Gość: darek123
IP: *.net.euron.pl
24.06.08, 23:18
Abonament mam w TP natomiast za rozmowy placę w Tele 2. Od początku
trwania umowy płaciłem firmie Tele2 na nr konta powiedzmy X (i tak
było ok. 1,5 roku). Pewnego dnia dostałem pismo, że nie jest
zapłacona ostatnia faktura i bardzo proszą o wpłatę na konto Y
(pojawiła się zmiana konta o czym nigdzie mnie nie poinformowali).
Mimo szeregu telefonów do BOKu i zapewnienia, że będą sprawdzać
dlaczego wpłata nie wpłynęła , doszło sytuacji, że Tele2 odłączyła
mi telefon. Musiałem chcąc nie chcąc wpłacić jeszcze raz za tą samą
fakturę tym razem na konto Y. Następne telefony nic nie dawały bo za
każdym razem musiałem tłumaczyć sytuację od początku. Nie było
również możliwe połączenie z żadnym zwierzchnikem ani z księgowością
firmy. Napisałem więc 6 grudnia 2007 r. pisemną reklamację. Dostałem
odpowiedź datowaną na 14 stycznia 2008 r., że nie odnotowali
podwójnej wpłaty za w/w fakturę i bardzo przepraszają za to, że nie
poinformowali o zmianie rachunku.
Wziąłem więc wyciąg z banku, że wpłaciłem na konto Tele2 dwa razy tą
samą kwotę , raz na konto X , drugi raz na konto Y. Wysłałem te
dokumenty dopiero na początku maja (byłem zajęty). Dostałem pismo,
że reklamacja nie zostaje uwzględniona ponieważ po pierwszej
odpowiedzi miałem 14 dni na odwołanie a ponieważ tego nie zrobiłem
więc reklamacja pozostaje bez rozpatrzenia.
Mam pytanie: czy rzeczywiście miałem tylko 14 dni na napisanie
odwołania ? Firma Tele 2 w odpowiedzi ze stycznia 2008 nigdzie mnie
o tym nie poinformowała.
Nie chodzi o wysokość kwoty, którą dwa razy zapłaciłem ale właśnie o
totalne lekceważenie klienta przez Tele2.