pytanko: koniunkcja asc-slonce-wenus-jowisz-neptun

06.01.06, 22:23
kochani pomozcie zinterpretowac ta koniunkcje bo mnie strasznie
zainteresowala (u przyjaciolki) a niestety sama nie potrafie jeszcze tego
pojac... dodam ze Asc jest w 29,15 wagi, wenus 0,39 skorpiona, slonce 4,16
skorpiona, neptun 4,30 skorpiona, jowisz 10,23 skorpiona (jowisz to juz w
sumie chyba nie jest scisla koniunkcja...). Do tego jeszcze merkury w
skorpionie 18,25... czy to nie jest niesamowite?
    • potrek Re: pytanko: koniunkcja asc-slonce-wenus-jowisz-n 06.01.06, 23:32
      To możesz patrzeć na ten asc jak by był już w Skorpionie. Z takimi aspektami to
      się ma odwage zejść i do piekła by tylko poznać tajemnice tam zawartą. W
      kosmosie są czarne dziury i taka osoba bez zastanowienia i z checią w nią
      wskoczy. Proponuje lekture Piekła Dantego smile Tej osobie się to spodoba smile
      Pozdrawiam potrek
      • ogrom (asc+uran+słońce, księżyc)kon.; wenus - w skorpio 07.01.06, 00:11
        Mam tych obiektów w skorpio podobnie jak Twa koleżanka. Do piekła bym nie
        wskoczyła ponownie, bo wiem czym to śmierdzi. Ale zapewne co do psychiki
        ludzkiej i mozliwości wiem więcej niż zwykły wyjadacz chleba. Tak wszelkie
        zagadnienia psychologiczno-psychiczne są mi bliskie. Wszelkie doradztwo także.
        No i szukanie tzw. prawdy. Mam kilka takich zagadnień, gdzie wyszukałam dobre
        drogi dla siebie, mogę się podzielić z innymiwink
        POza tym zapamiętuje każdy stan psychiczny. Jakby to się we mnie wdrukowywało.
        Dlatego dbam by moje stany psychiczne zawsze były doskonałe i b. pozytywne.
        Nudzi mnie takie normalne życie. A raczej jeśli zajmuje się nim jakby na
        codzień to jakoś jest, ale gdy mam przerwę to zaczynam szukać tzw. klimatów.
        Właśnie wszelkie klimaty inność(cisza przed burzą, burza, noc) to jest to co
        mnie rajcuje. Coś co jest inne, co porusza mą duszęsmile
        No i nie umiem być poważna wtedy gdy dzieje mi się krzywda. Zaczynam wtedy
        uciekać w poczucie humoru, nawet makabryczne.

        Ale chyba zawsze byłam postrzegana jako osoba radosna, uczuciowa, otwarta, no i
        od czasu odo czasu zszalonymi pomyzlami takimi wyzwalającymi duszęsmile)))) oj to
        to ja lubie!!! potrzebuje takich stanów.

        Może macie coś do dodania ....
        • am98 Re: (asc+uran+słońce, księżyc)kon.; wenus - w sko 07.01.06, 00:42
          Mam tych obiektów w skorpio podobnie jak Twa koleżanka. Do piekła bym nie
          wskoczyła ponownie, bo wiem czym to śmierdzi. Ale zapewne co do psychiki
          ludzkiej i mozliwości wiem więcej niż zwykły wyjadacz chleba. Tak wszelkie
          zagadnienia psychologiczno-psychiczne są mi bliskie. Wszelkie doradztwo także.
          No i szukanie tzw. prawdy. Mam kilka takich zagadnień, gdzie wyszukałam dobre
          drogi dla siebie, mogę się podzielić z innymiwink
          POza tym zapamiętuje każdy stan psychiczny. Jakby to się we mnie wdrukowywało.
          Dlatego dbam by moje stany psychiczne zawsze były doskonałe i b. pozytywne.
          Nudzi mnie takie normalne życie.


          Może macie coś do dodania ....



          Czyżbyś złapała Pana Boga za nogi?
          Po czym poznajesz (jak to czujesz?) że dana droga jest dobra dla Ciebie?
          Co to jest dla Ciebie normalne życie?
          • ogrom Re: (asc+uran+słońce, księżyc)kon.; wenus - w sko 07.01.06, 11:52
            no jeśli juz wkraczamy na ścieżkę moich przekonań, to Bóg dla mnie jest
            energią, a nie osobą. Choć wychowywano mnie w wierze katolickiej. A ja wierze
            jedynie w pracę nad sobą i nad umysłem. Wiec w sumie raczej jestem niewierząca.


            Znajduje dobrą drogę dla siebie instynktownie, szczególnie wtedy coś złego
            dzieje się w moim zyciu a tak zdarzyło się only raz. Gdyby nie ten raz,który
            właściwie to mógł się nie wydarzyć mogłabym powiedzieć o moim życiu, że zawsze
            było w porządku w każdej sytuacji. No ale człowiek ma wolę i ja raz wybrałam
            takie a nie inne postępowanie. Myślałam, że to mnie zniszczy, ale tylko
            przetransformowało.
            Nudzi mnie życie praktyczne. Chyba jednak nie jestem praktyczna. A jesli już to
            nawet zrobienie obiadu konczy się jakimiś udziwnieniami.

            to chyba narazie tyle.....
    • anahella Re: pytanko: koniunkcja asc-slonce-wenus-jowisz-n 07.01.06, 01:02
      > ... dodam ze Asc jest w 29,15 wagi,

      Ok, a jak dokladna masz godzine? bo takie przejsciowe ascendenty zawsze wydaja
      mi sie podejrzane.
      • jupiterka7 Re: pytanko: koniunkcja asc-slonce-wenus-jowisz-n 07.01.06, 16:33
        no tak, podala godz 6.00...
      • jupiterka7 Re: pytanko: koniunkcja asc-slonce-wenus-jowisz-n 07.01.06, 16:38
        ale w zasadzie odbieram ja jak wage... lubi np. piekno i fascynuje sie nim i
        ogolnie jest taka delikatna i krucha... a przy tym niesamowicie madra zyciowo i
        inteligentna... no i ma jakby dar przewidywania przyszlosci... ogolnie wszelkie
        sprawy duchowe sa jej pasja...
Pełna wersja