monkamaj
04.03.06, 17:38
witajcie
obiecałam dac znac jak już urodzę
więc po 18 dniach przeterminowania urodziłam syna (17 lutego), syn był
ewidentnie przenoszony - zielone wody, doszło do połkniecia smółki w łonie, w
efekcie czego miał zapalenie płuc, poleżał 6 dni na oiom'ie, potem 6 dni ze
mną na sali ale wciąz z lekami, teraz jestesmy w domu
aha, poród był wywoływany bezskutecznie 2 razy, miał być trzeci tego dnia
którego urodziłam, ale na trakt trafiłam kilka godzin wczesniej przed
planowana indukcją, mimo wszystko rodziłam na oksytocynie, plus inne "pomoce"
typu przebicie pęcherza płodowego, ale widocznie inaczej bym szybko nie
urodziła i kto wie co by się z Tymonem stało
o ile horoskopu syna jestem pewna w 100%, bo zegar miałam przed oczami, to
swój pewnie mogę trochę zweryfikowac o te wydarzenie, słońce syna prawie
wchodzi na mój 4 dom