sarna34
02.01.06, 15:30
Jestem dziś zdolowana. Obiecywalam sobie dużo dobrego po koniunkcji
tranzytowego jowisza z moim natalnym neptunem i trygonem do natalnej wenus.
Jest mi źle, smutno i wogóle czuję się nieszczęśliwa. Jeszcze tranzytowa
wenus leży na moim desedencie.
Od pewnego czasu w glowie mieszal mi facet, bylam przekonana, ze jest mną
zainteresowany. Bo z jego gatki, ślepego patrzenia we mnie wszystko mówilo
mi, ze tak. Dziś przyslal mi lakoniczne życzenia noworoczne, w których życzy
mi wielu wspanialych i pięknych mężczyzn. Jednoznacznie to zrozumialam.
Delkatność slonia w sklepie z porcelaną

Dawno nie bylo mi tak przykro. Nie
znam jego daty urodzenia, ale wiem, ze to znak ryb i sporo ode mnie starszy.
Sukcesów też brak mi w innych dziedzinach. Zero realizacji marzeń.
Jedynie co mi wychodzi, to pisanie wierszy i szkolne przedstawienia. Lgnie do
mnie mlodzież uzdolniona artystycznie.
Chce mi się beczeć. Jest szaro, ponuro i smutno. Z nikąd nadziei.