gronisia
17.02.06, 19:43
Znów wiadomości o niewyobrażalnej tragedii tysięcy osób, bardzo poruszające i
smutne. Czyzby Sedna posługiwała sie nie tylko lodem lecz takze błotem?
Tragedia była jakby uderzeniem ostatnim Marsa w Byku, który powoduje czasem
uduszenia, wchodzi do Bliźniąt a rektyfikując na Filipiny to byl to jakby
moment jego przejscia do innego znaku.A moze tak się przejawiła ta
koniunkcja Merkury Uran niosąca nieraz nagłe straty, jest już bardzo luźna
lecz jeszcze jest i to w Rybach, znaku ofiary .Czasem Uran działa kilka dni
po scisłej koniunkcji, w takich okolicznosciach gdy Uran się już dośc mocno
oddalił i wydawało sie,ze zagrożenie widoczne w tranzytach minęło,moja
znajoma miała poważny wypadek samochodowy !! Astrologiczne gdybanie... a tam
gdzieś daleko takie cierpienia..10 metrowa warstwa błota,żadnych szans...