Wielki Krzyż do drzwi puka

29.11.05, 01:04
i chwilę potrzyma. Będzie się toto złazić i rozłazić i uściślać w różnych miejscach, ale generalnie będzie od teraz do połowy stycznia, potem Saturn się cofnie i zostanie półkrzyż. Mam na myśli oczywiście układ Jo-Mars, Sat-Neptun, w znakach stałych. Co myślicie o zaczynaniu różnych spraw na tym układzie? Właśnie się nad tym zastanawiam. Są tu różne warianty: na Merkurym i Marsie w Rx, na samym Marsie w Rx, ewentualnie już na obydwu w ruchu prostym.
Oczywiście po przyłożeniu do każdego radiksu zagra to trochę inaczej, ale chodzi mi o ogólność, układ chwili.
Ja tu widzę oś Mars Jowisz - hop siup byle do przodu, a potem z tego krzyża odejdzie Saturn i zostanie wielkie nurkowanie w złudzeniach, a potem Saturn wróci i zostanie tylko opozycja Saturn Neptun - ta tęcza zmieni się w oślizłą galaretę. Ale może są i bardziej optymistyczne wersje?
A krótko mówiąc, to chodzi mi o to, czy warto na takich układach wchodzić w cokolwiek nowego.
    • anahella Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 29.11.05, 01:06
      Satrurn to jedyny konkreciarz nad glowami. Jak zlezie i zostawi polkrzyz to
      sprawy, ktorych nie zauwazymy na krzyzu beda nas po neptunie zalewac, a
      Mars/Jowisz tylko dolaza na intensywnosci (Mars) i ilosci (Jowisz).
      • all2 Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 29.11.05, 01:16
        No właśnie. A co z tego zostanie na SatNep? Rozliczenie ze złudzeń, ale czy jest szansa wyjść z tego z tarczą?
        Brak sił nadejdzie? Siły i entuzjazm opadną, gdy rozejdzie się Mars/Jowisz?
        Mars Jowisz to trampolina, tylko w co może tu wrzucić? Da radę wylądować na suchym lądzie?
        • neptus Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 29.11.05, 01:34
          Saturn/Neptun to para nie bardzo do siebie pasująca, ruchome piaski. Od dawna
          kombinuję, bo akurat u mnie to na południku a Mars z Jowiszem w domach słuzby.
          Ale tak sie pocieszam... Neptun to marzenia, Saturn to konkret, moze więc
          realizacja marzeń? Tylko ze na to trzeba sobie dobrze zapracować i nie popełnić
          błędu.
          • zeta23 Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 29.11.05, 02:26
            No tak.. to dostałam na pocieszenie jeszcze od was po głowie... jak juz i tak
            od uderzen spuchnięta...sad
            • potrek Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 29.11.05, 08:29
              all2 napisała: Ale może są i bardziej optymistyczne wersje?
              > A krótko mówiąc, to chodzi mi o to, czy warto na takich układach wchodzić w co
              > kolwiek nowego.

              Wydaje mi się że mozna ostrożnie na tym krzyżu (Jowisz-Mars,Saturn-Neptun)
              zmierzać do celu. Bedzie to przypominało jazdę samochodem po autostradzie-
              Jowisz we mgle-Neptun na zmiane dostosowując prędkość. Mars to wiatr i od czasu
              doczasu tę mgłe przewieje by móc prędkość zwiekszyć.Saturn czasowo tę wedrówke
              do celu opuzni ale może dać rozwagę i lęk przed nadmierną prędkoscią -Mars. Do
              celu się dotrze ale przemeczonym i nie o tym czasie co się planowało.
              Pozdrawiam potrek
              • makaryna Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 29.11.05, 09:11
                a jak bys widzial podlaczenie do tego urodzeniowej opozycji Slonce-Uran na osi Neptun-Saturn ?
                Przyczym urodzeniowo Uran w II-gim i jest chaotycznie finansowo...., czyzby teraz bylo tez i ubogo
                ?!
                • potrek Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 29.11.05, 18:52
                  Coś trzeba poświęcić Neptun (Datek dla dobra ogółu) by Saturn ci to
                  wynagrodził smile Np : Dziesięcinna dla kościoła - może być prawosławny,
                  katolicki, świadków Jehowy itd. Ważne by dać bez smutku straty smileI Tak zwróci
                  sie po razy 10 smile
                  Pozdrawiam potrek
              • am98 Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 02.04.06, 01:23
                potrek napisał:

                > all2 napisała: Ale może są i bardziej optymistyczne wersje?
                A krótko mówiąc, to chodzi mi o to, czy warto na takich układach wchodzić
                > w co
                > > kolwiek nowego.
                >
                > Wydaje mi się że mozna ostrożnie na tym krzyżu (Jowisz-Mars,Saturn-Neptun)
                > zmierzać do celu. Bedzie to przypominało jazdę samochodem po autostradzie-
                > Jowisz we mgle-Neptun na zmiane dostosowując prędkość. Mars to wiatr i od
                czasu doczasu tę mgłe przewieje by móc prędkość zwiekszyć.Saturn czasowo tę
                wedrówke do celu opuzni ale może dać rozwagę i lęk przed nadmierną prędkoscią -
                Mars. Do celu się dotrze ale przemeczonym i nie o tym czasie co się planowało.
                > Pozdrawiam potrek

                No wlaśnie, byc moze..... a dokad? Nie wiem.Prawie na tym krzyżu -nieświadomie
                zupełnie (bo nie wiedziałam, że taki krzyż wystąpi) rozpoczęłam wszystko od
                nowa, kilka razy w życiu już zaczynałam, tak więc i tym razem zaczęłam coś. A
                co z tego wyniknie w ostatecznym rozrachunku zobaczymy. Mam taką luźną opozycję
                Jowisza i Marsa na osi MC, Mars w kon.z IC, Saturna i Neptuna luźną opozycję
                też mam; i tak się złożyło, że ta opozycja Marsa i Jowisza ułożyła sie na osi
                ASC, Jowisz sextyl do MC, trygonik do IC,kon.DSC a Mars trygonik do MC,sextyl
                IC i kon. ASC; Saturn sextyl Wielkie Triduum. Dostałam pracę, wyjechałam za
                granicę. A była to dla mnie ostatnia deska ratunku. Firma pokryła koszt
                przelotu, zorganizowała zamieszkanie i pokryła sporą część kosztów rozruchu
                życia za granicą. Pracuję w miłych warunkach, cisza i spokój, czuję się tutaj
                jak w sanatorium, po moich polskich doświadczeniach- psychicznie wypoczywam.
                Co prawda, po raz kolejny kilka dni temu Uran kwadraturą do Słońca trzepnął
                mnie po plecach i kieszeni w momencie gdy zaczęłam intensywniej myśleć o
                kolejnej relokacji, tym razem za wielką wodę- w celu raczej matrymonialnym
                niż zawodowym, ale żyję. Obawiam się trochę opozycji Neptuna i Saturna, gdyż
                wystąpi ona na moim Księżycu (Neptuna już prawie na nim mam), ale z drugiej
                strony- z Saturnem jestem za pan brat - to część mnie kon. Słońca z Saturnem.
          • makaryna Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 29.11.05, 09:05
            neptus napisała:
            Neptun to marzenia, Saturn to konkret, moze więc
            > realizacja marzeń? Tylko ze na to trzeba sobie dobrze zapracować i nie popełnić
            > błędu.

            Chcialabym w to wierzyc...ta interpretacja mi pasuje wink
            Mnie juz ten Neptun lezy na Sloncu (czytaj watrobie) od kilku lat, a teraz jeszcze Saturn sad
            • yoanix Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 29.11.05, 13:10
              Jakoś mi ciężki wyglada ten krzyz. Niedość że uran mi wlazł na słońce i siedzi
              tam zawzięcie, neptun usiadł na MC, a saturn biega po IC, jowisz wlazł do 6
              domu i siedzi na Verteksie, a mars biega po Saturnie w 12. Jakoś ciężko to
              widzę.Czego się złapie to nie wychodzi.Już łapie doła sad
              • neptus Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 29.11.05, 14:14
                No to mamy osie tuż obok siebie. smile Neptun koło MC już mu od paru lat sie kręci
                i ani jak go ruszyć stamtąd, a u mnie w pobliżu same opozycje i kwadratury. sad
                Nic to. Jak sie juz osiagnie dno, to jest sie chociaz od czego odbic. smile
    • queenmaya Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 29.11.05, 14:40
      Mnie to będzie dowalało jeszcze długo, najgorzej będzie w sierpniu, bo Saturn z
      Neptunem będą w ścisłej opozycji, problem w tym, że Neptun na moim Marsie, a
      Saturn prawie na Księżycu. I Jowisz w półkrzyżu dokładnie na moim Saturnie...
      Strach się bać...
      Może kupmy sobie jakiś wspólny bunkier i razem przeczekajmy?
      • astrofru Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 29.11.05, 16:37
        Bunkier, tak! U mnie to na osiach, na IC-MC się też uplasowała ta moja
        progresywna pełnia. Chyba w końcu umrę... sad
        • queenmaya Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 29.11.05, 19:40
          astrofru napisała:

