Gość: LuckyLuke
IP: *.net.upc.cz
20.05.08, 22:57
banki, to dopiero jest temat...
ja jestem właśnie po rozmowie ze swoim. za każdym razem dają mi do
zrozumienia, że powinienem dzwonić tylko między 8-16, bo wtedy jest szansa na
złapanie kogoś kompetentnego.
a dzisiaj się okazuję, że dzięki polityce spławiania klienta i ściemniania ile
wlezie, mam do zapłacenia ładnych parę złotych. których bym nie musiał płacić,
gdybym 3 miesiące temu trafił na kogoś, kto naprawdę wie, co mówi... ale chyba
juz łatwiej trafić szóstkę w totolotka.
ale nic nie przebije tego samego banku - szefowa działu jakości zapewniała
mnie kiedyś, że jakbym miał w przyszłości jakiekolwiek problemy, to mam się z
nią kontaktować. problemy miałem już po dwóch tygodniach, największym
problemem było jednak to, że w międzyczasie ona zdążyła się zwolnić.
aha, jestem tam podobno klientem prestiżowym (Klub Aquarius). aż strach
pomyśleć, co przechodzą ci mniej prestiżowi....
bank: MultiBank. kto przebije?