homoseksualizm

27.12.08, 20:53
Jakie aspekty w kosmogramie świadczą o tym, że dana osoba jest homoseksualna?
czy tranzyty mogą dać epizody homoseksualne?
    • kita32 Re: homoseksualizm 27.12.08, 21:35
      Tak na "zdrowy rozum" wydaje mi się, że skoro w horoskopie nie można odczytać płci, to i nie da się odczytać płci partnerów.

      Znam tylko 2 horoskopy homoseksualistów, to za mało by się wypowiadać, ale nie zauważyłam nic zaskakującego w ich horoskopach.

      W epizody homoseksualne nie wierzę. Nie można być raz homoseksualistą , a drugi raz nie. Po prostu jest dużo osób biseksualnych.

    • aarvedui Re: homoseksualizm 27.12.08, 22:01
      norjana napisała:

      > Jakie aspekty w kosmogramie świadczą o tym, że dana osoba jest homoseksualna?

      a jaki jest pożytek z takiej wiedzy? (poza nieetycznymi zastosowaniami)

      jeśli dana osoba nie wie jaką ma orientację - i pyta się o to astrologa - to
      zazwyczaj da się wyczytać z radiksu przyczynę "niewiedzy" czy też "poszukiwań" -
      albo jest to wrodzone albo okresowe,albo oba.

      jakie to zastosowanie może mieć określanie orientacji, poza negatywnie
      bliźniaczymi? (nic mi nie przychodzi do głowy praktycznego, może ktoś podpowie)
      • norjana Re: homoseksualizm 27.12.08, 22:08
        Mój przyjaciel jest gejem i jest to dla niego w zasadzie pierwsza i
        najważniejsza informacja o nim samym. Chciał wiedzieć gdzie jest zapisana jego
        orientacja. Więc na pytanie o zastosowanie tej wiedzy: w związku z potrzebą
        wiedzy klienta.
        • lwi2 Re: homoseksualizm 27.12.08, 23:18
          Jeżeli klient tak o sobie mówi, to jak obadasz horoskop jesteś w
          stanie wskazać mu co może o tym mówić. Ale te "wskaźniki" nie będą
          uniwersalne, to znaczy nie mają takiego zastosowania, że ten sam
          wskaźnik u innej osoby pokaże inną orientację. I dlatego to co
          napisała Kita ma sens.
          Na blogu opisałam kiedyś horoskopy aktorki i aktora, którzy mieli
          wręcz jeden z takich popularnych dość "wskaźników", a byli ..
          symbolami seksu (dla płci przeciwnej) i naprawdę nie sądzę, żeby
          mieli inną orientację. "Szokowali" seksualnością, ale nie w postaci
          innej orientacji.
          Lwi
        • aarvedui Re: homoseksualizm 27.12.08, 23:19
          w ogóle uważam to za śliską kwestię - łatwo wyjść na "wyrocznię".

          po pierwsze spór - genetyka a astrologia. jeśli faktycznie jest wrodzony
          (genetyczny), to powinien istnieć ścisły wzór na homoseksualizm w radiksie.
          jeśli ktoś takowy zna - mogę go ozłocić ;>

          jeśli natomiast mówimy o homoseksualiźmie "nabytym" (mimo wszystko coś takiego
          może sie zdarzyć - okresowy pociąg do tej samej płci, który zanika.pojawia
          się.zanika.różnie), to stricte nie jest to ten sam homoseksualizm "genetyczny"
          (o ile założymy, że takowy istnieje).

          w tym drugim przypadku właściwe pytanie nie brzmi "czy homoseksualizm", ale
          "dlaczego homoseksualizm".
          powiązałbym to przykładowo z 3 ma transsaturnikami:
          uraniczne "zróbmy coś nowego i ekscytujacego"
          neptunowe "właściwie to ja nie wiem o co chodzi i samo tak wyszło"
          czy plutoniczne "nie mogę się temu oprzeć"

          oczywiście to tylko przykłady, możliwe są też inne odpowiedzi.

          niemniej - podtrzymuję, że szukałbym odpowiedzi "dlaczego", zamiast "czy jest".
          podczas wywiadu z klientem daje się odczuć, jak wyraża swój radiks.
          i tutaj znowu mamy dysonans - mianowicie, o jaki homoseksualizm chodzi.
          klasycznie same zachowania seksualne to mars, czasem wenus.
          teoretycznie więc sprawy czysto płciowe,instynktowne.
          jednak.
          homoseksualizm to także sprawy ról społecznych i identyfikacji z płcią, a to już
          raczej nie mars-wenus, lecz słońce-księżyc (względnie jowisz-saturn).
          i znów trzeba zadawać właściwe pytania, co tak właściwie jest motywem przewodnim
          w homoseksualności danej osoby, jak to jest zintegrowane wszystko.
          sprawa nie jest więc moim zdaniem taka prosta.
          chyba, że ograniczymy się do klasycznych regułek, to tam "pewnikiem"
          homoseksualnym będą aspekty lub położenie urana (np tak podaje konaszewska,choć
          nie wiem, na kim się opiera)
    • neptus Re: homoseksualizm 28.12.08, 00:37
      Nie ma takiego wyznacznika! Było to już powtarzane wielokrotnie.

      Horoskopy homoseksualistów niczym sie nie różnia od hetero. Miłość,
      pożądanie itp. to te same planety i układy u kobiety i u mężczyzny.
      Jedyne, co się wybija u homoseksualistów, to trudne układy,
      kwadratury z Saturnem, Uranem, ogólnie dużo nerwów i przeszkód. Ale
      to jest sprawa nietolerancji środowiska i drogi "pod prąd", a nie
      orientacji seksualnej. Podobne układy są częste u prostytutek z tego
      samego powodu. Zdarzają się te układy także i nierzadko
      "normalnym", którzy mają życie pod górkę.

      Nie szukaj w horoskopie tego, czego tam nie ma. Gej jest takim samym
      człowiekiem, jak każdy inny.
      • anahella Re: homoseksualizm 30.12.08, 03:18
        neptus napisała:
        > Ale
        > to jest sprawa nietolerancji środowiska i drogi "pod prąd", a nie
        > orientacji seksualnej.

        Takze wlasnych lęków przy odkrywaniu orientacji w czasach dorastania.
    • flauros25 Re: homoseksualizm 29.12.08, 14:16
      norjana napisała:

      > Jakie aspekty w kosmogramie świadczą o tym, że dana osoba jest
      homoseksualna?
      > czy tranzyty mogą dać epizody homoseksualne?

      Sporo miejsca na ten temat poświęcił pan Piotr Piotrowski w
      książce: "Lilith. Czarny księżyc".
      Po pierwsze: w radixie ukazane są skłonności - nie pewniki.
      Jednakże, konkretne aspekty lilith mogą świadczyć o homoseksualnych
      skłonnościach właśnie. W ogóle różne aspekty lilith świadczą o
      najprzeróżniejszych skłonnościach seksualnych (sadyzm, masochizm,
      homoseksualizm itp itd).
      Pomimo tego, że nie przeczytałem o tym w książce pan Piotrowskiego,
      czuję, że u nie takim aspektem może być opozycja księżyca do
      czarnego księżyca...
    • anahella Re: homoseksualizm 30.12.08, 03:17
      Kiedys byl juz taki temat, ale nie moge go znalezc. Dlatego powtorze co
      napisalam wtedy: skoro nie wiemy skad sie homoseksualizm bierze (a nie wiemy, bo
      od dawna psychiatrzy i seksuolodzy szukaja - na razie bezskutecznie - przyczyny
      tej odmiennosci) to jak szukac tego w horoskopie?

      Przegladalam wiele horoskopow osob homo i biseksualnych - nie widzialam tam
      zadnych wskazowek. Moze sa, ale ja jestem za glupia by je zobaczyc?
    • schorpioen1 Re: homoseksualizm 30.12.08, 16:58
      Widziałem już masę horoskopów gejów (Lesbijek mniej). Nie ma tam niczego
      specjalnego. Geje, którzy sa niezwykle kobiecy mają często Wenus i Księżyc na
      osiach (jednocześnie!) i silne znaki kobiece. Dość często Uran jest podkreślony
      w horoskopie (Księżycem, Słońcem i Wenus - to niezwyle często). Oraz aspekty
      między Neptunem a Marsem!

      Co do Lilith... Tak, między Księzycem a Lilith często znajdują się aspekty,
      także miedzy władcą horoskopu a Lilith. Może częsciej niż w horoskopach
      heteroseksualistów, ale tak na oko wydaje mi się że nawet 50% horoskopów gejów
      nie zawiera tego aspektu... Dlatego nie ma reguły. Są osoby z silnie
      wyrysowanymi aspektami homoseksualnymi (Uran - mocno aspektowany lub wręcz
      nieaspektowany, kombinacja Uran-Wenus, kombinacja Mars-Neptun, kombinacja
      Księzyc, Wenus - Lilith), ale są też geje, którzy nie mają prawie ŻADNEGO z ww.
      czynników. Na przykład mój kolega ma jedynie opozycję Księżyc-Uran. W takim
      razie jest też mnóstwo heteroseksualistów o bardziej "gejowskim" horoskopie od
      niego.

      jestem przekonany, że homoseksualizm jest delikatnie zapisany w astrologii,
      można go odnaleźć w horoskopie, ale 1. nie mamy zbyt dużej wiedzy na ten temat.
      2. W astrologii zawsze jest wiele opcji. Uran + Wenus to związek inny,
      oryginalny, ale też taki gdzie jest duża swoboda i wolność. Nie zawsze wiemy w
      którą stronę pójdzie własciciel horoskopu.

      Ktoś wspomniał o wielu opozycjach, kwadraturach. Faktycznie, jest takich wielu.
      Ale znam wielu gejów naszpikowanych trygonami, sekstylami i w miae przyjemnymi
      koniunkcjami, bez żadnej opozycji i kwadratury...

      Co do nauki... Geje czują swoja odmienność czesto w wieku 3, 4 czy 5 lat. Już
      wtedy często bije od nich wiekszą wrazliwością, wyrażają chęć by bawić się w
      nieco bardziej wenusjański sposób (nie marsowe walki, bitwy itp.) Dlatego trudno
      mi uwierzyc że to wychowanie wplywa na homoseksualizm (chyba, że w bardzo
      wczesnym wieku).
      Ostatnio naukowcy udowodnili, że geje mają mózg bardzo podobny do
      heteroseksualnej kobiety (oczywiście nie oznacza to, że czują się kobietami, ale
      że myślą w podobnych kategoriach, że operują na nieco innych systemach wartosci
      itp. niż heteroseksualni mężczyźni). To również pasuje poniewąz geje świetnie
      dogadują się z kobietami, słabiej z mężczyznami heteroseksualnymi. To im
      dosatrcza wielu trosk w dzieciństwie i okresie szkolnym. Moze tu szukać
      odpowiedzi w horoskopie? Dobre układy/kontakty z kobietami, rozumienie kobiet itp...
      • aarvedui Re: homoseksualizm 30.12.08, 18:50
        schorpioen1 napisał:

        > Widziałem już masę horoskopów gejów (Lesbijek mniej). Nie ma tam niczego
        > specjalnego. Geje, którzy sa niezwykle kobiecy mają często Wenus i Księżyc na
        > osiach (jednocześnie!)

        ...i pewnie dlatego wiesz, że są gejami ;>
        • schorpioen1 Re: homoseksualizm 30.12.08, 20:35
          Myślę, że są gejami, bo tak twierdzą... Nie wiem czemu się uczepiłaś/eś tego co
          napisałem... Przecież to oczywiste, że w środowisku homoseksualnym istnieje
          olbrzymie zróżnicowanie. Istnieją mężczyźni dość kobiecy, istnieją tacy, którzy
          są męscy...
          • aarvedui Re: homoseksualizm 30.12.08, 23:44
            odpowiedź była ściśle astrologiczna, do - tak mi się wydawało - astrologicznej
            uwagi. skoro teraz piszesz tak, że wychodzi że nie rozumiesz co piszesz, to ja
            mogę tylko załamać łapki.
            • schorpioen1 [...] 31.12.08, 00:01
              Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
              • aarvedui [...] 31.12.08, 00:49
                Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                • kita32 [...] 31.12.08, 06:47
                  Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                  • schorpioen1 [...] 31.12.08, 14:33
                    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                  • aarvedui [...] 31.12.08, 15:36
                    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                    • schorpioen1 [...] 31.12.08, 16:17
                      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                    • foudre [...] 01.01.09, 10:57
                      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • all2 Re: homoseksualizm 31.12.08, 02:48
        schorpioen1 napisał:

        Dobrze to podsumowałeś, Schorpioen. Sama mam komplet takich wyznaczników -
        kwadrat Uran Wenus, koniunkcję władcy horoskopu z Lilith, marniutki Księżyc i
        bardzo silne Słońce - i jestem zdecydowanie hetero, choć spotkałam w życiu dwie
        dziewczyny, z którymi, gdybym była facetem, natychmiast bym się ożeniła ;> Ale
        do seksu z nimi mnie nie ciągnęło jednakowoż jakoś.
        U mnie ten Uran Wenus wyraża się w bardzo przedziwnym spektrum znajomych, każdy
        właściwie jest z innej bajki. Był też taki okres, gdy miałam bardzo dużo
        znajomych homoseksualistów obojga płci, a moją najbliższą przyjaciółką był wtedy
        chłopak z ostrymi aspektami Saturna i Urana do Wenus (gej). I chyba przez
        wspólnotę tych uranowenusowych aspektów dobrze się rozumieliśmy. Więc tak też to
        się może realizować.

        Zeby szukać wyznaczników orientacji, to trzeba by najpierw wiedzieć, skąd ona
        się bierze, kiedy powstaje, a tu teorii jest wiele. Jeśli na przykład miałby o
        tym decydować poziom hormonów matki w którymś konkretnym okresie ciąży (taka
        teoria też jest), to można by próbować coś znaleźć w progresjach wstecznych.
        Odsetek homoseksualistów jest ponoć stały we wszystkich populacjach, więc może
        to być jakiś czynnik biologiczny raczej niż kulturowy. Ale najpierw trzeba by
        dokładnie wiedzieć, czego szukać.
        • zocha.w Re: homoseksualizm 31.12.08, 14:16
          all2 napisała:

          > schorpioen1 napisał:
          > Dobrze to podsumowałeś, Schorpioen. Sama mam komplet takich
          wyznaczników -
          > kwadrat Uran Wenus, koniunkcję władcy horoskopu z Lilith,
          marniutki Księżyc i
          > bardzo silne Słońce - i jestem zdecydowanie hetero, choć spotkałam
          w życiu dwie
          > dziewczyny, z którymi, gdybym była facetem, natychmiast bym się
          ożeniła ;>
          > Ale do seksu z nimi mnie nie ciągnęło jednakowoż jakoś.

          Ja też mam takie wyznaczniki – Uran koniunkcja Mars (zerowa) w
          opozycji do Wenus, władca horoskopu koniunkcja Lilith (nawet w 8
          domu), Księżyc kwadratura Marso-Uran. Jestem zdecydowanie hetero.
          Kiedyś miałam taką sytuację, że zakochała się we mnie jedna kobieta,
          ale ja zupełnie nie kumałam, o co jej chodzi, i dopiero osoby
          postronne uświadomiły mnie, w czym rzecz. Spojrzałam teraz na jej
          horoskop – nie ma ani jednego z tych wyznaczników. Silny Baran,
          silny 9 dom, jedyny nieharmonijny aspekt w jej horoskopie to Mars
          opozycja Pluton, ale wsparty sekstylami i trygonami.
          Natomiast Marso-Uran w opozycji do Wenus w moim horoskopie działało
          zawsze tak, że zakochiwałam się dosłownie w momencie. I zawsze byli
          to młodsi.

          • schorpioen1 Re: homoseksualizm 31.12.08, 14:30
            Oczywiście gwoli ścisłości ja pisałem o gejach, nie ogólnie o
            homoseksualistach... Horoskopów lesbijek znam naprawdę mało...
            Przypomniało mi się jeszcze jedno. Nieaspektowany Mars! Też relatywnie często
            pojawiał się w horoskopach gejów.
      • johnnyhatesjazz Re: homoseksualizm 03.01.09, 00:59
        Wow! Mam full gejowski horoskop - Uran kwadrat Slońce, koniunkcja
        Księżyc, półkwadrat Wenus. No i oczywiście kwadratura Mars/Neptun.
        Niestety świetność tej "figury" mąci Wenus w kwadracie z Plutonem.
        Asc. jest w Raku a podobno ten znak dość często pojawiał się w
        horoskopach gejów.
        Ciekawe co musi być w horoskopach tych co są w ogóle nie
        zainteresowani żadnym seksem albo wręcz nienawidzą i unikają tego
        tematu?
        • johnnyhatesjazz Re: homoseksualizm 03.01.09, 01:00
          Ups - pomyłka - mam nie półkwadrat a półtorakwadrat Wenus/Uran.
    • arossa Arroyo 30.12.08, 19:02
      Arroyo w "Astrologia, karma, transformacja" tak pisze o twardych
      aspektach Urana i Wenus w radixie:
      "Występuje tutaj zwykle popęd do eksperymentowania z różnymi
      rodzajami stosunków wzajemnych i do kładzenia nacisku na
      nadzwyczajny zakres wolności w kontaktach intymnych, a w pewnych
      przypadkach potrzeba ta jest wyrażana w postaci homoseksualnych,
      biseksualnych, orgiastycznych lub innego rodzaju niekonwencjonalnych
      zachowań. (Jest tak, ponieważ Uran skłania nas przede wszystkim do
      przełamywania, w sposób radykalny, norm kulturowych!)".
      Co o tym myslicie?
      • neptus Re: Arroyo 30.12.08, 19:18
        "w pewnych przypadkach". Nie jest to żaden wyznacznik
        homoseksualizmu. Niekonwencjonalne jest także np. uprawianie seksu
        na dachu autobusu albo z własną teściową.
        • schorpioen1 Re: Arroyo 30.12.08, 20:38
          na dachu autobusu... Haha! big_grin To nawet mi (silnemu skorpionowi) nie przeszło
          przez głowę big_grin tongue_out
          • johnnyhatesjazz Re: Arroyo 30.12.08, 22:17
            Aaa bo to pewnie chodziło o Wodnika. Taki to może nawet
            eksperymentować podczas lotu ze spadochronem...albo i bez...
      • aarvedui Re: Arroyo 30.12.08, 20:10
        arossa napisała:

        > Arroyo w "Astrologia, karma, transformacja" tak pisze o twardych
        > aspektach Urana i Wenus w radixie:
        > "Występuje tutaj zwykle popęd do eksperymentowania

        no tak, ale to jest ta różnica, o której pisałem. "dlaczego homoseksualizm" i
        "jaki homoseksualizm".
        owszem, ktoś może mieć aspekty urana i czasem sobie pohulać "raz dziewczynka raz
        chłopaczek", ale to nie czyni go homoseksualistą.

        a co z sytuacją wyparcia, albo homoseksualizmu wyłącznie seksualnego.
        np ktoś uznaje związki tradycyjne, ma żonę/męża i dzieci, ale czasem sobie idzie
        "zapolować", bo rośnie mu ciśnienie i idzie na orgię (np urano-marsy albo
        intensywne plutoniki), albo wybrał seks jako neptuniczną ucieczkę i mu się
        "zdarza" czasem jakis homo-wybryk
        etc,itp,itd...
        no i jeszcze epizody tranzytowe/progresyjne, rozmaite synastrie..wsio kazuistyka
        i tyle.

        nie genderowym fanatykom, którzy twierdzą o rzekomym biseksualiźmie jaki tkwi w
        każdym ;> (ciekawe na ile to ich własna projekcja ukrytych pragnień wink
        • all2 Re: Arroyo 31.12.08, 02:17
          aarvedui napisał:

          > nie genderowym fanatykom, którzy twierdzą o rzekomym biseksualiźmie jaki tkwi w
          > każdym ;> (ciekawe na ile to ich własna projekcja ukrytych pragnień wink

          a nie tkwi? w końcu każdy z nas ma w horoskopie Księżyc i Wenus, a z drugiej
          strony Marsa, a z medycznej beczki, każdy wytwarza hormony męskie i żeńskie, to
          tylko kwestia proporcji. szukanie w naturze absolutnego 100% homo- czy
          heteroseksualisty to jak szukanie absolutnego 100% Barana czy Skorpiona. i co tu
          mają do rzeczy genderowi fanatycy?

          zresztą sam dalej piszesz:

          > a co z sytuacją wyparcia, albo homoseksualizmu wyłącznie seksualnego.
          > np ktoś uznaje związki tradycyjne, ma żonę/męża i dzieci, ale czasem sobie idzi
          > e
          > "zapolować", bo rośnie mu ciśnienie i idzie na orgię (np urano-marsy albo
          > intensywne plutoniki), albo wybrał seks jako neptuniczną ucieczkę i mu się
          > "zdarza" czasem jakis homo-wybryk

          no właśnie - kwestia proporcji, które u niektórych bywają wahliwe
          • neptus Re: Arroyo 31.12.08, 10:14
            Jak już napisała Kita, z horoskopu nie da sie odczytać płci, nawet
            tej bardzo klasycznej. A Wy chcecie odczytac odchyłki od tego, czego
            nie da się odczytać.
            Proponuje wykonać próbę podniesienia siebie za wlosy.

            Z horoskopu zdeklarowanego geja mozesz odczytać, jak mu się z
            tym "gejowaniem" żyje i to wszystko. Gdyby ten sam facet był
            heteroseksualny, byłby to wskaźnik, jak mu się żyje z kobietami.

            Jeśli trafi się "baba-chłop" albo chłop "zniewieściały", to wcale
            nie przeszkadza im identyfikować się ze swoją płcią, ani nie jest to
            powodem dla pociągu do płci własnej. Orientacja seksualna nie ma nic
            wspólnego z cechami charakterologicznymi.
        • ath108 Re: Arroyo 06.01.09, 15:56
          No właśnie, zawsze patrząc w horoskop warto widzieć pełnowyniarową osobę, z
          całym jej wewnętrznym zamieszaniem.

          Mamy wtedy informacje w jaki sposob wyrażamy emocje, uczucia i swoją
          seksualność. Upodobania do towarzyskość/samotności. Wzór z domu rodzinnego.
          Zestaw cech których szukamy u partnera. Typ związku, którym będziemy najbardziej
          zainteresowani, itd,itd.

          Tak samo w kwestii tranzytów - do jakich szaleństw, przygód i namiętności
          będziemy w ogóle zdolni, jak przyjdzie co do czego.

          Może zamiast partnera o innej orientacji, w podczas okresowego uranicznego
          rozpasania zaczniemy po prostu słodzić sobie kawę.
          • neptus Re: Arroyo 06.01.09, 16:32
            Dokładnie. Kazdy układ i kazdy tranzyt ma bardzo wiele sposobów
            realizacji. Ten sam aspekt, który sprawia, że ktoś urodził się z
            kalekim ciałem, drugiemu daje niezwykłą urodę. I to, i to jest
            przecież niepospolite i nie jest zasługą własciciela. Realizacja
            układu zależy zawsze od kontekstu całego horoskopu, a także od
            warunków środowiskowych. Horoskop mówi, ze ktoś z silnym MC
            będzie "zauważalny" ale nie mówi, czy na włąsnym podwórku, czy w
            całym świecie. Nie ma w nim skali rozwoju, nie ma też płci. W
            horoskopie nie ma żadnego wyróżnika, czy chodzi o kobiete,
            mężczyznę, robaczka, proces, czy wydarzenie. Jeśli znamy efekt,
            zwykle łatwo można dojść, co go wywołało. W drugą stronę można
            jedynie podejrzewać istnienie takiego, a nie innego rozwiązania
            danego układu. Wybieramy największe prawdopodobieństwo, a ono wcale
            nie musi się sprawdzić.
    • amelka.2 Re: homoseksualizm 31.12.08, 21:52
      Mam kolezanke: koniunkcja Slonca z Wenus w Bliznietach, w sekstylu
      do Marsa w Lwie i w trygonie do Plutona w Wadze. Jednoczesnie
      Neptun tworzy opozycje do wspomnianej koninkcji i trygon do Marsa.
      Bardzo lubi seks, obojetne z jaka plcia : ) Lubi o tym opowiadac.
      Deklaruje sie jednak jako "raczej hetero".
      • neptus Re: homoseksualizm 31.12.08, 23:07
        I o czym to ma świadczyć? Poza tym, że masz koleżankę, co jest
        zawsze informacją pozytywną.
Pełna wersja