xxero
02.02.06, 20:51
Mam nadzieje ze zaogniony ostatnio i wykasowany z forum temat nie zostanie tak
potraktowany.
Wczoraj jako jednego z niewielu podzielajacych stanowisko o ktorym chce
napisac, byl prof.Hołówka z dyskusji na TVP1.
Chcialbym sie jeszcze raz ustosunkowac do katastrofy.
Sumienie kazdego z nas jest jedyna rzecza jaka w takich wypadkach moze sama
sobie odpowiedziec na pytanie: czy czuje, jak czuje i dlaczego?
Nie podelga to ocenie zewnetrznej a juz zwlaszcza nie na podstawie wyrazanego
np. na forum w internecie lamentu, zgodnego z national correctness czy
political correctness. Piszac w skasowanym wczesniej watku poruszylem taka sprawe:
Nasze zbiorowe wspolczucie, zal i zaduma powodowane sa tak naprawde 3 czynnikami:
1) odleglosc geograficzna i kulturowa tragedii
2) Skala czyli liczba ofiar
3) stopien naglosnienia i "medialnosci"
Niestety te czynniki manipuluja rowniez naszym sumieniem i chyba warto byc
tego swiadomym? Jezeli szczerze wobec siebie samego Ty, Ty i Ty i ja czytajacy
to forum mozemy odpowiedziec sobie w jaki sposob wspoczujemy, czy szczerze
rozmawialismy o tym z bliskimi to moze to oznaczac wspolczucie wlasnie.
Kreowanie przez media i uleganie w ramach narodowej poprawnosci pewnej
histerii jest obecnie powszechne.
Bo jesli zdamy sobie sprawe z tej medialnej manipulacji i pewnej hipokryzji w
nas samych powstaje taki obraz:
Jaka tragedia, jak oddalona od Polski i z jaka liczba ofiar wywola
wspolczucie. Wspolczucie niezalezne od szumu w TV, zaloby ogloszonej itp.
Czy 40 ofiar w odleglym o pareset kilometrow Budapeszcie i jedna wzmianka w
dzienniku spowoduje to samo? Zaryzykuje odpowiedz: Nie, raczej nie.
Wiec jak mierzyc skale w ktorej "juz wypada" lamentowac glosno a kiedy
wpuszczamy cos jednym uchem a wypuszczamy drugim??????
Czy ktos z nas slyszal wczesniej ze na slowacji zginelo w podobnym czasie 40
osob, z powodu czego w parlamencie europejskim spuszczono flagi Polski i
Slowacji? Chyba nie, a skoro nie trabiono, to tak jakby nic nie bylo.
Trzeba sobie odpowiedziec samemu niezqleznie od zgielku: gdzie jest moje,
Twoje i Twoje tez sumienie gdy zdamy sobie sprawe, ze uznajemy za nieistotne
codzienne komunikaty o smierci 2,5,6 osob, dziesiatkach zamarznietych o tym ze
w kazdym wojewodztwie ginie kazdego dnia na drogach moze te 65 osob?????
Kazde z osobna takie zdarzenie jest tragedia, dla rodzin, dzieci,
bliskich....myslimy o tym??? Znowu zaryzykuje: Raczej NIE.
Tak wiec czy 40 ofiar na slowacji jest blahostka, nie cierpimy, nie laczymy
sie i nie czujemy a 65 w Katowicach jak najbardziej? Odpowiedzmy sobie wlasnie
sami na pytanie o wlasna wenwnetrzna a moze i spoleczna hipozkryzje. Ludzie
wskutek odsniezania spadaja z dachow, trudno. Wskutek setek podobnych
profesjonalizmow jak lodzkie pogotowie codziennie posrednio i bezposrednio
setkom ludzi dzieje sie krzywda. Wspolczujemy, licytujemy sie kto bardziej?
Zaryzykuje: Raczej NIE
Wiec jesli w poscie jaki napisalem i w tonie wypowiedzi kilku innych osob a
patrzacym na tragednie katowicka w sposob bardziej "suchy" ze sie zdarzylo, bo
kiedys musialo a ze zginelo 65 osob to "trudno" nie bylo nuty dezawuacji
wartosci tego zdarzenia i uczucia smutku, ktore kazdy odczuwa sam w sobie i
tak jak chce. Nie pomoze nikomu zamyslenie milionow rodakow, nie pomoze
zabitym a i z tego smutku nie obrocimy w magiczny lek dla rodzin zmarlych. Ich
nasze dyskusje, setki innych i zaloba w TV najpewniej w ogole nie obchodza,
jestem pewien ze kompletnie nie obchodza i zadnej mocy sprawczej w sensie
polepszenia samopoczucia nie maja.
Bylem zdziwony ze ten post z ktorym sie nosilem od kilku dni i jego tresc,
podziela wlasnie ten prof. ktory mowil dokladnie w tym samym duchu.
Na zakonczenie moze dodam ze glowna tematyka jaka sie tu zajmujemy jest -
powszechnie wiadomo - uraniczna, czyli pod wladaniem urana lub inaczej uran
jest jej "patronem". Uran jest planeta obrazoburcza, iconoclastic a wiec
obalajaca swietosci. Przykro po prostu jest ze znalazly sie wlasnie tutaj, na
tym forum glosy wzywajace do banowania np. mojej wypowiedzi i nazywania tych
co mysla inaczej w sposob.... "wulgarna mlodziez demolujaca stadion" czyli
wiadomo kto, w odpowiedzi na to ze ktos smial nie podzielac lub nawet tylko
spojrzec inaczej na zbiorowa zalobe. Najpewniej zupelnie nieswiadomie
stymuluja go podpunkty 1) 2) 3) wymienione powyzej.
Naprawde przykro ale ciasnota i takie uprzedzenia sa niewskazane w tej materii
jaka tu sie zajmujemy.