magnas11
09.01.06, 02:12
kilka tygodni temu mialam dziwna historie zw z wysylaniem paczki z USA. otoz
w Warszawie przesylka zostala otworzona, spisany zostal protokol i paczka
poszla dalej. o przesylce zawiadomil mojego ojca listonosz i powiedzial, ze w
zwiazku z pewnymi problemami nie moze jej dostarczyc i moj ojciec musi sie po
nia pofatygowac na poczte sam. tam, aby ja odebrac musial zapoznac sie z
protokolem sporzadzonym w Warszawie i podpisac go. otoz problemem okazala
sie...waga. polskim urzednikom waga sie nie zgadzala, bo na paczce bylo
napisane ok 17 a ich waga wykazala 9. no i niestety nie przyszlo im do glow,
ze skoro z USA to funty, a u nas system metryczny wiec kilogramy. tylko i
wylacznie na tej podstawie przesylka zostala otworzona. czy ktos sie
orientuje jak to powinno wygladec? czy to bylo legalne? czy to sa normalne
procedury? (ktos mi powiedzial, ze mogli otworzyc ale w obecnosci adresata,
czy to prawda?