agresja

11.02.06, 02:15
nie wdaję się w szczegóły, bo tajemnica zawodowa, ale, nie mogę zobaczyć w
moim komputerze zegara astrologicznego, mam akurat dyżur, po prostu dzisiaj
jest masakra, agresja i autoagresja, nagromadzenie agresji i autoagresji,
liczne przypadki agresji, szyby lecą, demolka, krew się leje!!!
Mamy coś specyficznego na niebie?
    • all2 Re: agresja 11.02.06, 02:40
      kwinkunks Mars-Pluton, z którego Księżyc przed północą zrobił palec boży.
      pasuje? smile
      • all2 Re: agresja 11.02.06, 02:42
        parę dni temu Słońce przeszło przez Neptuna, jak się komuś coś nazbierało to dziś jak znalazł okazja, żeby wyładować
        • all2 Re: agresja 11.02.06, 02:43
          a gdybyś mogła jeszcze sprawdzić, ilu z tych agresywnych i autoagresywnych ma coś w okolicy 26 st Bliźniąt...
          hehe pomarzyć można smile
          • all2 Re: agresja 11.02.06, 02:47
            a no i Księżyc idzie na pełnię, zahaczy jeszcze o opoz do Neptuna, szykują Ci się w najbliższych dniach jeszcze jakieś nocne dyżury? smile
            • all2 Re: agresja 11.02.06, 02:49

              achchch i olimpiada się na tym palcu bożym zaczęła big_grin
            • undyna Re: agresja 11.02.06, 02:59
              16.02. będę miała, szkoda, że nie mogę tych moich podopiecznych zbadać też
              astrologicznie, no nic idę do roboty, nie dadzą mi dzisiaj chwilismile
              • undyna Re: agresja 11.02.06, 03:32
                może autoagresja z tranzytu Słońca przez Neptuna, a agresja z tego kwinkunksa
                Mars-Pluton, z agrechą bardzo źle było między 21-22 i ostro bardzo, najbardziej
                po północy o 1.30.
          • undyna Re: agresja 11.02.06, 03:35
            a propos tego stopnia jedna z moich podopiecznych, która ma intensywne myśli
            samobójcze i bardzo poważne pogorszenie stanu ma Słońce w tym stopniu
          • femme_maudite Re: agresja 11.02.06, 06:09
            > a gdybyś mogła jeszcze sprawdzić, ilu z tych agresywnych i autoagresywnych ma
            c
            > oś w okolicy 26 st Bliźniąt...

            cholera, ja mam Merkurego w 27,5 Bliżniąt...
            A to moja najważniejsza planeta.
            • undyna Re: agresja 11.02.06, 07:47
              i teraz wszyscy, którzy mają COŚ w TYM stopniu ulegną zbiorowej panicewink
              ale może nasi oświeceni astrologowie wyjaśnią nam - dziatwie astrologicznej, co
              ten 26 st. bliźniąt akurat wczoraj oznaczał, a może jak pójdę do domu -
              wreszciewink, to sama osobiście do tego dojdę zaraz potem jak się wygadam i
              wyśpięsmile
              • all2 Re: agresja 11.02.06, 12:35
                oczywiście chodzi o stopień opozcji do Plutona, zarazem był to punkt wyładowania palca bożego. Hatrric słusznie zauważył tu Algola. No niestety niektórzy na tych tranzytach nie wyrabiają.
                Symbol sabiański dla 27 Bliźniąt: Cyganka wychodząca z lasu, w którym obozuje jej plemię.
                "widzimy... świadomą próbę porzucenia plemienno-ziemskiej fazy egzystencji i wejścia do królestwa umysłu oraz złożonych i napiętych stosunków międzyludzkich (czyli do miasta). 'Dzikie' popędy natury zbliżają się do momentu, w którym zostaną 'poskromione'.
                Jest to druga faza pięcioczęściowej sekwencji. Ukazuje ona proces przemiany, bardziej lub mniej jasnej tęsknoty za nowym stanem świadomości, a więc za wewnętrzną transformacją. Jest to faza REPOLARYZACJI."
    • hattric Re: agresja 11.02.06, 10:35
      Wszystko to się zgadza co napisaliście.
      Jeśli jednak zwrócicie uwagę, że Mars stanął na Algolu, to wszystko będzie jasne.
      Mars na Algolu właśnie daje takie objawy. Wzrasta agresja i mozliwość nagłej
      śmierci itp.
      I to jest właśnie wyjaśnienie takiego przypływu agresji.
      H.
      • undyna Re: agresja 11.02.06, 10:50
        a kiedy Mars wyjdzie z Algola?smile
        • hattric Re: agresja 11.02.06, 10:59
          Undyna!
          Algol jest teraz w 27 st. Byka. Zasięg gwiazd stałych jest niewielki (około
          30`). nawet koniunkcja z gwiazdą stałą działa najsilniej w obrębie
          kilkudziesięciu minut. Zatem już jutro i pojutrze powinno byc po sprawie, a
          nawet dziśsmile
          Pozdrawiam
          H.
        • hattric Re: agresja 11.02.06, 11:01
          Niestety Mars w Algolu, a do tego Pluton w kwinkunksie. Tutaj Pluton też miał
          swoją robotęsmile
          Ten kwinkunks Plutona do Algola będzie dłużej, ale najbardziej działają
          koniunkcje z gwiazdami stałymi. Jak Mars zejdzie z Algola, to już lepiej.
          H.
          • undyna Re: agresja 11.02.06, 11:13
            jest to w każdym razie ciekawostka astrologiczno-społeczna, bo takiego dyżuru,
            to najstarsi weterani Izby Przyjęć nie pamiętają, po prostu cud, że nie było
            ofiar w ludziachsmile
            PS. teraz piszę kilometrowy raport, ale jak skończę..., to wyjdęwink, po raz
            pierwszy poczułam i zrozumiałam jak bardzo niebezpieczny mam zawód, zawsze to
            wiedziałam, teraz poczułam i zobaczyłam
            • hattric Re: agresja 11.02.06, 11:19
              undyna napisała:

              "[...] po raz
              > pierwszy poczułam i zrozumiałam jak bardzo niebezpieczny mam zawód, zawsze to
              > wiedziałam, teraz poczułam i zobaczyłam"
              Ale jaki piękny i ważny zawódsmile
              Pozdrawiam
              H.

              • lwi2 Re: agresja 11.02.06, 16:01
                Jeszcze od około 22-ej do około 5-tej rano Księżyc był ostatnim w szeregu
                planet, po Plutonie 26.10. i Marsie 26.34. I zanim nie wyszedł z Raka po prostu
                szalał energią tego Plutona i Marsa, jak na Księżyc tak położony przystało.
                Lwi
                • hattric Re: agresja 11.02.06, 17:32
                  lwi2 napisała:

                  > Jeszcze od około 22-ej do około 5-tej rano Księżyc był ostatnim w szeregu
                  > planet, po Plutonie 26.10. i Marsie 26.34. I zanim nie wyszedł z Raka po prostu
                  >
                  > szalał energią tego Plutona i Marsa, jak na Księżyc tak położony przystało.
                  > Lwi
                  Tak. Zapomniałem, że rozszalały Księżyc to walec drogowy albo słonicasmile
                  I tak twierdzę, że to Mars przetaczający się przez Algola.
                  • limetka77 Re: agresja 11.02.06, 17:39
                    Ja wczoraj obserwowałam w akcji agresywną szefową, która ma Słońce w okolicy 26
                    st. Ryb i od jakiegoś czasu kwadrat Plutona smile Lepiej było nie podchodzić smile
    • neptus Re: agresja 11.02.06, 19:14
      A teraz mamy koniunkcje Księzyc-Saturn, żeby sie po tym wszystkim jeszcze
      porządnie zadołować...
    • arcoiris1 Mars w Byku 11.02.06, 19:47
      Jutro mam dokladny nawrót Marsa na swoja urodzeniową pozycje w domu 4, przy
      czym Mars włada mi Jowiszem, natalnie w domu 3 w opozycji do Urana w 9 i w
      kwadracie do Saturna w 7. Marsa urodzeniowo mam na 27 st z minutami, na Algolu
      zatem, i dokladnie na wezle południowym w 27 st Byka. Uran obecnie jest w
      dokładnej opozycji do mojego midpunktu Słońce/Księzyc oraz do Wenus a Jowisz w
      kon z MC (władca Pluton w kon z wladca Dsc, Księzycem)

      To co sie dzieje w moim zyciu w ostatnich dniach jest po prostu niemozliwe i
      jeszce w to nie wierzę. Sprawy miłosne nabrały takiego tempa w ciagu dosłownie
      dwoch ostatnich dni, ze nie moge az w to uwierzyc. To był klik, dosłownie.
      Nagły wybuch emocji, parogodzinne rozmowy telefoniczne, podekscytowania,
      zarwane noce, wspólne plany, PODRÓZ, prawie amok. Wygląda na to, że bujal sie
      ten Uran do Wenus, bujał, ale musial przyjśc Mars żeby dac kopa i wszystko tak
      na dobre rozbujac. Neptun żeby było smieszniej stoi teraz dokładnie na 17, 23
      Wodnika a moje urodzeniowe Sloónce jest na 17,25 Lwa.

      wyglada na to ze Mars uruchomił mi natalny T-kwadrat w postaci Jowisz (3)-
      Saturn (7)- Uran (9) jako władca Jowisza własnie, który ciagnie moja Lokomotywe
      planetarna. Zagranica - bliska i bardzo daleka idealnie sie tu wpasowuje, bo
      Jowisz usadowiony w moim domu 3 symbolizuje tez mojego ukochanego brata (trygon
      do Slońca) ktory jest obecnie za granica i ma wiele wspólnego ze sprawa.
      Rzuciłam sobie okiem na solarke na ten rok- w domu 5 mam Jowisza w kon z
      Księzycem oraz Wenus. Jowiszem rządzi Pluton, który jest w domu 7 dokładniutko
      na Dsc. Bo jeżeli ten zwiazek wypali to przewróci moje zycie do gory nogami.

      Solarka na rok 2006/2007- Ksiezyc i Uran na Dsc, Mars padający idelanie na
      natalna Wenus. Solarka faceta- solarny dsc padajacy na jego Urana, władce domu
      7 w radiksie, a w solarnym domu 7 Mars, Wenus i Slonce w Skorpionie w kon,
      padające idealnie na Wenus i Słonce w Skoprionie. Jednostoniowa kon solarnego
      Marsa do urodzeniowej Wenus i Słonca.

      wink)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • neptus Re: Mars w Byku 11.02.06, 22:08
        Kiedy miałam na descendencie tranzytową koniunkcję Mars/Pluton, to też faceci
        dostali nagle kota na moim punkcie. smile))
        • makaryna Re: Mars w Byku 11.02.06, 23:25
          neptus napisała:

          > Kiedy miałam na descendencie tranzytową koniunkcję Mars/Pluton, to też faceci
          > dostali nagle kota na moim punkcie. smile))

          hmmm, ja jak bede miala taka koniunkcje na descendencie, to chyba tylko grabarza przyprawie o
          zawrot glowy sad
          • neptus Re: Mars w Byku 12.02.06, 01:26
            Jak widzisz opozycja na Marsie tez czyni cuda. wink Jest więcej takich tranzytow,
            na nasze szczęście. smile))
        • romy_sznajder Re: Mars w Byku 12.02.06, 12:47

          > Kiedy miałam na descendencie tranzytową koniunkcję Mars/Pluton, to też faceci
          > dostali nagle kota na moim punkcie. smile))

          To zabrzmialo tak niemozliwie i optymistycznie, ze az weszlam na Pani strone i
          popatrzylam w horoskop. Czy scisly kwinkunks do urodzeniowej Wenus nie mial z
          tym nic wspolnego?
          Cokolwiek tranzytuje descendet odbiera jednoczesnie ten scisly aspekt.
      • hattric Re: Mars w Byku 12.02.06, 11:40
        Arcoiris!
        A ja jakoś nie czuję tu rozwoju miłości czy uczuć. Wygląda mi to raczej na
        wariactwo w uczuciach i zamęt siany przez Urana. Chęc zmian, żeby w uczuciach
        się coś zmieniło nie oznacza jeszcze naprawdę wybuchu uczuć. Jeśli jest to
        wybuch uczuć dokonany przez Urana tranzytującego, to należy być ostrożnym, bo
        tak samo szybko uczucia mogą zaniknąć. Byłbym rozważny (przy Uranie to
        trudnesmile). Ale to moja interpretacja i zawsze WH wie najlepiejsmile
        Poza tym to Ty masz teraz pęd do uczuć i zamęt i 1000 x szybciej się rzeczy
        dzieją. Wyhamuj trochę, bo jak karuzela się rozkręci, to kto ją potem zatrzyma?
        Wysiadając z rozpędzonej karuzeli - nie wychodzimy bez szkody.
        Pzdrawiam
        H.
        • arcoiris1 Re: Mars w Byku 12.02.06, 12:49
          Hattric! wink

          a jezeli w moim porównawczym z tym facetem mamy:
          1. 1* kon mój Uran/jego Wenus i Slonce?
          2. 2* kon jego Mars/moja Wenus?
          3. luzna kon jego Pluton/moja Wenus?
          3. Moje Slónce 3* kon/jego Asc od strony 1 domu?
          4. jego słonce 2* sekstyl/mój Asc?
          5. opozycja Księzyc/księzyc?
          6. trygon zbiezny jego Księzyca do mojego Slonca?
          7. półsekstyl jego Slonce do mojego Księzyca?
          8. jego wezeł połd na moim IC?
          9. jego Merkury (ostateczny dyspozytor planetarny-wraz a Plutonem w recepcji)
          w parominutowej kon z moim wezłem Pólnocnym?
          10. Jego Jowisz dokładny sekstyl do mojego Księzyca i pada na mój 7 dom?
          11. Mój Pluton w opoz do jego Księzyca?
          12. Jego Uran - władca Dsc 9 stopni od mojego Księzyca - mojego wladcy Dsc?
          13. trygon Saturnów, bardzo dokładny?
          14. zerowy trygon mojego Neptuna do jego Księzyca?
          15. Jego Mars na moim midpunkcie słonce/Księzyc?
          16. Jego vertex w kon z moim Asc i vice-versa?
          i pare innych w tym klimacie... czy teraz miałoby to szanse?? wink)

          Uran faktycznie sieje zamet i kończy szybciutko to co zaczał, ale wydaje mi się
          ze jezeli w synastrii wystepuje kon Uran/Wenus z orba 1 * (podwójnego nelsona
          nie ma- jego Uran jest 11 st od mojej Wenus)to sprawa sie ma powazniej... wink a
          zwłaszcza ze Uran u niego władcą Dsc. ale będe ostrozna. Chociaz trudno mi bo
          od wielu lat czegos takiego nie czułam!na szczęscie kazde poprzednie
          doświadczenie wzbogaca i uodparnia na wiele rzeczy, wiec rozsadek siła rozpedu
          jest zachowany wink))
          • hattric Re: Mars w Byku 12.02.06, 13:08
            Arcoiris!
            Jeśli to pełna liczba aspektów porównawczych, to nic tyllko gratulować! W takim
            razie dziwię się, że masz jeszcze czas na pisanie na forum!
            Życzę uniesień uraniczno- neptunicznych i jowiszowych bez końcasmile Taka
            synastria trafia się rzadko.
            Trzymaj srokę za ogon!
            H.
            • arcoiris1 Re: Mars w Byku 12.02.06, 13:30
              niepełna wink bo:

              1. jego Mars trygon mój Asc
              2. Jego Wenus sektyl mój Asc
              3. mój Mars trygon jego Uran i Pluton
              4. jego Uran (władca jego Dsc) sektyl mój Saturn (władca mojego Asc)
              5.mój Jowisz opoz jego Wenus
              6. jego wenus sekstyl moj Merkury
              7. mój Saturn trygon jego Merkury
              8. mój Saturn władca Asc kon jego Jowisz władca 5 domu
              9. mój Neptun trygon jego Asc
              10. jego saturn sektyl mój Mars
              11. mój Saturn trygon jego Neptun
              12. mój Pluton trygon jego Jowisz (przy czym mój Pluton w kon z moim Księzycem
              wł Dsc)

              Nieiekawych aspektów mamy na szcęscie bardzo mało, ale na szczescie sa jakies
              kwadraty bo byłoby za nudno:

              1. kwadrat Merkurych (nie moge tego zorzumiec- mamy zarabista komunikacje!)
              2. kwadrat jego Neptuna do mojego Słonca i Merkurego
              3. opozycja jego Merkury na moim wezle Pln do mojego Marsa
              4. kwadrat mój Saturn do jego Wenus
              5. opozycja jego Neptuna do mojego Marsa
              6. kwadrat jego Księzyca do mojego Asc

              trzymaj kciuki! wink
      • dori7 Re: Mars w Byku 12.02.06, 11:47
        Odpowiadasz na :
        arcoiris1 napisała:

        > Jutro mam dokladny nawrót Marsa na swoja urodzeniową pozycje w domu 4, przy
        > czym Mars włada mi Jowiszem, natalnie w domu 3 w opozycji do Urana w 9 i w
        > kwadracie do Saturna w 7. Marsa urodzeniowo mam na 27 st z minutami, na
        Algolu
        > zatem, i dokladnie na wezle południowym w 27 st Byka. Uran obecnie jest w
        > dokładnej opozycji do mojego midpunktu Słońce/Księzyc oraz do Wenus a Jowisz
        w
        > kon z MC (władca Pluton w kon z wladca Dsc, Księzycem)
        >
        > To co sie dzieje w moim zyciu w ostatnich dniach jest po prostu niemozliwe i
        > jeszce w to nie wierzę. Sprawy miłosne nabrały takiego tempa w ciagu
        dosłownie
        > dwoch ostatnich dni, ze nie moge az w to uwierzyc. To był klik, dosłownie.
        > Nagły wybuch emocji, parogodzinne rozmowy telefoniczne, podekscytowania,
        > zarwane noce, wspólne plany, PODRÓZ, prawie amok. Wygląda na to, że bujal sie
        > ten Uran do Wenus, bujał, ale musial przyjśc Mars żeby dac kopa i wszystko
        tak
        > na dobre rozbujac. Neptun żeby było smieszniej stoi teraz dokładnie na 17, 23
        > Wodnika a moje urodzeniowe Sloónce jest na 17,25 Lwa.

        Ho ho ho. Bedzie co wnukom opowiadac smile)))
      • aaggaa8 Re: Mars w Byku 13.02.06, 16:15
        Mam podobny uklad - tez urodzeniowy Mars na descendecie 27 st. 17, urodzeniowe
        Slonce tez 17 st. 17, i wlasnie zakonczylam zwiazek trzasnieciem drzwiamisad
    • dori7 Re: agresja 12.02.06, 10:41
      A ja od piatku fruwam!! Energia mnie roznosi. Nie spie, nie jem, a czuje sie,
      jakbym miala wmontowany jakis reaktor atomowy. Nie obrazilabym sie, gdyby ten
      stan utrzymal sie jeszcze jakis czas - mila odmiana po standardowej zimowej
      ospalosci smile)
      • neptus Re: agresja 12.02.06, 12:27
        Wow! A jutro pełnia w kwadraturze do Marsa... smile
        • dori7 Re: agresja 12.02.06, 23:20
          neptus napisała:

          > Wow! A jutro pełnia w kwadraturze do Marsa... smile

          Nic nie mow, pelnia jest na moim natalnym Słoncu z dokladnoscia do pol
          stopnia tongue_out A Mars siedzi mi na Chironie, ktory w natalnym tworzy wraz ze
          Sloncem w Lwie i Uranem w Skorpionie wladca asc malowniczy polkrzyz, se se se.
          Moglabym czesciej miec takie uklady, spie po 3 godziny na dobe, a potem zamiast
          pasc na ryjek mam problemy z zasnieciem, bo mnie nosi 24 godz. na dobe smile)
Pełna wersja