vexator.pl
29.06.08, 16:55
Witam
dosyć niedawno postanowiłem przedłużyć jedną z swoich umów z orange (i to był
mój błąd).
ponieważ wcześniej nie wydzwaniałem wszystkich minut, postanowiłem przy
okazji zmniejszyć pakiet.
w punkcie usługi klienta przed podpisaniem umowy zapytałem obsługującą mnie
panią, czy obecnie posiadane minuty przejdą do nowego abonamentu (a miałem
ich ponad 700). zostałem zapewniony, że przejdą. po wydrukowaniu umowy i
przeczytaniu jej zapytałem ponownie, czy mije minuty nie przepadną i
ponownie otrzymałem potwierdzenie.
podpisałem umowę.
po zakończeniu okresu rozliczeniowego został wprowadzony nowy abonament i...
wykasowane wszystkie minuty
złożyłem reklamację i w odpowiedzi zostałem przeproszony za niekompetencję
pracownika, ale zwrócono mi tylko 250 minut pisząc jednocześnie,że w cenniku
świadczonych usług jest informacja, że przy zmianie abonamentu na niższy (tak
jak w moim przypadku), minuty przepadają
przeczytałem cennik i faktycznie :/
ale pracownik udzielił mi informacji, że nie przepadają. gdybym został
poinformowany prawdziwie, nie obniżałbym abonamentu
czy w takiej sytuacji mogę się domagać zwrotu zabranych mi minut?
złożyłem ponowną reklamację żądając zwrotu reszty i nie otrzymałem odpowiedzi
w przeciągu 30 dni, czy jest to traktowane w świetle prawa jako zgoda na moje
warunki i na podstawie tego braku odpowiedzi mogę domagać się zwrotu zabranych
mi minut?