jaroslaw.lysio
09.05.03, 10:43
"Rzeczpospolita" ("Ekonomia i Rynek"), nr 106 z 08 maja 2003 r.
Banki
Spółdzielcy przeciwko ustawie o poczcie
Czy dać klientom możliwość wyboru
Dziś Sejm powinien uchwalić ustawę Prawo pocztowe. Według banków
spółdzielczych, przyjęcie proponowanych w niej zapisów dotyczących
świadczenia przez Pocztę Polską usług finansowych, wpłynie niekorzystnie na
ich sytuację. Tymczasem przedstawiciele Poczty twierdzą, że projekt nie
zawiera istotnych zmian w stosunku do stanu obowiązującego obecnie.
Banki spółdzielcze protestują przeciwko umieszczeniu w ustawie Prawo pocztowe
zapisów pozwalających Poczcie Polskiej zajmować się pośrednictwem finansowym
oraz świadczeniem na rzecz Banku Pocztowego większości usług bankowych.
Zdaniem Eugeniusza Laszkiewicza, przewodniczącego Krajowego Związku Banków
Spółdzielczych, za sprawą takich zapisów praktycznie każda placówka pocztowa
stanie się quasi oddziałem Banku Pocztowego. Przewodniczący KZBS deklaruje
przy tym, że banki spółdzielcze nie boją się konkurencji ze strony Poczty
Polskiej, a są tylko przeciwni przyznawaniu jej specjalnych przywilejów. -
Niech poczta zajmie się lepszym wykonywaniem tych usług, które świadczyła do
tej pory, a usługi bankowe zostawi tym, którzy są do tego odpowiednio
przygotowani - mówi Eugeniusz Laszkiewicz.
Również NBP ma pewne zastrzeżenia dotyczące Prawa Pocztowego. Zdaniem
Wojciecha Kwaśniaka, szefa Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego, chodzi
o to, że świadczenie usług bankowych w placówkach pocztowych nie powinno być
regulowane specjalną ustawą, ale opierać się na ogólnych zasadach
outsourcingu, proponowanych w przygotowanym już projekcie nowelizacji Prawa
Bankowego.
Z kolei przedstawiciele Poczty Polskiej mówią, że przecież i tak świadczy ona
już teraz szereg usług finansowych, takich jak obsługa masowych płatności
(czynsze, opłaty za energię itp.), obsługa czeków i książeczek
oszczędnościowych na podstawie umów zawartych z bankami, oferuje też szereg
produktów Banku Pocztowego. Zdaniem Ryszarda Pidka, zastępcy dyrektora
generalnego Poczty Polskiej, zapisy proponowane w Prawie pocztowym tylko to
sankcjonują - Już i tak to wszystko robimy, co roku obsługujemy wpłaty i
wypłaty detaliczne o wartości ponad 100 mld zł. Nie chcemy teraz tego
stracić - mówi dyr. Pidek. Jego zdaniem, świadczenie usług finansowych
pozwoli też uniknąć masowych zwolnień pracowników, których Poczta zatrudnia
obecnie ok. 100 tys.
Ale jednocześnie dyr. Pidek mówi, że Poczta musi położyć większy nacisk na
rozwój usług finansowych, ponieważ, w związku z liberalizacją rynku usług
pocztowych i pojawieniem się konkurencji, mniejsze będą jej dochody z
podstawowej działalności. - Jeżeli Poczta nie będzie na siebie zarabiać, to
konieczne będzie przekazywanie jej dotacji z budżetu, za co zapłacą
podatnicy - mówi dyr Pidek. Według niego, niechęć banków spółdzielczych
wynika jednak przede wszystkim z obawy przed pojawieniem się konkurenta na
obszarach, gdzie do tej pory były monopolistami. Rzeczywiście, zdaniem szefa
GINB Wojciecha Kwaśniaka, konkurencja ze strony poczty byłaby odczuwana
szczególnie przez banki spółdzielcze działające w małych miejscowościach i na
wsiach, gdzie są jedynym dostawcą usług bankowych.
Waldemar Grzegorczyk
Źródło:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030508/ekonomia/ekonomia_a_10.html?k=on;t=2003050820030508