Urodziny

14.11.05, 00:10
czesc! Tak mnie cos naszlo.. dzisiaj mam urodziny i powstalo w mojej glowie
pytanie jak dziala tranzyt slonca do ... slonca smile Zastanawialiscie sie nad
tym czy w ten jeden dzien w roku jakos szczegolnie sie czujecie? smile
Pozdrawiam
Tomek
    • scorpio80 Re: Urodziny 14.11.05, 00:12
      kurcze.. no oczywiste, ze sie czujecie szczegolnie... zle to napisalem... Mialem
      na mysli czy czujecie polozenie slonca jakos silniej itp.? Chodzi mi o ogolne
      wrazenia z tym zwiazane, jak i czy dziala tranzyt slonca ..
    • paulia Re: Urodziny 14.11.05, 10:29
      Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin Scorpio80.
      Czyzby cwierc wieku Ci stuknelo?
      Pozdrowienia
      Paulia
    • janina62 Re: Urodziny 14.11.05, 11:29
      wszystko zależy od położenia Słońca
      mój przykład jest bardzo znamienny, ponieważ mam słońce w XIId.; w okolicach
      urodzin zawsze dzieje się coś "podstępnego"; najczęściej biorę w tym okresie
      urlop żeby ukryć/przeżyć w czterech ścianach życiowe niepowodzenia które z
      wyjątkową siłą za sprawą niezyczliwych mi osób mnie dopadają; stan napięcia
      jest tak wielki że najczęściej zdarzaja się awantury, kłótnie a poczucie
      izolacji sięga zenitu;
      czasami mam wrażenie że to moja chora wyobrażnia jest winna-nie ktoś
      autentyczny/popadam w depresję, upijam się, odczuwam wielką samotność /
      ale i oczywiste okoliczności życiowe dotkliwie mnie w tym okresie
      ranią/np.miałam tego dnia wypadek, dostałam naganę w pracy/
      urodziałam się wczesniakiem jako 4-te nie bardzo oczekiwane dziecko w rodzinie
      i przez miesiąc samotnie leżałam w inkubatorze walcząc/a może nie?/
      przeżyłam...mam zawsze wrażenie że ta sytuacja wywarła wielki wpływ na moją
      osobowość i stosunek do życia ;
      nie cierpię dnia moich urodzin/i okolic/ właśnie z tego względu; pzdr
      • beatka38 Re: Urodziny 14.11.05, 12:37
        Ja, ze względu pewnie też na 12 dom, czuję podobnie. Okres przed urodzinami to
        najgorszy okres w całym roku. Przykrości, smutki itd. Po urodzinach wszystko
        wydaje sie jaśniejsze. Słońce wzeszło........
        Beata
    • allija Re: Urodziny 14.11.05, 12:14
      A więc 100 lat!
      Ja nie czuje niczego specjalnego poza ciężarem przybywających lat.
    • anahella Re: Urodziny 14.11.05, 12:31
      Wwzystkiego najlepszego.
      Ten szczegolny dzien to dzien solariusza. Masz go dzisiaj czy miales wczoraj lub
      bedziesz mial jutro?
      • zeta23 Re: Urodziny 14.11.05, 12:54
        Taaaaak, rzeczywiscie mi się tez nie chce zwracać na ten dzien uwagi, bardziej
        podyktowane to jest konwenansami,niz radoscią. A juz przedostatnie urodzinki to
        były tragiczne dla mnie ..same klopoty.
        Pozdrowienia i wszystkiego co najlepsze..
        • eevvaa Re: Urodziny 14.11.05, 15:13

          samych pozytywów w życiu - skorpionki to ciekawe osoby. Moja córcia obchodziła
          urodziny 6 listopada.
          ewa
          Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
      • scorpio80 Re: Urodziny 15.11.05, 15:49
        mialem 13.11 ... Czyli mialem dzien solariusza smile Dziekuje za zyczenia i ...
        pamiec wink
    • queenmaya Re: Urodziny 14.11.05, 15:27
      Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin smile
      Urodziny to też czas refleksji nad uciekającym (często przeciekajacym między
      palcami) czasem, starzeniem się itp., więc nie zawsze jest to miłe. Myslę, że
      Skorpiony mają zwykle dość ponury nastrój w tym dniu (przynajmniej ja tak mam).
      A numerolog Gladys Lobos dowiodła, że najbardziej niebezpieczenym okresem w
      życiu jest czas 52 dni przed urodzinami. Wtedy własnie jesteśmy narażeni na
      wypadki, choroby, a nawet śmierć.
      Czyli to, co piszą tu o swoich urodzinowych smutkach 12-domowcy spotyka
      wszystkich innych, bo Słońce idzie wtedy przez znak, będący 12 domem dla znaku
      ich Słońca.
      Będąc kiedyś na cmentarzu i patrząc na nagrobki też zauważyłam prawidłowość, że
      data śmierci wypada zwykle tuż przed urodzinami.
      • romy_sznajder Re: Urodziny 14.11.05, 15:32
        podobnie twierdzi pani Koseska jako david harklay. nie wiem, jakie przeslanki
        brala pod uwage, ale kategorycznie uwaza, ze najlepsze w roku sa dwa miesiace po
        urodzinach, najgorsze - dwa przed. w takie pasma to ulozyla, po dwa miesiace, po
        urodzinach co drugie pasmo szczescia stopniowo slabnie, za to im dalej od
        urodzin, tym gorsze te 'gorsze' miesiace.
        czyli urodziny i dwa swietne miesiace, dwa gorsze, dwa prawie swietne, dwa coraz
        gorsze.... az do tuz przed urodzinami - dwa najgorsze.
      • chochol3 Re: Urodziny 14.11.05, 17:07
        queenmaya napisała:

        >
        > A numerolog Gladys Lobos dowiodła, że najbardziej niebezpieczenym okresem w
        > życiu jest czas 52 dni przed urodzinami. Wtedy własnie jesteśmy narażeni na
        > wypadki, choroby, a nawet śmierć.
        >
        Mój ojciec zmarł 22.07 a urodziny by miał 9.09 - prawie się "zmieścił" - 50 dni!
        • czupakabra27 Re: Urodziny 14.11.05, 20:09
          100lat Scorpio!smile))

          Queenmayu, czy najniebezpieczniejszy jest ten 52 dzień przed urodzinami, czy
          cały okres do urodzin?
          ja za urodzinami nie przepadam. wcale nie dlatego, że odczuwam upływajacy czas i
          myślę o starości, śmierci, jak narazie mam do tych tematów filozoficzne
          podejscie. przeszkadza mi raczej to,że urodziłam się tuż przez Bożym Narodzeniem
          i nigdy nie mogłam urzadzić normalnej imprezy, nawet 18-nastkisad wszyscy są
          zabiegani, owładnieci goraczką zakupów, oprawianiem choinki, licytowaniem się
          kto zabije karpia itd. a poza tym zawsze z prezentami są kłopotywink
          nie wiem, czy dobrze liczę, ale mam teraz 49 dzień przed urodzinami i
          rzeczywiscie humor nie najlepszy, ale raczej zrzucałabym winę na to, że
          wczesnie robi sie ciemno, że jest zimno i mokro. urodziłam się w porze roku,
          której nie lubię.chyba przed narodzinami pomyliłam półkulewink
          • queenmaya Re: Urodziny 15.11.05, 00:40
            Nie pamiętam dokładnie, co wyszło pani Lobos, ale wiem, że badała sprawę przez
            20 lat, buszując po szpitalnych i policyjnych archiwach. No i stąd własnie te 52
            dni, ale które dni z tych 52 są bardziej feralne niż inne nie wiem. Żeby się
            dowiedzieć pewnie trzeba się zapisać na kurs numerologii u tej pani.
            Mój syn urodził się 31 grudnia, więc ma jeszcze gorzej, hehe, urodzin nie miał
            nigdy, bo wszyscy poświęcali całą uwagę niejakiemu Sylwestrowi sad
            • anahella Re: Urodziny 15.11.05, 01:51
              queenmaya napisała:
              > Mój syn urodził się 31 grudnia, więc ma jeszcze gorzej, hehe, urodzin nie miał
              > nigdy, bo wszyscy poświęcali całą uwagę niejakiemu Sylwestrowi sad

              Gdy czytam takie rzeczy, to zaczynam wierzyc, ze Koziorozce maja pecha... Co
              poznaje jakiegos Koziorozca to ich urodziny wypadaja w Wigilie (jedna okazja w
              roku do prezentow mniej), Boze Narodzenie (zamiast urzadzic porzadna impreze
              trzeba znosic ciocie Lucie i wujka Zdzisia na swiatecznym obiadku) albo w
              Sylwestra (wszyscy zapominaja ze to urodziny delikwenta) lub w Nowy Rok - kazdy
              leczy kaca i nie mysli o urodzinach przyjaciol.

              Kiedys na forum Ezoteryka i Bioterapia ktos zaczal narzekac na koziorozcowego
              pecha, ja wtedy oczywiscie nawolywalam do niewiary w takie rzeczy, ale chyba
              zaczne to powoli odszczekiwacwink
              • czupakabra27 Re: Urodziny 15.11.05, 12:04
                a ja nie wierzę w pechasmile nietypowe urodziny to tylko niedogodność. może to taka
                koziorożcowa lekcja?wink
      • scorpio80 Re: Urodziny 15.11.05, 15:56
        dzieki za zyczenia smile
        Niestety tez tak mam, ze w ten dzien wpadam w zadume o mijajacym czasie, o
        smierci (o niej to w sumie prawie codziennie myslewink)..
        Z tym domem polozenia slonca to cos moze byc... ja mam slonce w 4 domu i
        wszyscy w moim domu rodzinnym sa dla mnie bardzo mili smile
        • czupakabra27 Re: Urodziny 15.11.05, 19:09
          ja też mam Słońce w IV domu i może dlatego moje przedgwiadkowe urodziny są
          spędzane w bardzo ograniczonym, rodzinnym gronie, zawsze w naszych 4 ścianach.
Pełna wersja