naczelnik_forum_pocztowego
13.06.03, 12:01
Czy katowiczanie, właściciele psów, nie będą dostawali listów?
Przemysław Jedlecki 12-06-2003, ostatnia aktualizacja 12-06-2003 22:33
W urzędach pocztowych w Katowicach pojawiły się informacje, że wielu
listonoszy zostało pogryzionych przez psy, że właściciele powinni pilnować
swoich czworonogów, a jeśli listonosze poczują się zagrożeni, nie będą
doręczać przesyłek.
- To jakaś bzdura. Jak listonosz nie doręczy listu, bo boi się psa, to trzeba
go zmienić - denerwuje się Ryszard Wróblewski, właściciel boksera.
- Psy mam całe życie i jeszcze nigdy nie pogryzły żadnego listonosza - dodaje
Elżbieta Przybyła, której domu na Brynowie strzeże owczarek niemiecki.
Adam Lewandowski, rzecznik Poczty Polskiej w Katowicach, mówi, że życie i
zdrowie listonosza jest najcenniejsze. Dodaje, że zgodnie z przepisami
listonosz może zostawiać list tylko w skrzynce pocztowej, a jeśli dostępu do
niej strzeże groźny pies, przesyłki może nie dostarczyć.
Lewandowski uspokaja właścicieli psów, że listy będą do nich docierały.
Listonosz może przecież przekazać sąsiadowi, że do domu obok była jakaś
przesyłka.
Radzi jednak, by właściciele czworonogów wyznaczali godziny, w których
zwierzak na pewno nie znajdzie się przed domem.
Komentuje Andrzej Rajpert, prawnik
not. pj 12-06-2003, ostatnia aktualizacja 12-06-2003 22:51
Przesyłki powinny być doręczane. Gdy naklejamy na list znaczek, to zawieramy
z pocztą umowę cywilnoprawną. To jest tak samo jak z tramwajem. Kupuję bilet
i mam prawo oczekiwać, że zostanę dowieziony tam, gdzie chcę. Niebezpiecznymi
psami powinna zająć się np. straż miejska, a nie pocztowcy.
Źródło:
www1.gazeta.pl/katowice/1,35019,1528778.html
www1.gazeta.pl/katowice/1,35019,1528784.html