Gość: misi
IP: *.zchbl.com.pl
19.11.09, 15:50
Witam,
Wczoraj, zapukał do Nas Pan w lśniącym garniturze i podejrzanym uśmiechem
przedstawiając się jako pracownik Telekomunikacji (nie Telekomunikacji
polskiej od razu powiedziałem mamie na ucho że facet na bank jest z Netii bo
firmy Telekomunikacja nie ma, a w TPSA nikt nie łazi dupę zawracać). Co się
okazało facet przyszedł pod pretekstem uzupełniania danych, dokładnie wypytał
o abonament, rachunki, pytał o zaległości w płaceniu, internet, gadał pierdoły
o zmianach w regulaminie TP. Na koniec wyciągnął "korzystną" umowę do
podpisania wtedy okazało się że jest z Netii. Dostał kopa w dupę i poleciał
jeszcze kot mu na buty naszczał (i dobrze mu tak :)).
Czy to jest zgodne z prawem?, ewidentnie manipuluje nie mówi wprost skąd jest
i skąd nie jest. Robi wywiad i nawet jak odejdzie z kwitkiem ma dane klienta i
wie wszystko o płatnościach zawsze może później zadzwonić i nawet się
przestawić jako pracownik TPSA w końcu już wszystko wie.