2mek99
30.10.09, 11:10
W lutym tego roku podpisałem z pewną firmą umowę na dostawę
internetu do lokalu wynajmowanego od właściciela.
W miesiącu kwietniu dostałem wypowiedzenia w pracy i opuściłem lokal
(na stale nie mieszkam w tej miejscowości). Umówiłem się z
właścicielem, że jeżeli kolejny najemca będzie zainteresowany
dostępem do internetu to zrobię cesję. Najemca był zainteresowany i
w biurze fimry przygotowano umowę cesji, za którą zapłaciłem i którą
podpisałem. Zapłaciłem również opłatę za kolejny miesiąc. Nowy
najemca ostatecznie się wycofał z tej umowy i zawarł umowę
bezpośrednio z firma (prawdopodobnie chciał skorzystać z
dwumiesięcznej promocji w opłatach).
Sytaucja wygląda tak, że za czerwiec zapłaciły dwie osoby ja i nowy
najemca.
Po kilku miesiącach odezwał się firma i wezwała mnie do zapłacenia
za kolejne miesiące użytkowania internetu. Od pół roku nie mieszakm
w tym lokalu. Firma z tego samego gniazdka pobiera już opłatę od
kolejnego najemcy nie ponosi w związku z tym żadnych strat a teraz
żąda ode mnie opłat za gniazdko, którego nie używam. Jednym słowem
chce zjeść cisteczko i mieć ciasteczko.
Zaproponowałem nawet że skłonny jestem oddać obniżkę z ceny
standardowej, z której korzystałem w dwóch pierwszych miesiącach.
W jaki sposób rozwiązać ten spór? Czy są jakieś zasady, regulacje na
które można się powołać opracowane przez UKE albo UOKiK?