: Koniec świata za 7 lat? 12.04.06, 14:55
            nie przemawia do mnie ten program, a juz zwłaszcza ten prowadzący w muszce z
            okularami na czubku nosa. Kleks jest bardziej wiarygodny wink
          • aarvedui Re: Koniec świata za 7 lat? nie do wiary :P 12.04.06, 18:13
            niestety jest to program na wskroś sensacyjny.
            kiedy ktoś mi wspomina ze uslyszal o jakiejs sparawie paranoramlnej
            z tego programu czuje sie osobiscie zażenowany - bo czesto podaja tam takie
            banialuki że az głowa mała.
          • anahella Re: Koniec świata za 7 lat? 12.04.06, 20:53
            steinbock napisała:

            > Nie chcę nikogo straszyć, ale temat ostatnio wrócił w telewizji...
            > Czy ktoś oglądał "Nie do wiary" w ostatnią niedzielę? Proszę o konstruktywne
            > wypowiedzi.


            To, ze o czyms wspominal ww. program wcale nie czyni calej tej historii bardziej
            wiarygona, a rzeklabym nawet wprost przeciwnie.
            Nie wiem jak to jest teraz, ale w czasach gdy to ogladalam moglam porownac pod
            wzgledem wiarygodnosci do gazetek typu "Fakt" - ktos o czyms slyszal, dobiera
            sobie swiadkow, ktorzy nie do konca wiedza co mowia i wyciaga ze sprawy watki
            sensacyjne.

            Powyzej jest propozycja aby ustalic definicje konca swiata - bo dla mnie np.
            koniec swiata bedzie gdy Andrzej Lepper zacznie przemawiac piekna polszczyznatongue_out
    • zodrak Re: Koniec świata za 7 lat? 12.04.06, 20:27
      Wiem, że to, co powiem nie będzie związane z tematem forum ale koniec świata
      będzie w erze wagi, a ona ma wibrację numerologiczną 9. W 2012 będzie przejście
      z ery ryb co ma wibrację 4 do ery wodnika o wibracji 5 i zacznie następować
      wiele zmian po prostu. Ziemia się przebiegunuje, co na niektórych ludzi może
      mieć lepsze lub gorsze konsekwencje. Mam tu na myśli np. to że ktoś kto za
      wolno czyta zacznie szybciej czytać, a inny osobnik co za dużo klnie może
      zacząć mniej klnąć. Coś w tym stylu smile

      Był gdzieś w necie na ten temat artykuł, ale już nie pamiętam adresu strony uncertain

      pozdro
      Zodrak
      • anahella Re: Koniec świata za 7 lat? 12.04.06, 20:56
        zodrak napisał:

        > Ziemia się przebiegunuje

        A to nie jest przypadkiem tak, ze ten proces trwa od zawsze, to znaczy od czasu
        gdy bieguny sie uformowaly i jest tak powolny, ze nie zauwazamy go, tak samo jak
        nie zauwazamy na co dzien, ze orbita Ksiezyca jest coraz wieksza i kiedys nasz
        satelita uwolni sie od naszego przyciagnia?
        • zodrak Re: Koniec świata za 7 lat? 12.04.06, 21:11
          Ziemia jud dawna co pewien czas zmienia bieguny, to wiem. Miałem na myśli to,
          że proces kolejnego przebiegunowania w 2012 dobiegnie końca, bo puki co jest w
          toku.
          • anahella Re: Koniec świata za 7 lat? 12.04.06, 21:32
            zodrak napisał:

            > Ziemia jud dawna co pewien czas zmienia bieguny, to wiem. Miałem na myśli to,
            > że proces kolejnego przebiegunowania w 2012 dobiegnie końca, bo puki co jest w
            > toku.

            ale ja mam wrazenie ze tego typu zjawiska trwaja non stop! Fakt, ze nie jestesmy
            w stanie tego zaobserwowac wynika tylko i wylacznie z tego, ze trwaja bardzo
            powoli - podobnie jak przytoczony przeze mnie przyklad oddalania sie Ksiezyca od
            Ziemi.
            To jest jak proces starzenia sie - zaczynamy go w chwili narodzin (a moze nawet
            w chwili poczecia) a dostrzegamy, gdy w lusterku zamiast gladkiej buzi widzimy
            siatke zmarszczek.

            Watpie, by w 2012 roku nagle ni stad i z owąd przesunely sie bieguny. One na
            pewno sie przesuwaja co roku o jeden mikron milimetra, czy jakas inna
            niewyobrazalnie małą miarę.
            • zodrak Re: Koniec świata za 7 lat? 12.04.06, 21:45
              To się okaże smile
        • aarvedui Re: Koniec świata za 7 lat? 12.04.06, 22:06
          no wlasine madre głowy podają że cały czas coś sie zmienia.
          było na ten temat troche głosniej z okazji niedawnego trzęsienia ziemi,które
          podobno spowodowało nieco większą odchyłkę.
          oczywiscie nadal są to wartości niewielkie...

          jak w każdej podobnej teorii - cięzko jest ja udowodnić.w obojatne która stronę.
          kiedyś sie zastanawiałem nad teorią że ziemia cały czas się rozszerza ;]
          • anahella Re: Koniec świata za 7 lat? 12.04.06, 22:16
            aarvedui napisał:

            > kiedyś sie zastanawiałem nad teorią że ziemia cały czas się rozszerza ;]

            No coz, nie umiem zdobyc dowodo na to, ale mam jeden nizaprzeczalny, ze Ziemia
            jest... wklesla. Nie okragla, nie plaska ale wklesla. Dowod jest
            niezaprzeczalny: w butach w pierwszej kolejnosci scieraja sie podeszwy na
            czubkach i obcasachwink
            • mb1mb Re: Koniec świata za 7 lat? 13.04.06, 00:19
              big_grinDD a wg niejakiego Marcela Garrego z Bazylei można z tego wnioskowac o
              charakterze człowieka:

              jeżeli np. ścierasz obcas od zewnątrz to jesteś "sceptykiem obdarzonym
              handlowym zmysłem; w wieku późniejszym powiększa majątek i poświęca wiele
              wysiłku na utrzymanie posiadania" smile

              od wewnątrz - osoba sympatyczna, ale trudno poddająca się rygorom; w
              małżeństwie lekkomyślna smile

              podaję za: Andy Collins "Język ciała gestów i zachowań" Wrocław 1997
          • pjopaw Re: Koniec świata za 7 lat? 12.04.06, 22:44
            Wszystko się zmienia w przyrodzie, to jest normalne - od prakontynentu Gondwany
            aż do dzisiejszego kształtu kontynentów (nie ostatecznego przecież - w
            niedalekiej (geologicznie rzecz biorąc) przyszłości oderwie się od od kontynentu
            amerykańskiego Kalifornia, bo uskok San Andreas zrobi swoje; Wschodnia Afryka
            oderwie się od reszty kontynentu, itd.). Bieguny też nieustannie wędrują, to
            jest normalne zjawisko. Przebiegunowanie, czyli zmiana biegunów Północnego i
            Południowego zdarzyła się już bodaj w historii, a raczej w czasach
            przedhistorycznych. Ale nie jest to zjawisko gwałtowne, raczej długotrwałe. To
            się nie dzieje z dnia na dzień. Czy w roku 2012 coś się wydarzy? Być może, ale
            nie sądzę, żeby to było to, o czym się pisze i mówi. I nie będzie końca świata.
            Koniec świata zapowiadano już setki jeśli nie tysiące razy. Jak na razie się nie
            spełniło. smile
            A jeśli chcecie zobaczyć jak się dobiera fakty, przekręca, ubarwia to polecam
            ten link: republika.pl/rok2012/2012.wma - zastanawiam się, czy sami
            goście, którzy to mówią wierzą w te brednie o 2-3 kilometrowych falach na
            oceanie. wink
    • anahella Re: Koniec świata za 7 lat? 12.04.06, 22:59
      Fajnie sie czyta stare watki na ten temat:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=24244624&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=17415147&v=2&s=0
      smile
      • czupakabra27 Re: Koniec świata za 7 lat? 13.04.06, 10:45
        a może w 2012 Obcy wylądują na trawniku przed Białym Domem? to byłaby zmiana
        perspektywy!smile
        • steinbock Re: Koniec świata za 7 lat? 13.04.06, 11:31
          czupakabra27 napisała:

          > a może w 2012 Obcy wylądują na trawniku przed Białym Domem? to byłaby zmiana
          > perspektywy!smile

          Sądząc po obecnym lokatorze to już wyladowali wink
          • queenmaya Re: Koniec świata za 7 lat? 13.04.06, 21:42
            steinbock napisała:

            > czupakabra27 napisała:
            >
            > > a może w 2012 Obcy wylądują na trawniku przed Białym Domem?

            > Sądząc po obecnym lokatorze to już wyladowali wink

            Oplułam sobie monitor ze śmiechu big_grin
    • pasior76 Re: Koniec świata za 7 lat? 13.04.06, 21:50
      Zdaniem Pentagonu, atak tylko jedną bombą elektromagnetyczną (EMP) mógłby
      całkowicie zdewastować wojskowe oraz cywilne sieci informatyczne i przysporzyć
      USA miliardy dolarów strat. O wynikach gry wojennej uwzględniającej taki atak
      poinformowała w czwartek gazeta i portal internetowy Defense News.

      Bomba elektromagnetyczna jest ładunkiem jądrowym lub klasycznym, którego
      detonacja wywołuje krótki nanosekundowy, bardzo silny impuls
      elektromagnetyczny, niszczący komponenty urządzeń elektronicznych - procesory,
      pamięci, chipsety itp. Silny impuls elektromagnetyczny potrafi zniszczyć także
      silniki elektryczne małej mocy i poważnie uszkodzić duże motory elektryczne
      oraz prądnice i transformatory.

      Defense News opisuje efekty gry wojennej, jaka odbyła się w pierwszej dekadzie
      kwietnia w Pentagonie. Jej wyniki zrelacjonowała na konferencji prasowej 12
      kwietnia główny analityk i planista gier strategicznych US Air Force - płk.
      Gail "Wojo" Wojtowicz.

      W trakcie gry wojennej okazało się, że tylko CIA ma zabezpieczenie - tzw. Plan
      Czarny - na wypadek ataku bombą elektromagnetyczną na infrastrukturę
      informatyczną Agencji. Ani sieci cywilne, ani wojskowe nie są na taki atak
      przygotowane i jego wykonanie spowodowałoby miliardy dolarów strat w wyniku
      detonacji tylko jednej bomby.

      Według informacji podanych przez płk. Wojtowicz, detonacja jednomegatonowej
      bomby elektromagnetycznej na wysokości 240 km w centrum USA spowodowałaby
      zniszczenie sieci komputerowych - wojskowych i cywilnych - oraz systemów
      telewizji i radiofonii oraz wszystkich domowych urządzeń elektronicznych na
      obszarze od Zatoki Meksykańskiej do Kanady oraz na wschodzie, od stanu
      Washington - po leżący na zachodzie stan Nevada.

      Jak powiedziała Defense News Wojtowicz "trzeba by miesięcy na przywrócenie do
      użytku tych sieci", zaś większość urządzeń nadawałaby się "tylko do recyklingu".

      Według Pentagonu atak taki jest już możliwy ze strony krajów posiadających na
      tyle rozwiniętą technikę militarną, aby dosięgnąć swoimi ładunkami terytorium
      USA. W mniejszej skali mogłyby tego dokonać także grupy terrorystyczne.

      Według obradującej w 2004 r., działającej w ramach NATO Komisji ds. zagrożenia
      atakami EMP, zarówno USA, jak i Europa Zachodnia muszą - niezależnie od
      kosztów - w ciągu najbliższych kilku lat zabezpieczyć się przed atakami EMP. W
      2004 roku Komisja nie szacowała strat finansowych spowodowanych ewentualnym
      atakiem EMP na Europę Zachodnią i USA.

      W 2012 aspekty Uran Pluton!!!!
      • anahella Re: Koniec świata za 7 lat? 13.04.06, 23:53
        pasior76 napisał:

        > W 2012 aspekty Uran Pluton!!!!

        Ja w natalnym mam koniunkcje i nie mysle o ataku na swiatowe sieciwink
      • queenmaya Re: Koniec świata za 7 lat? 14.04.06, 02:03
        Istna żyła złota i utrzymanie zapewnione do końca świata. Dla armii i jej
        potomków, oczywiście.
        Wymyślamy straszliwą broń, a potem wymyślamy skuteczną antybroń, a rząd i
        podatnicy muszą nam płacić, bo jak nie, to ich nie obronimy przed naszą bronią.
        • aarvedui Re: Koniec świata 2012 -WIEM! 14.04.06, 05:10
          we wczorajszym juz dodatku prawnym do rzeczpospolitej mozna przeczytac ze

          przypuszczalnie w 2009 bedzie mozna wypelniac PITa online...jednak wersja
          pesymistyczna przewiduje rok 2012 kiedy system zacznie dzialac ;]

          wiec pewnie o to chodzi ;] -to bedzie dopiero koniec swiata wink
          • czupakabra27 Re: Koniec świata 2012 -WIEM! 14.04.06, 10:57
            no tak, urzędasy potrzebują 3 lat zeby sie nauczyć wciskać enter, ale jak już
            wcisną...smile
      • dori7 Re: Koniec świata za 7 lat? 14.04.06, 10:54
        Tak mi sie skojarzylo: "Nie wiem, jak będzie wyglądała trzecia wojna swiatowa,
        ale czwarta bedzie na maczugi". Einstein smile
        • anahella Re: Koniec świata za 7 lat? 14.04.06, 21:03
          dori7 napisała:

          > Tak mi sie skojarzylo: "Nie wiem, jak będzie wyglądała trzecia wojna swiatowa,
          > ale czwarta bedzie na maczugi". Einstein smile

          Na razie wchodzimy w ere Wodnika. Wojna na maczugi pasuje mi do ery Baranawink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja