Dodaj do ulubionych

Pomozcie mi w takiej subiektywnej sprawie...

12.01.06, 09:55
Poruszalem to juz kiedys ale znalazlem znowu pewne powody by zastanowic sie
nad sprawa blizej, tym bardziej ze jest to kwestia dosyc oczywistej intuicji i
odczuwanych na tym poziomie wrazen.

Mam przyjaciela, od lat, rozumiemy sie super, rozmawia nam sie, zartuje i robi
wszystko naprawde wyjatkowo. Prawde mowiac mam wrazenie ze od lat z nikim nie
komunikowalo mi sie tak dobrze jak z nim. Kilka lat temu doszedlem do wniosku,
ze chlopak mimo ze baranek sloneczny i ma typowe cechy: prosty, uparty,
przyziemny itd. ma w bliznietach (w koniunkcji marsa z saturnem). On, jako
mezczyzna z marsem i saturnem tam gdzie moje slonce i merkury, rzeczywiscie
jest taki ze na klepanie, przekaz informacji i te niesamowite "jaja" jakie z
nim dziele moze miec wplyw ta pozycja obsadzonych blizniat.
No w kazdym razie kompan, przyjaciel, druch pelna geba i to chyba juz 12 lat.

Drugi element: czasem przewija sie w moim zyciu kobieta: rodzona tego samego
dnia, roku, w tym samym miejscu co moj przyjaciel. Nie znam godziny wiec domy
i asc - wiadomo - nie mierzalne. I teraz: od pierwszego kontaktu palam do niej
niechecia. Tzn. mam o niej opinie kobiety kompletnie bez poczucia humoru,
dretwej, sztywnej, powolnej, mowiacej i zachowujacej sie w sposob jaki
odbieram jako irytujaco wydumany. Nie mowi niczego wprost, szybko i z jajem
jak jej "blizniak" gwiezdny (oprocz godzin, co zaznaczylem) a robi cos co
ujalbym......jako powolna, irytujaca asertywnosc. Tzn.jest tak dretwa i
powolna w swego rodzaju "pewnosci siebie" ze nie moge przy niej wytrzymac
dluzszej chwili. Co ciekawe raz jeden mieli okazje Ci panstwo stanac
naprzeciwko siebie i chwile ze soba byc i wiecie co zauwazylem: u niego na
twarzy wyszla taka szczegolna powaga jaka powiedzmy zdarza mu sie od przypadku
a co u kobiety jest pewnego rodzaju norma. Po spotkaniu stwierdzil, ze jest
"dretwa" wlasnie. Jej nie pytalem poniewaz nie ten poziom znajomosci i nawet
nie chcialem.

Prosze zaproponowac cos na wyjasnienie jak to sie dzieje ze facet szczegolnie
mi bliski od dawna ma swoje biegunowe odbicie w osobie plci przeciwnej, ktora
dziala na mnie tak irytujaco a urodzila sie praktycznie w tym samym czasi ei
miejscu. Nie moge nijak do tego dojsc...
Obserwuj wątek
      • undyna Re: Pomozcie mi w takiej subiektywnej sprawie... 12.01.06, 12:52
        chciałam napisać na ascendencie, ale nawet dobrze wyszło z tą literówką, bo i
        descendent jest wielce prawdopodobny
        znam dwóch baranów z tego samego dnia i różnej płci, ona jest artystycznie
        pojechana i mocno zakręcona życiowo (ascendentalna ryba), ale nawet jak na
        barana w miarę taktowna, lubię od dawna tą babeczkę, on gdzie ma ascendent nie
        wiem (podobno koziorożec), ale jak na mój gust, to choć bywa poczciwy (a raczej
        prostolinijny), jest chamem po prostu, jest go za dużo, za głośno, rzuca się
        jak ... (nie użyję tego małoparlamentalnego porównania), kobiet używa i
        traktuje je wyłącznie instrumentalnie, naobiecuje nie dotrzyma, puszy się bez
        sensu, dla mnie jako raka normalnie nie do wytrzymania, dodam, że nie żywię do
        niego osobistej urazy, oczywiście od początku po prostu podchodzę do niego z
        dystansem.
    • arcoiris1 Re: Pomozcie mi w takiej subiektywnej sprawie... 12.01.06, 10:49
      mysle Xxero że, kluczem jest tu jednak godzina urodzenia. Wiesz że, nawet
      blizniaki urodzone w odstepie kilku minut moga sie znaczaco różnić. Dziewczynie
      kon Saturn/Mars uderza zapewne w ktoras z osi, badz na niej jest, stad ta
      dretwota i sztywnosc. Twoj kumpel inaczej pozytkuje te energie. Kluczem moze
      byc tez synastryczne rozmieszczenie jej domów i planet w nich zawartych w
      Twoich. Moze cos "nieciekawego" pada na co wrazliwszy z Twoich domów? A w
      przypadku amigo - jest fajnie bo uruchamia Tobie on np dom 11?
        • queenmaya Re: Pomozcie mi w takiej subiektywnej sprawie... 12.01.06, 11:54
          sarna34 napisała:

          > MOże też mieć wplyw różnica plci. Nawet z tymi samymi planetami inaczej
          > odbierzemy kobietę i mężczyznę. Wydaje mi się, że dzialanie planet różni się u
          > plci.

          Dokładnie.
          Spójrz xxero gdzie oni mają Księżyce. Możliwe, że ona działa Księżycem. Jeśli do
          tego jej Saturn jest wyeksponowany przez położenie na osiach lub jest np. w
          którymś domu wodnym, to tu może być wyjaśnienie.
          Mam znajomą, która ma identyczny horoskop jak Marian Krzaklewski, ale u niego
          Słońce i ten Lew są bardzo dominujące, a Księżyce oboje mają w Koziorożcu. Ona
          to typowy Koziorożec, z pociągłą twarzą, osoba poważna, zdystansowana,
          małomówna, nieśmiała i obowiązkowa, typowa belferka. Nic z tego wszystkiego,
          czym Marian tak w świecie "świecił".
          • xxero Re: Pomozcie mi w takiej subiektywnej sprawie... 12.01.06, 12:46
            dzieki za odpowiedzi. piszcie dalej, ulatwiloby gdybym dowiedzial sie o jej
            godzine urodzenia le to raczej nie mozliwe, no bo jak?
            Tez wydaje mi sie ze u kobiety koniunkcja marsa z saturnem moze troche
            paralizowac a mezczyzna odnajduje sie w tym bardziej naturalnie. Co ciekawe on
            maja przy takim urodzeniu wenus w rybciach. Mam wrazenie ze jedno i drugie na
            polu sypialniano-zwiazkowym jest troszke takie zamkniete, w tym moze sa podobnismile))
            • undyna Re: Pomozcie mi w takiej subiektywnej sprawie... 12.01.06, 12:57
              wyżej opisana przeze mnie koleżanka ma również koniunkcję marsa z saturnem,
              mogłabym użyć wobec niej wiele określeń, ale drętwa, czy mułowato asertywna
              nigdy i w życiu, jest wręcz oszałamiająco spontaniczna, a jej przezwisko mówi
              za siebie: "Śmiejka"wink, także opcja, że mars z saturnem różnie działa w
              zależności od płci, to raczej nie tędy drogasmile
              • aarvedui Re: Pomozcie mi w takiej subiektywnej sprawie... 12.01.06, 13:17
                1.płeć.
                przecież nie od parady utożsamia się ksiezyc z animą a słońce z animusem?

                2.radiks ujawnia się w zależności od okoliczności.
                a zwłaszcza aspekt saturna - od pracy nad aspektem

                3.godzina? moze niektore planety są tu w kątowych domach a tam nie? mała zmiana
                nieraz i juz..

                żadnych dziwów tu nie widzę...
    • neptus Re: Pomozcie mi w takiej subiektywnej sprawie... 12.01.06, 19:43
      Różnica w czasie narodzin to inne osie, inne połozenie Księżyca, a wiec całkiem
      różne horoskopy i różnie "pasujące" do Twoich włąsnych układów. Takze Twoje
      własne nastawienie do osób płci tej samej, a płci przeciwnej wynikajace z
      Twoich własnych wpływów środowiskowych, tradycji religijnych, nietolerancji,
      zabobonów, wczesnodziecięcych urazow itp. oraz wpływy srodowisk, w jakich te
      osoby zdobywały swoje doświadczenie i rozwijały się.
      • xxero Re: Pomozcie mi w takiej....Undyna 13.01.06, 13:28
        tak slusznie zauwazylas ze baranki z 74. Co ciekawe znałem i dwojke ludzi
        urodzonych tego samego dnia tydzien po opisywanej parce i jeden byl szkole moim
        super kolega takze, dzielilem z nim duzo pasji i zamilowan a kobieta to chyba
        jedna z naprawde pierwszych fascynacji erotycznych. Tym razem juz opisywana
        czworka ktora dzieli w przyjsci na swiat tydzien. Kazda z tej czworki to ktos na
        swoj sposob bardzo wazny i charakterystyczny w moim zyciu i odbiorze. A z kolei
        mnie od tej grupki dzieli 5 i 4 tygodnie w przyjsciu na swiatsmile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka