Co robicie z solariuszem?

23.10.03, 16:06
Solariuszem mozna zrobic rozne rzeczy, np. zinterpretowac go albo powiesic na
scianiewink

Uslyszalam o takiej technice: pogresje solarne. Otoz robi sie progresje
sekundarne do solariusza. Podobno sekundarny ascendent solarny przechodzac
przez planety solarne ukazuje klimat dnia. Czy powinnam brac pod uwage i
planety urodzeniowe? Czy tylko progresje sekundarne robi sie na solariuszu? A
moze i dyrekcje tez robicie?
    • anahella No cos musicie z nim robic!;) n/t 24.10.03, 17:15

    • all2 Re: Co robicie z solariuszem? 24.10.03, 17:23
      Przeważnie oglądam, łapię się za głowę, wzdycham i szybko przerzucam na coś
      innego wink
    • aarvedui Re: Co robicie z solariuszem? 24.10.03, 17:50
      anahella napisała:

      > Solariuszem mozna zrobic rozne rzeczy, np. zinterpretowac go albo powiesic na
      > scianiewink
      >
      > Uslyszalam o takiej technice: pogresje solarne. Otoz robi sie progresje
      > sekundarne do solariusza. Podobno sekundarny ascendent solarny przechodzac
      > przez planety solarne ukazuje klimat dnia. Czy powinnam brac pod uwage i
      > planety urodzeniowe? Czy tylko progresje sekundarne robi sie na solariuszu? A
      > moze i dyrekcje tez robicie?
      ...progresje sekundarne solariusza....oto co nadmiar astrologii moze zrobic z
      czlowiekiem...
      Goniac dwa kroliki,nie zlapiesz zadnego...
      • anahella Re: Co robicie z solariuszem? 24.10.03, 21:41
        aarvedui napisał:

        > oto co nadmiar astrologii moze zrobic z
        > czlowiekiem...

        ;P
    • all2 Re: Co robicie z solariuszem? 24.10.03, 19:35
      a tak poważnie, to też kiedyś spotkałam się z taką techniką - przesuwanie asc
      solariusza o orientacyjnie 1 st na dzień. ważne miały być dni, gdy osie
      trafiały w planety (tylko te z solariusza, bez urodzeniowych). nawet próbowałam
      tego wtedy u siebie, ale sprawdzało mi się średnio i dałam sobie spokój. od tej
      pory stosuję tylko tranzyty na solariusz żeby za dużo nie mieszać - oczywiście
      oprócz porównania z natalnym.
      myślę, że techniki można sobie wymyślać dowolne i krzyżować wszytsko ze
      wszystkim - istotne rzeczy powinny się potwierdzać z różnych stron, a często
      różne techniki pokazują różne aspekty tych samych wydarzeń. ja na przykład
      lubię kombinować z wektorami. ale też nie można dać się zwariować, bo powstaje
      szum informacyjny. każdy sobie wybiera to, co mu bardziej pasuje.
      • anahella Re: Co robicie z solariuszem? 24.10.03, 21:43
        all2 napisała:

        > a tak poważnie, to też kiedyś spotkałam się z taką techniką - przesuwanie asc
        > solariusza o orientacyjnie 1 st na dzień. ważne miały być dni, gdy osie
        > trafiały w planety (tylko te z solariusza, bez urodzeniowych). nawet
        próbowałam
        >
        > tego wtedy u siebie, ale sprawdzało mi się średnio i dałam sobie spokój.

        wiec u mnie tez to srednio dziala. Ale dziala nie tylko progresywny ascendnet
        ale i MC

        > od tej
        > pory stosuję tylko tranzyty na solariusz

        A wiec jednak cos z nim robiszsmile Popatrze sobie w tranzyty na starych
        solariuszach.
        • all2 Re: Co robicie z solariuszem? 24.10.03, 23:32
          anahella napisała:

          > wiec u mnie tez to srednio dziala. Ale dziala nie tylko progresywny ascendnet
          > ale i MC

          w tej wersji którą mi podawano przesuwało się asc. ale chyba można przesuwaś
          wszystkie osie równocześnie, tak jak w dyrekcjach. jak wyjdzie coś sensownego
          to znaczy że można smile

          > > od tej
          > > pory stosuję tylko tranzyty na solariusz
          >
          > A wiec jednak cos z nim robiszsmile Popatrze sobie w tranzyty na starych
          > solariuszach.

          Daj znać jak Ci to wyszło. Ja patrzę głównie na światła i na aspekty pl.
          tranzytowych do tych z solariusza, szczególnie gdy się uściślają.
          No i można jeszcze robić wektor solariusza z chwilą wink
          • anahella Re: Co robicie z solariuszem? 25.10.03, 16:54
            all2 napisała:

            > w tej wersji którą mi podawano przesuwało się asc. ale chyba można przesuwaś
            > wszystkie osie równocześnie, tak jak w dyrekcjach. jak wyjdzie coś sensownego
            > to znaczy że można smile

            No wlasnie nie chodzilo o przesuwanie dyrekcyjne, tylko takie jak w progresjach
            sekundarnych. Tradycyjnie jak sie robi horsokop progresywny, to bierze sie pod
            uwage ruch sekundarny planet ale osie sie bierze prymarne.

            W Uranii mozna sobie ustawic zeby osie suwaly sie ruchem sekundarnym (czyli ok.
            1 stopnia dziennie). Temat tego ascendnetu sekundarnego byl juz na forum
            poruszany w watku

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=6503912&a=6503912
            zaluje, ze nie mial zainteresowania,ale moze po tym poscie jakos ozyje.

            Zatem jezeli przesuwa sie Ascendent zgodnie z ruchem progresywnym to rozniez
            mozna zrobic to z MC. PIerwsza date jaka wrzucilam na tapete bylo moje
            wywalenie z pracy - Progresywne MC bylo w opozycji do Plutona w solariuszu z
            2002 (wtedy mialo to miejsce). Potem bylo kilka innych dat zwiazanych z moim
            zyciem zawodowym. Tez MC bralo udzial.

            >
            > Daj znać jak Ci to wyszło. Ja patrzę głównie na światła i na aspekty pl.
            > tranzytowych do tych z solariusza, szczególnie gdy się uściślają.

            Dzieki za podpowiedz. Saturn na Sloncu wbrew pozorom wcale nie sprzyja mi
            skupieniu, wiec troche to potrwa, bo jakos nie mam glowy do intensywnego
            myslenia - wiem wiem to robota Neptuna w kwadraturze do Ksiezyca - wladcy
            Sloncawink

            > No i można jeszcze robić wektor solariusza z chwilą wink

            Oby tylko Ksiezyc nie wyszedl nam w takiej technice w retrogradacjiwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja