Dyrekcje a progresje, łuk solarny

02.11.05, 17:55
czy sie to rózni? Która metoda jest najbardziej niezawodna?
    • lzygan Re: Dyrekcje a progresje, łuk solarny 02.11.05, 18:46
      wiecie, przebój lata, ale nigdzie nie udało mi się znaleźć definicji progresji i
      dyrekcji ani w AstroWikipedii (są definicje dyrekcji ale po czesku) ani w
      Internetowej Encyklopedii Astrologii -
      (www.encyklopedia.drem.strefa.pl/), po wpisaniu do googla, też nie
      pojawia się nic sensownego, nie mówiąc już o łuku solarnymsmile
      • anahella Re: Dyrekcje a progresje, łuk solarny 02.11.05, 21:43
        Generalnie nie ma najskuteczniejszej metody.
        Kazdy astrolog robi tranzyty plus cos. Tym "czyms" sa inne techniki.

        Ne ma tez precyzyjnych definicji progresji czy dyrekcji. Ja mam swoje, i
        wygladja one tak

        Progresje - technika symboliczna wychodzaca z ruchow rzeczywistych, jednak te
        ruchy sa przeliczane na zasadzie: czas rzeczywisty nie rowna sie czasowi w
        prognozie.
        Czyli np. progresje sekundarne, prymarne czy lunarne.


        Dyrekcjami zas nazywam te techniki, ktore opieraja sie o ruch nierzeczywisty,
        czyli np. dykrecje 1 stopien = 1 rok.
    • jz2004 Re: Dyrekcje a progresje, łuk solarny 02.11.05, 22:31
      Temat o tyle ciekawy ze progrsje prymaryczne wyszly z obiegu w momencie gdy
      wlasnie nadszedl dla nich dobry czas czyli era komputerow. Nic nie rozumiem z
      opisu algorytmu R. Prinke. Brakuje mi omowienia ogolnej idei dla poszczegolnych
      cial. Moze ktos sie pokusi?

      Roznica? Prog - ruch rzeczywisty planet w przyjetej skali czasowej czyli mozesz
      sobie wybrac czy interesuja Ciebie pierwsze godziny, dnie, miesiace zycia ktore
      rzekomo maja miec wplyw na dalsze zycie, dyr - prawie to samo tylko ze stale
      przesuniecia dla wszystkich planet. Progresja nie jest specjalnie ciekawa bo
      opiera sie glownie na Ksiezycu, a wszystko co oparte na Ksiezycu ma zapach
      sredniowiecza wink To juz nie ta epoka.

      Z wlasnej praktyki otrzymuje wyniki takie ze dyrekcja 1:1 (1 st/rok) - piekna w
      swej prostocie pokrywa sie z wydrzarzeniami w prawostronnym otoczeniu lat <0,
      1.5> czyli poslizgi czasowe sa duze i niesymetryczny charakter wymusza glebsze
      zbadanie sprawy.

      Zamiana podstawy czasowej na solarna (orbitowanie dzienne Ziemi) z 1:1 na
      0.965:1 nic tu nie zmienia.

      Oczywiscie sprawa sie upraszacza przy zalozeniu ze dyrekcja jest tylko ogolnym
      czasookresem aktywowanym tranzytem do rozpatrywanego ukladu rezonansowego
      (figury planetarnej, wezla enenergetycznego, odbiornika fali, itp. nazwy). Czyli
      kazdy radiks zawiera w samym sobie informacje co i kiedy sie formuje tak jak
      organizm poprzez kod DNA jest zaprogramowany w czasie. Rezonans tranzytowy
      wprowadza potrzebe reakcji i tez w zalozeniu teoretycznym jak i w praktyce jest
      asymetryczny.

      Z grubsza rzecz biorac model dyrekcyjno-tranzytowy w zupelnosci wystarcza bo
      jest prosty i nawet na piechote latwo paluszkiem policzyc na kole co i w jakim
      czasie bedzie sie dziac. Sprawdza sie "warunkach polowych".

      Polecam dyrekcje 1:1 + tranzyt jesli chcesz puscic sobie film z zycia. Dziala
      wybornie - denerwuje tylko ta asymetria i duze poslizgi ale te moga byc latwo
      wyjasnione konkretnym wydarzeniem - np. przeprowadzka u klienta ktora uznalem
      jako wyraz stresu srodowiskowego dyrekcyjnie wg efemeryd DE406 wyniosla 3.36 lat
      z poslizgiem rocznym. Ale przeprowadzka jest dlugotrwalym procesem, a stres
      srodowiskowy nie musi wcale byc po fakcie. Brak precyzyjnych informacji od
      klienta. Przy okazji okazalo sie ze wezel ksiezycowy sredni odpada bo jeszcze
      bardziej skraca wartosc dyrekcji - roznice dochodza nawet do roku!

      Moje wyniki sa przeprowadzone na malej probie wiec nie musza byc wiazace tym
      bardziej ze jesli mamy wydarzenia w trakcie porodu to dyrekcje beda w
      lewostronnym otoczeniu lub podstawa czasowa zmienia skale o rzad wielkosci czyli
      z lat na dni, godziny, minuty. Dla przykladu Neptun/Saturn i klientki scisly
      aspekt w rezonansie dynamicznym (polkwadratura). Miara dyrekcji jest orb czyli
      20 minut katowych (8 harmoniczna). Zgodnie z symbolika ukladu mial malo miejsce
      przywracanie do zycia podczas porodu. Wiec mozemy odniesc ta dyrekcje do czasu
      interwencji lekarskiej - usuniecia wod plodowych z ukladu odechowego. Ale mozemy
      tez analizowac tradycjnie w skali rocznej tylko nikt nie jest wstanie sprzezyc
      tego rezonansu z tak wczesnym okresem zycia jesli sie analizuje osobe
      pelnoletnia. Im dalej w las tym ciemniej smile Tu sie pojawia pole do popisu dla
      badaczy.

      Lepiej wybrac jeden niezly model i mocno potestowac niz produkowac badziewne
      alternatywy.

      Suma sumarum w praktyce uwazac na cyferki. Patrzec. Jak sie widzi ze uklad jest
      zwarty to nalozyc warstwe symboliczna i z niej dedukowac mozliwe rozwiazanie
      czasowo-sytuacyjne. Intuicja gora wink
    • neptus Re: Dyrekcje a progresje, łuk solarny 02.11.05, 22:56
      Progresje sa odmiana dyrekcji. Progresje sekundarne oblicza sie w taki sposob,
      ze przyjmuje sie 1 dzien po urodzeniu=1 rok zycia. Jak ktos ma np. 20 lat, to
      progresja odpowiada 20-mu dniu jego zywota. Jezeli bierzemy jako podstawe luk
      solarny, to liczy sie dzienny luk slonca, czyli ciut mniej niz stopien
      dziennie. Dyrekcje prymarne oparte sa na luku solarnym wlasnie ale nie bierze
      sie jak w progresjach kolejnego dnia od narodzin, tylko cale kolko obraca sie o
      odpowiedni kat wyznaczony przez luk dla tylu dni, o ile lat chodzi.
    • neptus Re: Dyrekcje a progresje, łuk solarny 02.11.05, 23:00
      Kazda metoda wyznacza co innego, wiec nie ma co pytac, ktora jest bardziej
      niezawodna. Progresje wskazuja bardziej wewnetrzna strone, dyrekcje bardziej
      wydarzeniowa.
    • imbecile Re: Dyrekcje a progresje, łuk solarny 02.11.05, 23:01
      Dziękuję wszystkim bardzosmile Jesteście Boscy! Wreszcie zrozumiałem wszystko na
      temat progresji, dyrekcji itp. Jasno i zwięźle napisane i każdy głupi zrozumie.
      Gratuluję przejrzystości języka i prostoty definicji i sformułowań. Jeszcze raz
      piękne dzięki.
      Wasz Imbecile
    • arcoiris1 Re: Dyrekcje a progresje, łuk solarny 03.11.05, 13:21
      troche mi sie w głowie rozjasniło... musze sobie Wasze posty jeszcze
      poanalizowac... dzieki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja