aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.04.06, 12:02 sorry, wcisnelo sie, chodzi mi o to, czy nie za duzo tego "dobrego", mam Slońce i ascendent w tym samym znaku, Wodniku, jestem ciekawa, jakie macie doswiadczenia z taka skumulowana energia jednego znaku? jak to odbieracie, co to daje a jak dziala odwrotnie proporcjonalnie pozdr Odpowiedz Link
limetka77 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.04.06, 12:29 Mam Słońce w Raku i ascendent najprawdopodobniej też, ale nie jestem pewna, co o tym sądzić. Tego raka jest na pewno dużo,ale pozostałe istotne punkty horoskopu mam w znakach powietrznych i ognistych, więc to też bardzo modyfikuje. Myślę, że najpierw należałoby wziąć pod uwagę pozycję tego Słońca w domu - w tej sytuacji w grę wchodzi albo dom I, abo XII. Owszem, w obu przypadkach tego cech tego znaku będzie bardzo dużo, ale w inny sposób będą sie one wyrażały. To samo Słońce, np. jak u Ciebie w Wodniku, położone w I będzie przejawiało się bardzo bezpośrednio, a "wodnikowate" cechy będą od razu zwracały uwagę, podczas gdy w XII będą stłumione, bardziej ukryte. Odpowiedz Link
wuzet.ka Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 17.04.06, 05:00 a ja Ryba w Rybach. gorzej byc nie moze Odpowiedz Link
anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 17.04.06, 14:04 wuzet.ka napisała: > a ja Ryba w Rybach. gorzej byc nie moze Zawsze moze byc gorzej Kazdy znak ma swoje wady i zalety, wazne jest by z danymi nam przez Kosmos energiami czuc sie szczesliwym. Jesli cos Ci w Twoim horoskopie (lub charakterze) doskwiera, to znaczy ze wiesz nad czym powinnas pracowac. A to juz jest duzo. Odpowiedz Link
aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.04.06, 12:56 Slonce siedzi sobie ladnie w 1 domu ma wiec baraniasta bezposredniosc, o ktorej piszesz. Martwi mnie jednak, ze przy tranzycie Urana przez moj asc dzialo sie wiele zlych rzeczy z moje winy, zle decyzje, dlugoletnie konsekwencje, inny zly przyklad to tranzytujacy Jowisz przez Urana, strasznie zle rzeczy sie dzialy, znowu z mojej inicjatywy. Zastanawiam sie jak sie dziej, byc moze to tylko moje nieciekawe doswiadczenia, ze tak malo sie troszczy o swoich podopiecznych ten Uran, daje w kosc, w zamian, odrobina kreatywnosci? Szybkie decyzje, szybkie slowa, reakcje, gdzie jest w tym cos dobrego? Odpowiedz Link
irysek1 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.04.06, 13:17 dzien dobry mam slonce i asc w baranie. slonce = 1 dom. tak a propos reagowania mojego :zapalczywosc, szybkie decyzje, szybkie reakcje, krotkie zolnierskie slowa. Tak bylo. Rozne konsekwencje takich swoich zachowan zbierałam. czasem ta szybkosc reakcji byla na wage zlota, czasem - na wlasne zyczenie- niszczylam cos bezpowrotnie. Co dobrego dało mi to? Teraz wiem, ze warto czasem policzyc do 5 , zanim powie sie cos lub cos sie zrobi, o czym moja "wyrywna" i waleczna natura "marzy". Gdy znamy swoje "sklonności", potrafimy - chocby w minimalnym stopniu- panowac nad nimi , gdy czasem nam z nimi niewygodnie. Oczywiscie reszta radixu bardzo to wszystko modyfikuje. W moim wypadku np. przy dosc mocno obsadzonym domu 12 ( w rybach ) szybko staram sie niesc pomoc innym. Natomiast jesli chodzi o szybkei reagownaie we wlasnych sprawach, to dosc dlugo "kontempluje"... ale to moze moj wiek ??? pzdr irys Odpowiedz Link
aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.04.06, 14:07 hej! to co piszesz, przywraca mi wiare w mozliwosc zawlaczenia ze soba , z tymi cechami charakteru, ktore znamy, a ktore zyja wlasnym zyciem, ze zadziala magiczne policzenie w sobie do 5 i to co najgorsze stanie sie atutem, bo bedzie jak dzikie zwierze w klatce, nie do konca oswojone ale pod ciagla odserwacja! Pozdrawiam! Odpowiedz Link
pani.jazz Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.04.06, 15:13 Znam chlopaka, ktory ma Slonce i Asc w Raku. To dosc malo "meskie" polozenie i moznaby sie spodziewac faceta moze nie zniewiescialego, ale po prostu delikatnego i niezdecydowanego. Dodatkowo w Raku jest jeszcze Mars, a Slonce z Ksiezycem stoja ze soba w sekstylu. Na szczescie, dzieki trygonom, ktore odbieraja i Mars, i Slonce do Saturna, umial wykorzystac swoje uklady w taki sposob, ze jest wzorem dzentelmena i czlowiekiem dobrze ulozonym (co nie znaczy, ze nudnym). Wcale nie traci na meskosci, potrafi byc zdecydowany i wie, czego chce od zycia. To, ze jest przy tym delikatny i dobrze rozumie sie z kobietami dodaje mu tylko uroku. Nie mozesz ogladac swojego znaku Slonecznego i Ascendentu w oderwaniu od reszty horoskopu. Popatrz na Urana w natalnym. Jakie odbiera aspekty, w jakim domu i znaku lezy? Zastanow sie, jak to na niego dziala. Jesli przy tranzytach przez niego cos Ci nie szlo, to popatrz takze na uklady z Neptunem, to on czesto miesza w glowach tak, ze podejmujemy niesluszne decyzje. Poza tym po prostu sprobuj pracowac nad soba i nad tym, jak podchodzisz do zmian w zyciu, do innych ludzi i w ogole wszystkiego, co niesie Ci swiat. Moze warto w sobie cos zmienic? W horoskopie nie szukamy przeciez wymowek, tylko wskazowek, co i jak mozna w sobie ulepszyc. Pozdrawiam Cie i zycze owocnych poszukiwan, pani.jazz Odpowiedz Link
anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.04.06, 20:50 pani.jazz napisała: > potrafi byc zdecydowany i wie, czego chce od zycia. Zauwazylam, wsrod moich znajomych, ze Slonce w pierwszym domu daje pewna determinacje. W przypadku Twojego znajomego - mocnego Raka to jest taka symboliczna koniunkcja Slonca i Marsa, wiec ten domyslny Mars (czyli Slonce w I) dodaje mu energii. To moze fajnie, energetyzujaco dzialac przy znakach z natury flegmatycznych lub malo energicznych (Rak, Ryby). Odpowiedz Link
anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.04.06, 21:00 aga_luna napisała: > to co piszesz, przywraca mi wiare w mozliwosc zawlaczenia ze soba O mocnych Wodnikach mozna mowic dlugo, wytykajac ich przywary, ale jedno jest pewne: nie sa glupie. Chwytaja w lot pewne rzeczy, ktore Pannie przyjda po dlugiej analizie, Baranowi po wielu doswiadczeniach organoleptycznych, a Rakom po wielu samotnych wieczorach spedzonych na zadumie W zodiaku mamy dwa znaki stworzone do przekraczania granic: Strzelec i Wodnik. Ale o ile Strzelec przekracza granice te blizsze, poznane, o tyle Wodnik jest w stanie przekroczyc rowniez te, ktorych do tej pory nikt przekroczyc sie nie odwazyl. No i teraz Twoj wybor: czy bedziesz przekraczac granice wyznaczone przez spoleczenstwo (granice prawa, dobrego smaku, wspolzycia miedzyludzkiego), czy przekroczysz te najtrudniejsze do przejscia - granice wlasnych slabosci. Wodnik to znak staly, podobnie jak Lew, Skorpion i Byk - a wiec potrafi byc skuteczny. Odpowiedz Link
aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 08.04.06, 13:09 witaj! dziekuje, chyba nie doceniem tego co moge robic dzieki uranicznej energi, czepiam sie Wodnika i Urana, poza tym ze kazdy problem lezy we mnie i bede pierwszym , ktory rzuci kamieniam, tyle ze w siebie, to caly problem moze wiazac sie tym gdzie siedzi moj wladca ascendentu, a siedzi on w 8 domu i cos z czym sie miotam i co czasmi zalezy ode mnie a czasmi zupelnie nie zalezalo a bylo straszne to doswiadczenia 8- domowe, mysle przede wszytskim o smierci, o stracie najblizych i tym jak pozniej sie zycie ukladalo. Z drugiej strony mocny 8 dom daje mozliwosc podnoszenia sie z najwiekszych glebin, doswiadczen, po ktorych ludzie fiksuja albo popadja w depresje, tyle, ze to dziala troche jak naczynia polaczone, masz sile cos przejsc ale z drugiej strony spotykasz na drodze takie doswiadczenia. Czy to nasza wina ze spotykamy je na drodze i nie udaje sie zawsze je przeskoczyc czy ominąć? Czy to dziala jak lekcja? Czy na zasadzie podobienstwa? Mamy taka energie i tak tez przyciagamy? pozdr Odpowiedz Link
anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 08.04.06, 13:51 aga_luna napisała: > i > bede pierwszym , ktory rzuci kamieniam, tyle ze w siebie Po co rzucac w siebie kamieniami, skoro mniej bolesne (i chyba skuteczniejsze) sa: szklanka zimnej wody i gleboki oddech? > Czy to nasza wina ze spotykamy je na drodze i nie > udaje sie zawsze je przeskoczyc czy ominąć? Czy to dziala jak lekcja? Czy na > zasadzie podobienstwa? Mamy taka energie i tak tez przyciagamy? Troche odchodzimy tu od astrologii i wchodzimy w "filozofie zyciowa". Mam wiec pytanie: co Ci da znaleznie winnego? Oczywiscie posiadasz inteligencje, wiec jestes w stanie wydedukowac czy Ty jestes winna czy ktos inny. Tylko ze to wcale nie polepszy Twojego stosunku do siebie. Radzilabym podejsc do sprawy inaczej: nie "kto jest winny" tylko "skad pochodzi energia, ktora Cie spala". Pozornie to jest to samo, ale gdy znajdziesz juz to zrodlo, to bedzie Ci latwiej z ta energia pracowac. Nie patrz na siebie znpozycji sedziego, ktory musi ukarac winnego (czyli w tym przypadku sama siebie), ale z pozycji artysty lub konstruktora, ktory ma materialy i musi stworzyc (zbudowac) cos wspanialego. Nie mysl, ze Michal Aniol mial sklepienie kaplicy do zamalowania. Pomysl, ze dostal duzo powierzchni do aktu tworczego. Twoja wodnikowa energia jest wlasnie olbrzymia powierzchnia, a Ty artysta, ktory moze tworczo te powierzchnie spozytkowac. Odpowiedz Link
aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 08.04.06, 14:29 hi! masz racje, patetycznie zdeczko przesadzilam. Masz racje, nie po to dostajemy narzedzia do reki, talenty, zeby biadolic i szukac tworcow zlych wynalzkow. Nie ma znaczenia, za ktoryms razem powstanie cos cudownego. Moze to naiwne pytanie, astrologie poznaje w samotnej drodze, ksiazki, internet, nigdy w takim klasycznym pojecieu edukacyjnym nie chodzilam na zadne kursy, do szkoly, wiec prosze o wyrozumialosc. Nie spotakalam sie chyba ze swietlana wizja mocnego 8 domu. Owszem, moze dawac zdolnosci do wnikania gleboko w psychike swoja i innych, dostajemy pieniadze w spodkach, dostajemy pieniadze od tak od innych ludzi, dostajemy tez wsparcie psychiczne od innych, od siebie. Czy to wszytsko? Czy jest cos wiecej, co przeoczylam? Odpowiedz Link
anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 08.04.06, 21:47 Wosmym domu jestesmy feniksem - tam mozemy sie odrodzic lub zregenerwowac. Nie nie chodzi o tylko o aspekt duchowy, ale rowniez materialny i fizyczny tych procesow. Wszelkiego rodzaju sanatoria sa polecane przy tranzycie Slonca lub wladcy ascendentu przez 8 dom. Odpowiedz Link
aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 09.04.06, 14:02 dziekuje! *) Odpowiedz Link
trigga74 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 12:35 nie mam najlepszego zdania o wodnikach pomimo niewatpliwych zalet jakie maja. Uderzylo mnie w oczy co napisal bodaj D.Rudhyar "ludzie o temperamencie Ryb czy Wodnika musza znalezc sobie uniwersalny obszar zainteresowan bowiem czesto nie pozostaje im nic i sa to zagubione istoty". Niestety to sie zgadza. Znam kilka slonecznych wodnikow i wodniczek i przyznam ze to swietni aktorzy ale probujac dotknac istote tego kim sa, czym sa i co stanowi ich wnetrze natrafiam na kompletna pustke. Odpowiedz Link
limetka77 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 13:28 Ale czy ma sens takie wartościowanie? Przecież każdy znak ma jakieś nieciekawe cechy. Poza tym, co dla kogo nieciekawe, to rzecz względna. Odpowiedz Link
trigga74 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 15:22 moze ma a moze nie ma. temat w tytule mnie zainteresowal wiec sie wypowiadam. Ale to co napisalem jest szczera, prawdziwa obserwacja. Wodnik jest gadatliwy, zorientowany otwarcie, aktorsko, przyjaznie ale to jest wszystko co ma, ten lot po powierzchni jest rzucajaca sie w oczy cecha a - przynajmniej te wodniki ktore znam - w srodku zbyt wiele nie maja, co niejako stoi w sprzecznosci z tym znakomitym znajdowaniem sie "towarzyskim". Pewna dziewczyna jest rzeczywiscie aktorka, takze z wyksztalcenia. Dlugo nim poznalem asrologie zastanawialo mnie co "stanowi jej subsatncje" i doszedlem do wniosku ze nic. Sama z przyjemnoscia przyznaje ze zycie to teatr i naklada sobie maski jakie jej akurat odpowiadaja Odpowiedz Link
aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 15:48 to co napisales, niestety jak ulal pasuje mi do innego znaku (to z kolei moje obserwacje kilku osob), tez powietrznego, Wagi. Znam cudowne wyjatki, ciekawe, madre, glebokie. Ale niestety kilka osob, ktore poznalam odebralam wlasnie jak aktorow zyciowych, starajacych sie towarzysko sprostac wymaganiaom wszytskich, kazdego zadowolic, sprzedac sie na drobne, miec zdanie inne zalezne od sytuacji. Ale takie myslenia to wkladnie kija w mrowisko, bo czesto dostajemy pstryczka w nos i naszym przyjacielem zostaje ktos kogo absolutnie nie przewidzielibysmy w tej roli. Ja kiedys myslalam o Rakach jako o postaciach mitycznych, bez mozliwosci na plaszczyzny porozumienia. Okazalo sie, ze to wielka pomylka. Moze kiedys spotkasz madrego i wartosciowego Wodnika, czego Ci szczerze zycze! pozdr Odpowiedz Link
anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 18:40 trigga74 napisała: > Dlugo nim poznalem asrologie zastanawialo mnie > co "stanowi jej subsatncje" i doszedlem do wniosku ze nic. > Sama z przyjemnoscia > przyznaje ze zycie to teatr i naklada sobie maski jakie jej akurat odpowiadaja Teatr to tez jest cos. Odpowiedz Link
am98 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 22:40 anahella napisała: > trigga74 napisała: > > > Dlugo nim poznalem asrologie zastanawialo mnie co "stanowi jej subsatncje" i doszedlem do wniosku ze nic. Sama z przyjemnoscia przyznaje ze zycie to teatr i naklada sobie maski jakie jej akurat odpowiadaja Teatr to tez jest cos. Dokładnie tak. Poza tym, czego o nim nie wiem - teatr jest przecież odbiciem naszej rzeczywistości. I taka Waga zakładająca maski może być na przykład takim krzywym zwierciadłem, w którym się przeglądamy. Odpowiedz Link
aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 15:28 Limetko77 zgadzam sie z Toba, kazdy z nas ma inne potrzeby w swoich poszukiwaniach, kazdy bardziej preferuje cechy takie a nie inne, czesto rozne od swoich, ja np swietnie czuje sie z Rakami, bo mi cieplo i bezpiecznie, Barany dzialaja na mnie pozytywnie swoja energia i chcecia zycia, a Blizniaki to cudowny material do dlugich i ciekawych rozmow, co kto lubi. Znam niewiele Wodnikow, ale o tym ze sa puste, samo opakowanie bez tresci to nie myslalam. Znam raczej inne wady, skrajny indywidualizm, metody silowe, mali dyktatorzy w odrealnionych swiatach itd. Odpowiedz Link
am98 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 22:33 trigga74 napisała: > nie mam najlepszego zdania o wodnikach pomimo niewatpliwych zalet jakie maja. > Uderzylo mnie w oczy co napisal bodaj D.Rudhyar "ludzie o temperamencie Ryb czy > Wodnika musza znalezc sobie uniwersalny obszar zainteresowan bowiem czesto nie > pozostaje im nic i sa to zagubione istoty". Niestety to sie zgadza. Znam kilka > slonecznych wodnikow i wodniczek i przyznam ze to swietni aktorzy ale probujac > dotknac istote tego kim sa, czym sa i co stanowi ich wnetrze natrafiam na > kompletna pustke. Wykoncypowałam sobie właśnie, że najbardziej lubię znaki pod ludzką postacią, a więc: Bliźnięta, Pannę, Wodnika. Problem mam ze Strzelcem, bo to pół człowiek pół zwierzę; więc nie wiem: głowa ludzka a na dole kopyta. I co z tym zrobić? Jednego jestem pewna: Bliźnięta to ludzi dwoje. Odpowiedz Link
iokepine Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.05.06, 20:03 trigga74 napisała: > Znam kilka > slonecznych wodnikow i wodniczek i przyznam ze to swietni aktorzy ale probujac > dotknac istote tego kim sa, czym sa i co stanowi ich wnetrze natrafiam na > kompletna pustke. Hmm... może stykasz sie z czymś, czego nie widzisz... Odpowiedz Link
makaryna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 21:24 aga_luna napisała: dzialo sie > wiele zlych rzeczy z moje winy, zle decyzje, dlugoletnie konsekwencje, i Zastanawiam sie jak sie dziej, byc moze to tylko moje > > nieciekawe doswiadczenia, ze tak malo sie troszczy o swoich podopiecznych ten > Uran, daje w kosc, w zamian, odrobina kreatywnosci? Szybkie decyzje, szybkie > slowa, reakcje, gdzie jest w tym cos dobrego? Mowiac prawde mam tylko Slonce ( i Merkurego) w Wodniku, ale zauwazylam pewna autodestrukcje tego znaku... Jezeli mam dwie drogi wyjscia i wiem, ze jezeli pojde w prawo to bedzie dobre rozwiazanie, a jezeli w lewo to zle i co robie ?... ide w lewo !!! Z pelna swiadomoscia, ze robie zly wybor... Jest w tym taka pewna przekora, a moze jednak sie uda ? moze jednak jak wsadze palec do kontaktu nie mnie prad nie kopnie, pomio ze wiem, ze tak bedzie !!! NB. to byl przyklad, palcow do kontaktow juz nie wkladam, aczkolwiek jako dziecko pasjami lubilam wydlubywac widelcem zabezpieczenia kontaktow jakie moi rodzice pozakladali Odpowiedz Link
aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 22:09 hi, ale sie usmialam, cos mi to przypomina, mam jak Ty, Slońce, Merkurego i Asc, dzieki Bogu, nic wiecej, a i to za duzo. Jest dokladnie jak piszesz, zawsze wybor pada na "lewo". Zastanawiam sie czy Wodnik nie jest takim patronem spraw niemozliwych, przegranych w oczach wszytskich, niestety czesto jak najsluszniej przegranych. I znajdzie sie jeden wariat, ktory zrobi na opak, najczesciej znajdzie sie w ksiedze Darwina, duzo rzadziej bedzie Edisonem. "We wrześniu Paul Stiller, lat 47, został hospitalizowany w New Jersey, gdzie trafił razem ze swoją żoną. Trafili tam, bo zostali ranni podczas wybuchu ćwiartki laski dynamitu w ich samochodzie. Jadąc samochodem ok. 2 nad ranem, postanowili odpalić dynamit i wyrzucić przez okno, żeby zobaczyć, co się stanie. Nie zauważyli, że okno było zamknięte." %) Odpowiedz Link
anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 01:41 Dziewczyny: Wodnika przedstawia sie jako czlowieka wylewajacego wode do jeziora. Nigdy nie zrozuiem czemu Wodnik to robi, ale moze Wy macie jakis pomysl? Odpowiedz Link
aarvedui Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 05:06 jeśli symbol urana porównano do narodzin i przeciskania się przez przewód rodny to moze by tak coś podobnego? mitycznie uranos był ojcem wszystkich bogów. Odpowiedz Link
am98 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 10:04 anahella napisała: Dziewczyny: Wodnika przedstawia sie jako czlowieka wylewajacego wode do jeziora. Nigdy nie zrozuiem czemu Wodnik to robi, ale moze Wy macie jakis pomysl? Dla mnie Wodnik to jednoznacznie Jezus. Odpowiedz Link
anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 16:37 am98 napisała: > Dla mnie Wodnik to jednoznacznie Jezus. No dobra, ale jaki to ma zwiazek z wylewaniem wody do jeziora? Jezus nie wylewal wody do zbiornika, jego zwiazki z woda maja nieco inna historie - Kana Galilejska Interesuje mnie odpowiedz na pytanie: po co Wodnik wylewa wode do jeziora. Rozumiem czemu w symbolu Ryb jedna plynie w jedna strone, druga w druga, wiem czemu Strzelec celuje z luku, albo dlaczego Bliznieta sie rozgladaja. Po co do jasnej anielki, Wodnik wylewa wode? Odpowiedz Link
am98 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 15.04.06, 00:41 anahella napisała: > am98 napisała: > > > Dla mnie Wodnik to jednoznacznie Jezus. > > > No dobra, ale jaki to ma zwiazek z wylewaniem wody do jeziora? Jezus nie wylewa > l > wody do zbiornika, jego zwiazki z woda maja nieco inna historie - Kana Galilejs > ka > > Interesuje mnie odpowiedz na pytanie: po co Wodnik wylewa wode do jeziora. > Rozumiem czemu w symbolu Ryb jedna plynie w jedna strone, druga w druga, wiem > czemu Strzelec celuje z luku, albo dlaczego Bliznieta sie rozgladaja. > > Po co do jasnej anielki, Wodnik wylewa wode? Odnoszę wrażenie, że on tę wodę przelewa: nabiera, wylewa, nabiera, wylewa. Kręci kółkiem. Odpowiedz Link
iokepine Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.05.06, 20:07 > Po co do jasnej anielki, Wodnik wylewa wode? > zgadnij, skąd sie wzięło jezioro? Odpowiedz Link
aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 10:18 Wlewa wode, bo ma potrzebe nieustannego ruchu. Gdyby na chwile zatrzymal ta czynnosc, umarlby z nudow. Czemu woda? Wydaje mi sie, ze nie w kontekscie emocji, Wodnik w czystej postaci potrafi byc wyprany z emocji, ziemia nie, przewozenie jej na taczce nie, bo to mozolna praca, nie dla wybrancow, zaglujacy ogniami? tez nie, za duzo ekspresji. Wydaje mi sie, ze Wodnik powinien latac, jesli jakis symbol to Ikar z topiacymi sie skrzydlami, albo ostania scena z filmu "Niebo" Odpowiedz Link
trigga74 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 10:26 "Wodnik wlewajacy wode do jeziora" Wytlumaczenie w zasadzie banalne, najprostsze jakie przychodzi. Po co nabierac ze zbiornika pelnego wody dzban i go wylewac..... Przelewa z pustego z prozne! Stoi tak sobie wodnik i leje, czy to nie wspolgra z tym co zauwazylem ze Wodniczki w srodku maja dziure? Sama czynnosc- jak teatr, moze tak sobie wodnik stac i lac i prowokowac pytania, robic przy tym miny ale po co???? Rzeczywiscie symbole sa pomocne w dotarciu do "praznaczen" Odpowiedz Link
aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 10:53 Hej! Tigga 74 napisz prosze, o ideale slonecznym ,jaki znak jest dla Ciebie mily, dobry, myslacy, robiacy cos z sensem i w slusznej sprawie? Kto moze stanac w opozycji do typow wodnikowych? pozdr Odpowiedz Link
makaryna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 11:13 trigga74 napisała: > "Wodnik wlewajacy wode do jeziora" > > Wytlumaczenie w zasadzie banalne, najprostsze jakie przychodzi. Po co nabierac > ze zbiornika pelnego wody dzban i go wylewac..... > > Przelewa z pustego z prozne! Stoi tak sobie wodnik i leje, czy to nie wspolgra > z > tym co zauwazylem ze Wodniczki w srodku maja dziure? Sama czynnosc- jak teatr, > moze tak sobie wodnik stac i lac i prowokowac pytania, robic przy tym miny ale > po co???? To zalezy od punktu widzenia... Podejrzewam, ze u Ciebie jest przewaga znakow ziemskich i dlatego tak odbierasz Wodnikow. "Wodniki" jak juz wspomnialam maja w sobie zbyt duzo pytan i bardzo malo odpowiedzi, widza rzeczy z roznych stron i potrafia argumentowac ( za i przeciw) z roznych stron, wszystko jest wzgledne i plynne dla Wodnika ( tak jak ta woda w dzbanie). Dlatego byc moze odbierasz to w ten sposob... Poza tym, pomimo ze Wodniki sa uwazane za bardzo towarzyskie osoby, znacznie traca w bliskich kontaktach: problem z intymnoscia, ktory moim zdaniem jest efektem tego poczucia relatywnosci wszystkiego. Odpowiedz Link
aarvedui Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 12:41 trigga74 napisała: > "Wodnik wlewajacy wode do jeziora" > > Wytlumaczenie w zasadzie banalne, najprostsze jakie przychodzi. Po co nabierac > ze zbiornika pelnego wody dzban i go wylewac..... np zeby znaleźć złoto nabieramy ze zbiornika,wylewamy wode i smieci i zostaje reszta. Twoje reakcje na wodniki są raczej z trygonu wodnego,powiedziałbym ze emocjonalnie skorpionowe-przed transformacją ;] i wcale niezbyt głębokie ani przemyślane.to po prostu uprzedzenia ^^ Odpowiedz Link
am98 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 13:16 trigga74 napisała: "Wodnik wlewajacy wode do jeziora" Wytlumaczenie w zasadzie banalne, najprostsze jakie przychodzi. Po co nabierac ze zbiornika pelnego wody dzban i go wylewac..... Przelewa z pustego z prozne! Stoi tak sobie wodnik i leje, czy to nie wspolgra z tym co zauwazylem ze Wodniczki w srodku maja dziure? Sama czynnosc- jak teatr, moze tak sobie wodnik stac i lac i prowokowac pytania, robic przy tym miny ale po co???? Rzeczywiscie symbole sa pomocne w dotarciu do "praznaczen" W pytaniu udzieliles odpowiedzi. "Robi miny" po to, abys Ty mogl je dostrzec, a widzisz to kim jestes. Jezeli ja to widze w Tobie, to oznacza to, ze tez tym jestem. Odpowiedz Link
anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 16:39 No dobra, ale dlaczego do jeziora? Gdyby nosil te wode do domu - rozumiem bom Rak. Gdyby wylewal wode do ogrodka - ok, moj ksiezyc w Byku tez to jarzy. Ale przeciez w jeziorze jest woda, po co jej wiecej? Odpowiedz Link
makaryna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 11:02 anahella napisała: > Dziewczyny: Wodnika przedstawia sie jako czlowieka wylewajacego wode do jeziora > . > Nigdy nie zrozuiem czemu Wodnik to robi, ale moze Wy macie jakis pomysl? No wlasnie, dlaczego on to robi ? Jak przedstawic takie pytanie obrazowo ? Moim zdaniem takie "dlaczego" jest istota Wodnika, prowokowanie pytan, ciekawosc, podejscie niekonwencjonalne do spraw, sprawdzenie: a co sie stanie jak zrobie "na opak" , nawet jezeli jest to logicznie absurdalne, takie jak pisalam wtykanie palcow do kontaktu... Dzisiaj gdyby tworzono symbole znakow, to pewnie Wodnik bylby przedstawiony jako znak zapytania Odpowiedz Link
dori7 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 11:21 anahella napisała: > Dziewczyny: Wodnika przedstawia sie jako czlowieka wylewajacego wode do jeziora > . > Nigdy nie zrozuiem czemu Wodnik to robi, ale moze Wy macie jakis pomysl? Wodnik zajmuje sie oceanem idei. Do tego wielkiego, ktory juz jest, stworzonego przez minione pokolenia (zapewne innych Wodnikow), dodaje dzban wlasnych ) Odpowiedz Link
lwi2 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 11:34 WJ podaje skąd ten dzban: www.taraka.pl/index.php?id=znazo_24.htm W książce "Znaki zodiaku i ich władcy. Przewodnik po symbolice znaków zodiaku". Pozdrawiam Lwi Odpowiedz Link
trigga74 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 11:45 jestem jak najbardziej ZA wodnikami, znalem i znam troszke takich slonc jednak pomimo wszystko, Wodnik jest wlasnie ciekawa powloka, dobra w towarzystwie, niosaca interesujace idee, obeznani itp. lecz czegos brak i tyle. No taka skaza i traktuje ja sympatycznie. Zapytajcie Wodnikow zwanych Wam "Kim jestes" "Co Cie konstytuuje?" a Wodnikk moze miec wielki problem z odpowiedzia. Zupelnie nie wiem jakie sa moje idealy sloneczne..... moze Panna, Ryby. Jedno jak kalkulator drugie jak kolysanka Odpowiedz Link
makaryna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 11:57 trigga74 napisała: > Zapytajcie Wodnikow zwanych Wam "Kim jestes" "Co Ci > e > konstytuuje?" a Wodnikk moze miec wielki problem z odpowiedzia. Sam widzisz na czym to polega... Jezeli Wodnik nie potrafi odpowiedziec na pytanie "Kim jestes", to wcale nie oznacza, ze brakuje mu tego, co oznaczasz jako glebia !!!! Wrecz przeciwnie... czy jest to pytanie do odpowiedzi ? a zwlaszcza do odpowiedzi dla Wodnika ?! Wiem , ze Koziorozec, Byk czy Panna nie mialyby z tym problemow ( mowie o archetypach). Dla Wodnika zawsze bedzie to pytanie bez odpowiedzi.... Zadajesz niewlasciwe pytania Odpowiedz Link
anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 17:04 makaryna napisała: > Zadajesz niewlasciwe pytania O! Jaki fajny wodnikowy komentarz Odpowiedz Link
aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 12:02 Nie ma Wodnikow w czystej formie, gdyby istanialy, bylyby chyba takie o ktorych piszesz. Na szczescie planety ukladaja sie sprawiedliwie, wiec mozna dostac ogien, ziemie i wode. I taki Wodnik nie jest juz bezdusza istota, jesli ma np Wenus w Rybach i chce sie pochylac nad calym swiatem z taka ciepla miloscia czy z Marsem w Baranie bedzie bardziej Kolumbem, niz zadumanym teoretykiem. Z pomoca innych palnet bedzie dzialal nie tylko bujal w chmurach, kreaujac nowe teorie. Towarzysko duzo bardziej atrakcyjne sa Wagi i Bliznieta, a Wodnik lubi byc czesto sam, oderagowac nadaktywnosc towarzyska skrajna samotnoscia. Laduje bateryjki, zeby moc byc z ludzmi, laduje zeby poznac nowego siebie na nowo, w koncu woda plynie.... Odpowiedz Link
anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 17:02 lwi2 napisała: > WJ podaje skąd ten dzban Dzieki za linka. Taraka jak zwykle jest skarbnica wiedzy. Przeczytalam jednym tchem te historie i polecialam dalej. Fajne sa te teksty, bo mimo ze w ogolnym zarysie niby wszytko wiem, ale zawsze znajdzie sie jakis smaczek, szczegol ktory przykuje uwage. Odpowiedz Link
makaryna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 18:45 anahella napisała: > lwi2 napisała: > > > WJ podaje skąd ten dzban > > Dzieki za linka. > Taraka jak zwykle jest skarbnica wiedzy. Przeczytalam jednym tchem te historie > i > polecialam dalej. Fajne sa te teksty, bo mimo ze w ogolnym zarysie niby wszytko > wiem, ale zawsze znajdzie sie jakis smaczek, szczegol ktory przykuje uwage. > Usmialam sie z tego fragmentu odnosnie lekarzy i Wodnikow Niedawno bylam u lekarza i zrobilam mu.... wyklad na temat mojej analizy krwi Otworzyl szeroko oczy z niedowierzaniem... ( ze ktos moze wogole oponowac ) Przyszlam do domu, zadzwonilam do laboratorium, poprosilam o rozmowe z analitykiem, ktory po wysluchaniu moich argumentow zgodzil sie ze mna w 100%, kazal mi przyjsc i zrobic powtorne proby i ...... oczywiscie, wyszlo na moje Odpowiedz Link
lockaps Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 15.04.06, 00:48 hehe ja bym nie była soba gdybym nie dyskutowała z lekarzami o tym co mi dolega, zawsze mam jakies teorie mój lekarz rodzinny mówi na mnie trudny przypadek Odpowiedz Link