Gość: lekcewazona
IP: *.internet.radom.pl
29.06.08, 21:46
już od dwóch miesięcy reklamuję usługi w sieci Orange. Najpierw nie zostało
wykonane zlecenia zmiany usług w planie taryfowym mimo deklaracji poprzez sms
ze strony operatora. Po złożeniu reklamacji otrzymałam pismo że uwzględnili
moją reklamację i zostanie mi wystawiona faktura korygująca oparta o usługi
które miały być włączone już na początku okresu abonenckiego. Ucieszyłam się
ale moja radość była przedwczesna - otrzymana faktura korygująca była wyższa
niż ta którą ona miała korygować. Wraz fakturą nie otrzymałam rachunku
szczegółowego, nie mogłam go też pobrać online, bo korekta w systemie online w
ogóle nie istnieje! Poszłam do salonu Orange i Pani wydrukowała mi rachunek
szczegółowy - okazało się że osoba sporządzająca korektę machnęła się i
zamiast wstawić w jednej z usług wartość 25 wstawiła 10. Razem z pracownikiem
salonu (on też zauważył błąd) napisaliśmy prośbę o korektę korekty, jednak
centrala nie uznała roszczeń bo nie stwierdziła zaistnienia pomyłki. Pojawiłam
się ponownie w salonie Orange, natomiast zamiast słowa przepraszam usłyszałam
ironiczne "a o jaką kwotę ma Pani roszczenia?" Przecież do ciężkiej Anielki
nie ma znaczenia wysokość kwoty, tylko fakt niewłaściwego rozpatrzenia
reklamacji i rozliczenia usług - a to jest podstawowe prawo abonenta!
Pytanie moje związane ze sprawą brzmi: jakie kroki powinnam uczynić aby
wreszcie uzyskać sprawiedliwie naliczone rachunki i odzyskać moje pieniądze?
Kolejne reklamacje nic nie dają...