astrostory o Neptunie i Dziadku

08.03.06, 14:46
Probowałam sobie ostatnio przypomnieć co to było jak Neptun tranzytował mój
AS.. Miałam wtedy 13 lat, kontakt z rówiesnikami był na zasadzie szkoła i
ruch fizyczny na dworze, z rodzicami też poruszałam takie przyziemne tematy
bardziej, na próby poruszania problemów typu jak powstał świat i inne takie
było: dziecko na co sobie tym głowę zaprzątasz, a własnie wtedy dużo myślałam
o Bogu, genezie świata i innych takich Neptunicznych sprawach metafizycznych,
na nauke kościoła byłam negatywnie nastawiona, szukałam swojej wiary i
światopoglądu, trafił mi się Dziadek, z którym mogłam sobie to wszystko
ułożyć w młodej głowie, pamiętam te wielogodzinne rozmowy metafizyczne z
Dziadkiem na kanapie za piecem, sprawdziłam po dacie jego urodzenia co się
dało, Dziadek miał Neptuna w ścisłej koniunkcji z moim Słońcem, padało to mi
na VII dom, mój Księżyc był w ścisłej koniunkcji z Jego Słońcem, u mnie w
IV, no i Wenus w koniunkcji z Jego Wenus/Plutonem, sam miał natalnie sekstyl
Słonca i Neptuna, tj. ja mam sekstyl świateł, tak sobie wtedy to wszystko
ułożyłam, że do dzisiaj nie zmieniłam poglądu, pamietam, że Dziadek był dla
mnie odkryciem, wcześniej wykorzystywałam Go tylko do zabawy w piłkę, ależ mi
sie nadał ten Dziadek, pamietam, że to był ciężki okres dla mnie, nawet
nadużyłam jakis tabletek (bez skutku szkodliwego). O tym Dziadku to zapomnieć
nie mogę, zawsze mam łzy w oczach jak mi się przypomni, wszystkich swoich
bliskich kocham i wspominam z nostalgią(Rak w końcu jestemwink, ale Ten Dziadek-
Władek, to była wyjątkowość, nareszcie wiem dlaczego.
PS. Wybaczcie, że znudziłam, ale nikomu nie chce się tego słuchaćsmile
    • zeta23 Re: astrostory o Neptunie i Dziadku 08.03.06, 16:30
      Coś ty Undyna, wspaniała historia..aż pozazdrosciłam ci takiego dziadkasmile))))
      Pozdrawiamsmile
      • zeta23 Re: astrostory o Neptunie i Dziadku 08.03.06, 16:34
        Aha.. i zastanawiam sie czy podobnie jest jak w porównawczym ma się czyjegoś
        neptuna na ASC? tak jak piszesz, że twoje slonce na neptunie dziadka .
        Czy to jest podobna energia? Oczywiscie wiem, że inne aspekty planet muszą
        wspierać taką koniunkcje coby nie wprowadzała chaosu hehe
        • undyna Re: astrostory o Neptunie i Dziadku 09.03.06, 17:53
          hmmmm, ascendent kojarzy mi się ze stylem bycia, z ja, ego, natomiast Słońce z
          jaźnią, nadrzędną wolą, coś dla mnie zupełnie innego, jednak wydaje mi się, że
          dojrzały neptunik może komuś z kim pozytywnie ma ustawionego Neptuna w
          synastrii pomóc zrozumieć i uchwycić neptuniczny świat. Sposób zrozumienia
          i "podłapania" Neptuna od kogoś innego pewnie zależy już od ........ wielu,
          wielu czynnikówwink raczej przy koniunkcji ze Słońcem odbędzie się to na głębszym
          (albo wyższym, bo głębszym, to przy Księżycu?) poziomie niż w przypadku
          koniunkcji z ascendentem, ciekawość, co na to Ci bardziej obeznani z
          astrologiąsmile
    • anahella Re: astrostory o Neptunie i Dziadku 08.03.06, 21:05
      Bardzo piekne to napisalas. Widac tu wasza koniunkcje Twojego Ksiezyca z jego
      Sloncemsmile
      • undyna Dzięki:) n/t 09.03.06, 17:55
    • neptus Re: astrostory o Neptunie i Dziadku 09.03.06, 20:24
      Piękna historia i pouczająca. Chyba kazdy kogoś takiego miał w życiu, dziadka,
      babsię, któres z rodzicow, jakąś ciotke czy wujka, starszego brata, kolegę itp.
      Dziadkowie sa zwykle szczególnie w tym dobrzy. Ja miałam taką ukochaną babcię,
      któą wprawdzie rzadko widywałam ale wiele jej zawdzięczam w sensie mojego
      wczesnego rozwoju. Miała Plutona na moim Merkurym, a nasi Merkuriusze byli w
      opozycji. Rozwijała moją żądzę wiedzy, cierpliwie tłumaczyła, pokazywałą,
      wyjaśniała, podtykała nowe tematy.
      • undyna Re: astrostory o Neptunie i Dziadku 09.03.06, 20:38
        neptus napisała:
        > Dziadkowie sa zwykle szczególnie w tym dobrzy.
        Tak, to prawda, kiedyś przeczytałam w mądrej książce o rozwoju, że dzieciaki,
        które mają dobry kontakt z dziadkami lepiej się rozwijają emocjonalnie. Truizmsmile
        Ja miałam taką ukochaną babcię - skarbsmile
        Chyba mam jakiś tranzyt i oczywiście nie wiem jakismile, bo cały czas o Nim myślę
        od paru dni, właśnie jak napisałaś swój post, to po raz enty czytałam to co
        napisałam i łezki kap kapsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja