Astrolog...pasjonat czy snob?

26.01.06, 12:35
wobec propozycji snobowania w dziedzinie astrologii, chciałam poprosic o
osobisty wgląd każdego w w/w temacie i szczerą wypowiedż:
czy dla Ciebie astrologia jest modą?
czy wypada znac się na astrologii?
czy chwalisz się tym że interesujesz się astrologią?

    • jerry.uk Re: Astrolog...pasjonat czy snob? 26.01.06, 13:01
      Nikt nie wie ze zajmuje sie astrologia a poswiecam jej prawie kazda wolna
      chwile. 90% z tego czasu polega na badaniach astrologii finansowej i
      doskonaleniu jej metod.
      Uwazam, ze jesli czyjes zainteresowanie astrologia ogranicza sie do czytania
      forum albo jakiejs ksiazeczki od czasu do czasu to szkoda jego/jej czasu. Bez
      badania konkretnych horoskopow i prob interpretacji nie moze byc zadnych
      postepow.
      • mb1mb Re: Astrolog...pasjonat czy snob? 26.01.06, 17:55
        Nie uważam, żeby czytanie jakichś ksiązek było stratą czasu, każdy traci czas
        wg własnego uznania, zainteresowanie astrologią na szczęście nie jest
        zabronione.
        Myślę, że każdy kto przeszedł jakiś dramat, zaczyna szukac wśród różnych
        terapii, jedną z tych dróg może byc tez astrologia, a właściwie
        astropsychologia, bo tylko ona daje mi jakieś sensowne odpowiedzi na moje
        pytania.
        nikt z moich znajomych nie interesuje się astrologią, a jeżeli czasem zdarzało
        mi się zauważyć jakąś ciekawość tematem to właśnie proponowałam czytanie
        książek. Sama nikomu niczego nie stawiam i nie doradzam i nie mam zamiaru brać
        żadnej odpowiedzialności, raczej doradzam wizytę u psychologa (najlepiej byłoby
        u astropsychologa, bo z samymi (pseudo)astrologami to różnie bywa smile)
        Tak naprawdę to od kilku lat medytuję nad własnym horoskopem i myślę,że zajmie
        mi to jeszcze dużo czasu, dlatego nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mógł wszystko
        o mnie powiedzieć w ciągu 1 godz., albo zamknąć w słowach na 1-2 stronach A4.

        Chciałabym dożyć czasów, kiedy astrologia będzie w Polsce kierunkiem na
        uniwersytetach.

    • aarvedui Re: Astrolog...pasjonat czy snob? 26.01.06, 14:05
      dla mnie astrologia jes wewnetrzna potrzebą poszukiwania porządku.
      przede wszystkim praktykuję astrologię na sobie i na osobach które mnie otaczają.
      obserwuję i staram sie zastosowac reguły w życiu.

      co do snobowania się - o moich zainteresowaniach wie mało kto,a na ogół oględnie.
      jak ktoś prosi o porady - robie sesje.nie biore za to kasy.
      czasem robie jakąś sesje zeby przekonac zaciekłych przeciwników.ale to od
      niedawna.prywatnie.

      mozliwe ze traktuje astrologie troche jak w jednym z grzechow wymienionych przed
      Rudhyara. jako wsparcie dla braku wewnetrznego rytmu. (uszkodzony ksiezyc,saturn
      w VI domu).
      wiec zainteresowanie przyszlo z wewnetrznej potrzeby.
      ale moze na starosc zaczne sie snobowac i lansować w prasie i tv wink
      • xxero Re: Astrolog...pasjonat czy snob? 26.01.06, 14:51
        ...a moze uznany juz w niedalekiej przyszlosci naukowiec? Na pewno to wynika z
        wewnetrznej potrzeby. Pewnie kazdy kto sie tym zajmuje z pewnych przyczyn
        zapisanych we wlasnym radixie zaczal to robic. Tak wiec odbicie wewnetrznej
        potrzeby to pewnie odbicie wiekszego i szerszego rytmu przyrody
    • undyna Re: Astrolog...pasjonat czy snob? 26.01.06, 15:40

      > czy dla Ciebie astrologia jest modą?
      nie
      > czy wypada znac się na astrologii?
      przydaje się, w moim środowisku raczej nie wypada, paza tym mam alergię na
      słowo "wypada"
      > czy chwalisz się tym że interesujesz się astrologią?
      "chwialisz", nie ale często o tym mówię (jeśli akurat temat skłania do
      nawiązania), ponieważ analiza różnych wydarzeń i okoliczności z punktu widzenia
      astrologii stała się częścią mojego myślenia, mało tego często bywam śmieszna
      dla tzw. "niezaiteresowanych", zdarza się, że wolałabym się ugryźć w język z
      tymi wtrętami o astrologii.



    • anahella Re: Astrolog...pasjonat czy snob? 26.01.06, 22:34
      janina62 napisała:

      > czy dla Ciebie astrologia jest modą?

      Modnie jest znac swoj ascendentsmile Zajmowanie sie astrologia jest wyjatkowo nie
      trendy, bo to kojarzy sie ze sredniowieczemsmile

      > czy wypada znac się na astrologii?

      A co to znaczy "wypada"? Nie lubie tego pojecia i mysle ze astrologia ma sie do
      tego nijak.


      > czy chwalisz się tym że interesujesz się astrologią?

      Wszyscy o tym wiedza, i szepcza nowopoznanym o tym za moimi plecami. Oczywiscie
      czesto sie zdarza, ze gdy ktos zaczyna rozmowe w stylu "Baran sie dogaduje z
      Bliznietami" to staram sie wytlumaczyc, ze to nie jest zbyt gleboka wiedza, i
      polecam lektury. Wiec raczej nie chodzi tu o chwalenie sie, tylko nie ukrywam ze
      sie tym zajmuje.
    • mii.krogulska Re: Astrolog...pasjonat czy snob? 27.01.06, 22:48
      Witam smile
      >czy dla Ciebie astrologia jest modą?

      zdecydowanie nie, była modą jakieś 10 lat temu, przy wysypie szkół
      psychotronicznych. Teraz najmodniejsze są anioły i reiki wciąż dobrze się
      trzyma. Astrologia zdecydowanie plasuje się za runami i numerologią. Ma zbyt
      wysoki stopień komplikacji, jak na modną dziedzinę.

      > czy wypada znac się na astrologii?
      wypada wiedzieć, gdzie się ma ascendent. Jak ostatnio doniosło pismo "Olivia",
      ascendent to taka gwiazda wink

      > czy chwalisz się tym że interesujesz się astrologią?
      Nie chwalę się nigdy, bo zaraz mi obcy ludzie każą zgadywać, spod jakiego są
      znaku zodiaku. Natomiast prędzej czy później dochodzi do szoku, że "pani takim
      zabobonem się zajmuje" albo "to da się z tego wyżyć" albo inne, nie mniej
      kulturalne smile po których ręce mi opadają i mam ochotę sprostować, że tak na
      prawdę pracuję na kasie w Tesco.

      Pozdrawiam smile
      Mii
      • anahella Re: Astrolog...pasjonat czy snob? 28.01.06, 18:12
        mii.krogulska napisała:

        > Jak ostatnio doniosło pismo "Olivia",
        > ascendent to taka gwiazda wink

        A wiec "Chwila dla Ciebie" stoi merytorycznie zdecydowanie wyzej niz "Olivia"smile
        bo gdy w numerze noworocznym byl horoskop z wyliczaniem ascendentu, to
        redaktorka tejze gazety poprosila mnie o jakas lekture. Przynioslam jej
        Malinowska i Pronaya. Gazeta nie rozwodzila sie zbytnio, ale tez nie naklamala.
    • dori7 Re: Astrolog...pasjonat czy snob? 27.01.06, 23:27
      janina62 napisała:

      > czy dla Ciebie astrologia jest modą?

      Jakos nie zauwazylam, zeby byla specjalnie modna... Mode to ja pracowicie
      studiuje w kolorowej babskiej prasie, po czym konsekwentnie ignoruje tongue_out

      > czy wypada znac się na astrologii?

      Pierwsze slysze...

      > czy chwalisz się tym że interesujesz się astrologią?

      Staram sie niczym nie chwalic, bo to pretensjonalne i w zlym guscie -
      powiedziala afektowanym glosem Wenus w Pannie, zadzierajac z wyzszoscia nos smile)
    • queenmaya Re: Astrolog...pasjonat czy snob? 28.01.06, 01:36
      Właściwie nie miałam zamiaru brać w tym udziału, ale jak wszyscy, to wszyscy...

      > czy dla Ciebie astrologia jest modą?
      Bardzo wiele osób z kręgów nam nieprzyjaznych uważa, że jeśli ktoś się tym
      interesuje lub zajmuje, to właśnie z powodu tego, że jest moda, wręcz zalew
      zabobonów, New Age'ów, okultyzmu, satanizmu, sekt i podobnych, zgubnych duchowo
      spraw. Dlatego nie tylko nie jest to modne, ale wręcz naraża nas na opluwanie i
      ataki, zarówno ze strony KK jak i tzw. racjonalistów.

      > czy wypada znac się na astrologii?
      Zdecydowanie nie wypada. W mniemaniu ogółu astrolog to taki ciemniak, który
      wróży ze znaków zodiaku i wypisuje wyssane z palca dyrdymały w pisemkach dla
      blondynek i kucharek, szerząc ciemnotę i zabobony.

      > czy chwalisz się tym że interesujesz się astrologią?
      Nie, bo to często wzbudza pogardliwe prychanie i wymowne chichoty. Astrologia
      jest ostatnio bardzo nie trendy. To zabobon wyśmiewany przez intelektualistów i
      zgubny duchowo. Jesteśmy na tej samej liście co destrukcyjne sekty, homeopatia i
      urynoterapia.
    • janina62 Re: Astrolog...pasjonat czy snob? 28.01.06, 14:43
      Astrologia stała się jedną z Muz; jesli ludzie moga zajmować się teatrem, poezją,
      historią czy astronomią maja równe prawo zajmować się astrologią, prawda?
      Uważam że jest modna i to bardzo; jesli wspomne lata 70-te czy 80-te
      poprzedniego stulecia, to upieram się że jest na topie.
      przeciętny człowiek powinien zdawac sobie sprawę z własnego otoczenia w szerokim
      pojęciu.Co mam na myśli? Ano własnie...nie chodzi mi o wiedze na temat
      najbliższego super-marketu, ale o szerokie spojrzenie na Wszechświat który nas
      otacza; wraz ze wzrostem wiedzy o astrologii, wiemy więcej równiez o astronomii
      i geometrii bo dziedziny te są nierozerwalnie ze soba związane;
      Jest mi niezrecznie np.w sytuacjach kiedy rozmawiam z człowiekiem po
      politechnice/inzynier niby/ który nie ma pojęcia o naszym układzie słonecznym i
      zastanawia się czy planetą wewnętrzną jest Wenus czy Mars;
      sa to niby sprawy techniczne i oczywiste ale nie dla wszystkich łatwe;
      więc chyba jednak wypada znac się na podstawach astronomii, a od niej już tylko
      skok do zapytań o to czy i jak wpływa na ludzkośc czy jednostkę powiedzmy Merkur;

      zakładam że nauczyciel ma niejako obowiązek edukować społeczeństwo/a każdy z nas
      jest po trosze nauczycielem choćby włąsnych dzieci/; dlatego uwazam że pytanie
      "czy sie chwalę?" jest trochę żle zadane; uważam że należy młodzieży mówić o
      Wszechświecie; obecnie ludzie sami drążą wnikliwie ten temat i chcą wiedzieć
      więcej; astropsychologia odpowiada przecież na wiele wątpliwości;
      wiedza stara jak świat wróciła do łask a że nie jest to dziedzina dla leniuchów
      tylko najwytrwalsi mogą stać się naszymi Mistrzami...
      na szczęście mamy takich kilku w naszym kraju, a fakt że po latach dopiero mogą
      się z nami tą wiedza podzielić przemawia za tym że Astrologia cieszy się
      wielkim zainteresowaniem /PZDR
    • neptus Re: Astrolog...pasjonat czy snob? 29.01.06, 00:47
      Pytania bez sensu. Moda z pewnościa nie, bo na astrologię popyt jest mały.
      Wydawnictwa nie chcą nic wartościowego wydawać, bo nie pojdzie, na kursy trudno
      znalezc chetnych. Co to znaczy "wypada"? Taki, co sie zna budzi
      zainteresowanie - albo pozytywne albo negatywne, zależnie od poziomu. Raczej
      negatywne - astrologia to bzdura, grzech, ciemnota, itp.
      Nie chwale sie ale i nie ukrywam. Podobnie, jak innymi dziedzinami, które mnie
      ciekawią np. astronomia, czy rozwój duchowy. Ani sie nie ma czym chwalic, ani
      czego wstydzić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja