[pr] Sejm uchwalił ustawę o usługach pocztowych

09.05.03, 10:46
"Rzeczpospolita" ("Prawo co dnia"), nr 107 z 09 maja 2003 r.

Sejm uchwalił ustawę o usługach pocztowych

Większa konkurencja, tańsze przesyłki

Monopol Poczty Polskiej zostanie ograniczony; z chwilą przystąpienia Polski
do Unii Europejskiej firmy kurierskie będą mogły dostarczać listy do 350 g -
tak przewiduje ustawa o usługach pocztowych, którą w czwartek uchwalił Sejm.
Będzie większa konkurencja na tym rynku i być może przesyłki będą tańsze.

Ustawa o usługach pocztowych (zastąpi ustawę o łączności) miała dostosować
nasze prawo do unijnego. Chodzi o liberalizację tego rynku, na którym firmy
kurierskie będą konkurować z Pocztą Polską. Posłowie uchwali akt, który nie
odpowiada jednak w pełni prawu unijnemu i nie uwzględnia naszych zobowiązać
wobec Komisji Europejskiej - sygnalizuje KIE. Ustawa wydłuża bowiem do czasu
akcesji okres uwolnienia rynku pocztowego, utrzymuje dłużej, niż zakładano,
monopol PP na dostarczanie listów o wadze do 500 g. Obecnie dla Poczty
zastrzeżone są przesyłki o wadze do 2000 g. Poczta Polska, jako operator
świadczący usługi powszechne, ma obowiązek rozgraniczyć koszty usług
zastrzeżonych dla niej i niezastrzeżonych, lecz dopiero od 1 stycznia 2005 r.

Wierzytelności skarbu państwa wobec Poczty mają wygasnąć. (To także jest
sprzeczne z prawem unijnym, ponieważ Poczta, otrzymując pomoc od państwa,
będzie uprzywilejowana wobec konkurentów). Na usługi pocztowe: przyjmowanie,
przemieszczanie i doręczanie przesyłek z korespondencją do 2000 g lub
przesyłek dla ociemniałych trzeba będzie uzyskać zezwolenie prezesa Urzędu
Regulacji Telekomunikacji i Poczty. Usługi nieobjęte zezwoleniem wystarczy
zgłosić do URTiP. Prezes tego Urzędu prowadzić będzie rejestr operatorów
pocztowych.

Poczta Polska, zgodnie z ustawą, ma status operatora publicznego, a to
oznacza, że obowiązkowo świadczy powszechne usługi pocztowe i nie może
odmówić zawarcia umowy na nie. Zasady, jakie stosuje, określa w regulaminie,
który prezes URTiP ma jedynie opiniować. Prezes nie ma prawa sprzeciwu do
zmian regulaminu, za czym opowiadała się Rada Usług Pocztowych oraz Urząd
Ochrony Konkurencji i Konsumentów. (Zdaniem Rady bez wstępnej kontroli
regulaminów pod kątem legalności, organowi regulacyjnemu pozostanie rola
biernego obserwatora praktyk rynkowych. Rada uważa, że prezes URTiP powinien
także kontrolować ustalanie opłat za usługi powszechne i mieć prawo sprzeciwu
wobec stawek cennika lub jego zmiany.)

Ustawa mówi, że opłaty za usługi powszechne powinny być jednolite,
przejrzyste i niedyskryminujące. Wysokość i formy opłat świadczonych przez PP
ustala jej dyrektor generalny. Prezes URTiP może jedynie wystąpić z wnioskiem
do Rady Ministrów o ustalenie cen urzędowych na powszechne usługi pocztowe.
Cenniki usług Poczty oraz ich zmiany podlegają ogłoszeniu w Biuletynie URTiP.
Operatorzy będą musieli dochować tajemnicy pocztowej (tajemnica jest nowością
w prawie pocztowym), która dotyczy nie tylko informacji przekazywanej w
przesyłkach i przekazach pocztowych. Nie wolno im także udzielać informacji o
danej usłudze pocztowej osobom nieupoważnionym.

Poczta oraz pozostali operatorzy pocztowi muszą spełnić określone w ustawie
minimum wymagań co do terminowości doręczeń, liczby dni w tygodniu, w których
powinni świadczyć usługi, a także częstotliwości wybierania listów ze
skrzynek oraz doręczania ich adresatom. Za naruszenie przepisów ustawy grozić
będą kary pieniężne, wymierzać ma je prezes URTiP. Klienci, tak jak
dotychczas, będą mogli dochodzić roszczeń za niewykonanie lub nienależyte
wykonanie powszechnych usług pocztowych, np. za utratę przesyłki poleconej do
wysokości jej wartości, nie więcej niż 50-krotność pobranej opłaty przez
Pocztę. Obecne zezwolenia na usługi kurierskie staną się z mocy prawa
zezwoleniami, o których mówi ustawa.

W okresie 5 lat od wejścia w życie ustawy (ma to nastąpić po 30 dniach od jej
ogłoszenia) właściciele nieruchomości mają obowiązkowo wymienić skrzynki
odbiorcze, jeżeli nie spełniają wymagań ustawy. Jeżeli zainstalowała je
Poczta - to sama ustali termin ich wymiany. Ustawa wymaga, by w budynkach
jednorodzinnych była jedna skrzynka przed drzwiami wejściowymi do budynku lub
ogólnie dostępnej części nieruchomości. W budynkach wielorodzinnych mają być
umieszczone w miejscu ogólnie dostępnym zestawy skrzynek odpowiadające
liczbie lokali. Teraz ustawa trafi do Senatu.

Hanna Fedorowicz

---

POCZTA DZISIAJ

W porównaniu z operatorami pocztowymi krajów Unii Europejskiej, jak i państw
przedakcesyjnych, dostępność usług Poczty Polskiej jest na średnim poziomie -
twierdzi Departament Rynku Pocztowego URTiP. Kontrole przeprowadzone w 2002
r. w siedzibach innych operatorów pocztowych nie odnotowały nieprawidłowości.
Firmy kurierskie gwarantują terminy doręczeń przyjęte w swoich regulaminach.
Opłaty pobierają zgodne z cennikami, a ich wysokość uzależniona jest od wagi,
gwarancji czasowej oraz odległości (strefy) - podaje URTiP.

Źródło:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030509/prawo/prawo_a_6.html
    • danwar1 Wolny rynek - także na Poczcie! 18.05.03, 02:15
      Uważam, że dobrze i bardzo dobrze, jeżeli jakikolwiek monopol jest
      przełamywany. Należy iść dalej! Dlaczego państwo, którego znaczenie maleje, ma
      mieć na cokolwiek monopol? Dla mnie racjonalnie uzasadnione jest żeby państwo
      się zajmowało obronnością (wojsko - oczywiście zawodowe, dobrze wyszkolone, a
      nie wystraszone ofermy z poboru [nie kpię z nikogo, mi też groziła kategoria A
      z wadą wzroku, wcale się nie nadaję do tej zabawy]) i bezpieczeństwem
      (policja). Ale dlaczego np. poczta ma być zmonopolizowana? Każdy kto ma kasę,
      powinien mieć prawo założyć własną pocztę, tak samo jak może założyć radio czy
      gazetę; nawet operatorów telefonicznych jest kilku. Powinno się dopuścić poczty
      prywatne (były precedensy w XIX w.) nawet z własnymi znaczkami - to byłoby
      wspaniałe dla nas filatelistów!
      • jaroslaw.lysio Re: Wolny rynek - także na Poczcie! 19.05.03, 01:03
        danwar1 napisał:

        > Uważam, że dobrze i bardzo dobrze, jeżeli jakikolwiek monopol jest
        > przełamywany.
        > Należy iść dalej! Dlaczego państwo, którego znaczenie
        > maleje, ma mieć na cokolwiek monopol?
        > Dla mnie racjonalnie uzasadnione jest żeby państwo się zajmowało
        > obronnością (wojsko - oczywiście zawodowe, dobrze wyszkolone, a
        > nie wystraszone ofermy z poboru [nie kpię z nikogo, mi też groziła
        > kategoria A z wadą wzroku, wcale się nie nadaję do tej zabawy]) i
        > bezpieczeństwem (policja).
        > Ale dlaczego np. poczta ma być zmonopolizowana? Każdy kto ma kasę,
        > powinien mieć prawo założyć własną pocztę, tak samo jak może założyć
        > radio czy gazetę; nawet operatorów telefonicznych jest kilku.

        Nad rolą państwa w gospodarce (zakresem ingerencji w gospodarkę) ekonomiści
        głowią się od narodzenia ekonomii. Sprawa wcale nie jest taka oczywista.
        Obecnie w teorii (w warunkach gospodarki rynkowej) ukształtował się pogląd, że
        państwo powinno ograniczyć do minimum wszelkie ograniczenia swobody działania
        nakładane na obywateli i ze swoimi funkcjami nie powinno wkraczać w te
        dziedziny w których działają z powodzeniem obywatele. Działalność gospodarczą
        państwa dopuszcza się zasadniczo tam, gdzie wymagają tego szczególne
        przyczyny, interesy państwa, w sferach w którymi obywatele nie chcą lub nie są
        w stanie się zajmować, a są one niezbędne dla funkcjonowania państwa (w
        szczególności chodzi o obronę narodową, bezpieczeństwo publiczne, sądownictwo).
        Dyskusyjne jest natomiast to w jakim stopniu kontroli państwa powinna być
        poddana sfera infrastruktury gospodarczej i społecznej.
        Łączność to specyficzna infrastruktura gospodarcza. Cechą każdej
        infrastruktury jest to, że zaspokaja ona codzienne i podstawowe potrzeby
        ludności i gospodarki narodowej - cecha ta skłania państwo do ścisłego
        kontrolowania infrastruktury (bezpośrednio - infrastruktura jest własnością
        państwa; pośrednio - poprzez ograniczony dostęp do rynku producenta, koncesje,
        zezwolenia itp.). Budowa infrastruktury wymaga dużych nakładów, zwrot kapitału
        jest powolny, dlatego prywatni przedsiębiorcy nie chętnie inwestują w
        infrastrukturę.
        Racjonalnie działający przedsiębiorca jako cel obiera osiąganie zysku.
        Przekładając to na działalność pocztową - przedsiębiorca mogący swobodnie
        podjąć taką działalność byłby zainteresowany jedynie świadczeniem tych usług i
        na takich obszarach które generują zyski. Publiczny operator pocztowy świadczy
        także usługi, które przynoszą niewielkie zyski lub stratę. Świadczy je
        dlatego, że są one niezbędne dla właściwego funkcjonowania społeczeństwa i
        gospodarki. Poza tym obszarem działania obejmuje cały kraj, także wsie i osady
        znajdujące się daleko od dużych ciągów komunikacyjnych, utrzymuje placówki w
        miejscach, gdzi sprzedaż jest niewielka. Gdyby państwo nie regulowało rynku
        usług pocztowych, prywatni operatorzy czerpali by łatwe zyski ze świadczenia
        dochodowych usług i usług w "dochodowych relacjach". Operator publiczny
        ponosiłby w tych obszarach stratę, a jednocześnie zmuszony byłby do
        świadczenia usłg niedochodowych (prywatni operatorzy po prostu by ich nie
        świadczyli) - to sprawiałoby, że operator publiczny nie pokrywałby kosztów
        swej działalności.

        > Powinno się dopuścić poczty prywatne (były precedensy w XIX w.)
        > nawet z własnymi znaczkami - to byłoby wspaniałe dla nas filatelistów!

        Nie wiem, czy by tak było. Poczta prywatna zainteresowana byłaby tylko
        osiąganiem zysku, a nie zaspokajaniem potrzeb społecznych. A co za tym idzie
        wcale nie byłaby zainteresowana ponoszeniem nakładów na druk ładnych znaczków,
        numerowanych bloków, grawerowanie datowników okolicznościowych, utrzymywanie
        muzeum, organizowanie wystaw, organizowanie specjalnych przewozów poczty itp.
        Znaczki byłyby pewnie strasznie prymitywne i na papierze samoprzylepnym...
        Zobacz jak paskudne znaczki wydaje pierwsza sprywatyzowana administracja
        pocztowa na świecie - poczta holenderska... Nie widziałem u nich też kopert
        FDC, datowników okolicznościowych, stałych ozdobnych datowników ze zmienną
        datą, okolicznościowych nalepek polecenia... Nawet stosując zwykłe datowniki
        eksploatacyjne tak oszczędzają na tuszu, że prawie nigdy nie da się odczytać
        daty...
        Mimo wszystko, jestem za tym, żeby Poczta Polska była państwowa wink

        Pozdrawiam,
        Jarosław Łysio
Pełna wersja