lzygan 23.10.05, 16:43 gdzie wg was widać, że ktoś ma potrzebę opiekowania się innymi, matkowania im, a gdzie, że ktoś ma potrzebę, żeby nim się zaopiekowano Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
anahella Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 23.10.05, 17:33 mocny Ksiezyc Np. Ksiezyc przy IC (zwlaszcza w horsokopie mezczyny) to synus mamusi, ulubieniec rodziny, rozpieszczany niunius. Oczywiscie to sa ogolne skojarzenia, jak zawsze wszystko zalezy od calosci horoskopu. Odpowiedz Link
mrgodot Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 23.10.05, 19:41 Księżyc w znakach wodnych też lubi jak się nim opiekują. Odpowiedz Link
undyna mocny księżyc 27.10.05, 16:43 mam taki księżyc w IV domu przy IC, w znaku byka, księżyc wysoki, jestem córką swojej Mamy, ale nie w sensie rozpieszczania, po prostu mogę i mogłam z nią porozmawiać o wszystkim, nawet jako nastolatka rozmawiałam z nią o pierwszych pocałunkach, jako dorosła kobieta o seksie, nie mówiąc już o pomniejszych problemach i ploteczkach, nigdy nie byłam zbuntowaną córką-nastolatką uciekającą z domu, może dlatego, że miałam dokładnie tyle wolności ile właśnie potrzebowałam (Jowisz u niej jest na descendencie), jestem z nią chyba silniej związana niż większość (wszyscy?) ludzi jakich znam jest związanych ze swoimi matkami, ale co do rozpieszczania to się nie zgodzę, pewnie to zależy też od radixów rodziców, napewno dużo poczucia bezpieczeństwa wyniosłam z domu. Odpowiedz Link
dori7 Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 23.10.05, 21:01 Zaopiekuj sie mna, a ja zaopiekuje sie toba. Rak ) Odpowiedz Link
mrgodot Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 23.10.05, 21:18 A co na to Ryba? Odpowiedz Link
dori7 Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 23.10.05, 21:38 Bedzie zachwycona suszac racze lzy, ale jak poczuje sie wiezniem swojej roli siostry milosierdzia, to z cichym plusnieciem zniknie w glebinach oceanu ) Odpowiedz Link
neptus Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 24.10.05, 13:05 dori7 napisała: > Bedzie zachwycona suszac racze lzy, ale jak poczuje sie wiezniem swojej roli > siostry milosierdzia, to z cichym plusnieciem zniknie w glebinach oceanu ) dokładnie!!! Odpowiedz Link
zeta23 Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 25.10.05, 13:03 dori7 napisała: > Bedzie zachwycona suszac racze lzy, ale jak poczuje sie wiezniem swojej roli > siostry milosierdzia, to z cichym plusnieciem zniknie w glebinach oceanu ) Dori, cudnie to powiedziałaś, chyba sobie oprawię w ramkę i powieszę na ścianie Odpowiedz Link
dori7 Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 26.10.05, 23:24 Jeszcze troche komplementow, to sie nadme z zadowolenia i pekne z wielkim hukiem ) Odpowiedz Link
scorpio80 Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 24.10.05, 22:56 Mysle, ze przede wszystkim osoby z ksiezycem w raku (czasem az do przesady, nadopiekunczosc), ale ogolnie osoby z zaakcentowaniem zywiolu wodnego lubia sie kims opiekowac.. Ponadto: - ktos majacy cos znaczacego w pannie tyle, ze tu chodzi o raczej sluzenie z poczucia obowiazku niz z silnych uczuc... - cos z byka, ale w tym przypadku opieka kims to rodzaj inwestycji w to, ze ktos bedzie z tym "bykiem" na stale i go nie opusci (i tez bedzie sie nim opiekowal przez cale zycie) - ksiezyc w VI domu? - potrzeba sluzenia, szybkie reagowanie i instynktowne zwracanie uwagi na sytuacje kiedy mozna komus pomoc w jakis praktyczny sposob.. A kto lubi byc otoczony opieka? Hmm.. mysle, ze wlasnie silna woda (nawet skorpion)... i moze jakies niezdecydowane/chwiejne znaki, ktore nie potrafia zyc w samotnosci typu waga, bliznieta.. Jest jeszcze rodzaj opiekowania sie kims, ale nie w bespodredni sposob.. chodzi mi o tzw. "nauczycieli zycia", czyli ludzmi, ktorzy pomagaja (lub chca pomoc) poprzez przekazywanie im wiedzy jak zyc, jak postepowac w danych sytuacjach.. Mi tutaj smierdzi strzelcem (bardziej-czasem zdarzaja sie natretne dluuuugie "wyklady" o zyciu..od guru strzelca) i troche Wodnikiem (troche mniej-bo wodnik zrozumie jak ktos mu powie: "nie truj mi juz, to co mowisz jest oczywiste" w przeciwienstwie do strzelca). Pozdrawiam Odpowiedz Link
lzygan Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 25.10.05, 12:05 > Mysle, ze przede wszystkim osoby z ksiezycem w raku (czasem az do przesady, > nadopiekunczosc), ale ogolnie osoby z zaakcentowaniem zywiolu wodnego lubia sie > kims opiekowac.. > A kto lubi byc otoczony opieka? Hmm.. mysle, ze wlasnie silna woda (nawet > skorpion)... czyżby wieć silna woda oznaczała i potrzebę opiekowania się i bycia otoczonym opieką, znam osobę, która ma Słońce i ASC W raku, dodatkowo ma koniunkcję Księżyca z Plutonem (V dom, Waga), stwierdziła ona, że nie ma ochoty się nikim opiekować, raczej sama potrzebuje opieki, sam mam ASC w Raku, nie uśmiecha mi się ani jedno ani drugie, pewnie dlatego, że mam silną Wagę (m.in. Księżyc) może po prostu trzeba spojrzeć na władcę domu IV, a także VIII i XII Odpowiedz Link
artemida100 Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 25.10.05, 14:35 Może jeszcze Chiron? np. w trygonie do Wenus (ja tak mam ) - chęć bycia dla kogoś "uzdrowicielem"... Odpowiedz Link
scorpio80 Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 25.10.05, 15:05 Nie wiem jaki element Twojego kosmogramu oraz tej osoby, ktory sprawia, ze niecie ochoty opiekowac sie kims (Ty na dodatek nie chcesz nawet, zeby Toba sie opiekowano). Trzeba by przyjrzec sie calemu radixowi. Pisalem: "A kto lubi byc otoczony opieka? Hmm.. mysle, ze wlasnie silna woda..", poniewaz tacy ludzie po prostu zyja caly czas emocjami, patrza emocjami, oceniaja emocjami.. Dobrze odczytuja w innych ich aktualne stany emocjonalne, a ze potrafia je zrozumiec (zazwyczaj) i maja duzo wspolczucia to chca im pomoc.. Po za tym tacy ludzie za niesmaowicie wrazliwi (czasem az nadto), potrzebujacy duzo ciepla, uczuc, opieki wlasnie. Takie jest moje zdanie, ale oczywiscie to nie jest super regula, trzeba patrzyc na calosc kolka (jakis silny aspekt moze wiele zmienic), a takze na srodowisko w jakim czlowiek sie wychowywal w dziecinstwie (mam na mysli glownie rodzicow). PS - silna waga wg mnie nie wyklucza poczucia bycia otoczonym opieka.. Odpowiedz Link
mrgodot Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 25.10.05, 18:56 Ładnie Dori z tą Rybką ujęła, ale ja tez u siebie żadnych takich opiekuńczych ciagot nie stwierdziłam. Wręcz przeciwnie. Ale znałam kilka osób z mocnym Księżycem w Skorpionie które takowe przejawiały, tyle że czasem aż ad absurdum, prawie ubezwłasnowolnienie. Odpowiedz Link
makaryna Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 27.10.05, 13:47 scorpio80 napisał: > i troche Wodnikiem (troche mniej-bo > wodnik zrozumie jak ktos mu powie: "nie truj mi juz, to co mowisz jest > oczywiste" w przeciwienstwie do strzelca). Wodnik moze pomoc raczej "przy okazji"... Nie wydaje mi sie aby los jednostkowy byl dla niego warty zainteresowania. Co innego rozwiazywanie problemu samego w sobie. Taka "sztuka dla sztuki". Bedzie miec jakas ogolna, teoretyczna koncepcje jak sytuacje rozwiazac ( z wprowadzeniem jej w zycie, to juz inna sprawa), a ze komus ona pomoze, to na pewno nie przeszkadza "- cos z byka, ale w tym przypadku opieka kims to rodzaj inwestycji w to, ze ktos bedzie z tym "bykiem" na stale i go nie opusci (i tez bedzie sie nim opiekowal przez cale zycie)" Tu wcelowales w dziesiatke !!!! Mam w poblizu takiego "Byka".... gadza sie co do joty !!! Odpowiedz Link
scorpio80 Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 27.10.05, 18:05 Masz racje z tym wodnikiem, ale zauwazylem (czego jestem swiadkiem, po za tym mam urana w kon. ze sloncem i czuje sie w duzej mierze wodnikiem(takim skorpionowatym)), ze wodnik lubi pomagac nie tylko spoleczenstwu, pojedynczym osobom rozniez, to taki dobry druh-funfel, bezinteresowny przyjaciel. Moze on podchodzi do tego tak, ze aby pomoc spoleczenstwu trzeba zaczac od czlowieka. Ale generalnie tak jak mowisz, bardziej "bawi" go pomoc jakas bardziej ogolna (no i nie jakas blaha) Pozdrawiam Odpowiedz Link
amayah Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 26.10.05, 15:27 Znam doskonały patent na związek jednego i drugiego. Mocno obsadzony rak + neptun na asc w strzelcu (chodźcie biedne duszyczki do mnie, ja was zbawię, nieszczęśników!!!) Odpowiedz Link
zeta23 Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 27.10.05, 12:22 Zastanawiam czy księżyc w rybach podobnie odczuwa jak księżyc w ścisłej koniunkcji z neptunem w strzelcu? Jest tu podobieństwo w ukrytych emocjach,głębokich uczuciach, romantyczny emocjonalizm? I jeśli choodzi o synastrię takie księżyce, które są w kwadratach do siebie, będą się lubić czy też raczej masakrować emocjonalnie? "Człowieka nie można kopnąć, chyba że czerwonego" T.Rydzyk w homilii na Jasnej Górze (18.07.2005) Odpowiedz Link
astrofru Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 27.10.05, 12:46 mój związek, który się kończy (??)i skończyć nie może oparty jest chyba głównie na wzajemnej opiece, której ja nie miałam od dziecka (Księżyc w Koziorożcu w opozycji do Słońca w Raku) - a On ma Słońce i Księżyc w koniunkcji w Raku w XII domu i Jowisza w Raku na asc. Wszystko na ten temat. I tak, szczerze mówiąc jest to trochę straszne. A z tym Strzelcowo - Wodnikowym przewodnictwem, heh, to też ja. Pieprzę ludziom trzy po trzy, bo mam Słońce, Wenus i Merkurego w IX domu + Urana na asc Idealnie powiedziane. Odpowiedz Link
dori7 Re: potrzeba opiekowania się i bycia opiekowanym: 27.10.05, 12:58 zeta23 napisała: > Zastanawiam czy księżyc w rybach podobnie odczuwa jak księżyc w ścisłej > koniunkcji z neptunem w strzelcu? > Jest tu podobieństwo w ukrytych emocjach,głębokich uczuciach, romantyczny > emocjonalizm? Romantyzm, idealizm - na pewno, choc ksiezyc w Strzelcu bedzie zawsze bardziej impulsywny i "halasliwy" niz ten w Rybach. No i mimo tego Neptuna bedzie troche inaczej pojmowal kwestie opieki, hehe - opiekowac sie Ksiezycem w Strzelcu to najczesciej znaczy towarzyszyc mu w jego wspanialych zainteresowaniach, z entuzjastycznym zaintersowaniem wysluchiwac opowiesci dziwnej tresci i podrzucac pomysly jeszcze bardziej narwane niz jego wlasne > I jeśli choodzi o synastrię takie księżyce, które są w kwadratach do siebie, > będą się lubić czy też raczej masakrować emocjonalnie? Mysle, ze akurat ten kwadrat Ksiezycow (Ryby-Strzelec) jest akurat jednym z latwiejszych kwadratow, w koncu Ryby i Strzelec maja ze soba wiele wspolnego, dawniej nawet jednego wladce mialy ) Masakry na pewno nie bedzie, co najwyzej beda sie wzajemnie czasem/czesto irytowac. Wspolczynnik irytacji zalezy IMHO od tego, czy osoba z Ksiezycem w Rybach ma w horoskopie dosc ognia, by Ksiezyc w Strzelcu mial swoja energetyczna synastryczna pozywke (no i co tu owijac w bawelne - nie padl z nudow), a ta z Ksiezycem w Strzelcu - dosc wody, zeby wspolodczuwac roznorodne stany duchowe Ksiezyca w Rybach. Ale ten Neptun na Ksiezycu w Strzelcu na pewno te Ksiezyce bardziej spokrewnia. Odpowiedz Link