          > Chyba w końcu umrę... sad

          W końcu to każdy umrze, pytanie tylko, po co umierać w tak młodym wieku?
          Na pocieszenie sobie i innym powiem, że tamten potrzedni Wielki Krzyż też był na
          moich planetach (uwzięło się coś na mnie, kurczę blade), ale wtedy najmocniej
          dowalił mi Uran, który był w opozycji do mojego Księżyca. Pewna znajoma wróżka
          radziła mi wtedy schować się w bunkrze, hehe, problem w tym, ze nie udało mi się
          znaleźć żadnego do wynajęcia. Ale jakoś przeżyłam, mimo to tongue_out
      • neptus Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 29.11.05, 19:43
        Ja nie chce bunkra!! On mi sie sam robi. Mars/Jowisz chcialby zaszalec ale te
        dranie nie pozwalaja. Co sie chce ruszyc, to mnie zaraza przykuwa do ekranu.
        Zadne plany mi nie wychodza, wszystko sie wali.
        • mrgodot Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 29.11.05, 22:48
          Optymizmem powiało, nie ma co.
          U mnie to wszystko sie podłączy pod opozycję tranzytującego Saturna do
          natalnego Słońca i kwadraturę Saturn (T) - Saturn (N). A że opozycja to dom VI-
          XII to chyba rzeczywiście albo bunkier, albo ... dom wariatów?
          • neptus Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 30.11.05, 02:14
            Wlasnie rozmawialam z klientka. smile Kobitka kwitnie, same sukcesy!
            Ma urodzeniową opozycję Mars/Jowisz, teraz na niej aktualna na odwyrtkę, Jowisz
            na Marsie, Mars na Jowiszu. Drugie ramie krzyża przechodzi przez Merkuroplutona
            w 12 domu i... rozpoczela leczenie zastarzalych chorobsk. Do tego wezel na
            Ksiezycu w 8 domu przynosi kase, opozycja Wenus/Wenus z 5 domu na 11 szalone
            powodzenie u plci przeciwnej. Jeszcze sie caly czas peta Uran po descendencie i
            pewnie ja w koncu wyzwoli z niewygodnego kontraktu. I kto powie, ze Wielki
            Krzyz jest złym układem? smile
            • queenmaya Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 30.11.05, 11:46
              Dzięki ci Neptusie za te pozytywne słowa...
              Mnie ostatnio Neptun dręczy, źle wpływając na mój życiowy optymizm. Jak widzę
              muszę trochę popracować nad swoim obecnym podejściem do niektórych spraw...
              Papa, idę medytować smile
    • uranika Re: Wielki Krzyż do drzwi puka 30.11.05, 12:10
      Dla "ziemskich"zwłaszcza na osiach to ciekawy okres.
      Pokonywanie oporu materii,wysiłek,przecież to lubią.
      Szczególnie dobrze się ma,jak widzę-Koziorożec.
      Solidny, poważny,a duży wysiłek-to norma.
      Teraz władca Saturn we Lwie,wydaje się jakiś cieplejszy.
      Byczy Mars,dopina sprawy i dogaduje się z pomocą Jowisza(prawo).
      Jednym słowem warto teraz skupić uwagę na tym co podstawowe,
      zadbać o stronę materialną życia.Neptun,udziałowiec z tego
      krzyża na pewno nie zamiesza, o ile sami na to nie pozwolimy.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja