Gość: enne
IP: *.centertel.pl
29.06.08, 15:15
Zaczęło się bardzo przyjemnie......
29.05.2008 Tknięty wielką potrzebą posiadania dostępu do internetu w miejscu zamieszkania obdzwoniłem kilku lokalnie dostępnych dostawców.
Mój wybór padł na Telekomunikację Polską. Sympatyczny pan przyjął zamówienie na neostrade wraz z towarzyszącą linią telefoniczną i zapewnił, że w wypadku możliwości zainstalowania linii usługa bedzie uruchomiona w terminie najpóźniej 2 tygodni. (Muszę dodać, że z okresu, w którym byłem tak zwanym Klientem Kluczowym Telekomunikacji Polskiej pozostał mi brzydki zwyczaj nagrywania wszelkich rozmów z pracownikami TP w czasie pełnienia przez nich obowiązków służbowych).
I już......
..... następnego dnia nawiedził mnie (bez uprzedzenia oczywiście) monter wykazujący chęć pilnego podłączenia linii. Radość moja była wielka, odzyskałem wiarę w ludzi, spojrzałem śmiało w przyszłość jawiącą się przede mną w świetlanych barwach. Pan monter (energiczny młody człowiek, nie kryjący zadowolenia z wykonywanej pracy oraz otrzymywanej za nią gratyfikacji) zainstalował linie w 15 minut, podziękował ladnie i podążyl w sina dal dalej podłączać szczesliwych abonentów. W dniu nastepnym (31.05.2008) niesiony zrozumiałym entuzjazmem podłaczyłem modem i.......
...... nastapiła udana synchronizacja ADSL, polączyłem się ze stroną rejestracja.neostrada.pl. "dobrze jest!" - pomyślałem naiwnie i zatelefonowałem do 9393 aby uruchomić procedurę podpisania umowy.
I tu pojawił się pierwszy zły znak, widocznie planety przestały sprzyjać mojej osobie (w kontaktach z TP przynajmniej) - dowiedziałem się, iż kurier może mi dostarczyć umowę dopiero w dniu 04.06.2008. Cóż , pierwotnie miały być dwa tygodnie a będzie tylko tydzień - nie jest źle. W umówionym dniu otrzymałem umowę, podpisałem i szybko pobiegłem w kierunku komputera aby się zarejestrować. I tu pierwsze bolesne rozczarowanie - kurier musi "kliknąć na umowę" (określenie użyte przez przesympatyczną pania z obsługi technicznej 0800102102) gdyż bez tego rejestracja nie jest możliwa. Czekamy do poniedziałku. Poniedziałek: omowa zgłoszona przez kuriera! Mozna się rejestrować!!!!!
Nie mozna.
Po podaniu numeru umowy, numeru linii telefonicznej i numeru pesel (znam je już na pamięć i jestem w stanie wyrecytować wyrwany ze snu o 4 nad ranem) pojawia się komunikat o błędzie pobrania danych oraz uprzejma propozycja ponowienia próby rejestracji w bliżej nieokreślonym terminie późniejszym).
Pierwsze zgłoszenie awarii zostaje przyjęte - pan z 0800102102 potwierdza, iż faktycznie są problemy z rejestracją związane z pracami modernizacyjnymi itd. Mam czekać.
Następnego dnia sprawdzam na jakim etapie jest realizacja zgłoszenia. Odpowiedź : termin realizacji do 27.06.2008 (prawie miesiąc od dnia zamówienia usługi).
Dzisiaj nie wytrzymałem i postanowiłem złożyć reklamację z odpowiednio duża kwotą odszkodowania (jestem programistą i od 10 dni powinienem zgodnie z ustaleniami poczynionymi przy zamawianiu usługi wykonywać za pośrednictwem neostrady wykonywać swoją pracę).
I tu pojawia się rzeczony paragraf 22 . Otóż złożenie reklamacji jest możliwe tylko w wypadku świadczenia usługi a ja się nie zarejestrowałem w związku z czym nie mogę złożyć reklamacji, której przedmiotem jest brak możliwości zarejestrowania się.
Nie będę się wdawał w szczegółowe i przy tym żenujące opisy niekompetencji pracowników obsługi klienta, udzielania przez nich sprzecznych i nieprawdziwych informacji (wszystko to mam nagrane i chętnie przedstawię w Sądzie jako dowód kompletnego lekceważenia klienta indywidualnego).
W dniu dzisiejszym prawie straciwszy właściwe mi opanowanie uzyskałem iście kafkowską informacje od BluLine.
Mogę się zgłosić ze skargą do dyrektora oddziału Telekomunikacji Polskiej. Raz w tygodniu , osobiście, pomiędzy godzina 15 a 17 w czwartek w oddalonym o 200 kilometrów mieście.
NIE MA MOŻLIWOŚCI KONTAKTU TELEFONICZNEGO Z DYREKTOREM.
A miało być tak pięknie.......