astrologia medyczna - jeszcze raz:)

31.12.05, 17:20
sorry ale poprzednio za szybko nacisnęłem Enter,

mam pytanie, czy ktoś z was próbował zajmować się astrologią medyczną,
próbowałem coś robić ostatnio, korzystałem z dwóch książek Zylbertala -
Kosmiczny dar tożsamości i z Konaszewskiej - Astrologia medyczna,
Prezentują oni dwie skrajne postawy, Zylbertal mówi w sumie, że "horoskop jest
zapisem jego idealnego stanu zdrowia" i "choroba nie jest do odczytania za
pomocą technik astrologicznych do odczytania...", Konaszewska prezentuje za to
wszystkie możliwe opcje, co oznaczają pozycje planet w znakach, dekanaty,
aspekty, dosłownie wszystko, do wyboru do koloru, oczywiście to, że ktoś ma
np. merkurego w Wadze, nie oznacza od razu, że zachoruje na nerki, jak jest
napisane w tej książce,
dlatego własnie chciałbym zapytać się o wasze doświadczenia w dziedzinie, czy
próbowaliście coś robić, w jaki sposób i jakie były efekty,
z tego co robiłem to rzeczywiście wygląda na to, że należy zając się
generalnie aspektami i to silnych planet,

pozdrawiam
    • neptus Re: astrologia medyczna - jeszcze raz:) 31.12.05, 19:29
      Nie zajmuję się astrologia medzyczną i o ile mi wiadomo nie ma w Polsce nikogo,
      ktoby w tym był dobry.
      Powiem tylko tyle - tam, gdzie jest napiecie, odbije sie ono albo w zyciu albo
      w ciele, jesli nie bedzie rozładowane. Np. człowiek, który blokuje emocje,
      bedzie miał wady postawy, albo zachoruje na sece, albo jedno i drugie. Patrz,
      co mówi dana konfiguracja o człowieku, wyobraź sobie, jakie to wywołuje emocje
      i jak sie wowczas zachowuje ciało. Człowiek, który kurczy sie pod razami od
      zycia, garbi sie i ściska klatke piersiową. Może miec wiec problemy ze
      schorzeniami kregosłupa, serca, z oddechem. Idź droga emocji i automatycznych
      reakcji w ciele.
      • moris6 Re: astrologia medyczna - jeszcze raz:) 01.01.06, 12:19
        Jak do tej pory miałem okazje dość dobrze poznac dwie osoby: Emma Gonikman,
        Piotr Palagin. Obydwaj to rosyjscy lekarze posługujący się głównie homeopatią.
        Emma jest rektorem Instytutu Energominerałoterapii Wyższej Akademi w Białorusi i
        w prawdzie nie jest to czysta astrologia a jej własny system zwany "kartą
        urodzeniową". Zawiera on jednak sporo elementów z astrologii: dzien urodzenia,
        godzina, dekanat, węzły ks. Piotr P. natomiast to z wykształcenia lekarz
        pediatra, stosujący czystą astrologię z małą modyfikacją. Mianowicie rozpatruje
        głównie planety w rzucie na płaszczyznę horyzontalną.

        Efekty ich pracy przekonały mnie, że astrologia może być bardzo skutecznym
        narzędziem w diagnostyce medycznej. Co do skutecznosci leczenia, to z tym jest
        różnie i akurat w moim przypadku nie było pożądanych rezultatów.
        Trudno jednak zajmowac się astrologia medyczna bez odpowiedniego wykształcenia w
        tym kierunku.

