[pr] Pośrednik czy megabank

26.03.03, 15:25
Poczta Polska Co będzie można kupić przy okienku
Pośrednik czy megabank


Poczta Polska (PP) chce od przyszłego roku sprzedawać w swoich placówkach
produkty finansowe przygotowane przez różne instytucje finansowe.

- To jedynie pośrednictwo, nie będziemy parabankiem - tłumaczą pocztowcy.
Planom operatora sprzeciwiają się banki spółdzielcze, zdaniem których firma
nie jest przygotowana na prowadzenie działalności zbliżonej do bankowej. Już
obecnie PP przyjmuje wpłaty na rzecz innych podmiotów o wartości 100 mld zł
rocznie.

Na świecie nowoczesne poczty poza produktami typowo pocztowymi świadczą trzy
grupy usług: logistyczne, finansowe i internetowe. Także PP chce wprowadzać
do sprzedaży nowe usługi, w tym finansowe. Obecnie ok. 75 proc. jej
przychodów pochodzi ze sprzedaży tradycyjnych produktów pocztowych
(doręczanie listów, kartek, paczek itp.). Ponieważ nasz rynek zostanie
wkrótce uwolniony, konkurenci odbiorą PP część przychodów z tej działalności.

Za rok pierwsze produkty

Krajowy operator opierając się na modelu niemieckiej Deutsche Post chce
doprowadzić do sytuacji, w której w większości placówek PP będzie można kupić
produkty finansowe. - Poczta nie będzie parabankiem, a jedynie pośrednikiem
innych instytucji finansowych - tłumaczy Ryszard Pidek, zastępca dyrektora
generalnego PP. Korzystając z sieci swoich placówek w Polsce chce w imieniu i
na rzecz instytucji finansowych (w ramach zawartych z nimi umów) wydawać i
obsługiwać czeki i książeczki oszczędnościowe, obsługiwać wpłaty i wypłaty,
sprzedawać jednostki TFI, dystrybuować polisy ubezpieczeniowe oraz
pośredniczyć przy sprzedaży obligacji państwa i samorządów. Firma chce bliżej
współpracować z Bankiem Pocztowym, na rzecz tego banku w okienkach przyjmować
lokaty terminowe, prowadzić rachunki bieżące dla ludności i firm,
pośredniczyć przy wypłacie i obsłudze kredytów konsumpcyjnych oraz pożyczek.
W takim przypadku oddziałami banku będą własne placówki poczty, których w
Polsce jest ok. 7 tys. Jeśli plan się powiedzie, na początku przyszłego roku
w okienkach pocztowych mogą pojawić się polisy ubezpieczeniowe. Później
trafią do nich inne produkty finansowe.

Banki spółdzielcze protestują

Aby operator mógł wprowadzić w życie swoje plany, powinna być zmieniona
ustawa o PP. Projekt zmiany znalazł się już w parlamencie przy okazji
nowelizacji ustawy Prawo pocztowe. Jeden z artykułów ustawy rozszerza katalog
praw i obowiązków operatora. Właśnie ten artykuł oprotestowały banki
spółdzielcze. - Niepokojące są szczególnie czynności określone w art. 10
ustawy, tworzące katalog czynności w znacznym stopniu tożsamy z czynnościami
bankowymi (...). W świetle projektowanej ustawy praktycznie każdy oddział
pocztowy mógłby być traktowany jako quasi oddział Banku Pocztowego i w jego
imieniu wykonywać wszystkie czynności bankowe - czytamy w stanowisku
Krajowego Związku Banków Spółdzielczych, które otrzymali posłowie. Zdaniem
związku na razie PP nie jest przygotowana do takiej działalności.

Po co ta nowelizacja

Zdaniem dyrektora Pidka, podstawowym celem nowelizacji jest precyzyjne
określenie przedmiotu działalności przedsiębiorstwa, gdyż prawo pocztowe
znosi m.in. ustawę o łączności, na podstawie której PP wykonuje obecnie
niektóre czynności bankowe. Poczta od lat przyjmuje wpłaty na rachunki
bankowe (abonament rtv, rachunki za rozmowy telefoniczne, energię, gaz itp.),
dokonuje wypłat z tych rachunków (np. realizacja czeków bankowych), wypłaca
renty i emerytury itd. Rocznie z tego typu działalności przez struktury
operatora przechodzi ok. 100 miliardów zł. Większość kwestionowanych przez
banki usług operator albo już świadczy, albo mógłby wprowadzić już dziś, bo
zezwalają na to przepisy prawa. Ponieważ sytuacja PP jest jednak szczególna,
gdyż jej działalność regulują przepisy ustawy o Poczcie Polskiej, niezbędne
jest szczegółowe określenie przedmiotu działania. Dlatego szefowie
przedsiębiorstwa chcą, aby możliwość świadczenia usług finansowych została
ujęta w tej ustawie. - Jeżeli dziś będziemy nadal inwestować w przygotowanie
naszej sieci placówek do nowoczesnego pośrednictwa w sprzedaży usług
finansowych, a ustawa nie będzie takiej możliwości obejmować, to zarówno
dotychczasowe inwestycje, jak i te rozpoczęte zostałyby zmarnowane - mówi
Pidek.

Mariusz Przybylski


Artykuł pochodzi z dziennika "Rzeczpospolita" (nr 72, dodatek "Ekonomia i
Rynek"), z dn. 26 marca 2003 r.

Źródło:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030326/ekonomia/ekonomia_a_5.html
Schemat - oferta obecna i przyszła urzędów pocztowych:
www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_030326/ekonomia_a_5-1.F.gif
Pełna wersja