Dodaj do ulubionych

Stowarzyszenie astrologów

21.02.06, 17:01

W nawiązaniu do dyskusji toczonej w innym miejscu,
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=36750368&a=37158594

otwieram nowy wątek:

astrognom napisał:

> Coraz
> wyraźniejsza staje się potrzeba cechu astrologów lub przynajmniej
> stowarzyszenia, które podjęłoby się działalności na rzecz astrologii w Polsce.


Według mnie, można oczywiście organizować stowarzyszenie (do tego wystarczy
tylko statut i 15 osób), ale nie można mieć złudzeń, że będzie to remedium na
animozje i utarczki, bo to właśnie dzięki nim nie powstało do tej pory w
Polsce tego typu przedsięwzięcie. A prób było już przynajmniej kilka (np.
Graham/Opejda).

Nie wyborażam sobie, aby mogło powstać takie stowarzyszenie bez udziału
czołowych polskich astrologów albo osób, które stale w tej branży coś robią na
polu edukacyjnym bądź badawczym. Nie mam jednak złudzeń, że nagle wszyscy
okażą się jednomyślni. Bo gdyby tak było, już dawno takie stowarzyszenie byśmy
mieli. Stąd mój sceptycyzm, ale można próbować.

Jednak stowarzyszenie to nie cech rzemieślniczy. W pierwszym rzędzie trzeba
pomyśleć o stowarzyszeniu, później o cechu (ale takie próby również były
podejmowane i jak dotąd z mizernym skutkiem).

W każdym razie ja jestem otwarty na rzeczową dyskusję.

Piotr Piotrowski
www.piotrpiotrowski.com
Obserwuj wątek
    • anahella Re: Stowarzyszenie astrologów 21.02.06, 22:57
      Temat wraca od czasu do czasu, wiec to znaczy ze jest taka potrzeba.
      Cech tez jest konieczny, ale to chyba dalsza przyszlosc. Bez stowarzyszenia nie
      ma o tym mowy.

      O ile stowarzyszenie zajeloby sie dzialalnoscia popularyzatorska, o tyle cech
      bylby juz cialem wydajacym oficjalne papiery.

      Jestem jak najbardziej za stowarzyszeniem na poczatek, bylabym w stanie placic
      skladki, chocby po to, by od czasu do czasu zjezdzac sie w ciekawym miejscu i
      posluchac wykladow kilku astrologow, a moze w przyszlosci zaprosic na cykl takie
      slawy jak Liz Green czy Roberta Handa? (rozmarzylam siesuspicious).

      Jest nas troche w Polsce: kilka szkol z wieloma uczniami. Czesc hobbystow (czyli
      nie utrzymujacych sie z astrologii, jak np. ja) tez na pewno chetnie by
      przystapila, zawodowcom powinno bardziej zalezec.

      Mysle, ze w czasach gdy w kazdym zakatku kraju mozna sobie zalozyc kabel,
      pozwoli spopularyzowac idee latwiej niz wczesniej. Wspomniales o poprzednich
      probach stworzenia takiego ciala. Byc moze nie udalo sie, bo trudno bylo w
      tamtych czasach trafic do masy astrologow, ktorzy nawet nie wiedza gdzie szukac
      sobie podobnych pasjonatow.

      Popieram idee, temat jest wazny.
      Na pisaniu statutow w ogole sie nie znam, ale zglaszam swoj akces do tego
      przedsiewziecia. Moge zaofiarowac swoje umiejetnosci i czas.
    • astrognom Re: Stowarzyszenie astrologów 21.02.06, 23:19
      piotrowski_piotr napisał:
      >
      > Nie wyborażam sobie, aby mogło powstać takie stowarzyszenie bez udziału
      > czołowych polskich astrologów albo osób, które stale w tej branży coś robią na
      > polu edukacyjnym bądź badawczym. Nie mam jednak złudzeń, że nagle wszyscy
      > okażą się jednomyślni. Bo gdyby tak było, już dawno takie stowarzyszenie byśmy
      > mieli. Stąd mój sceptycyzm, ale można próbować.
      >
      Oczywiscie jednomyślności trudno się spodziewać, natomiast pewne jest, że na
      utworzeniu takiego stowarzyszenia całe środowisko astrologiczne może dużo zyskać.
      Dzięki Forum możemy zebrać grupę inicjatywną tego przedsięwzięcia a w
      niedalekiej przyszłości spotkać się i omówić szczegóły działania.
      A. Swiech
    • jerry.uk Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 02:00
      Słowo się rzekło, teraz zastanówmy się jaki jest cel Stowarzyszenia. Astrognom
      napisał: "Coraz wyraźniejsza staje się potrzeba cechu astrologów lub
      przynajmniej stowarzyszenia, które podjęłoby się działalności na rzecz
      astrologii w Polsce. "

      Czym jest "działalność na rzecz astrologii"? Widzę następujące cele:

      - Rozpowszechnianie wiedzy o rzetelnej astrologii poprzez kursy, artykuły,
      książki, wywiady, stronę internetową, konferencje
      - wymiana informacji i doświadczeń między członkami stowarzyszenia,
      - reprezentacja środowiska przed prasą,
      - firmowanie pisma astrologicznego

      10 lat temu próbowaliśmy zorganizować stowarzyszenie, ale pomysł ugrzązł w
      niekończących się dyskusjach. Co ciekawe każdy miał swoją opinię, ale nie było
      chętnych do konkretnych działań. Wierzę, że tym razem będzie inaczej.
      Deklaruję swój głos, potrzebny do rejestracji stowarzyszenia w sądzie, ale o
      wypełnienie wniosku KRS-W20 i złożenie w Krajowym Rejestrze Sądowym chciałbym
      poprosić kogoś z Was. Pobierz formularz:
      www.tf.pl/download/krs/krs-w20.pdf
      • anahella Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 02:38
        jerry.uk napisał:


        >
        > Czym jest "działalność na rzecz astrologii"?

        Moim zdaniem wazna jest integracja srodowiska, wiec zgadzam sie z tym, o czym
        piszesz. Jednak obawiam sie, ze papierowe pismo astrologiczne moze nie miec
        racji bytu z przyczyn ekonomicznych. To moze byc dalszy cel - w pierwszym
        rzedzie mozna redagowac pismo internetowe.

        a tak przy okazji - rzucilam okiem na horoskop tego watku (zalozylam Piotrze, ze
        pisales go w swoim miescie) - Slonce idealnie na Descendencie!

        Jesli cos z tego wyjdzie, to mozna traktowac date tego watku, jako horoskop
        poczeciawink
        • makaryna Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 08:44
          anahella napisała:

          > a tak przy okazji - rzucilam okiem na horoskop tego watku (zalozylam Piotrze, z
          > e
          > pisales go w swoim miescie) - Slonce idealnie na Descendencie!


          A Lilith na ascendencie sad


          > Jesli cos z tego wyjdzie, to mozna traktowac date tego watku, jako horoskop
          > poczeciawink
          >
        • moris6 Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 09:57
          anahella napisała:

          > a tak przy okazji - rzucilam okiem na horoskop tego watku (zalozylam Piotrze,
          ze pisales go w swoim miescie) - Slonce idealnie na Descendencie!
          >
          > Jesli cos z tego wyjdzie, to mozna traktowac date tego watku, jako horoskop
          > poczeciawink

          Horoskop jest ciekawy. Liczne i silne powiązania władców obszaru społecznego
          (III cwiartka). Niestety "operacja" bardzo trudna, pacjent może nie przeżyć -
          Saturn na Asc w rzucie horyzontalnym wink
        • piotrowski_piotr Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 11:39
          anahella napisała:

          > a tak przy okazji - rzucilam okiem na horoskop tego watku (zalozylam Piotrze,
          z
          > e
          > pisales go w swoim miescie) - Slonce idealnie na Descendencie!

          PP. Nie, nie ma mnie teraz w Bydgoszczy. Pisałem to w Miechowie (pod Krakowem):
          20E01, 50N23. Ale osie są podobne, jak w Bydgoszczy. Tak czy owak Księżyc nie
          idzie pustym kursem, a władca Asc (Merkury) i władca Dsc (Jowisz) są ze sobą w
          trygonie, wiec gdyby był to horoskop elekcyjny, to nie byłby najgorszy.

          Chociaż poczęcie myśli pojawiło się w wątku Artura.

          Piotr

        • neptus Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 12:53
          Co mi sie w tym horoskopie nie podoba, to Słonce w Rybach (kolejna mrzonka?) i
          Saturn w Lwie na wierzchołku 12 domu - autorytety moga nie zechcieć się włączyć
          (albo zostaną pominięte). Raczej nie byłoby wskazane wyróżnianie
          któregokolwiek, bo to by nastawiło wrogo pozostałych.
      • jerry.uk Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 03:21
        Od rejestracji do płacenia składek może minąć nawet rok, więc nie będzie Cię to
        kosztować nic. jeśli uznasz że to za droga impreza, to zawsze możesz się wycofać
        po roku.
        tak więc ludzie, ZGŁASZAJCIE SIĘ do komitetu załozycielskiego! Na razie jest nas
        pięcioro wspaniałych, czekamy jeszcze na dziesięciu i rejestrujemy!!!
        • makaryna Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 07:49
          jerry.uk napisał:
          Na razie jest na
          > s
          > pięcioro wspaniałych, czekamy jeszcze na dziesięciu i rejestrujemy!!!

          Ja moge sie zglosic, jako "czlonek entuzjasta/wspierajacy" smile
          Jako, ze astrologiem nie jestem.... sad
          Ale moge np. opracowac jakies logo, albo cos innego...
          • am98 Re: Stowarzyszenie astrologów 06.04.06, 00:08
            makaryna napisała:

            > jerry.uk napisał:
            > Na razie jest na
            > > s
            > > pięcioro wspaniałych, czekamy jeszcze na dziesięciu i rejestrujemy!!!
            >
            > Ja moge sie zglosic, jako "czlonek entuzjasta/wspierajacy" smile
            > Jako, ze astrologiem nie jestem.... sad
            > Ale moge np. opracowac jakies logo, albo cos innego...

            A ja bardzo chętnie na spotkaniu inaugaracyjnym zaśpiewam i zatańczę (inaczej:
            oprawa artystyczna).
    • neptus Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 03:03
      Co do cechu mam zdanie negatywne. Stowarzyszenie jak najbardziej. Potrebne jest
      nam ciało, które moze wystepowac oficjalnie w imieniu grupy zawodowej, ktore
      zajmie sie wydawaniem jakiegos biuletynu, na poczatek internetowego,
      zorganizuje portal z prawdziwego zdarzenia, zadba o rzetelne informacje dla
      ludu, bedzie ksztaltowac opinię. Od czegos trzeba zaczac. Najpierw trzeba
      zorganizowac grupe zalozycielska. Jezeli slawy nie beda zainteresowane, zawsze
      mozna im zaporoponowac potem czlonkostwo honorowe, zeby czuli sie jakos
      zwiazani i uhonorowani, to beda nas popierac przynajmniej z boku.
    • moris6 Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 09:47
      To, że istnieje potrzeba konsolidacji nie ulega wątpliwości, dlatego sądzę że
      warto podjąc kolejną próbę powołania stowarzyszenia.
      To czy próba ta zakończy się sukcesem zależy w dużej mierze od aktywności samych
      członków i ich gotowości do współpracy opartej na wzajemnej tolerancji.
      Patrząc na sukces forum Anahelli myślę, że kluczową rolę odegrała tu niczym nie
      skrępowana swoboda w wyrażaniu własnych poglądów. Jak można zauważyć brakuje tu
      wybitnych polskich astrologów lecz mimo tego zbiorowa świadomość tego forum
      stoi na wysokim poziomie. Dlatego nie dokońca zgadzam się z Piotrem, że bez
      wybitnych sław nie da się tego zrobić. Oczywiście było by miło gdyby
      konsolidacja środowiska była pełna tzn. na każdym poziomie od sympatyków do
      profesjonalistów.
      Silne osobowości mają jednak to do siebie, że są zbyt wrażliwe są na krytyke
      skierowaną pod ich adresem i to skutecznie uniemożliwia pracę grupową gdzie
      czasem trzeba ustąpić dla dobra ogółu. Tak więc mamy samotne, silnie swiecące
      gwiazdy który cały narybek koncentrują wokół siebie. Czy tak jest lepiej trudno
      powiedzieć skoro nigdy nie było inaczej. W każdym razie skoro czołówka nie jest
      w stanie się dogadać to może właśnie inicjatywa oddolna będzie w stanie coś
      zapoczątkować. Czy to się uda zobaczymy, osobiście popieram całą inicjatywę.
      Marek
      • neptus Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 11:42
        Wsparcie gwiazd jest potrzebne, choc niekoniecznie przez udział w organizacji.
        Jeśli nie bedzie ich przynajmniej pozytywnej opinii, to stowarzyszenie nie
        zyska popularnosci wsród "szarych" astrologów, a co najwyzej wsród takich, co
        sami licza na gwiazdorstwo.
      • piotrowski_piotr Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 11:48
        moris6 napisał:

        > Dlatego nie dokońca zgadzam się z Piotrem, że bez
        > wybitnych sław nie da się tego zrobić.

        PP. Ja nie napisałem, że bez sław tego się nie da zrobić (bo takie
        stowarzyszenie może założyć byle kto), tylko że nie wyobrażam sobie, aby mogło
        powstać stowarzyszenie astrologów bez np. pp. Weresa, Jóźwiaka, Zawadzkiego,
        Zylbertala i innych. Dlaczego? Otóż z tej prostej przyczyny, że jeśli ma to być
        konsolidacja środowiska, to na takim stowarzyszeniu musi zależeć większości. W
        przeciwnym razie będziemi mieli kolejne animozje, kolejne opozycje, kolejne
        podziały i rozłamy. A chyba na tym nam nie zależy?

        Piotr
        • neptus Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 11:57
          Otóż to. Może niekoniecznie muszą brać czynny udział w pracach stwoarzyszenia
          ale muszą je wspierać. Oni sie ze soba nie dogadaja, w to nie wierzę, wiec
          nawet nie byłoby chyba dobrze, gdyby którykolwiek z nich był we władzach, bo to
          mógłby byc powod do niechęci pozostałych, ale powinni być w stowarzyszeniu i
          kłócić sie na łamach biuletynu w ramach społeczności. To najlepsze miejsce,
          gdzie można sie spierać o astrologię.
          • zeta23 Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 12:44
            Nie mogę nie wtrącić mojego skromnego słowa a propos pana Jóźwiaka.Byłam na
            jego warsztatach i poznałam go osobiscie. Jeśli chodzi o p.Jóżwiaka to o
            gwiazdorstwie tu nie ma mowy..niespotykanie spokojny i skromny Astrolog z
            ogromną wiedzą i pasją do astrologii..
            Życzyłabym sobie,żeby wszyscy Astrolodzy takie mieli podejscie do tej
            niezwykłej wiedzy, do tego otwarty na nowe projekty i niezwykle nowatorski.
            Piękny człowieksmile)
            • piotrowski_piotr Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 17:29
              zeta23 napisała:


              > Piękny człowieksmile)

              PP. Przecież nikt nie mówi, że on jest brzydki człowiek. Chodzi o to, że takie
              stowarzyszenie musiałoby mieć poparcie wszystkich tych osób, które mają coś
              sensownego w astrologii do powiedzenia i które wyraziłyby chęć do
              stowarzyszania się. W przeciwnym razie, jestem przekonany, że powstaną kolejne
              obozy, tym razem już formalne. Z drugiej strony zdziwiłbym się, gdyby Wojtek
              Jóźwiak słynący raczej z niechęci do stowarzyszania się był w ogóle
              zainteresowany tego typu przedsięwzięciem. No, ale, obym się mylił.

              Przede wszystkim jednak, najpierw musimy wiedzieć, o co nam dokładnie chodzi,
              co miałoby dać wszystkim astrologom w Polsce takie stowarzyszenie, czemu
              miałoby ono służyć. A dopiero później można się zastanawiać nad tym, kto jakie
              w tym stowarzyszeniu ma pełnić funkcję.

              Ale zanim sprawę odda się do sądu, można, na bazie tego, co stworzyła Anahella
              (czyli forum), spróbować utworzyc mniej formalną grupę, która od czasu do czasu
              organizowałaby jakąś konferencję, gdzie mogliby się spotkać różni uczestnicy
              takiej grupy, celem wymiany doświadczeń, wiedzy itp. Do takich działań nie
              potrzeba żadnego formalnego stowarzyszenia. To mógłby być jakiś punkt wyjścia.

              Piotr Piotrowski
              www.piotrpiotrowski.com
              • zeta23 Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 18:38
                Z drugiej strony zdziwiłbym się, gdyby Wojtek
                > Jóźwiak słynący raczej z niechęci do stowarzyszania się był w ogóle
                > zainteresowany tego typu przedsięwzięciem. No, ale, obym się mylił.



                Trzeba się by było go o to zapytać. Niechęć może być, ponieważ w Polsce trudno
                jest realizować nowatorskie pomysły z uwagi na biurokracje i żądzę pieniądza
                tutejszych urzędników. KaZda mądra inicjatywa jest z reguły torpedowana przez
                zły system państwowy..Wielu już się o tym przekonało.. Oby wam się powiodło..
                a napisałam że jest pięknym człowiekiem ponieważ jestem zachwycona jego
                osobowością i podejściem do Astrologii. Dużo nas nauczył i mam nadzieję,ze
                jeszcze nauczy..
                Dla mnie jest to przykład wartosciowego człowieka i chyba nic w tym złego??
              • moris6 Re: Stowarzyszenie astrologów 25.02.06, 14:51
                piotrowski_piotr napisał:

                > Ale zanim sprawę odda się do sądu, można, na bazie tego, co stworzyła Anahella
                > (czyli forum), spróbować utworzyc mniej formalną grupę, która od czasu do czasu
                > organizowałaby jakąś konferencję, gdzie mogliby się spotkać różni uczestnicy
                > takiej grupy, celem wymiany doświadczeń, wiedzy itp. Do takich działań nie
                > potrzeba żadnego formalnego stowarzyszenia. To mógłby być jakiś punkt wyjścia.

                Przegladając cały ten wątek powiem, że w/w pomysł Piotra podoba mi sie
                najbardziej. Lepiej jest zacząc nieformalnie nawet w niewielkiej grupie, by
                sprawdzic czy sam pomysł wytrzyma próbe czasu i czy wszystkim starczy sił i
                zapału do pracy. Przecież nic nam nie przeszkadza by się jednoczyc i prowadzić
                podobna działalność a zarejestrowac sie mozna w dowolnym momencie na bazie grupy
                już działającej.
                Na poczatek można by zaczac od organizowania systematycznie, co jakis czas,
                warsztatów astrologicznych. Chętni moga przygotowac krótkie referaty na
                określone tematy, przerwy pomiędzy można wykorzystac do wspólnej konsolidacji
                tak by połaczyc przyjemne z pożytecznym.
                Marek
          • lwi2 Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 12:53
            W ramach tej burzy mózgów widziałabym jednak pismo astrologów. Anahellę już o
            coś takiego posądzano, a potem okazało się, że to kurs hiszpańskiego...
            Wydaje mi się, że na przykład:
            "Rocznik astrologiczny", pismo astrologów i miłośników astrologii,
            wydaje Fundacja "Jak na górze tak na dole".
            To miałoby sens. Ja coś takiego bym na pewno kupiła, więcej, w ramach takiej
            fundacji mogłabym się na coś takiego złożyć.
            Stowarzyszenie? Nie wiem dlaczego ale wiele osób ma na tę formę alergię wręcz,
            w moim zawodzie jest to zmora której nie sposób wyplenić (mnogość stowarzyszeń).
            Jóźwiak zdaje się, że założył stowarzyszenie a potem musieli je zamknąć (nie
            astrologiczne akurat). Widziałam wiele udanych fundacji i wiele nieudanych
            stowarzyszeń.
            Fundacja może być bardziej właściwą formą prawną, a pismo może grupować wielu
            astrologów i miłośników astrologii,z VIP-ami na czele, którzy przede wszystkim
            właśnie piszą. Najwięksi polscy astrolodzy pismem i fundacją mogą być bardziej
            zainteresowani niż stowarzyszeniem. Tak, że ja widziałabym przede wszystkim
            pismo, skromnie bo rocznik, ale ładnie, elegancko - dla popularyzacji
            astrologii. Też w internecie, ale głównie na papierze, bo jak popularyzacja to
            popularyzacja.
            Pozdrawiam
            Lwi
            • jerry.uk Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 14:34
              Fundacja ma sens jesli sa fundatorzy. Papierowe wydawnictwo (budzet 25 tys. zl)
              to fajna sprawa jesli sa na to fundusze.
              Moj astrologiczny nos podpowiada mi jednak, ze wsrod czlonkow bedzie dominowac
              postawa jaka juz tu sie pojawila: "jesli nie musze na to placic, to popieram" a
              do placenia to malo kto bedzie zrywny.
              Dyskusje o horoskopach sa w tym momencie malo zasadne, bo i tak na wydruku
              rejestracyjnym z KRS bedziemy mieli inna godzine. Mamy jeszcze czas sie nad tym
              pochylic. To czego TERAZ potrzebujemy to komitet zalozycielski, ktory
              przygotuje wniosek do sadu i skieruje zaproszenia do znanych polskich
              astrologow. Nie wyobrazacie sobie chyba ze panowie Weres czy Zawadzki beda za
              nas wypelniac wniosek KRS-W20? W kazdym razie ja nie smialbym ich o to prosic.
              • aarvedui powolutku... 22.02.06, 15:12
                trochę uwag od osoby juz troszkę doswiadczonej w "stowarzyszeniach i podobnych".

                -dużo się tu mówi o wielkich planach (pismo)
                -a może należy zacząć od czegoś innego?
                w warszawie spotykaja sie astrologowie,ja w krakowie kiedys tez staralem sie
                inicjowac spotkania(jakos okolo roku sie udawalo regularnie spotykac).
                na bazie takich wlasnie spotkan znajomych mozna :
                -zorganizowac jakies w miare regularne spotkania lokalnych pasjonatów.
                -od czasu do czasu postarac sie zrobic jakis "zlot" ogólnopolski.

                mozna informacje o spotkaniach publikowac wlasnie na jakiejs stronie.

                najwiekszym problemem jest merytoryka spotkan.czy ustalac jakis program
                dzialania czy tez po prostu spotykac sie towarzysko...

                tutaj widzę szczególną rolę osób bardziej zaawansowanych - właśnie w kwestiach
                merytorycznych.
                coś w rodzaju opieki naukowej.oczywiscie z korzyścia dla obu stron - np
                podsuwania jakichs ciekawych tematów - co pozwoli zdobyc moze więcej danych czy
                szersze spojrzenie na jakies zagadnienia,a poczatkujacym da okazje popracowac
                praktycznie nad jakaś sprawą.

                wydaje mi sie ze wlasnie przydaloby sie cos w rodzaju "rady naukowej".
                bo jeśli nie bedzie sprecyzowanych wyzwań astrologicznych stawianych przed
                czlonkami to stowarzyszenie moze sie w najlepszym razie zamienic w kanape
                wzajemnej adoracji.

                ja mógłbym się zgłosić na pełnienie funkcji kontaktowych,sekretarskich dla
                rejonu krakowa.na tym kończy sie moja ambicja. smile

                moze teoretyczne stowarzyszenie zaczac budowac wlasnie od jakichs grup z miast?
                taka praca u podstaw smile
                jak uda sie w miarę regularnie spotykać chociaż w paru ośrodkach,spróbować
                zorganizowac jakis większy zlot,gdzie można będzie oficjalnie powołać
                stowarzyszenie,podyskutować nad ewentualnym statutem a najlepiej już go uchwalić.

                osobna strona www poswiecona nie tyle astrologii a samej wymianie kontaktów i
                wysuwaniu później kwestii merytorycznych bylaby jakims wyjsciem.
                sama stronka poswiaecona sprawom organizacyjno-prawno-informacyjnym.
                (publikowanie informacji o spotkaniach - kalendarz,badz publikacji np wersji
                statutu...tym podobnych rzeczy)
                • neptus Re: powolutku... 22.02.06, 18:46
                  aarvedui napisał:

                  > moze teoretyczne stowarzyszenie zaczac budowac wlasnie od jakichs grup z
                  miast?
                  > taka praca u podstaw smile
                  > jak uda sie w miarę regularnie spotykać chociaż w paru ośrodkach,spróbować
                  > zorganizowac jakis większy zlot,gdzie można będzie oficjalnie powołać
                  > stowarzyszenie,podyskutować nad ewentualnym statutem a najlepiej już go
                  uchwali
                  > ć.
                  >

                  W Katowicach mamy taką nieformalną grupę. Działała doskonale przez 12 lat,
                  odbywały sie regularne warsztaty, 2 razy w roku szkoły. Obecnie staje sie juz
                  tylko grupą czysto towarzyską, bo koszt organizacji wykładów przekracza nasze
                  mozliwości finansowe...

                  > osobna strona www poswiecona nie tyle astrologii a samej wymianie kontaktów i
                  > wysuwaniu później kwestii merytorycznych bylaby jakims wyjsciem.
                  > sama stronka poswiaecona sprawom organizacyjno-prawno-informacyjnym.
                  > (publikowanie informacji o spotkaniach - kalendarz,badz publikacji np wersji
                  > statutu...tym podobnych rzeczy)

                  Myslę, że pan Opejda chętnie udzieli na to miejsca w AstroWikipedii. Można tam
                  założyć odpowiednie strony nawet dziś. Formuła AstroWikipedii to dopuszcza.

                  > najwiekszym problemem jest merytoryka spotkan.czy ustalac jakis program
                  > dzialania czy tez po prostu spotykac sie towarzysko...
                  >
                  > tutaj widzę szczególną rolę osób bardziej zaawansowanych - właśnie w kwestiach
                  > merytorycznych.
                  > coś w rodzaju opieki naukowej.oczywiscie z korzyścia dla obu stron - np
                  > podsuwania jakichs ciekawych tematów - co pozwoli zdobyc moze więcej danych
                  czy
                  > szersze spojrzenie na jakies zagadnienia,a poczatkujacym da okazje popracowac
                  > praktycznie nad jakaś sprawą.

                  Nie czarujmy się. Przygotowanie merytoryczne takiego spotkania to jest praca, a
                  ludzie zawodowo zajmujący sie astrologią na nudę raczej nie narzekają. Za darmo
                  nikt pracować nie będzie.
                • moris6 Re: powolutku... 01.03.06, 16:59
                  aarvedui napisał:

                  > moze teoretyczne stowarzyszenie zaczac budowac wlasnie od jakichs grup z miast?
                  > taka praca u podstaw smile
                  > jak uda sie w miarę regularnie spotykać chociaż w paru ośrodkach,spróbować
                  > zorganizowac jakis większy zlot,gdzie można będzie oficjalnie powołać
                  > stowarzyszenie,podyskutować nad ewentualnym statutem a najlepiej już go uchwali

                  Grupy lokalne to dobry punkt wyjścia.
                  Czy jest tu ktoś z okolic Trójmiasta?
                  MArek
                  • anahella Re: Stowarzyszenie astrologów 25.02.06, 10:21
                    neptus napisała:

                    > Jakoś tego nie widać... wątek zdechł pozostawiając na placu boju 4 osoby.
                    >

                    Cztery osoby z tego forum. A ilu jest swietnych astrologow, ktorzy tu nie
                    bywaja, a moga wchodzic w sklad grupy inicjatywnej?

                    Swoja droga gdybys pchnela ten link to takich paru osob, byloby fajnie.
                    • neptus Re: Stowarzyszenie astrologów 25.02.06, 22:00
                      anahella napisała:

                      > Cztery osoby z tego forum. A ilu jest swietnych astrologow, ktorzy tu nie
                      > bywaja, a moga wchodzic w sklad grupy inicjatywnej?

                      Z pewnościa, ale i te 4 osoby na forum jakoś zamilkły i straciły rozpęd.

                      > Swoja droga gdybys pchnela ten link to takich paru osob, byloby fajnie.

                      Moge pchnąć, nawet do więcej niż paru.
                    • neptus Re: Stowarzyszenie astrologów 25.02.06, 22:19
                      Melduję wykonanie zadania. Kopie posłałam Ci na priv. smile
                      Dobrze było dać informacje na Forum Astrologia pana Opejdy i w AstroWikipedii.
                      Umieszczę wyraźny link na swojej stronie. Zapraszam inne osoby z własnymi
                      witrynami WWW do uczynienia tego samego.
                  • piotrowski_piotr Re: Stowarzyszenie astrologów 26.02.06, 01:56
                    neptus napisała:

                    > anahella napisała:
                    >
                    > > Komitet chyba pomalutku sie klarujesmile
                    >
                    > Jakoś tego nie widać... wątek zdechł pozostawiając na placu boju 4 osoby.

                    PP. Trudno oczekiwać, żeby po tylu latach zastoju w tej kwestii, nagle po jednym
                    wątku ruszyła organizacyjna lawina.

                    Sądzę, że dobrym sprawdzianem tego, czy takie stowarzyszenie jest nam potrzebne
                    (oraz czy w ogóle udałoby się je stworzyć), byłaby próba zorganizowania jakieś
                    choćby jednodniowej ogólnopolskiej konferencji (zjazdu) z astrologami i dla
                    astrologów oraz dla osób interesujących się astrologią.

                    Wtedy też byłaby okazja, aby spotkać się w szerszym gronie i być może w
                    panelowej dyskusji zamykającej konferencję coś konkretnego ustalić.

                    Pierwsza konferencja z różnych powodów może nie być reprezentatywna dla dalszych
                    inicjatyw tego typu, ale z pewnością byłby to milowy krok, który przybliżyłby
                    nas bądź oddalił od pomysłu stowarzyszania się.


                    Piotr Piotrowski
                    www.piotrpiotrowski.com


                    >
                    • neptus Re: Stowarzyszenie astrologów 26.02.06, 15:45
                      Sądzę, że to jest to jest bardzo konstruktywna propozycja. Jezeli nawet nie
                      dojdzie na takiej konferencji do powstania zalążku stowarzyszenia, to byłaby to
                      jakaś inicjatywa na rzecz integracji środowiska, okazja do wymiany pogladów na
                      temat potrzeb i problemów zawodu i rozpoznanie atmosfery dla tego typu
                      przedsięwzięć. Popieram to.
      • anahella Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 21:32
        moris6 napisał:


        > To czy próba ta zakończy się sukcesem zależy w dużej mierze od
        > aktywności samych
        > członków i ich gotowości do współpracy opartej na wzajemnej tolerancji.

        Nie przekonamy sie, dopoki nie sprobujemy.


        > kluczową rolę odegrała tu
        > niczym nie
        > skrępowana swoboda w wyrażaniu własnych poglądów.

        Domyslam sie, ze niektore osoby sie z Toba nie zgodza, sama mam ciezkie serce,
        gdy strasze banem, wycinam itp.
        Horoskop forum masz tu:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=26587138

        > Jak można zauważyć brakuje tu
        > wybitnych polskich astrologów lecz mimo tego zbiorowa świadomość tego forum
        > stoi na wysokim poziomie. Dlatego nie dokońca zgadzam się z Piotrem, że bez
        > wybitnych sław nie da się tego zrobić.

        Fakt, nie ma tu Weresa, Zawadzkiego, Prinkego, Nowickiego czy Jozwiaka (albo
        innych, ktorych pomijam nie z braku szacunku tylko mysli mam rozbiegane), tym
        mniemniej jest tu troche swietnych astrologow, przed ktorymi nisko chyle czolo.
        Poniewaz niektorzy pisza pod pseudonimami, to poczatkujacy nie maja pojecia z
        kim maja do czynienia, ale tak czy siak wlasnie ci dobrzy astrolodzy beda dla
        wielu adeptow niedoscignionym wzorem. Mamy tu przeciez osoby prowadzace
        wartosciowe zajecia i warsztaty (wiem co mowie, uczestniczylam w nich), mamy
        tlumaczke literatury astrologicznej, mamy autorow ksiazek i publikacji prasowych.
        Nie jestesmy grupa dzieciakow, ktore naczytaly sie horospow w gazetach.

        > Oczywiście było by miło gdyby
        > konsolidacja środowiska była pełna tzn. na każdym poziomie od sympatyków do
        > profesjonalistów.

        Calkowitej konsolidacji przeprowadzic sie nie da.

        > Silne osobowości mają jednak to do siebie, że są zbyt wrażliwe są na krytyke
        > skierowaną pod ich adresem i to skutecznie uniemożliwia pracę grupową gdzie
        > czasem trzeba ustąpić dla dobra ogółu. Tak więc mamy samotne, silnie swiecące
        > gwiazdy który cały narybek koncentrują wokół siebie.

        Jesli nam to wyjdzie to z uroczym usmiechem przyjma czlonkostwo honorowe, lub
        zaangazuja sie w dzialalnosc.


        > może właśnie inicjatywa oddolna będzie w stanie coś
        > zapoczątkować.

        Powiedzmy sobie szczerze: gwiazdy nie beda zasuwac przy pisaniu statutu i
        rejestracja stowarzyszenia. Nie od tego sa Sloncem na Medium Coeli, od biegania
        i suszenia jezyka sa Mars z Merkurymsmile
        • moris6 Re: Stowarzyszenie astrologów 25.02.06, 15:02
          anahella napisała:

          > Domyslam sie, ze niektore osoby sie z Toba nie zgodza, sama mam ciezkie serce,
          > gdy strasze banem, wycinam itp.
          > Horoskop forum masz tu:
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=26587138

          Jezeli chodzi o tego Saturna na forumowym Asc to raczej jest on po stronie 12
          domu. Przynajmniej ja go tak odbieram.


          > Nie jestesmy grupa dzieciakow, ktore naczytaly sie horospow w gazetach.

          Ja własnie Anahello cały czas sugeruję, że nie musimy sie do końca oglądać na
          innych wielkich. Jeżeli mamy ochotę cos zrobic to zróbmy to i nie oglądajmy sie
          na innych. Jak się uda i grupa będzie aktywnie działac to byc może przyłącza się
          do nas i inne sławy.
          marek
    • uranika Re: Stowarzyszenie astrologów 22.02.06, 15:17
      piotrowski_piotr napisał:

      nie powstało do tej pory w
      > Polsce tego typu przedsięwzięcie. A prób było już przynajmniej kilka

      Jak to? Pierwsze tego rodzaju stowarzyszenie w kraju
      zostało zarejestrowane w 1978 r.w Poznaniu. Niedługo minie
      20 lat działalności Stowarzyszenia Astrologów.
      Po zalegalizowaniu stowarzyszenia i zatwierdzeniu statutu 07.10.1978 r.
      odbyło się zebranie inauguracyjne.Wybrano zarząd,ustalono cele itd.
      Publikowano prace, będące wieloletnim dorobkiem naukowym członków
      Stowarzyszenia a także tłumaczenia z tego zakresu.

      P.Weres,czy p.Prinke, byli w zarządzie i na pewno z sentymentem
      wspominają jak wespół z podobnymi pasjonatami przyczynili się
      do odrodzenia ruchu astrologiczngo w Polsce,
      co w tamtych latach nie było proste i należy to szczególnie docenić.

      Aktualna strona Stowarzyszenia - www.astro.assoc.a.pl
    • jerry.uk Re: Stowarzyszenie astrologów 28.02.06, 14:38
      Od pierwszego postu w tej sprawie minal juz tydzien, watek jest przyczepiony na
      samym poczatku, wiec mozna byc pewnym ze wszyscy, ktorzy czytaja to Forum
      zapoznali sie z tematem. Wnioski sa przygnebiajace – poza kilkoma osobami nikt
      nie widzi potrzeby zalozenia Stowarzyszenia! Byc moze gdyby juz takie istnialo,
      przylaczyliby sie, ale nie na zasadzie ze musieliby cos robic, podpisywac albo
      co gorsza placic jakies skladki! A wlasnie taka jest idea stowarzyszenia –
      laczymy sie aby cos razem zrobic, kazdy cos wnosi od siebie, skladamy pieniadze
      na wspolne zamierzenia, przedstawiamy wspolne stanowisko.
      Technicznie jest bardzo prosto zalozyc stowarzyszenie – zwolujemy swoich
      wlasnych znajomych i wypelniamy wniosek, ale przeciez nie o to chodzi.
      Stowarzyszenie mialo sluzyc ASTROLOGICZNEJ braci aby ukierunkowac ich wysilki w
      ramach wspolnych celow.
      Polacy bardzo niechetnie angazuja sie w przedsiewziecia spoleczne, bo przez
      wiele lat skutecznie nas do tego zniechecano. Niesiemy tez ze soba bagaz
      ogromnej wzajemnej nieufnosci i zawisci. Idea bezinteresownej pomocy zostala
      zadeptana. Niektorzy astrologowie twierdza ze ta „krolewska wiedza” jest dla
      nich sciezka rozwoju wewnetrznego i wszystkich innych wielkich slow. Jak widac
      astrologia nie wystarcza aby wzniesc sie ponad ograniczenia jakich nas
      nauczono. Dlatego tez nasi astrologowie zrzeszaja sie w stowarzyszeniach
      angielskim, dunskim czy rosyjskim bo nie moga porozumiec sie miedzy soba w
      zupelnie podstawowych sprawach.
      • neptus Re: Stowarzyszenie astrologów 28.02.06, 17:03
        Z dużą przykrością muszę Ci przyznać rację. Wysłałam informacje o tym wątku do
        14 osob. Otrzymałam tylko 1 odpowiedź (pozytywną). Nikt z tych osób także nie
        wypowiedział się tutaj.
        Wysokich składek to i ja nie jestem gotowa płacić, bo mnie na to zwyczajnie nie
        stać i marcowa powyżka emerytur wiele w tym nie zmieni. Myślę, że w dobie
        Internetu nie jest to jednak potrzebne. Wiele spraw można załatwić drogą
        elektroniczną, nie potrzeba nam siedziby z marmurami, prezesów na etacie itp.,
        a jedynie trochę zapału i chęci wspólnego działania we własnym interesie. Przy
        wykorzystaniu mozliwości sieci, koszty działalności nie muszą być wysokie.
        • piotrowski_piotr Stanowisko Wojciecha Jóźwiaka 28.02.06, 22:23
          Oto wypowiedz Wojciecha Jóźwiaka, o którą poprosiłem go w naszej prywatnej
          korespondencji:

          Moje zdanie co do Stowarzyszenia Astrologow:
          1) Polskie ustawy o stowarzyszeniach narzucaja niewygodna, nieporeczna i
          sztywna formule prawna stowarzyszenia. De facto jest to stowarzyszanie sie
          nie STOWARZYSZAJACYCH sie osob - tylko stowarzyszanie sie ich z Wojewoda i
          Urzedem Skarbowym. Ale jesli znajdza sie zapalency-ofiarnicy, ktorzy lubia
          biurokratyczne korowody i zycza ich sobie, to ja sie nie bede sprzeciwial.
          2) PISMO dla tak waskiego 'targetu' jakim sa astrologowie, jest
          ANACHRONIZMEM: duzo sprawniejszym kanalem wymiany informacji dla srodowiska
          bylaby dobrze prowazdona strona internetowa. Czy dziala jeszcze znakomicie
          zapowiadajaca sie 2 lata temu strona www.astrolabium.pl/ ?
          3) Pisma (strony, warsztatow, zjazdow...) nie zrobi "stowarzyszenie". To
          musi zrobic OSOBA. Bedzie ktos kto wlozy odpowiednia mase swojej energii w
          uruchomienie takich przedsiewziec - bedzie pismo (strona, itd....). Jesli
          jeden i ten sam lider zacznie robic i stowarzyszenie i pismo, to nie zrobi
          ani jednego ani drugiego. (No najwyzej jesli ma koniuncje Jowisza z marsem
          w MC w kwintylach do Slonca i Ksiezyca. smile )
          4) Wszystko co mozna zrobic stowarzyszeniem, mozna zrobic bez stowarzyszenia.
          5) Powodem zakladania stowarzyszenia astrologow nie moze byc wzglad na
          dofinansowania UE, bo (jak mi wydaje) UE nie finansuje astrologii. Ale
          jesli ktos ma pomysl, jak sie smiesznie nazwac jako stowarzyszenie, tak
          zeby Babilon wydoic, to ja nie mam sprzeciwow.
          Pozdrawiam - Wojciech Jozwiak
          • jerry.uk Re: Stanowisko Wojciecha Jóźwiaka 01.03.06, 11:14
            A zatem: "Doszliśmy do pewnych ustaleń, które wymagają dalszych rozmów" jak
            powiedzial kiedys premier Olszewski.
            Piotrze, jesli przytaczasz wypowiedz pana Jozwiaka, to znaczy ze sie z nia
            zgadzasz. Ja mam nieco inne zdanie niz pan Jozwiak w kwestii stowarzyszen, bo
            jestem czlonkiem dwoch takich organizacji i znam te sprawy z praktyki.
            Szkoda mi jednak czasu i energii na niekonczace sie dyskusje i wysuwanie
            (logicznych moim zdaniem) argumentow, dlatego raczej poswiece sie ISBA.
            Powodzenia astrologowie rodacy!
            • piotrowski_piotr Re: Stanowisko Wojciecha Jóźwiaka 01.03.06, 14:29
              jerry.uk napisał:

              > Piotrze, jesli przytaczasz wypowiedz pana Jozwiaka, to znaczy ze sie z nia
              > zgadzasz.

              PP. Nie, nie przytaczam wypowiedzi Wojtka Jóźwiaka dlatego, że się z nią
              zgadzam, lecz dlatego, że w prywatnej korespondencji z Wojtkiem, poprosiłem go
              przy okazji, aby wyraził swoją opinię odnośnie stowarzyszenia, o którym jest
              mowa w tym wątku. To wszystko.

              Moje stanowisko już tu przedstawiłem. Nie jestem przeciwny stowarzyszeniu
              astrologów, ale ponieważ nie widzę zapału ze strony środowiska, to nie za bardzo
              wiem, na czym moja rola miałaby tu polegać. Mi osobiście stowarzyszenie nie jest
              do niczego potrzebne, ale uważam, że wielce pożądane byłoby spotykać się choćby
              raz w roku na jakimś zjeździe astrologów, konferencji czy dyskusji panelowej. To
              byłoby bardzo twórcze zarówno pod względem intelektualnym, jak i towarzyskim. I
              jeśli to towarzystwo byłoby sobą naprawdę zainteresowane, wtedy można by
              pomyśleć o formalnym stowarzyszaniu się takiego już wtedy bardziej
              zintegrowanego środowiska.


              Piotr Piotrowski
              www.piotrpiotrowski.com


    • gronisia To nie żart , ja serio popieram pomysł 01.03.06, 16:20
      pana Piotra aby na początek spotykac się towarzysko.Mam osobisty w tym cel,
      chciałabym poznać jakiegos astrologa w celu , hm...matrymonialnym .To cel max,
      cel minimum poznać przyjaciela, przyjaciół podzielajacych tę sama pasję.Sami
      wiecie jakim hermetycznym językiem sie posługujemy, prawie jak informatycy))i
      przykro gdy na codzien nie ma z kim o tranytach pogadac((((.
    • gronisia Re: Stowarzyszenie astrologów 02.03.06, 21:06
      Naprawdę nie rozumiem dlaczego moje całkiem poważne wypowiedzi budzą Twój
      śmiech? Nie znasz malżeństw jednej pasji? Dwoje aktorów, dwoje lekarzy to
      dlaczego nie dwoje astrologów? Przynajmniej ktoś by rano rozumial jak mamroczę
      pod nosem "cholera znowu ten cofający się Merkury ".Normalnych facetów już
      nieźle wystraszyłam .Serio , z tego powodu padł mi fajny związek.Facet nie tyle
      sie wystraszył ile poczul intelektualny kompleks bo natknął się na coś czego za
      nic nie mógł pojąc , wolał się wycofać.(((( Mam Marsa w Wodniku to chyba mi
      się należy jakiś inteligentny facet a taki jest każdy !!! astrolog moim zdaniem.
      Nie straszcie mnie,ze będę musiała przeczesać Europę))).
      • zeta23 do Gronisi. 02.03.06, 21:21
        Gronisia nie obraź się, ale to jest forum astrologiczne, a nie randkowesmile)
        Poprostu śmieszy mnie to, że nie rozumiesz tego..
        A ile masz lat skarbeczku??
        • gronisia Do Zety23 02.03.06, 23:04
          Przecież cel randkowy to tylko produkt uboczny zlotu astrologicznego )) a ze
          się przyznałam do moich ukrytych intencji ?)) Ile mam lat? Właśnie dlatego,ze
          mam już swoje lata chciałabym mieć partnera.A poza tym wiesz jak to
          jest:"kobieta i świat nie mają lat")))).
          • zeta23 Re: Do Zety23 03.03.06, 01:27
            Przecież cel randkowy to tylko produkt uboczny zlotu astrologicznego

            Gronisiu jesteś niepoprawna.Ciekawa jestem skąd u ciebie takie wnioski?
            Byłam na wielu zlotach astrologicznych i żadne nie miały charakteru randkowo-
            matrymonialnego.
      • piotrowski_piotr Do Gronisi 02.03.06, 23:06
        gronisia napisała:

        > Naprawdę nie rozumiem dlaczego moje całkiem poważne wypowiedzi budzą Twój
        > śmiech?

        PP. Nie jestem moderatorem tego forum, ale chciałbym zwrócić Ci uwagę na fakt,
        że nie założyłem tego wątku w celach matrymonialnych, ale po to, byśmy
        dyskutowali o stowarzyszeniu astrologów.

        Jeśli szukasz męża, to albo załóż sobie osobny wątek (jak Ci Anahella go nie
        skasuje), albo odwiedź odpowiednie serwisy randkowe.

        Tego wątku proszę nie zaśmiecać wpisami, które udają scenariusz tandetnej
        telenoweli brazylijskiej.

        Piotr Piotrowski
        www.piotrpiotrowski.com

    • queenmaya Re: Stowarzyszenie astrologów 14.03.06, 02:56
      Puk puk, czy tu się jeszcze coś dzieje?
      Stare przysłowie mówi, że gdzie dwóch Polaków tam trzy partie, czyżby to był
      powód padnięcia tego wątku?
      Myślę, że stowarzyszenie by się nam przydało, ale każdy chciałby w nim być i nic
      nie robić.
      Najlepiej pewnie by było, gdyby sprawami urzędowymi i organizacyjnymi zajął się
      ktoś, kto wie jak to robić, czyli pewnie nie astrolog. No, ale na to trzeba by
      było kasy i już tu leżymy...
      Ja widzę jeszcze jedną trudność. Mam na myśli paskudną politykę. Obawiam się, że
      atmosfera obecnie raczej nie sprzyja żadnym działaniom astrologicznym. Może
      marudzę, ale tak czuję.
      Jeśli chodzi o werbowanie ludzi, to ja mam trochę znajomych, którzy nie mają
      internetu albo nie zagladają na fora, więc nie wiedzą co na łączach piszczy.
      Jeśli trzeba, to ich mogę skrzyknąć.
      Chyba że nie ma po co, bo z tego szumnego poczęcia nic nie wynikło...
      A jakby co, to tarociści też mogą być w tym stowarzyszeniu, hehe?
      • aarvedui Re: Stowarzyszenie astrologów 14.03.06, 18:25
        no wlasnie chyba nie ma komu poprowadzić tego wszystkiego.
        zgrupowania miejskie/regionalne i jakiś zjazd na ich bazie ma jakiś sens...

        sprawy urzędowe nie są aż tak tragiczne do przeprowadzenia.trochę
        pisania,zebrania członków (danych ) i połażenia po sądach i bodajze 600 za
        stowarzyszenie nie prowadzace dzialanosci gospodarczej.

        co do tarocistów...hmm..jeśli to zajęcie towarzyszace astrologii to jasne wink
        bo skoro twierdzisz ze astrologia nie wpisuje sie w klimat polityczny to tarot
        tym bardziej.
        astrologia-astronomia,pobożne sredniowieczne uniwersytety...etc..
        a w tarocie arkan diabła wink
        z astrologii umiem sie wytłumaczyć w razie przesłuchania przed trybunałem
        dominis canes ;]
        • queenmaya Re: Stowarzyszenie astrologów 15.03.06, 03:17
          Mam kilka koleżanek, które skończyły astrologię, ale chyba bardziej odnalazły
          się w tarocie.
          Ale fakt, że to jeszcze bardziej "diabelskie" niż podstępna sekta astrologów...
          I chyba znów wyjdzie na to, że każdy sobie rzepkę skrobie, bo wspólne działania
          jakoś nam nie wychodzą.
    • luna99 Re: Stowarzyszenie astrologów 19.03.06, 22:22
      Od niedawna mam okazję korzystać z internetu i znalazłam to forum, nie opierając
      się ciekawości (choć czasu brak) - weszłam.
      Zajmuję się astrologią od ponad 20 lat (sumarycznie), choć zdarza mi się
      "odkładać" ją na czas jakiś "na półkę" z powodów przede wszystkim czasowych.
      Ponieważ astrologią "zaraziłam się" za granicą, nie mam właściwie kontaktów z
      astrologami - jak osoby tu piszące - w całości poświęcającymi się tej dziedzinie
      w Polsce. Żadne kursy i szkoły w moim przypadku nie wchodziły w rachubę, bowiem
      finanse wolałam przeznaczyć na sprowadzane (niegdyś b. kosztowne) książek.
      Jestem więc samoukiem, co nie znaczy, że stawiane przeze mnie horoskopy mają
      charakter amatorszczyzny.
      Zupełnie przypadkiem natknęłam się po latach na kogoś, kto teraz zajmuje się tym
      zawodowo, a poznaliśmy się wieki temu w czasie studiów. Ale kontakty nasze są ze
      względów geograficznych b. rzadkie.
      Z pewnością nie jestem wyjątkiem i jest wiele takich osób, jak ja, którym
      zaproponowane tu stowarzyszenie (i jego formuła) bardzo by pomogło w dalszym
      rozwoju.
      Nie wiem tylko, czy w projekcie stowarzyszenia jest miejsce na takich
      nie-w-pełni-zawodowych-astrologów ?
      Ze swojej strony mogę zaoferować prace, związane z organizacją i prowadzeniem
      spraw ogólnie zwanych "papierkowymi", bez księgowości.
      • neptus Re: Stowarzyszenie astrologów 21.03.06, 00:31
        Niewielu zawodowych astrologów zajmuje się wyłącznie astrologią. W
        stowarzyszeniu musi być miejsce dla kazdego astrologa, zajmującego się
        astrologia "na powaznie". Jezeli stowarzyszenie powstanie, znajdzie sie tam
        również miejsce i dla młodych astrologów dopiero zaczynających swoją
        astrologiczną ścieżkę, a nie tylko dla "starych wygów". W moim odczuciu powinna
        to być organizacja skupiająca ludzi, którym zależy na
        1. poprawieniu wizerunku astrologii w oczach społeczeństwa,
        2. rozwoju badań nad astrologią,
        3. popularyzacji wiedzy astrologicznej.
        W takiej formule jest miejsce również dla sympatyków tej wiedzy, którzy nie
        zamierzaja jej traktować zawodowo.
      • anahella Re: Stowarzyszenie astrologów 23.03.06, 18:37
        Mysle ze stowarzyszenie bedzie chetne na czlonkostwo nie tylko uczniow wielkich
        slaw, ale kazdego, kto zamierza popularyzowac idee profesjonalnej astrologii.
        Prawdopodobnie grupa inicjatywna zawiaze sie w Warszawie (chociaz to nie jest na
        100 procent), co nie znaczy ze osoby z innych miast moga byc jego czlonkami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka