mrouh
11.02.05, 22:04
Pytam dlatego, że je wysyłam a one sobie nie dochodzą. Nie do jednej osoby,
nie w jednym i tym samym mieście, adresy sa prawidłowe, podany nadawca,
przesyłka opłacona wg taryfy, zważona przy okienku... zresztą, nie tylko ja
mam takie problemy, koleżanki z gazetowego forum, z którymi wymieniam listy z
miłą nam zawartością- również. W związku z nasileniem mojej działalności
korespondencyjnej ostatnio, widzę skalę tego problemu- jest to nagminne!
Proszę mi nie odpowiadać, że jeśli chcę, żeby moja przesyłka doszła do
adresata, to powinnam wysłać ją poleconym! Wobec tego należy zlikwidować
kategorię listu zwykłego, skoro się za nie płaci, a ktoś moje listy gubi,
kradnie albo zwyczajnie nie chce mu się ich oddać do rąk adresata- grunt, że
firma poczta polska nie wywiązuje się notorycznie z powierzonego (i opłaconego
z góry) jej zadania! Poczta mi żadnej łaski nie robi, że dostarcza list, bo za
to właśnie płacę, kupując znaczek na zwykły list.
Proszę mi wybaczyć to wzburzenie, ale to po prostu ludzkie pojęcie przechodzi.
Ludzie nie będą listów pisać, jesli poczta tak będzie klientów traktować.
Pytanie- jak zwrócić uwagę na ten problem skoro panie z okienka twierdzą, że
bez kwitka świadczącego o nadaniu listu nie ma podstaw do składania
reklamacji? Przeciez nie chodzi tu jakieś odszkodowania, bo wiem, że go za
zwykły list nie dostanę, ale o to, żeby po prostu firma działała lepiej... A
teraz daje mi się do zrozuminia, że to cud nad cudy, że czasami zwykły list
zostanie dostarczony, w drodze wyjątku, tudzież- przypadku... nie wiem...