Czy jest taka metoda??

24.11.05, 22:30
Zwracam się do "doświadczonych" astrologów. Czy jest taka metoda nakładania
np. swojego progresywnego horoskopu na czyjś natalny horoskop (albo
odwrotnie) i czy można coś z tego wnioskować?
    • arcoiris1 Re: Czy jest taka metoda?? 29.11.05, 17:51
      tez jestem zainteresowana tym tematem, wiec go podciagam...
      • potrek Re: Czy jest taka metoda?? 29.11.05, 18:58
        Tak jest tak forma układnia kosmogramów.
        Pozdrawiam potrek
        • zeta23 Re: do Potrka 29.11.05, 19:10
          Potrek, a wiesz co ma znaczenie w takim układzie w synastrii? Moze gdzieś można
          na ten temat poczytac??
          Pozdrawiamsmile
          • potrek Re: do Zety :) 29.11.05, 19:32
            To podobnie działa jak tranzyt smile Np czyjaś progresywna Wenus wchodzi na
            twoje Słońce wink trudno mu się oprzeć sad Tylko przy tranzycie masz to jeden
            dzień w progresji to trwa jeden rok smile
            Pozdrawiam potrek
            • arcoiris1 Re: do Zety :) i do Potrka 30.11.05, 16:38
              nie wiem czy wiesz Potrek, ale niesamowicie mnie podbudowales! Zarabisty news!!
              Nie dosc ze "klasyczna" synsatrie mam bardzo faaaajna z pewnym takim bardzo
              poetyckim, to dodatkowo jak nałoze jego progresywny na mój radix i na odwrót to
              juz wychodza takie rzeczy ze nic tylko leciec przed ołtarz! wink)))) W tym nowym
              systemie - opozycja zerowa Asc i vertexów (vertxy w synastrii "klasycznej" mamy
              w kon z Ascendentami- podwojny nelson)jego progr Asc na mojej Wenus, jego progr
              Mars na moim Ksiezycu, trygon progr Wenus i progr Słonca do mojego Słonca.. i
              wiele innych seksowno-emocjonalnych linków!
              • zeta23 Re: do Zety :) i do Potrka 30.11.05, 16:58
                arcoiris1 napisała:

                > nie wiem czy wiesz Potrek, ale niesamowicie mnie podbudowales! Zarabisty
                news!!
                >
                > Nie dosc ze "klasyczna" synsatrie mam bardzo faaaajna z pewnym takim bardzo
                > poetyckim, to dodatkowo jak nałoze jego progresywny na mój radix i na odwrót
                to
                >
                > juz wychodza takie rzeczy ze nic tylko leciec przed ołtarz! wink)))) W tym
                nowym
                >
                > systemie - opozycja zerowa Asc i vertexów (vertxy w synastrii "klasycznej"
                mamy
                >
                > w kon z Ascendentami- podwojny nelson)jego progr Asc na mojej Wenus, jego
                progr
                >
                > Mars na moim Ksiezycu, trygon progr Wenus i progr Słonca do mojego Słonca.. i
                > wiele innych seksowno-emocjonalnych linków!





                No mi sie się też podoba..Tylko nie wiem jak traktować ksiezyc w progresjach.
                Bo to jest tak;

                Mój progrsywny ksiezyc na tej osobie ASC,
                moj progresywny ASC na ksiezycu,
                moja prog.wenus i markury na weżle połud w opozycji do połnocnego,
                moj prog. DSC na natalnej wenus.
                I aż roi sie od sekstyli, trygonów i opozycji. Nie sprawdzałam z planetoidamismile
                Odwrotnie są połączenia słoneczne.
                • anahella Re: do Zety :) i do Potrka 30.11.05, 21:30
                  Jesli juz sie tak cieszyciwe dziewczyny, to popatrzcie tez na odwrot, czy
                  progresywne planety Waszych panow tez wchodza na milosne punkty w Waszych
                  radiksac, bo wiecie ile osob potrzeba do tanga, ze pozwole sobie sparafrazowac
                  tekst piosenki spiewanej przez najbrzydszego senatora IV RPwink
                  • zeta23 Re: do Zety :) i do Potrka 30.11.05, 21:45
                    anahella napisała:

                    > Jesli juz sie tak cieszyciwe dziewczyny, to popatrzcie tez na odwrot, czy
                    > progresywne planety Waszych panow tez wchodza na milosne punkty w Waszych
                    > radiksac, bo wiecie ile osob potrzeba do tanga, ze pozwole sobie sparafrazowac
                    > tekst piosenki spiewanej przez najbrzydszego senatora IV RPwink


                    HA HA HA Dzięki Anahello za radęsmile


                  • arcoiris1 Re: do Zety :) i do Potrka 30.11.05, 22:38
                    on bardziej wchodzi niż ja wink))))))))))))
                    No! ma sie rozumiec, jakem Lwica!
                • arcoiris1 Re: do Zety :) i do Potrka 30.11.05, 22:39
                  atak zmasakowany Zeta! Nie ma siły, zatanczy to tango, i przez te opozycje
                  pewnie z pazurem i przytupem!
                  • zeta23 Re: do Zety :) i do Potrka 02.12.05, 13:28
                    arcoiris1 napisała:

                    > atak zmasakowany Zeta! Nie ma siły, zatanczy to tango, i przez te opozycje
                    > pewnie z pazurem i przytupem!



                    Spokojnie arcoiris1...Wszystko okaże się "w praniu"smile))

                    Ale to w końcu jak jest?? Jak ja oddziałowuję na niego, to moje progresywne
                    planety na jego natalnych..tak?
                    • arcoiris1 Re: do Zety :) i do Potrka 02.12.05, 14:37
                      tak to rozumiem...
    • mii.krogulska Re: Czy jest taka metoda?? 02.12.05, 21:54
      Witam serdecznie,
      intuicja i pasja wiedzy tym razem również Cię nie zawiodła, bo jest taka metoda.
      W dodatku jak najbardziej działająca. Robi się porównawczy progreseji ktosia do
      radiksu drugiego ktosia - i odwrotnie. Badaliśmy kiedyś z jak najbardziej
      "doświadczonym" Leszkiem Weresem porównawczy dwóch progresji i tu dopiero były
      cuda i odkrycia, że działa.
      Co można wnioskować? Kiedy lepiej (Wenus, Księzyc), kiedy twórczo (Słońce,
      Merkury), kiedy ostro (Mars, Pluton), kiedy niezwykle (Uran) i kiedy
      romantycznie wink (Neptun, zwodziciel, oczywiście). Próbowałam robić wektory
      progresji, ale mi się z nawału innej pracy odechciało. Choć w takoim wektorze
      koniunkcją Słońce - Merkury lub Wenus nie pogardzę, choćby dla poprawienia
      nastroju i dopisania kilku życzeń do listy smile

      Pozdrawiam,
      Mii
      • zeta23 Re: Czy jest taka metoda?? 02.12.05, 22:02
        mii.krogulska napisała:

        > Witam serdecznie,
        > intuicja i pasja wiedzy tym razem również Cię nie zawiodła, bo jest taka
        metoda
        > .
        > W dodatku jak najbardziej działająca. Robi się porównawczy progreseji ktosia
        do
        > radiksu drugiego ktosia - i odwrotnie. Badaliśmy kiedyś z jak najbardziej
        > "doświadczonym" Leszkiem Weresem porównawczy dwóch progresji i tu dopiero były
        > cuda i odkrycia, że działa.
        > Co można wnioskować? Kiedy lepiej (Wenus, Księzyc), kiedy twórczo (Słońce,
        > Merkury), kiedy ostro (Mars, Pluton), kiedy niezwykle (Uran) i kiedy
        > romantycznie wink (Neptun, zwodziciel, oczywiście). Próbowałam robić wektory
        > progresji, ale mi się z nawału innej pracy odechciało. Choć w takoim wektorze
        > koniunkcją Słońce - Merkury lub Wenus nie pogardzę, choćby dla poprawienia
        > nastroju i dopisania kilku życzeń do listy smile
        >
        > Pozdrawiam,
        > Mii
        >


        Witamsmile
        Powiem szczerze,że miałam spore obawy pytając się o to na forum. Bo naprawde
        wydawało mi się,ze aż takiego zasięgu działania nie ma, tym bardziej,ze zadnych
        materiałów nie posiadam na ten temat, więc pomyślałam sobie, że napewno sie
        zbłaźnie swoim nieuctwemsmile Ale proszę niespodziankasmile
        Porównałam te horoskopy i aż mnie poraziły swoją wymową energetyczną i to mnie
        ośmieliłosmile) hehe
        Pozdrawiam serdecznie- Zeta
        • zeta23 Re: chciałabym sie dowiedziec.. 15.01.06, 14:36
          Analizuję horoskopy pewnej pary i zastanawiam sie nad rolą księzyca w
          progresjach.Wyglądało to tak, że do pewnego momentu nie mogli sie ze sobą
          zgodzić i być razem. Teraz ku mojemu żdziwieniu doszli do porozumienia i
          okazało sie, że są w zwiazku. Wrzuciłam jego progresje na jej natalny i się
          zdziwiłam, bo okazało się, że ksiezyc progresywny pana jest na natalnym
          ksiezycu tej pani.Czy możliwe że księżyc progresywny tak wpłynął na emocje tej
          osoby? Zastanawiam sie co się zdarzy jak zejdzie z natalnego ksiezyca tej pani?
          Podpowiedzcie coś.
        • anahella Re: Czy jest taka metoda?? 15.01.06, 23:11
          zeta23 napisała:
          )
          > Powiem szczerze,że miałam spore obawy pytając się o to na forum. Bo naprawde
          > wydawało mi się,ze aż takiego zasięgu działania nie ma

          A ja mysle ze mozna robic wszytko: to znaczy nakladaj jedno kolko na drugie, pod
          warunkiem ze wiadomo czego oczekujemy.

          Progresje okreslaja nas sposob rozwoju. Zatem nakladajac czudze progresje na
          swoje kolko zastanawiamy sie jak dana osoba "dojrzewa" do nas. Oczywiscie
          zrobienie w druga strone jest jak najbardziej pozadane, bo co z tego ze
          "dojrzalam" do Antosia jak Antos wlasnie "dojrzal" do Zosiwink
      • anahella Re: Czy jest taka metoda?? 15.01.06, 23:04
        mii.krogulska napisała:

        > Próbowałam robić wektory
        > progresji, ale mi się z nawału innej pracy odechciało.

        Ja tez to robilam i nakladalam na wektory urodzeniowych. Ciekawe rzeczy
        wychodzily - progresywny Ksiezyc takiego wektora pokazywal wzloty i upadki zwiazku.
Pełna wersja