naczelnik_forum_pocztowego
24.03.03, 16:39
Zabrzańska poczta handluje papierosami
20-02-2002, ostatnia aktualizacja 05-08-2002 20:30
Zabrzańska poczta postanowiła poprawić swoje wyniki finansowe, sprzedając w
okienkach papierosy. Zdaniem rzecznika urzędu to nic nadzwyczajnego, bo
poczta, tak jak każda firma, musi kierować się zyskiem. Rzecznik zapewnia, że
urzędniczkom nie zabraknie czasu na przyjmowanie listów.
Przy wejściu na pocztę wisi tabliczka z zakazem palenia, ale w niektórych
okienkach można kupić papierosy. Rejonowy Urząd Poczty w Zabrzu ogłosił
właśnie nowy przetarg na dostawę wyrobów tytoniowych. Wartość zakupów ma
przekroczyć 30 tys. euro.
- Zdarza mi się, że kupuję tu papierosy. Stoję tak długo w kolejce, że potem
chce mi się palić - mówi Bożena Lewak, zabrzanka. Nie jest jednak pewna, czy
to najlepszy pomysł na dorabianie przez pocztę. - Może kiedyś zaczną
sprzedawać też inne rzeczy. Przydałoby mi się jeszcze masło, bo w spożywczym
było nieświeże - śmieje się pani Bożena.
Obok poczty spotykam palącego Macieja Dołęgę. Starszy mężczyzna chwali pomysł
sprzedawania papierosów na poczcie. - Za jednym razem płacę rachunki i kupuję
fajki - mówi.
Adam Lewandowski, rzecznik prasowy Dyrekcji Okręgu Poczty w Katowicach, mówi,
że poczta zwiększa w ten sposób swoje zyski. - Rynek ciągle się zmienia. W
miejsce jednych usług wchodzą drugie. Tak jest na całym świecie - przekonuje
Lewandowski. Dodaje, że sprzedaż papierosów to nie jedyny sposób na
zwiększenie zysków. Poczta oferuje też np. usługi Banku Pocztowego czy
funduszu emerytalnego, których jest udziałowcem.
Lewandowski nie obawia się też, że sprzedające papierosy pracownice poczty
nie będą miały czasu na inne służbowe zajęcia. - Sprzedanie paczki papierosów
nie jest przecież aż tak absorbujące - tłumaczy.
Dodaje, że w wielu miejscowościach, szczególnie małych, klienci wręcz
oczekują od poczty sprzedawania różnych towarów.
Przemysław Jedlecki (20-02-02 13:38)