znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo tego?

07.04.06, 11:59
    • aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.04.06, 12:02
      sorry, wcisnelo sie, chodzi mi o to, czy nie za duzo tego "dobrego", mam Slońce
      i ascendent w tym samym znaku, Wodniku, jestem ciekawa, jakie macie
      doswiadczenia z taka skumulowana energia jednego znaku? jak to odbieracie, co
      to daje a jak dziala odwrotnie proporcjonalnie
      pozdr
      • limetka77 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.04.06, 12:29
        Mam Słońce w Raku i ascendent najprawdopodobniej też, ale nie jestem pewna, co
        o tym sądzić. Tego raka jest na pewno dużo,ale pozostałe istotne punkty
        horoskopu mam w znakach powietrznych i ognistych, więc to też bardzo
        modyfikuje. Myślę, że najpierw należałoby wziąć pod uwagę pozycję tego Słońca w
        domu - w tej sytuacji w grę wchodzi albo dom I, abo XII. Owszem, w obu
        przypadkach tego cech tego znaku będzie bardzo dużo, ale w inny sposób będą sie
        one wyrażały. To samo Słońce, np. jak u Ciebie w Wodniku, położone w I będzie
        przejawiało się bardzo bezpośrednio, a "wodnikowate" cechy będą od razu
        zwracały uwagę, podczas gdy w XII będą stłumione, bardziej ukryte.
      • wuzet.ka Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 17.04.06, 05:00
        a ja Ryba w Rybach. gorzej byc nie moze uncertain
        • anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 17.04.06, 14:04
          wuzet.ka napisała:

          > a ja Ryba w Rybach. gorzej byc nie moze uncertain

          Zawsze moze byc gorzejwink Kazdy znak ma swoje wady i zalety, wazne jest by z
          danymi nam przez Kosmos energiami czuc sie szczesliwym. Jesli cos Ci w Twoim
          horoskopie (lub charakterze) doskwiera, to znaczy ze wiesz nad czym powinnas
          pracowac. A to juz jest duzo.
    • aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.04.06, 12:56
      Slonce siedzi sobie ladnie w 1 domu ma wiec baraniasta bezposredniosc, o ktorej
      piszesz. Martwi mnie jednak, ze przy tranzycie Urana przez moj asc dzialo sie
      wiele zlych rzeczy z moje winy, zle decyzje, dlugoletnie konsekwencje, inny zly
      przyklad to tranzytujacy Jowisz przez Urana, strasznie zle rzeczy sie dzialy,
      znowu z mojej inicjatywy. Zastanawiam sie jak sie dziej, byc moze to tylko moje
      nieciekawe doswiadczenia, ze tak malo sie troszczy o swoich podopiecznych ten
      Uran, daje w kosc, w zamian, odrobina kreatywnosci? Szybkie decyzje, szybkie
      slowa, reakcje, gdzie jest w tym cos dobrego?
      • irysek1 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.04.06, 13:17
        dzien dobry

        mam slonce i asc w baranie. slonce = 1 dom. tak a propos reagowania
        mojego :zapalczywosc, szybkie decyzje, szybkie reakcje, krotkie zolnierskie
        slowa. Tak bylo. Rozne konsekwencje takich swoich zachowan zbierałam. czasem ta
        szybkosc reakcji byla na wage zlota, czasem - na wlasne zyczenie- niszczylam
        cos bezpowrotnie. Co dobrego dało mi to? Teraz wiem, ze warto czasem policzyc
        do 5 , zanim powie sie cos lub cos sie zrobi, o czym moja "wyrywna" i waleczna
        natura "marzy". Gdy znamy swoje "sklonności", potrafimy - chocby w minimalnym
        stopniu- panowac nad nimi , gdy czasem nam z nimi niewygodnie.
        Oczywiscie reszta radixu bardzo to wszystko modyfikuje. W moim wypadku np. przy
        dosc mocno obsadzonym domu 12 ( w rybach ) szybko staram sie niesc pomoc innym.
        Natomiast jesli chodzi o szybkei reagownaie we wlasnych sprawach, to dosc
        dlugo "kontempluje"... ale to moze moj wiek ???

        pzdr

        irys
        • aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.04.06, 14:07
          hej! to co piszesz, przywraca mi wiare w mozliwosc zawlaczenia ze soba , z tymi
          cechami charakteru, ktore znamy, a ktore zyja wlasnym zyciem, ze zadziala
          magiczne policzenie w sobie do 5 i to co najgorsze stanie sie atutem, bo bedzie
          jak dzikie zwierze w klatce, nie do konca oswojone ale pod ciagla odserwacja!
          Pozdrawiam!
          • pani.jazz Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.04.06, 15:13
            Znam chlopaka, ktory ma Slonce i Asc w Raku. To dosc malo "meskie" polozenie i moznaby sie spodziewac faceta moze nie zniewiescialego, ale po prostu delikatnego i niezdecydowanego. Dodatkowo w Raku jest jeszcze Mars, a Slonce z Ksiezycem stoja ze soba w sekstylu. Na szczescie, dzieki trygonom, ktore odbieraja i Mars, i Slonce do Saturna, umial wykorzystac swoje uklady w taki sposob, ze jest wzorem dzentelmena i czlowiekiem dobrze ulozonym (co nie znaczy, ze nudnym). Wcale nie traci na meskosci, potrafi byc zdecydowany i wie, czego chce od zycia. To, ze jest przy tym delikatny i dobrze rozumie sie z kobietami dodaje mu tylko uroku.

            Nie mozesz ogladac swojego znaku Slonecznego i Ascendentu w oderwaniu od reszty horoskopu. Popatrz na Urana w natalnym. Jakie odbiera aspekty, w jakim domu i znaku lezy? Zastanow sie, jak to na niego dziala. Jesli przy tranzytach przez niego cos Ci nie szlo, to popatrz takze na uklady z Neptunem, to on czesto miesza w glowach tak, ze podejmujemy niesluszne decyzje.
            Poza tym po prostu sprobuj pracowac nad soba i nad tym, jak podchodzisz do zmian w zyciu, do innych ludzi i w ogole wszystkiego, co niesie Ci swiat. Moze warto w sobie cos zmienic? W horoskopie nie szukamy przeciez wymowek, tylko wskazowek, co i jak mozna w sobie ulepszyc.

            Pozdrawiam Cie i zycze owocnych poszukiwan,
            pani.jazz
            • anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.04.06, 20:50
              pani.jazz napisała:

              > potrafi byc zdecydowany i wie, czego chce od zycia.

              Zauwazylam, wsrod moich znajomych, ze Slonce w pierwszym domu daje pewna
              determinacje. W przypadku Twojego znajomego - mocnego Raka to jest taka
              symboliczna koniunkcja Slonca i Marsa, wiec ten domyslny Mars (czyli Slonce w I)
              dodaje mu energii. To moze fajnie, energetyzujaco dzialac przy znakach z natury
              flegmatycznych lub malo energicznych (Rak, Ryby).
          • anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.04.06, 21:00
            aga_luna napisała:

            > to co piszesz, przywraca mi wiare w mozliwosc zawlaczenia ze soba

            O mocnych Wodnikach mozna mowic dlugo, wytykajac ich przywary, ale jedno jest
            pewne: nie sa glupie. Chwytaja w lot pewne rzeczy, ktore Pannie przyjda po
            dlugiej analizie, Baranowi po wielu doswiadczeniach organoleptycznych, a Rakom
            po wielu samotnych wieczorach spedzonych na zadumiewink

            W zodiaku mamy dwa znaki stworzone do przekraczania granic: Strzelec i Wodnik.
            Ale o ile Strzelec przekracza granice te blizsze, poznane, o tyle Wodnik jest w
            stanie przekroczyc rowniez te, ktorych do tej pory nikt przekroczyc sie nie
            odwazyl.
            No i teraz Twoj wybor: czy bedziesz przekraczac granice wyznaczone przez
            spoleczenstwo (granice prawa, dobrego smaku, wspolzycia miedzyludzkiego), czy
            przekroczysz te najtrudniejsze do przejscia - granice wlasnych slabosci.

            Wodnik to znak staly, podobnie jak Lew, Skorpion i Byk - a wiec potrafi byc
            skuteczny.
            • aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 08.04.06, 13:09
              witaj! dziekuje, chyba nie doceniem tego co moge robic dzieki uranicznej
              energi, czepiam sie Wodnika i Urana, poza tym ze kazdy problem lezy we mnie i
              bede pierwszym , ktory rzuci kamieniam, tyle ze w siebie, to caly problem moze
              wiazac sie tym gdzie siedzi moj wladca ascendentu, a siedzi on w 8 domu i cos z
              czym sie miotam i co czasmi zalezy ode mnie a czasmi zupelnie nie zalezalo a
              bylo straszne to doswiadczenia 8- domowe, mysle przede wszytskim o smierci, o
              stracie najblizych i tym jak pozniej sie zycie ukladalo. Z drugiej strony mocny
              8 dom daje mozliwosc podnoszenia sie z najwiekszych glebin, doswiadczen, po
              ktorych ludzie fiksuja albo popadja w depresje, tyle, ze to dziala troche jak
              naczynia polaczone, masz sile cos przejsc ale z drugiej strony spotykasz na
              drodze takie doswiadczenia. Czy to nasza wina ze spotykamy je na drodze i nie
              udaje sie zawsze je przeskoczyc czy ominąć? Czy to dziala jak lekcja? Czy na
              zasadzie podobienstwa? Mamy taka energie i tak tez przyciagamy? pozdr
              • anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 08.04.06, 13:51
                aga_luna napisała:

                > i
                > bede pierwszym , ktory rzuci kamieniam, tyle ze w siebie

                Po co rzucac w siebie kamieniami, skoro mniej bolesne (i chyba skuteczniejsze)
                sa: szklanka zimnej wody i gleboki oddech?smile

                > Czy to nasza wina ze spotykamy je na drodze i nie
                > udaje sie zawsze je przeskoczyc czy ominąć? Czy to dziala jak lekcja? Czy na
                > zasadzie podobienstwa? Mamy taka energie i tak tez przyciagamy?

                Troche odchodzimy tu od astrologii i wchodzimy w "filozofie zyciowa". Mam wiec
                pytanie: co Ci da znaleznie winnego? Oczywiscie posiadasz inteligencje, wiec
                jestes w stanie wydedukowac czy Ty jestes winna czy ktos inny. Tylko ze to wcale
                nie polepszy Twojego stosunku do siebie.

                Radzilabym podejsc do sprawy inaczej: nie "kto jest winny" tylko "skad pochodzi
                energia, ktora Cie spala". Pozornie to jest to samo, ale gdy znajdziesz juz to
                zrodlo, to bedzie Ci latwiej z ta energia pracowac.
                Nie patrz na siebie znpozycji sedziego, ktory musi ukarac winnego (czyli w tym
                przypadku sama siebie), ale z pozycji artysty lub konstruktora, ktory ma
                materialy i musi stworzyc (zbudowac) cos wspanialego.

                Nie mysl, ze Michal Aniol mial sklepienie kaplicy do zamalowania. Pomysl, ze
                dostal duzo powierzchni do aktu tworczego.
                Twoja wodnikowa energia jest wlasnie olbrzymia powierzchnia, a Ty artysta, ktory
                moze tworczo te powierzchnie spozytkowac.
                • aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 08.04.06, 14:29
                  hi! masz racje, patetycznie zdeczko przesadzilam. Masz racje, nie po to
                  dostajemy narzedzia do reki, talenty, zeby biadolic i szukac tworcow zlych
                  wynalzkow. Nie ma znaczenia, za ktoryms razem powstanie cos cudownego. Moze to
                  naiwne pytanie, astrologie poznaje w samotnej drodze, ksiazki, internet, nigdy
                  w takim klasycznym pojecieu edukacyjnym nie chodzilam na zadne kursy, do
                  szkoly, wiec prosze o wyrozumialosc. Nie spotakalam sie chyba ze swietlana
                  wizja mocnego 8 domu. Owszem, moze dawac zdolnosci do wnikania gleboko w
                  psychike swoja i innych, dostajemy pieniadze w spodkach, dostajemy pieniadze od
                  tak od innych ludzi, dostajemy tez wsparcie psychiczne od innych, od siebie.
                  Czy to wszytsko? Czy jest cos wiecej, co przeoczylam?
                  • anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 08.04.06, 21:47
                    Wosmym domu jestesmy feniksem - tam mozemy sie odrodzic lub zregenerwowac. Nie
                    nie chodzi o tylko o aspekt duchowy, ale rowniez materialny i fizyczny tych
                    procesow. Wszelkiego rodzaju sanatoria sa polecane przy tranzycie Slonca lub
                    wladcy ascendentu przez 8 dom.
                    • aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 09.04.06, 14:02
                      dziekuje! *)
                      • trigga74 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 12:35
                        nie mam najlepszego zdania o wodnikach pomimo niewatpliwych zalet jakie maja.
                        Uderzylo mnie w oczy co napisal bodaj D.Rudhyar "ludzie o temperamencie Ryb czy
                        Wodnika musza znalezc sobie uniwersalny obszar zainteresowan bowiem czesto nie
                        pozostaje im nic i sa to zagubione istoty". Niestety to sie zgadza. Znam kilka
                        slonecznych wodnikow i wodniczek i przyznam ze to swietni aktorzy ale probujac
                        dotknac istote tego kim sa, czym sa i co stanowi ich wnetrze natrafiam na
                        kompletna pustke.
                        • limetka77 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 13:28
                          Ale czy ma sens takie wartościowanie? Przecież każdy znak ma jakieś nieciekawe
                          cechy. Poza tym, co dla kogo nieciekawe, to rzecz względna.
                          • trigga74 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 15:22
                            moze ma a moze nie ma. temat w tytule mnie zainteresowal wiec sie wypowiadam.
                            Ale to co napisalem jest szczera, prawdziwa obserwacja. Wodnik jest gadatliwy,
                            zorientowany otwarcie, aktorsko, przyjaznie ale to jest wszystko co ma, ten lot
                            po powierzchni jest rzucajaca sie w oczy cecha a - przynajmniej te wodniki ktore
                            znam - w srodku zbyt wiele nie maja, co niejako stoi w sprzecznosci z tym
                            znakomitym znajdowaniem sie "towarzyskim". Pewna dziewczyna jest rzeczywiscie
                            aktorka, takze z wyksztalcenia. Dlugo nim poznalem asrologie zastanawialo mnie
                            co "stanowi jej subsatncje" i doszedlem do wniosku ze nic. Sama z przyjemnoscia
                            przyznaje ze zycie to teatr i naklada sobie maski jakie jej akurat odpowiadaja smile
                            • aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 15:48
                              to co napisales, niestety jak ulal pasuje mi do innego znaku (to z kolei moje
                              obserwacje kilku osob), tez powietrznego, Wagi. Znam cudowne wyjatki, ciekawe,
                              madre, glebokie. Ale niestety kilka osob, ktore poznalam odebralam wlasnie jak
                              aktorow zyciowych, starajacych sie towarzysko sprostac wymaganiaom wszytskich,
                              kazdego zadowolic, sprzedac sie na drobne, miec zdanie inne zalezne od
                              sytuacji. Ale takie myslenia to wkladnie kija w mrowisko, bo czesto dostajemy
                              pstryczka w nos i naszym przyjacielem zostaje ktos kogo absolutnie nie
                              przewidzielibysmy w tej roli. Ja kiedys myslalam o Rakach jako o postaciach
                              mitycznych, bez mozliwosci na plaszczyzny porozumienia. Okazalo sie, ze to
                              wielka pomylka. Moze kiedys spotkasz madrego i wartosciowego Wodnika, czego Ci
                              szczerze zycze!
                              pozdr
                            • anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 18:40
                              trigga74 napisała:

                              > Dlugo nim poznalem asrologie zastanawialo mnie
                              > co "stanowi jej subsatncje" i doszedlem do wniosku ze nic.
                              > Sama z przyjemnoscia
                              > przyznaje ze zycie to teatr i naklada sobie maski jakie jej akurat odpowiadaja

                              Teatr to tez jest cos.
                              • am98 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 22:40
                                anahella napisała:

                                > trigga74 napisała:
                                >
                                > > Dlugo nim poznalem asrologie zastanawialo mnie
                                co "stanowi jej subsatncje" i doszedlem do wniosku ze nic.
                                Sama z przyjemnoscia
                                przyznaje ze zycie to teatr i naklada sobie maski jakie jej akurat odpowiadaja

                                Teatr to tez jest cos.

                                Dokładnie tak. Poza tym, czego o nim nie wiem - teatr jest przecież odbiciem
                                naszej rzeczywistości. I taka Waga zakładająca maski może być na przykład takim
                                krzywym zwierciadłem, w którym się przeglądamy.


                          • aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 15:28
                            Limetko77 zgadzam sie z Toba, kazdy z nas ma inne potrzeby w swoich
                            poszukiwaniach, kazdy bardziej preferuje cechy takie a nie inne, czesto rozne
                            od swoich, ja np swietnie czuje sie z Rakami, bo mi cieplo i bezpiecznie,
                            Barany dzialaja na mnie pozytywnie swoja energia i chcecia zycia, a Blizniaki
                            to cudowny material do dlugich i ciekawych rozmow, co kto lubi. Znam niewiele
                            Wodnikow, ale o tym ze sa puste, samo opakowanie bez tresci to nie myslalam.
                            Znam raczej inne wady, skrajny indywidualizm, metody silowe, mali dyktatorzy w
                            odrealnionych swiatach itd.
                        • am98 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 22:33
                          trigga74 napisała:

                          > nie mam najlepszego zdania o wodnikach pomimo niewatpliwych zalet jakie maja.
                          > Uderzylo mnie w oczy co napisal bodaj D.Rudhyar "ludzie o temperamencie Ryb
                          czy
                          > Wodnika musza znalezc sobie uniwersalny obszar zainteresowan bowiem czesto nie
                          > pozostaje im nic i sa to zagubione istoty". Niestety to sie zgadza. Znam kilka
                          > slonecznych wodnikow i wodniczek i przyznam ze to swietni aktorzy ale probujac
                          > dotknac istote tego kim sa, czym sa i co stanowi ich wnetrze natrafiam na
                          > kompletna pustke.


                          Wykoncypowałam sobie właśnie, że najbardziej lubię znaki pod ludzką postacią, a
                          więc: Bliźnięta, Pannę, Wodnika. Problem mam ze Strzelcem, bo to pół człowiek
                          pół zwierzę; więc nie wiem: głowa ludzka a na dole kopyta. I co z tym zrobić?
                          Jednego jestem pewna: Bliźnięta to ludzi dwoje.
                        • iokepine Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.05.06, 20:03
                          trigga74 napisała:

                          > Znam kilka
                          > slonecznych wodnikow i wodniczek i przyznam ze to swietni aktorzy ale probujac
                          > dotknac istote tego kim sa, czym sa i co stanowi ich wnetrze natrafiam na
                          > kompletna pustke.

                          Hmm...
                          może stykasz sie z czymś, czego nie widzisz...
      • makaryna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 21:24
        aga_luna napisała:
        dzialo sie
        > wiele zlych rzeczy z moje winy, zle decyzje, dlugoletnie konsekwencje, i
        Zastanawiam sie jak sie dziej, byc moze to tylko moje
        >
        > nieciekawe doswiadczenia, ze tak malo sie troszczy o swoich podopiecznych ten
        > Uran, daje w kosc, w zamian, odrobina kreatywnosci? Szybkie decyzje, szybkie
        > slowa, reakcje, gdzie jest w tym cos dobrego?


        Mowiac prawde mam tylko Slonce ( i Merkurego) w Wodniku, ale zauwazylam pewna
        autodestrukcje tego znaku... Jezeli mam dwie drogi wyjscia i wiem, ze jezeli pojde w prawo to
        bedzie dobre rozwiazanie, a jezeli w lewo to zle i co robie ?... ide w lewo !!! Z pelna swiadomoscia,
        ze robie zly wybor... Jest w tym taka pewna przekora, a moze jednak sie uda ? moze jednak jak
        wsadze palec do kontaktu nie mnie prad nie kopnie, pomio ze wiem, ze tak bedzie !!!
        NB. to byl przyklad, palcow do kontaktow juz nie wkladam, aczkolwiek jako dziecko pasjami
        lubilam wydlubywac widelcem zabezpieczenia kontaktow jakie moi rodzice pozakladali smile
        • aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 13.04.06, 22:09
          hi, ale sie usmialam, cos mi to przypomina, mam jak Ty, Slońce, Merkurego i
          Asc, dzieki Bogu, nic wiecej, a i to za duzo. Jest dokladnie jak piszesz,
          zawsze wybor pada na "lewo". Zastanawiam sie czy Wodnik nie jest takim patronem
          spraw niemozliwych, przegranych w oczach wszytskich, niestety czesto jak
          najsluszniej przegranych. I znajdzie sie jeden wariat, ktory zrobi na opak,
          najczesciej znajdzie sie w ksiedze Darwina, duzo rzadziej bedzie Edisonem.

          "We wrześniu Paul Stiller, lat 47, został hospitalizowany w New Jersey, gdzie
          trafił razem ze swoją żoną. Trafili tam, bo zostali ranni podczas wybuchu
          ćwiartki laski dynamitu w ich samochodzie. Jadąc samochodem ok. 2 nad ranem,
          postanowili odpalić dynamit i wyrzucić przez okno, żeby zobaczyć, co się
          stanie. Nie zauważyli, że okno było zamknięte."

          %)
          • anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 01:41
            Dziewczyny: Wodnika przedstawia sie jako czlowieka wylewajacego wode do jeziora.
            Nigdy nie zrozuiem czemu Wodnik to robi, ale moze Wy macie jakis pomysl?
            • aarvedui Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 05:06
              jeśli symbol urana porównano do narodzin i przeciskania się przez przewód rodny
              to moze by tak coś podobnego?
              mitycznie uranos był ojcem wszystkich bogów.
            • am98 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 10:04
              anahella napisała:

              Dziewczyny: Wodnika przedstawia sie jako czlowieka wylewajacego wode do
              jeziora. Nigdy nie zrozuiem czemu Wodnik to robi, ale moze Wy macie jakis
              pomysl?

              Dla mnie Wodnik to jednoznacznie Jezus.
              • anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 16:37
                am98 napisała:

                > Dla mnie Wodnik to jednoznacznie Jezus.


                No dobra, ale jaki to ma zwiazek z wylewaniem wody do jeziora? Jezus nie wylewal
                wody do zbiornika, jego zwiazki z woda maja nieco inna historie - Kana Galilejskawink

                Interesuje mnie odpowiedz na pytanie: po co Wodnik wylewa wode do jeziora.
                Rozumiem czemu w symbolu Ryb jedna plynie w jedna strone, druga w druga, wiem
                czemu Strzelec celuje z luku, albo dlaczego Bliznieta sie rozgladaja.

                Po co do jasnej anielki, Wodnik wylewa wode?
                • am98 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 15.04.06, 00:41
                  anahella napisała:

                  > am98 napisała:
                  >
                  > > Dla mnie Wodnik to jednoznacznie Jezus.
                  >
                  >
                  > No dobra, ale jaki to ma zwiazek z wylewaniem wody do jeziora? Jezus nie
                  wylewa
                  > l
                  > wody do zbiornika, jego zwiazki z woda maja nieco inna historie - Kana
                  Galilejs
                  > kawink
                  >
                  > Interesuje mnie odpowiedz na pytanie: po co Wodnik wylewa wode do jeziora.
                  > Rozumiem czemu w symbolu Ryb jedna plynie w jedna strone, druga w druga, wiem
                  > czemu Strzelec celuje z luku, albo dlaczego Bliznieta sie rozgladaja.
                  >
                  > Po co do jasnej anielki, Wodnik wylewa wode?

                  Odnoszę wrażenie, że on tę wodę przelewa: nabiera, wylewa, nabiera, wylewa.
                  Kręci kółkiem.
                • iokepine Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 07.05.06, 20:07

                  > Po co do jasnej anielki, Wodnik wylewa wode?
                  >
                  zgadnij, skąd sie wzięło jezioro?
            • aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 10:18
              Wlewa wode, bo ma potrzebe nieustannego ruchu. Gdyby na chwile zatrzymal ta
              czynnosc, umarlby z nudow. Czemu woda? Wydaje mi sie, ze nie w kontekscie
              emocji, Wodnik w czystej postaci potrafi byc wyprany z emocji, ziemia nie,
              przewozenie jej na taczce nie, bo to mozolna praca, nie dla wybrancow,
              zaglujacy ogniami? tez nie, za duzo ekspresji. Wydaje mi sie, ze Wodnik
              powinien latac, jesli jakis symbol to Ikar z topiacymi sie skrzydlami, albo
              ostania scena z filmu "Niebo"smile
              • trigga74 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 10:26
                "Wodnik wlewajacy wode do jeziora"

                Wytlumaczenie w zasadzie banalne, najprostsze jakie przychodzi. Po co nabierac
                ze zbiornika pelnego wody dzban i go wylewac.....

                Przelewa z pustego z prozne! Stoi tak sobie wodnik i leje, czy to nie wspolgra z
                tym co zauwazylem ze Wodniczki w srodku maja dziure? Sama czynnosc- jak teatr,
                moze tak sobie wodnik stac i lac i prowokowac pytania, robic przy tym miny ale
                po co???? Rzeczywiscie symbole sa pomocne w dotarciu do "praznaczen"
                • aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 10:53
                  Hej! Tigga 74 napisz prosze, o ideale slonecznym ,jaki znak jest dla Ciebie
                  mily, dobry, myslacy, robiacy cos z sensem i w slusznej sprawie? Kto moze
                  stanac w opozycji do typow wodnikowych? pozdr

                • makaryna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 11:13
                  trigga74 napisała:

                  > "Wodnik wlewajacy wode do jeziora"
                  >
                  > Wytlumaczenie w zasadzie banalne, najprostsze jakie przychodzi. Po co nabierac
                  > ze zbiornika pelnego wody dzban i go wylewac.....
                  >
                  > Przelewa z pustego z prozne! Stoi tak sobie wodnik i leje, czy to nie wspolgra
                  > z
                  > tym co zauwazylem ze Wodniczki w srodku maja dziure? Sama czynnosc- jak teatr,
                  > moze tak sobie wodnik stac i lac i prowokowac pytania, robic przy tym miny ale
                  > po co????

                  To zalezy od punktu widzenia...
                  Podejrzewam, ze u Ciebie jest przewaga znakow ziemskich i dlatego tak odbierasz Wodnikow.
                  "Wodniki" jak juz wspomnialam maja w sobie zbyt duzo pytan i bardzo malo odpowiedzi, widza
                  rzeczy z roznych stron i potrafia argumentowac ( za i przeciw) z roznych stron, wszystko jest
                  wzgledne i plynne dla Wodnika ( tak jak ta woda w dzbanie). Dlatego byc moze odbierasz to w ten
                  sposob...
                  Poza tym, pomimo ze Wodniki sa uwazane za bardzo towarzyskie osoby, znacznie traca w bliskich
                  kontaktach: problem z intymnoscia, ktory moim zdaniem jest efektem tego poczucia relatywnosci
                  wszystkiego.
                • aarvedui Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 12:41
                  trigga74 napisała:

                  > "Wodnik wlewajacy wode do jeziora"
                  >
                  > Wytlumaczenie w zasadzie banalne, najprostsze jakie przychodzi. Po co nabierac
                  > ze zbiornika pelnego wody dzban i go wylewac.....

                  np zeby znaleźć złoto tongue_out
                  nabieramy ze zbiornika,wylewamy wode i smieci i zostaje reszta.

                  Twoje reakcje na wodniki są raczej z trygonu wodnego,powiedziałbym ze
                  emocjonalnie skorpionowe-przed transformacją ;]
                  i wcale niezbyt głębokie ani przemyślane.to po prostu uprzedzenia ^^
                • am98 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 13:16
                  trigga74 napisała:

                  "Wodnik wlewajacy wode do jeziora"
                  Wytlumaczenie w zasadzie banalne, najprostsze jakie przychodzi. Po co nabierac
                  ze zbiornika pelnego wody dzban i go wylewac.....

                  Przelewa z pustego z prozne! Stoi tak sobie wodnik i leje, czy to nie wspolgra
                  z tym co zauwazylem ze Wodniczki w srodku maja dziure? Sama czynnosc- jak
                  teatr, moze tak sobie wodnik stac i lac i prowokowac pytania, robic przy tym
                  miny ale po co???? Rzeczywiscie symbole sa pomocne w dotarciu do "praznaczen"

                  W pytaniu udzieliles odpowiedzi. "Robi miny" po to, abys Ty mogl je dostrzec, a
                  widzisz to kim jestes. Jezeli ja to widze w Tobie, to oznacza to, ze tez tym
                  jestem.
              • anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 16:39
                No dobra, ale dlaczego do jeziora? Gdyby nosil te wode do domu - rozumiem bom
                Rak. Gdyby wylewal wode do ogrodka - ok, moj ksiezyc w Byku tez to jarzy. Ale
                przeciez w jeziorze jest woda, po co jej wiecej?
            • makaryna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 11:02
              anahella napisała:
              > Dziewczyny: Wodnika przedstawia sie jako czlowieka wylewajacego wode do jeziora
              > .
              > Nigdy nie zrozuiem czemu Wodnik to robi, ale moze Wy macie jakis pomysl?

              No wlasnie, dlaczego on to robi ?
              Jak przedstawic takie pytanie obrazowo ?
              Moim zdaniem takie "dlaczego" jest istota Wodnika, prowokowanie pytan, ciekawosc, podejscie
              niekonwencjonalne do spraw, sprawdzenie: a co sie stanie jak zrobie "na opak" , nawet jezeli jest to
              logicznie absurdalne, takie jak pisalam wtykanie palcow do kontaktu...
              Dzisiaj gdyby tworzono symbole znakow, to pewnie Wodnik bylby przedstawiony jako znak
              zapytania smile

            • dori7 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 11:21
              anahella napisała:

              > Dziewczyny: Wodnika przedstawia sie jako czlowieka wylewajacego wode do
              jeziora
              > .
              > Nigdy nie zrozuiem czemu Wodnik to robi, ale moze Wy macie jakis pomysl?

              Wodnik zajmuje sie oceanem idei. Do tego wielkiego, ktory juz jest, stworzonego
              przez minione pokolenia (zapewne innych Wodnikow), dodaje dzban wlasnych smile)
              • lwi2 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 11:34
                WJ podaje skąd ten dzban:
                www.taraka.pl/index.php?id=znazo_24.htm
                W książce "Znaki zodiaku i ich władcy. Przewodnik po symbolice znaków zodiaku".
                Pozdrawiam
                Lwi
                • trigga74 Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 11:45
                  jestem jak najbardziej ZA wodnikami, znalem i znam troszke takich slonc jednak
                  pomimo wszystko, Wodnik jest wlasnie ciekawa powloka, dobra w towarzystwie,
                  niosaca interesujace idee, obeznani itp. lecz czegos brak i tyle. No taka skaza
                  i traktuje ja sympatycznie. Zapytajcie Wodnikow zwanych Wam "Kim jestes" "Co Cie
                  konstytuuje?" a Wodnikk moze miec wielki problem z odpowiedzia. Zupelnie nie
                  wiem jakie sa moje idealy sloneczne..... moze Panna, Ryby. Jedno jak kalkulator
                  drugie jak kolysanka
                  • makaryna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 11:57
                    trigga74 napisała:

                    > Zapytajcie Wodnikow zwanych Wam "Kim jestes" "Co Ci
                    > e
                    > konstytuuje?" a Wodnikk moze miec wielki problem z odpowiedzia.

                    Sam widzisz na czym to polega... Jezeli Wodnik nie potrafi odpowiedziec na pytanie "Kim jestes", to
                    wcale nie oznacza, ze brakuje mu tego, co oznaczasz jako glebia !!!! Wrecz przeciwnie... czy jest to
                    pytanie do odpowiedzi ? a zwlaszcza do odpowiedzi dla Wodnika ?! Wiem , ze Koziorozec, Byk czy
                    Panna nie mialyby z tym problemow ( mowie o archetypach). Dla Wodnika zawsze bedzie to pytanie
                    bez odpowiedzi....
                    Zadajesz niewlasciwe pytania smile
                    • anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 17:04
                      makaryna napisała:

                      > Zadajesz niewlasciwe pytania smile

                      O! Jaki fajny wodnikowy komentarzsmile
                  • aga_luna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 12:02
                    Nie ma Wodnikow w czystej formie, gdyby istanialy, bylyby chyba takie o ktorych
                    piszesz. Na szczescie planety ukladaja sie sprawiedliwie, wiec mozna dostac
                    ogien, ziemie i wode. I taki Wodnik nie jest juz bezdusza istota, jesli ma np
                    Wenus w Rybach i chce sie pochylac nad calym swiatem z taka ciepla miloscia czy
                    z Marsem w Baranie bedzie bardziej Kolumbem, niz zadumanym teoretykiem. Z
                    pomoca innych palnet bedzie dzialal nie tylko bujal w chmurach, kreaujac nowe
                    teorie. Towarzysko duzo bardziej atrakcyjne sa Wagi i Bliznieta, a Wodnik lubi
                    byc czesto sam, oderagowac nadaktywnosc towarzyska skrajna samotnoscia. Laduje
                    bateryjki, zeby moc byc z ludzmi, laduje zeby poznac nowego siebie na nowo, w
                    koncu woda plynie....
                • anahella Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 17:02
                  lwi2 napisała:

                  > WJ podaje skąd ten dzban

                  Dzieki za linka.
                  Taraka jak zwykle jest skarbnica wiedzy. Przeczytalam jednym tchem te historie i
                  polecialam dalej. Fajne sa te teksty, bo mimo ze w ogolnym zarysie niby wszytko
                  wiem, ale zawsze znajdzie sie jakis smaczek, szczegol ktory przykuje uwage.
                  • makaryna Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 14.04.06, 18:45
                    anahella napisała:

                    > lwi2 napisała:
                    >
                    > > WJ podaje skąd ten dzban
                    >
                    > Dzieki za linka.
                    > Taraka jak zwykle jest skarbnica wiedzy. Przeczytalam jednym tchem te historie
                    > i
                    > polecialam dalej. Fajne sa te teksty, bo mimo ze w ogolnym zarysie niby wszytko
                    > wiem, ale zawsze znajdzie sie jakis smaczek, szczegol ktory przykuje uwage.
                    >

                    Usmialam sie z tego fragmentu odnosnie lekarzy i Wodnikow smile
                    Niedawno bylam u lekarza i zrobilam mu.... wyklad na temat mojej analizy krwi smile
                    Otworzyl szeroko oczy z niedowierzaniem... ( ze ktos moze wogole oponowac smile )
                    Przyszlam do domu, zadzwonilam do laboratorium, poprosilam o rozmowe z analitykiem, ktory po
                    wysluchaniu moich argumentow zgodzil sie ze mna w 100%, kazal mi przyjsc i zrobic powtorne
                    proby i ...... oczywiscie, wyszlo na moje smile
                    • lockaps Re: znak i ascendent ten sam, czy nie za duzo teg 15.04.06, 00:48
                      hehe ja bym nie była soba gdybym nie dyskutowała z lekarzami o tym co mi
                      dolega, zawsze mam jakies teoriesmile mój lekarz rodzinny mówi na mnie trudny
                      przypadek smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja