Odkrywanie planet a Era Wodnika

26.12.06, 15:28
Było juz sporo na temat, ze odkrycia nowych planet towarzyszom przemianom
cywilizacyjnym, rozwojowi ludzkiej swiadomości i nowe archetypy planetarne
pojawiają sie synchronicznie z potrzebą ich stosowania w interpretacji.

Te archetypy tez ulegaja przemianom. Promwteusz w czasach, kiedy był czczony,
nie był pozytywnym bohaterem. To był symbol słusznej kary za
nieposłuszeństwo. Dziś jest symbolem pozytywnej niepokorności, zbieżnym z
przekazem Jezusa. Poswięcił się, przynosząc ludziom światło (ogień).

Co wniosły odkrycia trzech głównych transsaturników to już wiemy. A co niosą
nam transplutoniki? No to sobie popatrzmy na ich nazwy. Wraz z ich odkryciami
IAU ustaliło taką zasadę nazewnictwa: planety wewnętrne Pasa Kuipera
otrzymuja nazwy bóstw chtonicznych, zewnętrzne bogów-stworzycieli. Jakos
wyłamała sie tu Sedna, która jest bóstwem typowo chtonicznym ale też
niektórzy ją traktują jako planetę najbardziej wewnętrznej części Obłoku
Ooorta. No i zaczęło się...

Co nowego pojawiło się w nazewnictwie planetarnym? Otóż pojawiły się bóstwa z
wszystkich religii Świata. U schyłku Ery Ryb mamy na niebie odwzorowanie
zanikania dominacji kultury europejskiej, a ściślej śródziemnomorskiej.
Centaury nauczyły nas poszanowania dla odmienności, a ich odkrycie
towarzyszyło eksplozji rozmaitych eksperymentów genetycznych.

Pierwsze badania genetyczne wiążą się z odkryciem Plutona. Wraz z odkrywaniem
obiektów poswięcanych innym bóstwom chtonicznym i bogom-stwórcom inżynieria
genetyczna staje się chlebem powszednim, zaczyna byc stosowana w zwalczaniu
ciężkich chorob, zaczyna sie niemal kult komórek macierzystych itd. Ludzie
osiągnęli faze, w ktorej sami stają się bogami. W Erze Wodnika zaczniemy jak
bogowie asyryscy zaludniać Kosmos istotami hodowanymi na obraz i podobienstwo
swoje.
Stawiam tezę: Era Wodnika zacznie sie w dniu, kiedy w szeregu bogów
stworzycieli astronomowie odważą się ustawić Jahwe. To będzie ten moment,
kiedy Era Ryb przejdzie do historii.
    • pani.jazz Re: Odkrywanie planet a Era Wodnika 27.12.06, 01:10
      Mysle, ze Jahwe mozemy jeszcze dlugo nie doczekac. Ale! Mamy juz jedna planete nazwana po bostwie, ktore patronuje jednej konkretnej, monoteistycznej (jesli kto chce wink) filozofii-religii i skupilo wokol siebie rzesze wyznawcow. To Eris, nasza droga Eris, co do natury ktorej tak trudno nam sie zgodzic, zebrala wokol siebie rzesze zwolennikow. Dyskordianizm to nowa religia, czy tez raczej ruch mysli ludzkiej, ale aktywny i, na swoja skale, silny.
      Czytalam ostatnio dyskusje miedzy dyskordianami i astrologami, gdzie poruszono temat symbolu Eris. Podawano propozycje Bogdana Krusinskiego, podawano rowniez Dlon Eris ( jubal.westnet.com/hyperdiscordia/hand2.gif ). Jeden z dyskutantow stwierdzil, ze nie chcialby, aby astronomowie i astrolodzy uzywali na codzien symbolu, ktory on nosi na wlasnej szyi. Tak samo niezreczne byloby dla niego uzywanie jako glifu planety tarczy Dawida. Na jego watpliwosci odpowiedzial jeden z Dyskordian: "Czy to, ze uzywaliby tego symbolu nie przemieniloby ich w Dyskordian? Zapewne nieswiadomych, ale nieswiadomosc nie wyklucza polaczenia czlowieka z Eris." Ten przewrotny komentarz zyskal poparcie. W koncu przewrotnosc to Eris wink.

      Oczywiscie, Eris nie jest na skale Jahve, jesli mozna takie porownanie wykonac. Ale moze wlasnie Eris, ta nieprzewidywalna (oczywiscie, znamy czas jej obiegu, ale coz to za odlotowy obieg!), przebiegla, "schichapęk" bogini, wprowadzi nas w Ere Wodnika bez wielkiego wybuchu, halasu i tak, ze nawet nie zauwazymy, jaki sie wokol nas zrobil zamet. A kiedy zauwazymy narastajaca dezinformacje, moze zaczniemy myslec wedlug tego, co w Principia Discordia stoi:
      "I am chaos. I am the substance from which your artists and scientists build rhythms. I am the spirit with which your children and clowns laugh in happy anarchy. I am chaos. I am alive, and I tell you that you are free."
      ("Jam jest chaos. Jam jest substancja, z której wasi artyści i naukowcy budują rytmy. Jam jest duch, z którym wasze dzieci i klaunowie śmieją się wśród radosnej anarchii. Jam jest chaos. Jam jest żywa i ja mówię wam, że jesteście wolni.")
      Ale tylko moze.

      Pozdrawiam,
      pani.jazz
      • trigga74 Re: Odkrywanie planet a Era (kobiety) Wodnika 29.12.06, 21:10
        tak wlasnie. cos w temacie wodnika i jego "esencji" - najpierw dygresja ale wazna..
        Mimo wszystkich dyskusji, braku uprzedzen typu szufladki, cos w jakosci
        slonecznej danego czlowieka jednak jest. Na przestrzeni ostatnich lat, poznalem
        wyjatkowo sporo kobiet-wodnikow.
        Jako ze to powietrze wiec moje 20 minut Blizniat niby sie dogaduje. niby.

        Wnioski (powtarzam - bez uprzedzen i zabobonow)sa takie.
        Ciekawe, oryginalne, wybuchowe, intelektualne, doskonale rozmowczynie.
        Jednak po jakims czasie w wyniku poglebiania znajomosci wychodza takie perelki -
        cytaty za kobietami wodnikami.. "a po co chcesz mnie zrozumiec? a wiesz ja to
        mam wiele twarzy i nakladam sobie rozne! "ja to wlasciwie ustawiam sie tak z
        pradem ale jak mi sie nie podoba to pod prad" "mam go w dupie zupelnie, nie
        kreci mnie, daje mu raz na 2 miesiace ale chce z nim byc, w zasadzie mnie kreci
        , jest super"

        Im dalej w las ze znajomoscia pani wodnik, tym wieksza mgla. Wychodzi
        niezdecydowanie, brak kregoslupa przykryty blichtrem, uroda, dobrym intelektem i
        wyczuciem mody, sztuki itp. Na domiar tego wszystkiego mam przed oczami dwie
        wspolczesne ikony tandety, znane glownie z tego ze "sa znane" - Doda i Paris
        Hilton. Pytanie o konstystencje i rdzen tego typu zachowan jest bez odpowiedzi -
        chodzi o blichtr i slizg po powierzchni.

        Dlatego z pewnym sceptycyzmem podchodze do caloksztaltu ERY WODNIKA bo czego jak
        czego ale glebi i trwalosci to archetypowo temu brakuje, wiec moze i era wodnika
        jest tylko takim blichtrem internetowo-modowym. i niczym wiecej?
        • pani.jazz Re: Odkrywanie planet a Era (kobiety) Wodnika 30.12.06, 00:05
          Trigga, piszesz nie na temat i wyciagasz wnioski z blednych przeslanek.
          Slonce Sloncem, wiadomo, ze swieci z czlowieka, nie wolno go pomijac, bo mowi o swiadomosci i rozumie, mentalnosci, wyznacza pewna sciezke w czlowieku. Ale jest jeszcze reszta polaczen i ukladow. Do znudzenia powtarzane to jest na tym forum.
          To, ze Ty znasz takie Wodnice, nie znaczy, ze wszystkie takie sa. Zreszta na jakiej zasadzie porownujesz czlowieka do archetypu? Era Wodnika posluguje sie archetypem. Czlowiek zdecydowanie nie moze nim byc.
          • neptus Re: Odkrywanie planet a Era (kobiety) Wodnika 30.12.06, 07:01
            Jesli ktos nienawidzi ludzi, trudno mu inaczej widzieć świat.
            Trigga wykorzystuje każdą okazje, zeby wygłosić swoje iprzedzenia do
            astrologii, kobiet, Ryb, Skorpionów, Bliźniąt, Wodników i ogólnie wszystkich.
            Cóz, Trigga, znajac Twoj brak szacunku dla ludzi, a kobiet w szczególności i
            to, co sam piszesz o swoich zwiazkach, inteligentna kobieta, która wie czego
            chce musi Cię omijać szerokim łukiem. Nasz takie doswiadczenia z ludźmi, jak
            ich traktujesz i jak myslisz o sobie. To jest archtyp triggi, xxxero ale nie ma
            odniesienia do astrologii. Sciągnij wreszcie te holoble.
          • trigga74 Re: Odkrywanie planet a Era (kobiety) Wodnika 01.01.07, 21:38
            O rany neptus, toz Ty prawie rasizm glosisz. Ja nic nie kwestionuje, je nawidze
            ludzi i nie-nienawidze astrologii probujac cos obalac. Przepraszam ale
            niedowidzisz chyba i swobodny temat, postawiony tak jak postawiony. A czyz
            rozmowa ma polegac na poklepywaniu po ramionach w samozachwytach "wzajemnej
            adoracji" ? Pisze tak jak mysle i skoro jest napisane "bez szufladek i z
            zaznaczeniem kategorii slonca" to ten rasizm jest tylko Twojego autorstwa,
            rozumiesz chyba.
            • trigga74 Re: Odkrywanie neptus 02.01.07, 12:08
              i jeszcze jedno. cos Ci powiem neptus: ani w watku o kobiecie-kokainie ani o
              wodniczkach nie zionie ze mnie nienawisc a wrecz przeciwnie, wyraznie podkreslam
              fascynacje czy to co intryguje a ze cos innego troche razi, rowniez wspominam.

              Personalne przytyczki na jakie sobie pozwalasz (bez zadnych) podstaw swiadcza
              tylko o Tobie i o niczym innym, bo nie znasz mnie i zadnego prawa do mowienia "o
              kobietach ktore powinny szerokim lukiem omijac" nie masz.

              wychodzi natomiast za kazdym razem gleboka skrywna w Tobie, nie we mnie zlosc i
              niechec. Daruje sobie podobne konkluzje powiem tylko ze ktos mnie juz kiedys
              przestrzegal ze na tym forum ciasnota umyslowa podstarzalych panien wzajemnie
              adorujacych sie moze w kazdej chwili czlowieka zaatakowac.

              Nie zycze sobie takich wywodow neptus tym bardziej ze z tego piszesz i argumenty
              jakie podajesz to mowiac kolokwialnie: brednie
              • dori7 Re: Odkrywanie neptus 02.01.07, 13:02
                trigga74 napisała:

                > Daruje sobie podobne konkluzje powiem tylko ze ktos mnie juz kiedys
                > przestrzegal ze na tym forum ciasnota umyslowa podstarzalych panien wzajemnie
                > adorujacych sie moze w kazdej chwili czlowieka zaatakowac.

                Tu wlasnie wychodzi caly Twoj obrzydliwy szowinistyczny stosunek do kobiet.
                Pierwsza obelga, jaka Ci przychodzi do glowy to brak meza i wiek. Zalosne.
                Nie zauwazyles, ze zyjemy w XXI wieku?

                > Nie zycze sobie takich wywodow neptus tym bardziej ze z tego piszesz i
                > argumenty jakie podajesz to mowiac kolokwialnie: brednie

                Oceniac wiedzy Neptusa nie masz podstaw - za malo umiesz, co wychodzi w takich
                postach, jak ten, albo w takich, jak ten o Kate Moss, gdzie nie zawarles zadnej
                sensownej astrologicznej uwagi.
                • asu1 Re: Odkrywanie neptus 03.01.07, 14:43
                  Sęk w tym , że pójście do przodu w zyciu , wykorzystując astrologię, tarota
                  itp. możliwe jest gdy podchodzi się bez uprzedzeń, widząc całość , a skupiając
                  się na cechach pozytywnych. Problem w nastawieniu, a potwierdzenie z góry
                  załozonych tez jest bardzo proste. Potem juz idzie z górki- efekt kuli
                  śnieżnej. Człowiek obrasta w te swoje "spostrzeżenia" , do któych lepią się
                  następne im podobne. Troszkę tak jak z ascendentem- widzę świat przez niebieska
                  szybkę i widze tylko niebieskich ludzi, dla świata tez jestem niebieski. Jakże
                  są inni skoro ja widze tylko niebieskich.
                  • trigga74 Re: Odkrywanie neptus 03.01.07, 16:11
                    ok, nie obraza mnie to ale przycianm niepotrzebne przytyczki.
                    rzecz inna - uwaga czytania asu1. spojrz ze to byl cytat za kims a nie moje
                    slowa. trzeba miec oczy otwarte first aby nie "robila sie sniezna kula"
                  • anahella Re: Odkrywanie neptus 04.01.07, 01:25
                    asu1 napisała:

                    > skupiając
                    > się na cechach pozytywnych

                    Mysle, ze cechy negatywne tez sa wazne. Bo one przeciez sa przeciwienstwem cech
                    pozytywnych. Mamy np. takie pary cech: elokwentny-przemadrzaly,
                    ciekawy-ciekawski, powazny-ponury. To sa linie, po ktorych sie przesuwamy w
                    swoich cechach. Gdybysmy sie skupiali tylko na cechach pozytywnych nie
                    dostrzeglibysmy, ze w pewnym momencie mozemy osiagnac biegun negatywny.
                    Oczywiscie wyolbrzymianie jakichkolwiek cech to nieporozumienie astrologiczne, i
                    stad mamy rozne "interpretacje" (celowo uzylam cudzyslowia) typu; Blizniaczki to
                    plotkary, Wodniczki sa puszczalskie, a Raczyce to glupie ciotki.
                    • asu1 Re: Odkrywanie neptus 04.01.07, 07:49
                      napisłam "widząc całość" czyli biorąc pod uwagę całość. Mam Ksiezyc w Wadze.
                      • asu1 Re: Odkrywanie neptus 04.01.07, 08:07
                        No i tak nie dokończyłam hi hi,
                        Sęk włąsnie w tym , ze jak się na kimś skupiamy to myśląc o tych fujcechach,
                        które nas drażnią będziemy je jedynie potęgować u danej osoby. nie można ich
                        pominąć, ale czasem lepiej poszukać czegoś lepszego i nawet nad tym pomedytować.
                        Kiedys przeprowadzono ekperyment i niektórym nauczycielom przydzielono klasy
                        dzieci - geniuszy . Nauczyciele byli szczęśliwi. Dzieci pod ich kierunkiem
                        osiągąły wyniki świetne, dużo lepsze niz ine klasy. Okazało się , że zrobiono
                        nauczycieli w konia , bo były to normalne dzieci, w żaden specjalny sposób się
                        nie wyróżniały. Za to podejście nauczycieli do nich było zupełnie inne.
                        Wniosek- jak się u kogoś zauwazy chociaz jedną dobra cechę można coś zmienić ,
                        a zmienia się przede wszystkim siebie i swój swiat.
                        Powiem , ze jest tylko jedna ososba , która wywoływałą u mnie dreszcze , ale
                        stopień tych dreszczy zmniejszał się przez lata i udało mi się uspokoić i
                        odsunąć to co mnie tak drazniło włąsnie tym ,że starałąm sie wzbudzic w sobie
                        uczucie zyczliwej akceptacji i to szczerze. Ciagle mam na myśli to ze świat
                        daje nam dokąłdnie to co mamy w sobie.
    • piotrowski_piotr Re: Odkrywanie planet a Era Wodnika 30.12.06, 18:42
      neptus napisała:


      > Stawiam tezę: Era Wodnika zacznie sie w dniu, kiedy w szeregu bogów
      > stworzycieli astronomowie odważą się ustawić Jahwe. To będzie ten moment,
      > kiedy Era Ryb przejdzie do historii.

      PP. Niewykluczone. Wśród planetoid do tej pory nie ma zarówno asteroidy 'Jahwe',
      jak i 'Jezus' czy 'Mahomet'.
      Tym niemniej warto pamiętać, że astronomiczną erę Wodnika rozpocznie wejście
      punktu równonocy wiosennej w gwiazdozbiór Wodnika. Ponieważ konstelacja Ryb jest
      wyjątkowo rozległa, toteż ekwinocjum znajdzie się w gwiazdozbiorze Wodnika
      dopiero w 2614 roku!

      Tak więc ludzkość ma jeszcze bardzo dużo czasu, żeby się do Ery Wodnika przygotować.

      Pozdrawiam
      Piotr Piotrowski


    • iokepine Re: Odkrywanie planet a Era Wodnika 30.12.06, 23:54
      neptus napisała:
      > Pierwsze badania genetyczne wiążą się z odkryciem Plutona. Wraz z odkrywaniem
      > obiektów poswięcanych innym bóstwom chtonicznym i bogom-stwórcom inżynieria
      > genetyczna staje się chlebem powszednim, zaczyna byc stosowana w zwalczaniu
      > ciężkich chorob, zaczyna sie niemal kult komórek macierzystych itd. Ludzie
      > osiągnęli faze, w ktorej sami stają się bogami. W Erze Wodnika zaczniemy jak
      > bogowie asyryscy zaludniać Kosmos istotami hodowanymi na obraz i podobienstwo
      > swoje.

      To się nazywa synchronicznośćsmile
      unicorn.blox.pl/2006/12/Lowca-androidow-i-jednorozce-czyli-swiateczne.html
Pełna wersja