niepokoi mnie...

13.03.06, 23:29
witam, pisze pierwszy raz, jako ze jestem poczatkujaca chcialabym prosic kogos
o pomoc w interpretacji czegos co mnie niepokoi w moim horoskopie natalnym,
mianowicie jest to księżyc w 8 domu (w znaku blizniat) [aspekty: ze słońcem,
merkurym <<sa na tym samym stopniu wiec pisze razem>>cryingryby, dom 6), od biedy z
wenus (w baranie 6 dom)- sekstyl; z Jowiszem (w rybach, wladca 5 domu)-
kwadratura; z Saturnem (w strzelcu, 2 dom)- opozycja], na moje niezaprawione w
oboju oko nie wyglada to najlepiej..
bede wdzieczna za kazda wskazowke, ale jesli nie daj boze lamie regulamin
forum to prosilabym o lagodne potraktowanie ewentualnego wystepku smile aha
słońce mam w 25 stopniu ryb (razem z merkurym), szósty dom; ascendent- waga;
glupio mi tak troche.. jakby co to nie obraze sie za skasowanie watku
pozdrawiam
    • anahella Re: niepokoi mnie... 13.03.06, 23:48
      Zaczne od tego:

      > na moje niezaprawione w
      > oboju oko nie wyglada to najlepiej..

      Nie ma dobrych i zlych horoskopow. Sa tylko latwiejsze i trudniejsze.

      Z tego co piszesz, to wyglada na to ze masz koniunkcje w Rybach: Slonce,
      Merkury, Jowisz.
      Nie znam calego kolka ale to mi wyglada bardzo ladnie: masz ped do wiedzy
      (stellum 3 planet) a poniewaz to Ryby, to ciagniesz ja nie tylko przez wzrok i
      sluch, ale uzywasz tez kanalow pozazmyslowch. Mozesz uczyc sie oddychajac
      powietrzem z bibliotekiwink Kwadratura do Saturna albo Cie zniecheci albo wprost
      przeciwnie. Ludzie z aspektami Slonce/Saturn czesto sa ambitni. Tobie dodatkowo
      Saturn aspektuje Merkurego i Jowisza - to aspekt lebskich ludzi. VI dom
      stellum, wiec mozesz komus sluzyc w bardzo skuteczny sposob.

      A Ksiezyc w VIII domu - coz, z tym da sie zyc - mnie sie przynajmniej jak na
      razie udajewink.
      Lekko nie jest, bo czlowiek moze czuc sie wiecznie raniony w emocje: chcialby
      duuuuzo (kwadratura do stellum w Rybach) a Saturn po opozycji stoi i mowi ze
      zabierzewink

      Zauwaz, ze masz Ksiezyc i Ascendent w znakach harmonijnych: wiec jestes
      postrzegana zyczliwie przez otoczenie, sama sobie jednak narzucasz wysokie
      (saturnowe) poprzeczki.
      • neptus Re: niepokoi mnie... 14.03.06, 02:32
        No właśnie, jedyne, co tu jest bardzo niemiłe w uzytkowaniu to ten Saturn w
        opozycji do Księzyca. Na "pociechę" powiem, ze powiązania Księżyca z Saturnem
        dynamicznymi aspektami sa bardzo popularne, całe mnóstwo ludzi z nimi żyje i
        całkiem nieźle sobie radzi. W każdym praktycznie horoskopie znajdzie się coś,
        co uwiera, zeby całkiem nie zgnuśnieć. I całe szczęście, bo tylko na trudnych
        układach daje się coś osiągnąć. No bo jeśli jest wygodnie nic nie robiąc, to po
        co sobie robić niewygodnie? Cos musi uwierać, żeby warto było się z miejsca
        ruszyć.
    • fla Re: niepokoi mnie... 15.03.06, 11:07
      dziekuje smile
Pełna wersja