        moris
    • gronisia Re: astrologia medyczna - jeszcze raz:) 31.12.05, 21:59
      Można mowic o astrologii medycznie uzytecznej, duzo wskazówek u starozytnych
      np.znane nie przykladaj noza do tej części ciała, którą reprezentuje księzyc w
      znaku w jakim akurat przebywa, to warto stosowac, sprawdza się. Unikanie
      zabiegów w czasie pełni lub rokowania co do przebiegu choroby m.in .stosując
      reguły astrologii horarnej czy lunariusz, solariusz.Moim skromnym zdaniem duzo
      da się odczytać z kólka na tematy medyczne.
    • lwi2 Re: astrologia medyczna - jeszcze raz:) 01.01.06, 11:48
      szarle.republika.pl/astrolmed.html
      szarle.republika.pl/astrolmed2.html
      Pluton to farmacja, Neptun to ziołolecznictwo, medycyna naturalna. Pluton źle
      postawiony w horoskopie - należy unikać plutonowych metod leczniczych (?).
      Ja jestem przykładem osoby której lekarstwa (i lekarze) szkodzą, i z tym
      Plutonem to się zgadza (kwadratury i opozycje).
      Pozdrawiam.
      Lwi
      • neptus Re: astrologia medyczna - jeszcze raz:) 01.01.06, 11:56
        Mnie tez lekarze szkodzą... No, Pluton jest jaki jest ale lekarze i chemia to
        raczej szkodza wszystkim...
        Neptun to trucizny i chemia - w tym więc wszystkie medykamenty, narkoza itp.
        • gronisia Re: astrologia medyczna - jeszcze raz:) 01.01.06, 20:41
          Neptun to również konserwanty i wszelkie uczulenia na różne Eileś.Znam osobę z
          tranzytującym Neptunem w 6 D., u której taką zależnośc właśnie wybadano.
    • queenmaya Re: astrologia medyczna - jeszcze raz:) 01.01.06, 15:27
      Z astrologią medyczną jest podobnie jak z każdą inną.
      Tradycja przypisuje określone części ciała i narządy do konkretnych znaków i
      planet. I wiadomo, że jeśli dana planeta, będąca sygnifikatorem czegoś tam jest
      źle aspektowana przez tzw. malefiki lub jest położona w jakimś niedobrym dla
      niej znaku czy domu,, to z tego powinny wyniknąć określone kłopoty ze zdrowiem.
      A w praktyce bywa różnie. Czasem to się sprawdza, a czasem w ogóle nie.
      Trochę wiarygodnych informacji na ten temat można znaleźć w "Tranzytach" Handa,
      gdzie są ostrzeżenia, jakie problemy zdrowotne mogą wystąpić przy pewnych
      tranzytach planet ciężkich, ale oczywiście wszystko zależy od tego, czy u danej
      osoby występuje wrodzona predyspozycja do danej choroby.
      Właściwie to chyba trzeba kierować się intuicją. Czasem czuje się, że trzeba o
      coś klienta spytać, a czasem w ogóle nie ma takiej pokusy. I zwykle okazuje się,
      że intuicja jest najlepszym doradcą.
      W każdym razie zdecydowanie nie należy wmawiać człowiekowi, że na coś choruje
      lub zaraz zachoruje, tylko dlatego, że podręcznik podaje, że na pewno mu się to
      zdarzy.
      • lwi2 Re: astrologia medyczna - jeszcze raz:) 01.01.06, 22:24
        Zgadzam się, że astrologią medyczną lepiej żeby się zajmował lekarz, w sensie
        porady. W Polsce są lekarze, którzy mam wrażenie się czymś takim zajmują, na
        rosyjskich wzorcach właśnie. Zaliczyłam takie badanie gdzie diagnoza stanu
        zdrowia mam wrażenie, że opierała się na radixie, nie twierdzę, że wyłącznie.
        W czasie konsultacji wprost o to zapytałam, i usłyszałam "astrologia to też
        nauka". Na pewno się tym nie chwalą, to pewne, ale dość optymistyczne, że tego
        używają do diagnozy, a może także do leczenia.
        Pozdrawiam
        Lwi
        • queenmaya Re: astrologia medyczna - jeszcze raz:) 02.01.06, 00:31
          lwi2 napisała:

          > Zaliczyłam takie badanie gdzie diagnoza stanu
          > zdrowia mam wrażenie, że opierała się na radixie, nie twierdzę, że wyłącznie.
          > W czasie konsultacji wprost o to zapytałam, i usłyszałam "astrologia to też
          > nauka".

          Gdzie ty znalazłaś takiego specjalistę??? Tylko nie mów, że w naszej przychodni
          rejonowej, hehe, bo jeśli tak, to zaraz (z czystej ciekawości) do niego polecę.
          • lwi2 Re: astrologia medyczna - jeszcze raz:) 02.01.06, 15:48
            ksiegarnia.nieznany.pl/index.php?main_page=pubs_product_book_info&products_id=1085
      • antares22 Re: astrologia medyczna - jeszcze raz:) 02.01.06, 20:29
        Astrologia medyczna wymaga dużej wiedzy nie tylko z zakresu astrologii ale
        także z zakresu medycyny i psychologii (choć astrologia to także psychologiasmile.
        Niekoniecznie trzeba być lekarzem aby móc wyciągać wnioski dotyczące niedomagań
        i chorób, ale jednak znajomość co najmniej terminów medycznych jest niezbędna.
        Bez tego po prostu się nie da. A z drugiej strony każda choroba najpierw
        powstaje w sferze ducha i duszy a potem przyjmuje formę fizyczną, objawiając
        się schorzeniem ciała, psychiki lub umysłu. Istnieje coś takiego w
        astromedycznej jak pojęcie choroby ducha , duszy i ciała i np. chorobą ducha
        Merkurego jest kłamstwo, zdrada, dwulicowość, jego duszy - napięty system
        nerwowy, nadwrażliwość nerwowa, bezcelowość, chaotyczność, gadulstwo
        lub...milczenie, chorobą ciała - atak na górne drogi oddechowe, tzw. ruchomy
        układ kostny (stawów, nadgarstków, kolan itd). Jedno przechodzi płynnie w
        drugie i często trudno jest ustalić na jakim poziomie choroba się ujawni. To
        nie jest takie proste, że jak Merkury rządzi górnymi płucami, drogami
        oddechowymi, rękami itd. to musi koniecznie coś tam walnąć. Tym bardziej, że
        jest on także władcą Panny, o czym często się zapomina. Rymarkiewicz - o
        dziwo! - opisała podstawy z sensem, przypuszczam że musiała mieć dojście do
        dobrego źródła, bo jej samej (niech mi wybaczy!) o taką mądrość nie posądzam.
        Dużą rolę w robieniu koło pióra(oprócz oczywiście tzw negatywnych aspektów)
        odgrywa Lilith, o czym miałam okazję niejednokrotnie się przekonać, także na
        własnym przykładzie. Natomiast Zylbertal...no cóż, jest on bardziej filozofem,
        o własnym, dość odbiegającym od ogółu pojęciu o astrologii, numerologii i
        innych dziedzinach, co nie znaczy, że nie może mieć racji albo że jego poglądy
        są głupie. Ale monopolu na prawdę nie ma i każdy powinien sam dochodzić do
        własnej prawdy, a nie opierać się tylko na opiniach innych. Moja astrologia
        jest moją astrologią i choć wyrosła na podstawowych, niezmiennych zasadach
        zodiakalno - planetarnych, to cała reszta jest moim własnym doświadczeniem
        opartym na latach obserwacji. I to też nie oznacza, że wiem wszystko albo że
        moja prawda jest jedynie słuszna smile Jeden i ten sam aspekt, układ, a nawet taki
        sam horoskop nigdy nie będzie identyczny z tym drugim, bo dusze są inne i
        dlatego bezmyślnie stosowane regułki często się nie sprawdzają. A intuicja jest
        niezbędnym elementem interpretacji, nie tylko horoskopu. Wielokrotnie już się
        wypowiadałam, że logika i intuicja muszą wzajemnie się uzupełniać i być w
        równowadze, bo jeśli nastąpi przegięcie w jakąkolwiek stronę osąd nie będzie
        ani obiektywny, ani pełny.To wszystko dotyczy także astromedycznej, z tym, że
        odpowiedzialność tutaj jest ogromna, bo jednym niepatrznym słowem można
        wyrządzić bliźniemu ogromne kuku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja