Mars na ascendencie

29.03.06, 00:08
Dzisiaj Mars przekroczył mój ascendent... Ni z gruszki, ni z pietruszki
zachciało mi się spaceru i łaziłam w deszczu przez 3 godziny, w dodatku ze
sporym obciązeniem, bo po drodze zrobiłam duże zakupy! Wrociłam wykończona
ale bardzo zadowolona. Było cudownie. smile
    • potrek Re: Mars na ascendencie 29.03.06, 07:19
      Mi Mars także przekroczył asc, czy jestem zadowolony, trudno powiedzieć, sporo
      się działo bardzo fajnych rzeczy w mym życie ale ciagle podświadomie
      oczekiwałem ataku . Sam też chodziłem nabuzowany, ale wydaje mi się że to wynik
      innych tranzytów do mych planet natalnych, gdyż niestety nabuzowanie trwa od
      dłuższego czasu i o to podejrzewam tranztujacego Urana.
      Pozdrawiam potrek
    • astromaniak Re: Mars na ascendencie 29.03.06, 12:10
      Marsa na ascendencie to mam pernamentnie ale jako ciekawostkę podam że i bliznę
      na twarzy u nasady nosa (z dzieciństwa) choć teraz już ledwie widoczną.
      • ath108 Re: Mars na ascendencie 30.03.06, 22:19
        a ja mam blizne na czole - pamiatka z dziecinstwa po zderzeniu z balkonem. Marsa
        mam na ASC od str 12 d. hihi
        • am98 Re: Mars na ascendencie 30.03.06, 23:34
          Trzy blizny na twarzy, kilka pomniejszych śladów na ciele, w tym tatuaż
          naturalny - pamiątki z dzieciństwa - ....Mars na IC.
        • astromaniak Re: Mars na ascendencie 31.03.06, 09:29
          Twoje zderzenie z balkonem a moje z siatką ogrodzeniową (ciemno było) a przed
          groźnym burkiem się uciekało. Fakt że nie wiem do dzisiaj w jaki sposób
          znalazłem sie po drugiej stronie tej siatki
    • makaryna á propos Marsa... 29.03.06, 12:45
      tyle tylko, ze nie na ascendencie.
      Wczoraj wieczorem nawiedzily mnie jakies "zle moce", dlugo nie moglam zasnac w
      przeswiadczeniu, ze "caly swiat sprzysiagl sie przeciwko mnie", zostalam skazana, sama przeciwko
      wszystkim.... sad(((((
      Po przeczytaniu watku, zerknelam na tranzyty. No tak, Mars wkroczyl do XII sad
      • dafne04 Re: á propos Marsa... 29.03.06, 13:09
        Ale na szczęście z niego wyjdziesmileI nie dziwię się Twoim odczuciom - mam
        urodzeniowo marsa na samiutkim szczycie XII d. i jest on władcą VII d. I jak tu
        nie przytaknąć astrologii klasycznej, w tym momencie, ktorej zresztą
        bezgraniczną fanką nie jestem. Istotnie, miałam i mam wielu ukrytych wrogów i
        tzw. "przyjaciół" , ale posiadam na szczęście także prawdziwych, sprawdzonych -
        przetrwaliśmy razem niejedno, w kontaktach zaś jestem bardzo ostrożna, co
        niektórzy poczytują za brak spontaniczności. A przy takim marsie to lepiej
        zamilknąć, bo i tak zawsze jest się winnym, bez względu na intencje, słowa i
        czyny - trochę na zasadzie "kowal zawinił, Cygana powiesili". I na nic tu się
        przyda analiza "ja to źle zrobiłam, a inni to.." .
        Ale to o marsie na ascendencie było - ja wtedy uprawiam intensywniej jakieś
        sporty, bo za bardzo mnie nosi i trudno ze mną wytrzymaćsmile
      • janina62 Re: á propos Marsa... 29.03.06, 13:12
        tak...spodziewam się również w niedługim czasie Marsa w XIId./znam już jego
        "triki"na tym gruncie...z jednej strony obawiam się a z drugiej ciekawa nawet
        jestem; czym dam sie zaskoczyć?
        wyjątkowo raz na dwa lata ale tym razem będzie to ingres szczególny bo niedługo
        po sławetnym zaćmieniu w Baranie-koniunkcja MC]/w kwadracie do Słońca-orba 1st.XIId.
        pzdr
    • moris6 Re: Mars na ascendencie 29.03.06, 14:53
      U mnie ten tranzyt zawsze wygląda podobnie, tzn. płacę 2-3 mandaty. Powtórzyło
      sie to już trzy razy więc to nie przypadek, ale mam jest specyficzną sytuację bo
      MArs na Asc jest również w koniuncji w władcą IX domu - Wenus. Ciekawe czy ma
      również znaczenie, że urodzeniowo Mars jest u mnie w Strzelcu. Chcę przez to
      powiedziec czy tranzyt planety jest zabarwiony jej położeniem w kosmogramie
      urodzeniowym?
      MR
      • dafne04 Re: Mars na ascendencie 29.03.06, 16:05
        a strzelec to jeździecsmile, znam "takiego" marsa w strzelcu, który ciągle płaci
        za jazde bez biletu tramwajem
      • janina62 Re: Mars na ascendencie 30.03.06, 09:09
        hę...również po pijanemy/niestety; pzdr
        • janina62 Re: Mars na ascendencie 30.03.06, 09:42
          warto dodać że Mars porusza się w paśmie Blizniat a te z natury mają napięte
          nerwy; dlatego częste sa /od ingresu Marsa w Bliżnieta/ wszelkie kłótnie,
          napaści werbalne a dyskusje mają burzliwy przebieg; ludzie rzucają
          przekleństwami/i nie tylko...hehehe/ sama jestem świadkiem choć w tej chwili
          jest już dużo lepiej ponieważ Mars/Neptyn/Wenus utworzyły zbawienny trygon
          powietrzny więc sytuacja się pozytywnie odelektryzowuje ;
          apogeum tych zachowań miało miejsce na przełomie lutego/marca ; dalej...Merkury
          w Rybach wszedł w retrogradacje powodując tym samym multum wszelakich pomyłek;
          odpowiedzią na to była "WśCIEKLIZNA" urodzeniowych raptusów;
          objawami tego poruszenia były wszelkie reklamacje, donosy, zajadłe pretensje
          kierowane faxem, mailem, telefonicznie i osobiście /
          opisałam manifestacje tego tranzytu na gruncie zawodowym /w firmie o typowo
          merkurycznym charakterze /pzdr
    • arcoiris1 Re: Mars na ascendencie 29.03.06, 17:57
      Mnie wczoraj według pana Placidusa wszedł Mars do 6 domu, i buch. Wróciłam do
      pracy po tygodniu urlopu prawie i od rana chodze nabuzowana, jak nigdy. Nawet
      ubiór mam meski dzisiaj - czarne spodnie, fioletowa koszula, szpilki i czarne
      szelki, nie wiedziec skad dzisiaj akurat bo rzadko je nosze. Rano pozarłam sie
      z ksiegowościa, nawrzeszczałam na nich, chodze jak naspidowana, wszystko mnie
      dojeżdza a najbardziej ta robota. Dodatkowo Jowisz wsteczny cofa sie do osi MC
      znowu, i dokładna kwadrature mi robi w tej chwili do Słonca, połstopniową. I
      żeby było mało to kon Wenus z Neptunem wypada w opozycji do Slońca równiez,
      wiec mi sie taki Połkrzyzyk zrobił. A zacmienie dzisiejsze wypadło mi dokładnie
      w opozycji do kon Księzyc/Pluton, wlasciwie to mi sie lunariusz dzisiaj zaczyna
      na kwiecien. Niech to sie wreszcie rozulzni bo albo nie moge spac przez Urana
      ktory w opoz do swojego wladcy albo nie moge wstac przez Neptuna. Niech mnie
      ktos stad zabieeeeeerze..... wink))
Pełna wersja