Osoba inspirująca innych

04.03.06, 16:48
Zagrzewająca do walki o swoje, do rozwoju , dodająca otuchy jakie powinna
mieć aspekty w radixie? Czy tożsame z dobrym terapeutą? Znacie takie osoby?
Moim zdaniem dobrze ustawiony Saturn.Mogę pomagać gdy sama mam silne podstawy
i się nie chwieję pod byle stresem))).
    • czupakabra27 Re: Osoba inspirująca innych 05.03.06, 12:43
      chętnie poznam taką osobęsmile
      • cytryna76 Re: Osoba inspirująca innych 05.03.06, 13:39
        Moim zdaniem silne Słońce, aczkolwiek silny Jowisz i znak Strzelca też mogą być
        pomocne
        • romy_sznajder Re: Osoba inspirująca innych 05.03.06, 13:49
          co kto lubismile
          jakby mnie silny jowisz silnego strzelca do czegos zachecal, to czulabym sie
          poganiana, a nie wspierana. popychana.
          to raczej ksiezyc w lwie, wadze, dosc silny;
          troche ognia,
          nieslaba wenus, zeby sie wczuc w cudze uczucia, ale nie neptun, zeby ow ktos sam
          sie nie rozpadl,
          sensowny merkury, coby tej otusze, wsparciu i inspiracji dac wyraz i jakis
          kwintyl, albo kilka...
        • gronisia Re: Osoba inspirująca innych 05.03.06, 14:55
          Chyba masz rację ,znam osobę z dobrze aspektowanym Slońcem, dużo sil, energii,
          którą zasila innych.przewaga męskich znaków ognistych.
          • cytryna76 Re: Osoba inspirująca innych 05.03.06, 15:59
            Dodam jeszcze, że w takich przypadkach Słońce często aspektowane jest przez
            Plutona. W wersji pozytywnej daje to dar wpływania na ludzi w dobrym tego słowa
            znaczeniu, w wersji negatywnej manipulowanie ludźmi, głównie poprzez wpływanie
            na ich emocje. Takim osobom się po prostu nie odmawia. Znam nauczyciela -
            słońce w skorpionie w kwadraturze do plutona - to przy tym jedyny aspekt
            słońca. Taki poniekąd "podwójny" skorpion wychował wielu olimpijczyków i po
            latach uczniowie wspominiają go z łeską w oku, bo wiele mu zawdzięczają, jesli
            chodzi o inspirowanie (czytaj: przymuszanie) do działania. W latach szkolnych
            nikt nie śmiał mu się sprzeciwić - mówił cicho, nigdy nie podnosił głosu, a
            wszyscy tańczyli, jak zagrał. Inna sprawa, że ewentualne nieposłuszeństwo było
            przez niego surowo karane, głównie na poziomie emocji. Skorpion już potrafi...
            • romy_sznajder Re: Osoba inspirująca innych 05.03.06, 16:05
              wlasnie to jest roznica. przymuszanie, wywieranie wplywu, a inspirowanie przez
              dodawanie otuchy, wsparcie (a takie bylko pytanie), to sa odrebne byty.
            • gronisia Re: Osoba inspirująca innych 05.03.06, 16:15
              z moich obserwacji kilku przypadków wpracy i wsrod znajomych wynika,ze trafisz
              Cytryno w sedno!!! Kobieta ma trygon Plutona ze Słońcem i kilka innych aspektów
              Słonca i potrafi wszystkich wesprzeć , emanuje z niej sil aprzekonywania w
              dobrym tego słowea znaczeniu a moj kuzyn z kwadratem Plutona ze Słońcem
              wprawdzie despota)) lecz żadnych wyzwań się nie boi i wszyscy czują się w jego
              towarzystwie bardzo bezpiecznie bo potrafi wesprzec siłą, słowem i kasą))
              • romy_sznajder Re: Osoba inspirująca innych 05.03.06, 16:23
                sorry, nigdy nie uwierze, ze dodawanie otuchy wynika z plutona. musza byc inne
                czynniki w horoskopach. w pierwszym poscie pisalas o dodawaniu otuchy, a teraz o
                nie-baniu sie niczego. z nie-bania nie wynika dodawanie otuchy, co jest inna
                wartosc.
                • dori7 Re: Osoba inspirująca innych 05.03.06, 19:35
                  romy_sznajder napisała:

                  > sorry, nigdy nie uwierze, ze dodawanie otuchy wynika z plutona.

                  Pluton daje wielka sile, zwlaszcza na mocnym Sloncu. Wiele osob z takim ukladem
                  dzieli sie ta energia z innymi, czasem w sensie doslownym (bioenergoterapeuci).
    • gronisia Re: Osoba inspirująca innych 05.03.06, 13:31
      Gdzieś kiedys czytałam , że " z definicji" osoby z silna obsadą znaku Strzelca
      sa inspirujące, mają w sobie ogień, który działa nie niszcząco lecz
      rozpalająco))
    • paulia Re: Osoba inspirująca innych 05.03.06, 13:47
      Gronisiu,
      Ja podobno jestem taka osoba. Tak przynajmniej mowia inni.
      O sobie moge powiedziec, ze zawsze siebie "zagrzewalam" do walki o swoje, rozwoju, nauki. Do tego
      jestem bardzo w tym konskewentna.
      Jak chcesz to Ci wysle moje dane na priwa.
      Pozdrawiam
    • anahella Re: Osoba inspirująca innych 05.03.06, 19:52
      Gronisiu, a jakie aspekty ma dobry terapeuta, jakie ma psychopata,
      homoseksualista, jakie ma wielbiciel hip-hopu, a jakie Mozarta?
      Nie ma odpowiedzi na takie pytanie. Juz wielokrotnie ten temat byl podnoszony,
      ale widze ze jest grupa osob na sile szukajacych gotowcow.

      Astrologie trzeba rozumiec, a nie szukac gotowych puzzli, ktore dopasowujesz do
      ludzi. Zeby odpwowiedziec na takie pytanie wyrysuj sobie kolko osoby Cie
      inspirujacej, zrob horoskp osobisty Twoj i tej osoby, potem porownawczy i
      bedziesz wiedziala czemu ta osoba Cie inspiruje.
      W druga strone to *nie dziala*.
      • gronisia Do Anahelli 05.03.06, 21:43
        Z całym szacunkiem lecz uważam,że skoro "gołym" nieuzbrojonym okiem widać,ze
        np.lekarz czy dobry terapeuta czy bioenergoterapeuta ma pewne wspólne cechy
        osobowości to gdiześ w ich radixach ta prawidłowośc musi być !!Spotkałam oosby,
        które inspirowały nie tylko mnie lecz i inne osoby jednocześnie!! Moze to byl
        własnie ten Pluton terapeuty , który synastrycznie z aspektami tych osób
        tworzył inspirujące układy!! Moze ma to coś wspólnego z innym wątkiem o
        charyzmie?
        • anahella Re: Do Anahelli 06.03.06, 06:32
          Z calym szacunkiem dla Twoich obserwacji.

          1. Osoba inspirujaca Ciebie niekoniecznie bedzie inspirowac mnie.

          2. Z tym Strzelcem, kilka wpisow wyzej to - moim skromnym zdaniem - dowalilas,
          i to niezle, z tej prostej przyczyny, ze nie ma nic gorszego niz glupi Strzelec!
          Jesli ktos ma mocnego Strzelca i wali jedna glupote za druga, to nikogo to nie
          bedzie inspirowac, wprost przeciwnie bedzie potegowac postawe "z glupota nie da
          sie walczyc, z glupota sie nie dyskutuje, glupote nalezy omijac". Napisalam o
          tym Strzelcu, bo ostatnio dosc czesto mam do czynienia ze Strzelcami i czesc z
          nich, jedyne co u mnie powoduje to opad rak na widok ich dzialan.

          3. Inspiracje w horoskopie to mamy przede wszystkim my. To *nasz* horoskop mowi,
          ktoredy mozna nas zainspirowac. U mnie to sie dzieje przez Neptuna, bo jest
          podlaczony do waznych planet. Niekoniecznie jest tak u Ciebie.
          Nasz horoskop tez mowi na ile jestesmy podatny na wplywy innych, a na ile nie.
          Mocny Descendent bedzie bardziej otwarty na cudze inspiracje niz mocny Ascendnet.

          4. Jesli dobry terapeuta ma cos wspolnego, z innym dobrym terapeuta, to wcale
          nie znaczy, ze maja identyczne uklady, czy podobne aspekty.
          Na tym wlasnie polega astrologia, ze ludzie z innymi ukladami, majacy inne
          motywacje moga z powodzeniem wykonywac ten sam zawod, czy spelniac sie w tej
          samej dziedzinie.
          Kazdy horoskop jest inny, a nawet jesli trafia sie podobne uklady, to ich
          wlasciciele realizuja sie zupelnie roznie. To co tutaj stosujecie od pewnego
          czasu w watkach "co ma w horoskopie taki czy inny", to cwiczenie astrologii od
          dupy strony!.
          To nie jest matematyka, to zupelnie inna dziedzina.
          W matematyce: jesli pomnoze 2 razy 4, wyjdzie mi 8, a potem to 8 podziele przez
          4, to wyjdzie mi poczatkowe 2.
          NIE TEDY DROGA W ASTROLOGII!
          Jesli uklad X w jednym horoskopie stanowi o zdolnosciach Y, to wcale nie znaczy,
          ze inna osoba ze zdolnoscia Y bedzie miala w horoskopie uklad X.

          Jesli chcesz trenowac temat osob inspirujacych inne to:
          - okresl o jakiego rodzaju inspiracje Ci chodzi, bo inaczej bedzie sie odbywac w
          synastrii inspiracja pisarska, a inaczej muzyczna.
          - przedstaw konkretne horoskopy, bo dywagacje na sucho prowadza do glupot typu:
          "krolowa nie moze miec nic w Pannie", a zaraz potem Neptus wrzuca krolewskie
          daty z mocna Panna.

          Rozumiem, ze to sie wydaje prostsze: spytac o aspekt i nauczyc sie tego.
          Oczywiscie mozesz sie spytac, dostajesz odpowiedzi wyssane z palca, bo tak sie
          komus wydaje, a nie zajrzal nigdy do zadnego kolka z wyjatkiem swojego i
          narzeczonego. Jaka jest wiec wartosc tak zdobytej wiedzy? Do czego ja bedziesz
          stosowac? Przeciez nie do interpretacji horoskopu, bo gdy sie porwiesz na
          zrobienie komus kolka zostaniesz wysmiana przy trzecim zdaniu.

          Ja juz mialam nie raz spotkania z takimi astrologami, ktorzy plota bzdury, bo
          zamiast wiedzy, maja mgliste wyobrazenie o astrologii. Od nich dowiedzialam sie,
          ze poltora roku temu powinnam byla wyladowac w psychiatryku, nieco wczesniej
          powinien mi umrzec ojciec, jestem leworeczna, i zle robie realizujac sie
          zawodowo, bo jestem z natury kura domowa.

          Powiem szczerze: jest mi wstyd, ze czesc forumowiczow propaguje takie postawy,
          bo to prowadzi do pauperyzacji astrologii.
          • gronisia Re: Do Anahelli 06.03.06, 10:46
            Przyznam,ze muszę przemysleć to co napisałaś.Dzięki za tę obszerną wypowiedź.
            Sęk w tym, że o żadnych prawidłowościach w astrologii do końca powiedziec się
            nie da bo adekwatny "odczyt" kólka to przede wszystkim intuicja a nie sklejanie
            wiedzy o aspektach. Królowa bez Panny-to tu już żartować nie wolno?
            To o Strzelcach to mam nadzieję żart? Zabrzmiało astrologicznym rasizmem i
            astrologią jarmarczną ponieważ jak wiesz poza głupotą każdy Strzelec ma swój
            indywidualny zestaw planet i aspektów. Tak się składa,ze obecnie w Polsce jest
            kilku znanych Strzelców i twoje uogólnienie dotyczące Małysza, Otylii
            Jędrzejczak, premiera i prymasa )))).Przyznam,ze zasmuciło mnie to twoje tak
            emocjonalne podejście((((.
            • dori7 Re: Do Anahelli 06.03.06, 12:56
              gronisia napisała:

              > To o Strzelcach to mam nadzieję żart? Zabrzmiało astrologicznym rasizmem i
              > astrologią jarmarczną ponieważ jak wiesz poza głupotą każdy Strzelec ma swój
              > indywidualny zestaw planet i aspektów. Tak się składa,ze obecnie w Polsce
              > jest kilku znanych Strzelców i twoje uogólnienie dotyczące Małysza, Otylii
              > Jędrzejczak, premiera i prymasa

              ja odczytalam wypowiedz Anahelli nie jako krzywdzace uogolnienie, tylko probe
              sprowadzenia Cie na ziemie po tym, jak napisalas, ze (cytuje): 'Gdzies
              czytałam , że " z definicji" osoby z silna obsadą znaku Strzelca sa
              inspirujące, mają w sobie ogień, który działa nie niszcząco lecz rozpalająco'.
              Nie wszystkie Strzelce sa 'z definicji' inspirujace, pelne filozoficznej
              madrosci i fioletowego ognia... Mam wsrod bliskich mnostwo Strzelcow i wierz
              mi, niektore z nich czasem mam wielka ochote zatluc kapciem smile)
              • gronisia Do Dori7 06.03.06, 13:31
                Widzisz zatem jak trudne byłoby, przynajmniej dla Strzelców ,uczestniczenie w
                powstajacym Stowarzyszeniu Astrologów. Na dzien dobry cios kapciem ,
                ubolewanie nad ich głupotą etc. Jestem w szoku. Jakie inne znaki mogą być na
                tym forum dyskryminowane? Czy Ty i Anahella rekompensujecie sobei jakies
                osobiste frustracje? jesli tak, moge tę niechęc zrozumieć , natomaist wszelkie
                generalizacje uważam za wstęp do fanatyzmu i nieuzasadnionej wrogości.
                • dori7 Re: Do Dori7 06.03.06, 13:47
                  Czytaj ze zrozumieniem, bardzo prosze, i nie zaperzaj sie niepotrzebnie.
                  • gronisia Re: Do Dori7 06.03.06, 15:24
                    Jakiś dziwoląg ze mnie, nie Strelec, a głupia, nawet czytać ze zrozumieniem nie
                    potrafi)) Kapciem ją!!!
                    • dori7 Re: Do Dori7 06.03.06, 16:02
                      gronisia napisała:

                      > Jakiś dziwoląg ze mnie, nie Strelec, a głupia, nawet czytać ze zrozumieniem
                      nie
                      >
                      > potrafi)) Kapciem ją!!!

                      Przykro mi, ale wlasnie udowadniasz, ze nie potrafisz, osmieszajac sie przy tym
                      swoja drazliwoscia i doczepianiem do cudzych wypowiedzi intencji, ktorych w
                      nich ewidentnie nie ma. Rece mi opadaja. Z mojej strony EOT.
                • anahella Re: Do Dori7 06.03.06, 15:39
                  gronisia napisała:

                  > Widzisz zatem jak trudne byłoby, przynajmniej dla Strzelców ,uczestniczenie w
                  > powstajacym Stowarzyszeniu Astrologów. Na dzien dobry cios kapciem ,
                  > ubolewanie nad ich głupotą

                  Po pierwsze nie piszac to nie wiedzialam ze masz mocna obsade tego znaku, wiec nie bylo to
                  wkladanie Ci palca w oko.
                  Twoj sarkazm jest niepotrzebny. Jesli chcesz popisac o wadach Raka - zapraszam.

                  > Jakie inne znaki mogą być na
                  >tym forum dyskryminowane?

                  Pozostalych 11 wink Jak zabraknie znakow zodiaku tropikalnego to mamy jeszcze 12 chinskich i
                  jakies indianskie drzewka czy inne japonskie kwiatki.
                • xxero Re: Do Dori7 07.03.06, 14:27
                  gronisia napisała:
                  Jestem w szoku. Jakie inne znaki mogą być na
                  > tym forum dyskryminowane? Czy Ty i Anahella rekompensujecie sobei jakies
                  > osobiste frustracje?

                  Tak, niektorzy tu jeszcze Rybcie dyskryminuja smile)) Rekiny co to tylko czubek
                  wlasnej pletwy widza
              • aarvedui Re: Do Anahelli 07.03.06, 02:57
                dori7 napisała:
                .
                > Nie wszystkie Strzelce sa 'z definicji' inspirujace, pelne filozoficznej
                > madrosci i fioletowego ognia... Mam wsrod bliskich mnostwo Strzelcow i wierz
                > mi, niektore z nich czasem mam wielka ochote zatluc kapciem smile)


                no to jest wlasnie ta charyzma - przyciaganie wink
                inspiracja do morderstwa pierwszego stopnia ;]
            • anahella Re: Do Anahelli 06.03.06, 15:26
              gronisia napisała:

              > Przyznam,ze muszę przemysleć to co napisałaś.Dzięki za tę obszerną wypowiedź.
              > Sęk w tym, że o żadnych prawidłowościach w astrologii do końca powiedziec się
              > nie da bo adekwatny "odczyt" kólka to przede wszystkim intuicja a nie sklejanie
              >
              > wiedzy o aspektach.

              Moim zdaniem to sklejanie wiedzy o energiach, jakie niosa planety, znaki, domy i aspekty. Niestety,
              Ci ktorzy krzycza ze intuicja jest wazniejsza od wiedzy myla ja z wyobraznia.

              > Królowa bez Panny-to tu już żartować nie wolno?

              Odebralam te wypowiedz powaznie. W ogole strasznie powaznieje w tego typu watkach, bo jesli
              wezme sie za zarty to pojde w kierunku szyderstwa i po co to komu?

              > To o Strzelcach to mam nadzieję żart? Zabrzmiało astrologicznym rasizmem i
              > astrologią jarmarczną ponieważ jak wiesz poza głupotą każdy Strzelec ma swój
              > indywidualny zestaw planet i aspektów. Tak się składa,ze obecnie w Polsce
              > jest
              > kilku znanych Strzelców i twoje uogólnienie dotyczące Małysza, Otylii
              > Jędrzejczak, premiera i prymasa )))).Przyznam,ze zasmuciło mnie to twoje tak
              > emocjonalne podejście((((.

              Napisalam:

              "mam do czynienia ze Strzelcami i czesc z nich".
              To nie jest uogolnienie, wprost przeciwnie to wyszczegolnienie kilku przypadkow - przykladow
              Uzylam tego dlatego, zeby uswiadomic Ci, ze zaden znak "z definicji" nie jest taki czy inny. A co do
              prymasa, premiera i innych panow: nie mialam z nimi okolicznosci osobistych, Malysza ignoruje,
              premier i prymas dzialaja na mnie jak plachta na byka. Co do Otylii - mam mieszane uczucia.

              Moze to rasizm astrologiczny, a moze alergia na glupote w znaku, w ktorym ona przejawia sie
              najgorzej, bo chcialoby sie myslec, ze gdzie jak gdzie, ale tam jej nie znajdziemy. Znacznie lepiej
              znosze glupote Blizniat, czy Wodnika niz glupote Strzelca. PIszac o Strzelcach w powyzszym poscie
              mialam na mysli mocna obsade tego znaku, nie tylko Slonce.

              Powyzsze nie oznacza ze wszystkie Strzelce traktuje jak chodzaca glupote. Wprost przeciwnie mam
              wsrod znajomych i przyjaciol Strzelcow po Sloncu, po Ascendencie, Wenus, Merkurym czy Ksiezycu.
              I nie o nich ten wtret o glupocie.
              • gronisia Re: Do Anahelli 06.03.06, 19:46
                Myslę,ze dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa a dla mnie jest to wyraźna
                nauczka: czytaj to forum a nie próbuj na nim pisac, bo jako hobbystka tylko się
                ośmieszasz, zatem aluzju ponjal, z wyrazami szacunku i uznania dla Anahelli i
                Dori 7.
                • anahella Re: Do Anahelli 06.03.06, 21:46
                  I po co sie obrazasz?
                  Nikt Ci tu nie napisal zebys zachowala milczenie, bierzesz do siebie swoje
                  domysly, a nie slowa wypowiedziane.

                  O ile przeczytasz ten watek uwaznie, to nie przeczytalas dokladnie mojej
                  wypowiedzi i nagle wyskoczylas z tekstem o frustracjach - a to juz jest przytyk
                  osobisty. Nie przypominam sobie, bym Ci czyms podobnym odplacila. Moze mnie cos
                  frustruje, moze nie - to nie jest gabinet psychoanalizy.
                  Gdybym byla bardziej zlosliwa niz jestem to z Twojej postawy: "narozrabialam
                  wiec na wszelki wypadek sie obraze" wyciagalabym teraz nieprofesjonalne domysly
                  dotyczace Twojej osoby, puscila kilka wrednych tekstow i dopiero bylaby
                  awantura. Tylko widzisz, mi sie po prostu nie chce klocic.
                  • gronisia Re: Do Anahelli 06.03.06, 22:13
                    Nie jestem osobą konfliktową, jak wiesz z innego wątku ,czuję się niekochana,
                    samotna i dlatego wszystko biorę do siebie.Nawet jak krzyczą na innych ,
                    myslę,ze to na mnie.tak czy tak juz bezpiecznej będzie Was dziewczyny tylko
                    czytać, mądrze piszecie.Działacie namnie inspirująco/ bez sarkazmu, serio/
                    • potrek Do Gronisi :) 07.03.06, 00:40
                      Widać Nów Rybach w koniuncji z Uranem tę dyskusje zapowiadał, a obecna
                      kwadratura Luny i Marsa w Bliźniętach do stelii w Rybach ją spotęgował.
                      Dodatkowo znak Strzelca który jest w opozycji do Bliźniąt a w kwadracie do Ryb
                      szczere do bólu a nie zawsze przemyślane opinie na ten temat wygłosił . Sam mam
                      co nieco w Strzelcu i często w swym życiu dostałem po łapach za swe nie
                      przemyślane Osądy. Dziś się już nie obrażam, ale też bardziej się staram mniej
                      kłapać jęzorem , zwłaszcza jak coś mi dowala tranzytem z krzyża znaków
                      zmiennych. Dam radę Gronisi, spójrz czasami w niebo na tranzyty Planet, a niej
                      będziesz miała sytuacji podobnych do dzisiejszej. Anahelle i Dori7 pozdrawiam ,
                      a także podziwiam za spokój i rzetelność w toczonym dziś sporze.
                      Pozdrawiam potrek
                      • gronisia Re: Do Gronisi :) 07.03.06, 10:27
                        Och co za życzliwośc,dzięki.Spoglądam w tranzyty lecz jestem tak głupia ,ze nie
                        umiem ich odczytać, mam nadzieję,ze powoli czytając Wasze wpisy nauczę się
                        tego, pozdrawiam!!
                        • potrek Re: Do Gronisi :) 07.03.06, 20:26
                          gronisia napisała: Och co za życzliwośc,dzięki.Spoglądam w tranzyty lecz jestem
                          tak głupia ,ze nie
                          >
                          > umiem ich odczytać, mam nadzieję,ze powoli czytając Wasze wpisy nauczę się
                          > tego, pozdrawiam!!

                          Droga Gronisiu. To o czym ci pisałem bez złośliwości z mojej strony do ciebie,
                          możesz znaleźć w książce Pt: Tranzyty Panet do horoskopu natalnego.- Autorstwa
                          K.Konaszewska-Rymarkiewicz cena ok. 65zł. Warata to lektura do zakupu a także
                          do obserwacji tranzytów do swego horoskopu natalnego. Nie było moim zamiarem
                          zrobić ci przykrość, jak takie odniosłaś wrazenie to cię przepraszam.
                          Pozdrawiam potrek




                      • gronisia Do Potrka 07.03.06, 10:29
                        Jesteś bardzo inspirujacy co by jednak potwierdzało tezę o inspirujących
                        Strzelcach)))))))
                        • anahella Zamykam temat potyczek osobistych 07.03.06, 16:41
                          Jesli ktos ma cos do kogos, to zachecam do korzystania z kont pocztowych.
                          Jesli ktos sie poczul urazony moimi wypowiedziami w tym watku, to przepraszam, nie bylo moim
                          celem uderzania w kogokolwiek. Zamierzam jednak pilnowac, by poziom forum nie osiagnal dna
                          wiec bede pilnowac by pytania w stylu "co ma w horoskopie ten czy tamten" spotykaly sie z taka
                          reakcja na jaka zasluguja - czyli na odpowiedz "nie ma takich rzeczy".

                          byla tu juz zapoczatkowana dyskusja na temat tego typu watkow - ale temat zostal olany.
                          Dlatego ponowie probe, gdy tylko wroce do domu (teraz korzystam goscinnie z cudzego komputera
                          w pracy) to znajde ten watek i przyszpile.

                          Chcialabym ninijeszym by osoby, ktore zadaja takie pytania wypowiedzialy sie czemu sadza, ze
                          odpowiedzi sa mozliwe, oraz by przeciwnicy wyjasnili dlaczego nie da sie na nie odpowiedziec.

                          Licze na dyskusje na poziomie, bez obrazania, walki na argumenty - a nie na zlosliwosci i przytyki
                          osobiste.
                • zeta23 Re: Do Anahelli 07.03.06, 12:49
                  gronisia napisała:

                  > Myslę,ze dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa a dla mnie jest to wyraźna
                  > nauczka: czytaj to forum a nie próbuj na nim pisac, bo jako hobbystka tylko
                  się
                  >
                  > ośmieszasz, zatem aluzju ponjal, z wyrazami szacunku i uznania dla Anahelli i
                  > Dori 7.



                  Wiesz co, mi też ręce opadają jak cię czytam.Strasznie to złośliwe co piszesz,
                  ctrochę pokory i więcej szacunku dla innych ludzi życzę.
                  Gdyby za głupotę dawali nobla to kto wie? ..ile by było Noblistów..
                  • xxero Re: Inspirujace 07.03.06, 14:21
                    Przeczytalem poczatek watkow i koniec a pomiedzy schematycznie skojarzylo mi sie
                    ze Strzelcami i Jowiszem. Co zobaczylem na koncu? Ano na strzelca wlasnie zeszlo
                    albo raczej, jak to nazywam na "szczałowca". Jasne ze nie ma co uogolniac.

                    w kwestii inspiracji przyjme moze jedno podstawowe zalozenie: aby inspirowac
                    trzeba miec przekonanie do wizji, zachecac ludzi, zachecac do wydobycia z nich
                    tego co najlepsze, byc d swojej wizji przekonanym u umiec tym zarazic. Na takie
                    cechy sklada sie mnostwo kombinacji znakow, planet, osi i obsadzen ich.
                    Standardowo mozna to rzeczywiscie skojarzyc z Jowiszem czyli "szczałowcem".
                    Oczywiscie rownie insirujace moga byc sloneczne Rybcie, Byczki czy Panienki bo
                    wiadomo ze samo slonce do niczego takiego jak "bycie inspirujacym" nie wystarczy
                    • anahella Re: Inspirujace 08.03.06, 03:24
                      xxero napisała:

                      > Przeczytalem poczatek watkow i koniec a pomiedzy schematycznie skojarzylo mi si
                      > e
                      > ze Strzelcami i Jowiszem. Co zobaczylem na koncu? Ano na strzelca wlasnie zeszl
                      > o
                      > albo raczej, jak to nazywam na "szczałowca". Jasne ze nie ma co uogolniac.
                      >
                      > w kwestii inspiracji przyjme moze jedno podstawowe zalozenie: aby inspirowac
                      > trzeba miec przekonanie do wizji [...]
                      Zgadzam sie, ale to polowa sukcesu. Gdzie w tym wszystkim jest osoba inspirowana?
                      Dlaczego Renata Beger patrzy na towarzysza przewodniczacego rozmodlonym
                      wzrokiem, a mnie pan Lepper przyprawia o konwulsje smiechu?
                      Zeby byla inspiracja musza sie spotkac dwie osoby: inspirujaca i inspirowana.
                      Jesli odnajda wspolny kanal to zjawisko ma miejsce.
Pełna wersja