Lęk i lekliwośc w HORUR.?

28.10.03, 10:37
Astrolog Mertz pisze np. o Saturnei w 3 D. w HORUR. który daje czlowiekowi
lek przed swaitem wszczepiony już w kolysce.A jakie inne symptomy lęku
zauważacie? jakie aspekty? Uwazam z,e kwadrat Neptun Mars I Sl. kwadrat
Neptun to tzw. piajne dziecko we mgle , ktos niepewny i zalękniony.
    • all2 Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 28.10.03, 12:08
      Nieharmonijnbe połączenia Saturn-Księżyc lub Pluton-Księżyc, szczególnie gdy
      powiązane z Rakiem, Rybami czy ich domami. Sat w 12, Księżyc w 12 sprzyjają
      lękom.
      • perse3 Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 28.10.03, 16:59
        Tak znam kogos, kto ma neptuna w D.3 i nie tylko boi się swojego rodzeństwa to
        znaczy konfliktów lecz takze wszelkei dalsze wyjazdy powoduja,ze traci prawie
        śwaidomośc, używa też pseudonimu, ma lek przestrzeni.INNa osoba z Sat. w D.12
        boi się sam przechodzic przez ulicę, potworne zawroty głowy.
    • anahella Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 28.10.03, 13:07
      Nasze leki to dom XII. Kazdy ma jakies bo kazdy ma dom XII. Polozenie jego wladcy
      w domu bedzie wskazywac na dziedzine, w jakiej doznajemy ich najwiecej - i w
      zaleznosci od jego aspektow pokaze czy umiemy je przelamywac. A znak wladcy domu
      XII bedzie pokazywac tlo tych lekow.

      U mnie to ladnie sie sprawdza, a u Was?
      • all2 Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 29.10.03, 21:26
        anahella napisała:

        > Nasze leki to dom XII. Kazdy ma jakies bo kazdy ma dom XII. Polozenie jego
        wlad
        > cy
        > w domu bedzie wskazywac na dziedzine, w jakiej doznajemy ich najwiecej - i w
        > zaleznosci od jego aspektow pokaze czy umiemy je przelamywac. A znak wladcy
        dom
        > u
        > XII bedzie pokazywac tlo tych lekow.
        >
        > U mnie to ladnie sie sprawdza, a u Was?

        U mnie nie bardzo. To znaczy same lęki jeśli już to owszem związane są z władcą
        12 domu, ale leży on w znaku nielękliwym, w równie nielękliwym domu, jedno i
        drugie dodatkowo jeszcze wzmocnione nielękliwą zawartością. Bardziej mi do tych
        lęków pasuje dom, którym naturalnie rządzi zodiakalny władca mojego 12.
        • anahella Poprosze o wersje dla slabszych:)))) 29.10.03, 22:18
          all2 napisała:

          > Bardziej mi do tych
          > lęków pasuje dom, którym naturalnie rządzi zodiakalny władca mojego 12.

          Moze jakis przyklad? Bo sie pogubilam.
          • all2 Re: Poprosze o wersje dla slabszych:)))) 29.10.03, 22:33
            Na przykład gdyby 12 w Koziorożcu, to lęki w 10 d, a nie w domu i znaku gdzie
            jest Saturn. Tak to u mnie wychodzi.
            • anahella rozumiem, dziekuje n/t 29.10.03, 22:36
              all2 napisała:

              > Na przykład gdyby 12 w Koziorożcu, to lęki w 10 d, a nie w domu i znaku gdzie
              > jest Saturn. Tak to u mnie wychodzi.
              • perse3 taka sytuacja.. 29.10.03, 23:46
                konkretna.Kobieta am w progresjach Sat. w 12 D. i jej lęki dotyczą zarówno
                dziecka i jego problemow jak i poczucie samotnościz powodu wyjątkowo
                toksyczngo romansu.I co Ty All na to?OK.??
        • savanna Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 01.11.03, 10:44
          Jesli chodzi o charakter lekow i ich temat glowny, u mnie jest podobnie ja u
          all. Byc moze tak sie dzieje wlasnie w tych przypadkach, gdy horoskopowy wladca
          12 domu nalezy do jednych z najodwazniejszych znakow zodiaku (czyz nie,
          all? smile) - wtedy uruchamia sie jego naturalny dom jako ulubiona dziedzina
          wszelkich strachow na Lachy. s.
          • wasza_bogini Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 03.11.03, 20:39
            > 12 domu nalezy do jednych z najodwazniejszych znakow zodiaku (czyz nie,
            > all? smile) -

            czy dla Ciebie koziorozec jest tym odwaznym?
            • savanna Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 06.11.03, 18:01
              wasza_bogini - no, juz od jakiegos czasu wiemy wszyscy, ze masz niezle na
              pienku z Koziorozcami, stad byc moze nadmierna wrazliwosc na tym punkcie, bo ja
              akurat mialam na mysli Lwa smile)).
    • perse3 Zapomnialam dodac 29.10.03, 23:48
      ze w Horurze D.12 tej osoby w Lwie !!
      • all2 Re: Zapomnialam dodac 31.10.03, 11:28
        perse3 napisała:

        > ze w Horurze D.12 tej osoby w Lwie !!

        No to by się zgadzało - lęki dotyczą naturalnego domu Lwa czyli 5.
        Ale że jest tam Koziorożec a Sat w 12, to teoria Anahelli również się
        potwierdza smile
        Piękny przykład Perse - dla każdego coś miłego wink
    • perse3 Zapomnailam dodac)) 29.10.03, 23:49
      a Dom 5 w Koziorożcu!!
    • psotusia Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 30.10.03, 20:23
      No to się porobiło, bo mój władca 12 d. to Koziorożec /straszny smutas/,
      a w nim Saturn w Wodniku, Saturn bez aspektów.
      I co ja mogę z tym zrobić?
      • dori7 Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 30.10.03, 22:22
        To jakies tlumy sie tworza, tez mam 12 w Koziorozcu, Saturn w Wadze w 8 domu,
        siedzi sobie tam radosnie w towarzystwie Jowisza (koniunkcja)i Plutona, macha
        lapka do Wenus w koncowce Panny (luzna koniunkcja), i tak sobie imprezuja
        zapewne smile) a stany lekowe mam na zupelnie innym tle, moze dlatego, ze ten
        Saturn w ogole nie lapie zlych aspektow, az sie martwie, tylko to co wyzej i
        trygon do Asc. Wiec u mnie sie ten lekowy 12 dom zupelnie nie potwierdza.

        A Ascendent gdzie masz? Jeszcze Koziorozec, czy juz Wodnik?
        • wasza_bogini Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 30.10.03, 22:28
          a ty gdzie masz- w koziorozcu?
          • dori7 Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 30.10.03, 22:52
            wasza_bogini napisała:

            > a ty gdzie masz- w koziorozcu?

            Nie, juz Wodnik.
        • wasza_bogini Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 30.10.03, 22:31
          u mnie 12 jeszcze sie nie lapie na koziorozca, chociaz duza jego czesc jest w
          koziorozcu. mam ascendent w koziorozcu.
      • psotusia Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 31.10.03, 09:21
        psotusia napisała:

        > No to się porobiło, bo mój władca 12 d. to Koziorożec /straszny smutas/,
        > a w nim Saturn w Wodniku, Saturn bez aspektów.
        > I co ja mogę z tym zrobić?

        Ascendent Ryby. Strach się bać.smile))
        • all2 Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 31.10.03, 11:21
          psotusia napisała:

          > > No to się porobiło, bo mój władca 12 d. to Koziorożec /straszny smutas/,
          > > a w nim Saturn w Wodniku, Saturn bez aspektów.
          > > I co ja mogę z tym zrobić?
          >
          > Ascendent Ryby. Strach się bać.smile))
          >

          Saturn w każdym razie w miarę racjonalny. A przynajmniej udaje wink

          Jakim sposobem zainteresowałaś się astrologią?
          • psotusia Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 31.10.03, 11:30
            all2 napisała:

            > Jakim sposobem zainteresowałaś się astrologią?

            Na ludzkie charaktery i ich zgodność ze znakami zodiaku patrzę odkąd sięgnę
            pamięcią, a tak głębiej od niedawna, jak udało mi się ustalić moją godzinę
            urodzenia.
            • all2 Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 31.10.03, 11:38
              No to masz fajne wykorzystanie układu Saturn-Wodnik-12 dom. Saturn bez aspektów
              działa na własną rękę, więc jeśli się skupi na astrologii czy czynś podobnym to
              nie będzie miał czasu ani możliwości (połączeń) generować lęków związanych z
              innymi planetami.

              A jak odbierasz tranzyty innych planet, zwłaszcza cięższych, do tego samotnego
              Saturna?
              • psotusia Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 31.10.03, 11:45
                all2 napisała:

                > A jak odbierasz tranzyty innych planet, zwłaszcza cięższych, do tego
                samotnego
                > Saturna?

                Mam tylko Wenus trygon Saturn i Jowisz sekstyl Saturn.
                • all2 Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 31.10.03, 11:51
                  eee no to ma aspekty, i to harmonijne, w dodatku sekstyl Jowisza - nie jest źle.
              • dori7 Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 31.10.03, 13:58
                all2 napisała:

                > No to masz fajne wykorzystanie układu Saturn-Wodnik-12 dom. Saturn bez
                aspektów
                >
                > działa na własną rękę, więc jeśli się skupi na astrologii czy czynś podobnym
                to
                >
                > nie będzie miał czasu ani możliwości (połączeń) generować lęków związanych z
                > innymi planetami.

                All, masz calkowita racje smile) Chociaz cierpie na Ksiezycowo-Uranowe rozedragnie
                nerwowe, to leki i depresje dopadaja mnie niemal tylko wtedy, gdy nie moge sie
                zajac niczym konkretnym, wiec mam zwyczaj napychac sobie kalendarz milionem
                zajec smile)

                > A jak odbierasz tranzyty innych planet, zwłaszcza cięższych, do tego
                samotnego
                > Saturna?

                Od czerwca jestem pod kwadratura Saturnow (do tego mam identyczne aspekty
                zawsze do Jowisza, bo jest z Saturnem w koniukcji) i dziwne rzeczy sie dzieja,
                zwlaszcze, ze jednoczesnie dostaje od tego Saturna trygon do Ksiezyca w Rybach.
                W kazdym razie, 2 wypadki mialam, jeden bardzo zreszta Koziorozcowy, bo w
                skalach lepetyne sobie roztrzaskalam.

                O, oczywiscie zapomnialam napisac, ze Ksiezyc jest z Saturnem w kwinkunksie!
                Wiec nie taki znowu samotny ten Saturn - kwinkunksy to dla mnie czarna magia,
                wiec podswiadomie chyba zwalczam je metoda przedszkolaka (udawac, ze nie ma, to
                moze zniknei tongue_outP ). Co mniej wiecej mowi taki kwinkunks Saturna w Wadze w 8
                domu do Ksiezyca w Rybach w 1?
                • dori7 Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 31.10.03, 14:04
                  A i jeszcze zeby bylo smieszniej, Saturna mam dziedziczonego po matce!!!
                  Saturn, Slonce i opozycja Ksiezycow. Widzial ktos cos takiego???
                • all2 Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 31.10.03, 15:51
                  dori7 napisała:

                  > All, masz calkowita racje smile) Chociaz cierpie na Ksiezycowo-Uranowe
                  rozedragnie
                  >
                  > nerwowe, to leki i depresje dopadaja mnie niemal tylko wtedy, gdy nie moge
                  sie
                  > zajac niczym konkretnym, wiec mam zwyczaj napychac sobie kalendarz milionem
                  > zajec smile)

                  No właśnie - te nieaspektowane planety nie rozpraszają swojej energii, więc
                  jeśli się jej znajdzie pole do działania to nie rozrabia w niekontrolowany
                  sposób. Inna rzecz, jak funkcjonują pozostałe planety, którym może tego
                  saturnowego trzymania brakować. Kota nie ma myszy hulają smile))


                  > Od czerwca jestem pod kwadratura Saturnow (do tego mam identyczne aspekty
                  > zawsze do Jowisza, bo jest z Saturnem w koniukcji) i dziwne rzeczy sie
                  dzieja,
                  > zwlaszcze, ze jednoczesnie dostaje od tego Saturna trygon do Ksiezyca w
                  Rybach.
                  > W kazdym razie, 2 wypadki mialam, jeden bardzo zreszta Koziorozcowy, bo w
                  > skalach lepetyne sobie roztrzaskalam.

                  Brak wprawy i rutyny wink - niekontrolowane wyładowania energii, zwłaszcza że tu
                  Jowisz wchodzi w grę. Nieostrożność, brak wyczucia kiedy przyhamować?

                  > O, oczywiscie zapomnialam napisac, ze Ksiezyc jest z Saturnem w kwinkunksie!
                  > Wiec nie taki znowu samotny ten Saturn - kwinkunksy to dla mnie czarna magia,
                  > wiec podswiadomie chyba zwalczam je metoda przedszkolaka (udawac, ze nie ma,
                  to
                  >
                  > moze zniknei tongue_outP ). Co mniej wiecej mowi taki kwinkunks Saturna w Wadze w 8
                  > domu do Ksiezyca w Rybach w 1?

                  Ks w Rybach 1 - emocje na wierzchu, zmienność nastrojów, podświadomy odbiór
                  otoczenia, wszystko wypisane na twarzy, reakcje impulsywnie emocjonalne...
                  Saturnowi w Wadze w 8 to się nie może podobać, bo on by chciał najpierw
                  pokalkulować i potem dopiero pokazać reakcję, trochę pograć, pokombinować wink
                  Boi się za bardzo wystawiać i tak patrzy na ten Księżyc jak matka na dziecko
                  które włazi na stromy dach bez asekuracji. Tych dwóch rzeczy nie da się za
                  bardzo pogodzić tak żeby obydwaj byli szczęśliwi i na tym właśnie polega
                  kwinkunks smile
                  Jak sobie z nim radzisz - metodą wahadła? smile))
                  • dori7 Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 01.11.03, 00:43
                    > > W kazdym razie, 2 wypadki mialam, jeden bardzo zreszta Koziorozcowy, bo w
                    > > skalach lepetyne sobie roztrzaskalam.
                    >
                    > Brak wprawy i rutyny wink - niekontrolowane wyładowania energii, zwłaszcza że
                    tu
                    > Jowisz wchodzi w grę. Nieostrożność, brak wyczucia kiedy przyhamować?

                    a wiesz, dziwna sprawa, polecialam juz po przejsciu wszytskich trudnosci, an
                    latwym odcinku. noga mi sie w line whaczyla i obrocilo mnie lebkiem w dol,
                    akurat polka byl az jakas wystajaca krawadka, bleee.

                    > > O, oczywiscie zapomnialam napisac, ze Ksiezyc jest z Saturnem w kwinkunksi
                    > e!
                    > > Wiec nie taki znowu samotny ten Saturn - kwinkunksy to dla mnie czarna mag
                    > ia,
                    > > wiec podswiadomie chyba zwalczam je metoda przedszkolaka (udawac, ze nie m
                    > a,
                    > to
                    > >
                    > > moze zniknei tongue_outP ). Co mniej wiecej mowi taki kwinkunks Saturna w Wadze w
                    > 8
                    > > domu do Ksiezyca w Rybach w 1?
                    >
                    > Ks w Rybach 1 - emocje na wierzchu, zmienność nastrojów, podświadomy odbiór
                    > otoczenia, wszystko wypisane na twarzy, reakcje impulsywnie emocjonalne...

                    Oj, tak, co najmniej raz na tydzien slysze od kogos znajomego: "dorotko, ty cos
                    knujesz, znowu masz taka smieszna mine" tongue_outP

                    > Saturnowi w Wadze w 8 to się nie może podobać, bo on by chciał najpierw
                    > pokalkulować i potem dopiero pokazać reakcję, trochę pograć, pokombinować wink
                    > Boi się za bardzo wystawiać i tak patrzy na ten Księżyc jak matka na dziecko
                    > które włazi na stromy dach bez asekuracji. Tych dwóch rzeczy nie da się za
                    > bardzo pogodzić tak żeby obydwaj byli szczęśliwi i na tym właśnie polega
                    > kwinkunks smile

                    DZIEKI smile) Przemysle to jeszcze, hmm, hmmm, cos w tym jest...

                    > Jak sobie z nim radzisz - metodą wahadła? smile))

                    Jak to, metoda wahadla? W ogole sobie nie radze, prowadzi mnie bestia, jak chce
                    (Ksiezyc, nie Saturn!) i na spolke z Uranem szarpie nerrrrwy.
                    • all2 Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 01.11.03, 01:05
                      dori7 napisała:

                      > a wiesz, dziwna sprawa, polecialam juz po przejsciu wszytskich trudnosci, an
                      > latwym odcinku. noga mi sie w line whaczyla i obrocilo mnie lebkiem w dol,
                      > akurat polka byl az jakas wystajaca krawadka, bleee.

                      wyłożyłaś się na łatwym - czyli na Jowiszu Saturn przypomniał o sobie smile tam
                      gdzie Jowisz i Saturn razem tam nie ma po prostu łatwego, bo Saturn wyłapie
                      każde odwrócenie uwagi i się włączy smile

                      > Jak to, metoda wahadla? W ogole sobie nie radze, prowadzi mnie bestia, jak
                      chce
                      >
                      > (Ksiezyc, nie Saturn!) i na spolke z Uranem szarpie nerrrrwy.

                      Szarpie Ci Saturna - gdyby nie kwinkunks to te reakcje Księżyca pewnie by Cię
                      wcale nie denerwowały, bo niby dlaczego? To Saturn krzyczy że mu się coś nie
                      podoba smile
                      • wasza_bogini Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 01.11.03, 02:30
                        > wyłożyłaś się na łatwym - czyli na Jowiszu Saturn przypomniał o sobie smile tam
                        > gdzie Jowisz i Saturn razem tam nie ma po prostu łatwego, bo Saturn wyłapie
                        > każde odwrócenie uwagi i się włączy smile
                        >

                        ja tez sie kiedys wylozylam na latwym- skrecilam sobie noge w jednej z lepszych
                        dzielnic tamtejszego miasta, w zadnych gorach, na zadnym trudnym odcinku,nie w
                        butach na obcasie w dniu urodzin mojego bylego faceta- sadysty wodnika, z wenus
                        w koziorozcu brrr.
                        • dori7 Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 01.11.03, 12:18

                          > mojego bylego faceta- sadysty wodnika, z wenus w koziorozcu brrr.

                          Bogini, jesli moge byc wscibska: jak sie zachwouje Wodnik - sadysta, bo takiego
                          egzemplarza jeszcze nie spotkalam... Chlod emocjonalny? Brak zrozumeinia dla
                          czegokolwiek poza wlasnymi planami i pogladami?
                          • perse3 Wodniki traktuja ludzi.. 01.11.03, 13:03
                            przeważnie przedmiotowo i dokonują obróbki intelektualnej uczuć dlatego zgadzam
                            się z wierzykiem,ze każdy Wodnik to rozwodnik, nawet ajk pozostaje w zwiazu
                            jest chłodny. Moj znajomy ma ojca QWodnika i musial przejśc terapię tak bardzo
                            ucierpial na przemocy doznawanej od ojca Wodnika, sadysty.
                            • anahella Re: Wodniki traktuja ludzi.. 01.11.03, 19:45
                              Wodnik jako znak ma na Descendencie Lwa. Descendent to oczywiscie nasze
                              podejscie do innych ludzi (tzw. punk "Ty") Wiec Wodniki przed ludzmi sobie
                              ladnie porykuja, czasem postrasza, i kaza sie podziwiac. Moze malo swojego
                              Wodnika podziwialas?wink
                          • wasza_bogini Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 01.11.03, 22:02
                            wodniki faceci sa okropni- bardzo nieprzewidywalni, strasznie humorzasci, takie
                            piotrusie panowie, udajacy altruistow, utyskujacy na otaczajacy swiat, gotowi
                            do odwrotu w kazdym momencie, poza tym w zwiazku ze swoim uranem powaleni w
                            sensie eorotycznym, czyli tak jak all napisala- seks w pizamie, bo ostre gry
                            mentalne im wytarcza, absolutnie nie typ ´´prawdziwego, silnego faceta´´.
                            bardzo uparci. to jest dziwna cecha u facetow wodnikow- chorobliwa upartosc.
                            mowi sie o upartych bykach ale wodniki sa strasznie uparte. wierza tylko w to
                            co sami mysla. swietni jako koledzy!!!! bo na odleglosc maja swietne poczucie
                            humoru- takie uraniczne, zdolne do nieprzewidywalnych akcji. no i oczywiscie
                            swietni manipulatorzy. mysle, ze wspaniali negocjatorzy.

                            z kobietami mam bardzo dobry kontakt i faceci wodniki na odleglosc mnie bardzo
                            smiesza.
                            • wasza_bogini ps. 01.11.03, 22:07
                              non stop gubia rozne rzeczy ale do ich szukania zatrudniaja inne osoby,
                              dokladnie przygotowawszy bardzo logiczny plan dzialaniawink
                            • perse3 Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 01.11.03, 22:28
                              Bogini nasza,wymalowałas portret męza mojej koleżanki, Wodnika oczywiście.tacy
                              cholera są, trzeba an nich amatorek))).
                              • anahella A ja lubie mocne Wodniki 01.11.03, 22:32
                                Ale do ukladow kolezenskich. jezeli jeszcze to Slonce czy Ascendent maja po 20-
                                tyms topniu tego znaku, to siedzi mi w V domu.

                                do tej pory mialam 2 nieszczesliwe milosci do Ksiezycow w Wodniku - to kwadrat
                                do mojego Ksiezyca.
                                • wasza_bogini ja tez lubie wodniki 01.11.03, 22:50


                                  > Ale do ukladow kolezenskich.
                                  do rozmow o innym wspanialym swiecie i poszukiwaniach wysp szczesliwych daleko,
                                  w nieokreslonej przestrzeni geo, w ktorej wszystko jest zgodne z rytmem
                                  dzialania czasu wodniczego i psychicznej wolnosci, w ktorej nie trzeba chodzic
                                  do pracy i sluchac szefowwinkmamy podobna analize zjawisk, a przeciez strzelce
                                  tez chcialyby byc wciaz gdzies dalekowink
                                  swietnie sie bawie z wodnikami w slowotworstwa imprezowe.
                                  wodniki sa fajne do zabawy. to bardzo ciekawe, ze taki spokojny znak, a tyle
                                  robi zamieszniawink
                                  mam kolezanke epileptyczke wodnika- jest swietna. w wydaniu meskim sa nie do
                                  wyrobienia, a zreszta ktory facet jest do wyrobieniawink
                                • dori7 to jakas Wodnikomania? 01.11.03, 23:00
                                  A u mnie facet, zeby mi sie spodobal, musi mi wlazic swoim Wodnikiem w 7 dom
                                  Lwa (odwrotna linia Asc/Desc do mojego), zupelnie jak moj ojciec. bij zabij,
                                  nic na to nie poradze.
                                  • dori7 Re: to jakas Wodnikomania? 01.11.03, 23:52
                                    Kurcze, sama sobie odpowiadam, to jakas paranoja, znowu sie zapetlilam we
                                    wlasnych wywodach (kto tu sie podsmiewywal z niekontaktujacych rzeczywistosci
                                    Wodnikow, no kto??) Przy "normalnej" synastrii oczwyiscie to ja wlaze moim
                                    wodnikowym Asc. w 7 dom faceta, facet swoim Lwim Asc. w moj 7 dom.

                                    natomiast przy "synastrii neinormalnej", ktora ostatnio produkuje
                                    eksperymentalnie na wlasny uzytek, faktycznie to mnie wlaza Wodnikiem w 7 dom
                                    (ustawiam oba koleczka tak, ze pokrywaja sie Ascendenty (zamiast znakow) i
                                    wtedy patrze, co sie dzieje, chociaz ostatnio wpadlam na mysl, czy by nie
                                    ustawic sobie koroskopow osiami wezlow lub MC/IC, jako osiami karmicznymi...).
                                    Od strony teoretycznej to ma nawet jakis sens, natomiast co do strony
                                    praktycznej, to jeszcze badam, hihi.

                                    dori, ktorej ksiezyc w Rybach bardzo nie lubi logiki, za to lubi dziwne
                                    pomysly tongue_outP
                                    • savanna Re: to jakas Wodnikomania? 02.11.03, 09:41
                                      Dori, nie krec tak tymi kolkami, bo przekombinujesz smile. By the way - jakim
                                      programem sie poslugujesz?
                                      • dori7 Re: to jakas Wodnikomania? 03.11.03, 20:32
                                        Mandala albo (rzadko) darmowa wersja Uranii, czasami tez wrzucam cos na
                                        astro.com, ale nie ma jak siedzenie z wydrukiem i rysowanie na nim wlasnych
                                        kreseczek - Mandala np. nie widzi neiktorych ukladow, ja tez nei, chyba ze
                                        sobie kredka zaznacze wink)
                            • dori7 Re: Lęk i lekliwośc w HORUR.? 01.11.03, 23:08
                              wasza_bogini napisała:

                              > wodniki faceci sa okropni- bardzo nieprzewidywalni, strasznie humorzasci,
                              takie
                              >
                              > piotrusie panowie, udajacy altruistow,

                              Hi, hi. Mialam przyjemnosc siedziec cale liceum (klasa mat-fiz, ohyyydaaa) z
                              najbardziej Wodnikowatym Wodnikiem na swiecie. Najbardziej utkwila mi w pamieci
                              jedna klasowka z obmierzlej matmy, kiedy na moje rozpaczliwe blagania o
                              pomoc: "Piooootreeek, jak to zrobic??" kolega Wodnik zajrzal w nieszczesne
                              zadanie, przyjrzal sie uwaznie i calkowicie serio oznajmil: "jak to, jak, ze
                              wzoru!", po czym pograzyl sie w swojej pracy. Najsmieszniejsze jest to, ze byl
                              swiecie przekonany, ze wlasnie udzielil mi pomocy wystarczajacej calkowicie do
                              rozwaizania upiornego zadania. He he he he he he.

                              Oni jednak maja te glowy w chmurach...
                            • savanna wodniki 02.11.03, 09:35
                              Bogini, chcialam tylko niesmialo zauwazyc, ze seks w pizamie w wykonaniu
                              Wodnikow bynajmniej nie wynika z umilowania do perwersji ... smile
                              • xxero Re: Aquariuski 02.11.03, 13:24
                                juz kiedys pisalem co sadze o 3 znanych mi kobietach spod znaku Wodnika -
                                hmmm, conajmniej dziwne. Nie wiadomo gdzie sie zaczynaja a gdzie koncza,
                                przeintelektualizowane, moim zdaniem niezdolne za kims lub za czyms rzucic sie
                                calym soba, calym sercem. Takie wysoko intelektualne rozmowki i chyba nic poza
                                tym, brak szlifu, brak prawdziwej mocy
                                • wasza_bogini Re: Aquariuski 02.11.03, 19:16
                                  i to mowi blizniak???
                                  ja uwazam,z e z facetem wodnikiem sa w stanie wytrzymac tylko blizniaczki.
                                  jesli chodzi o kobiety to moze stawiaja wysoka poprzeczke. w gruncie rzeczy to
                                  sa wrazliwe osoby.
                              • wasza_bogini Re: wodniki 02.11.03, 19:14


                                > Bogini, chcialam tylko niesmialo zauwazyc, ze seks w pizamie w wykonaniu
                                > Wodnikow bynajmniej nie wynika z umilowania do perwersji ... smile


                                oni nie musza sie rozbierac, bo wystarczy im perwersja umyslowa. np znajomy mi
                                wodnik bardzo ubolewal nad rasizmem w afryce poludniowej, co wcale nie
                                przeszkadzalo mu bawic sie w pana i niewolnice, sluzacego i domine. a do tego
                                nie trzeba zdejmowac pizamy.wink
                            • all2 Gwoli ścisłości... 05.11.03, 21:36
                              wasza_bogini napisała:

                              > czyli tak jak all napisala- seks w pizamie

                              ja nic nie pisałam o seksie w piżamie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja