robertbmw
08.07.08, 00:47
Witam.
Nazywam się Robert ………. i jestem synem Barbary, Jerzego………………….,
których problem postanowiłem przedstawić w tej wiadomości a dotyczy
on „naciągactwa” ze strony przedstawiciela operatora Dialog.
Nie wiem, czy treść tej wiadomości oraz przedstawiony w niej
proceder mógłby być dobrym materiałem na reportaż, więc pozostawiam
to w ocenie Waszego zespołu. Nie mniej jednak, zjawisko to okazuje
się dość powszechne w polskiej rzeczywistości i praktykowane zapewne
w każdej możliwej sytuacji, o czym dowiedziałem się od pracownika
Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE). Niestety, ukrócenie „łba”
staje się niemożliwe.
Zacznę może od początku.
W dniu 19 grudnia 2005 roku, moi rodzice zawarli umowę z TP SA na
świadczenie usług internetowych. Według obowiązującego na ów czas
regulaminu TP, rozpoczęcie usługi miało nastąpić w dniu pierwszej
rejestracji usługi w sieci przez abonenta, nie później jednak niż w
ciągu 30 dni licząc od daty sporządzenia umowy. Taki okres czasu TP
zastrzega sobie na rozwiązanie problemów technicznych, związanych z
przyłączeniem abonenta do sieci, co jest zrozumiałe i w przypadku
rodziców pierwsza taka rejestracja nastąpiła w dniu 5 stycznia
2006…….sam osobiście jej dokonywałem. Zgodnie z regulaminem TP od
tego dnia rozpoczyna się okres świadczenia usługi, tego jednak,
świadomi jesteśmy w chwili obecnej i już niestety po fakcie.
Przed końcem trwania okresu obowiązywania umowy z TP, tj. w dniu 5
listopada 2007 r. w domu rodziców pojawił się przedstawiciel
operatora Dialog z ofertą promocyjną na świadczenie usług poprzez
Dialog. Nie wiem, skąd taka zbieżność sytuacji, ale pozostawiam ten
fakt kontrowersyjnej ustawie o ochronie danych osobowych i
informacji o osobach prywatnych w formie oficjalnej.
Rodzicom nie było w głowie zmienianie czegoś, co sprawnie
funkcjonowało, ale oferta i psychologiczny „nacisk” ze strony
przedstawiciela okazały się być skuteczne. Wiązało się to oczywiście
z wypowiedzeniem umowy z TP i tu pojawiły się problemy.
Przedstawiciel zapoznał się z obowiązującą umową TP i oświadczył
rodzicom, że w dniu 19 grudnia 2007 roku wygasa umowa zawarta
pomiędzy rodzicami a TP i że z dniem 20 grudnia 2007 może już
obowiązywać nowa umowa z Dialogiem. Aby jednak przyśpieszyć ten
proces tak, aby od dnia 20 grudnia mogła obowiązywać umowa z
Dialogiem na łączach TP, wystarczyło według przedstawiciela,
sporządzić wypowiedzenie umowy z TP z dniem 19 grudnia 2007.
W związku z powyższym, moi rodzice, zapewnieni o bezkonfliktowym
przebiegu całej tej zmiany, przedstawionej przez przedstawiciela
Dialogu, czyli faceta z branży i jednocześnie kogoś, kto zna się na
swoim fachu, sporządzili i podpisali wstępną umowę z Dialog-iem.
Faktycznie, według nowej umowy rozpoczęcie procedury przyłączenia
nowego operatora, rozpoczęło się w dniu 20 grudnia z zastrzeżeniem
14-dniowego okresu na uruchomienie sieci. W dniu 3 stycznia 2008
dostęp do sieci poprzez Dialog był już możliwy.
Po kilku tygodniach pojawiło się pismo od TP z kwotą 1000zł kary do
zapłaty za przedwczesne zerwanie obowiązującej jeszcze umowy.
Skierowałem zatem swoje pismo do UKE celem rozpatrzenia popełnionego
błędu przez przedstawiciela Dialogu, czy było to w sposób
nieświadomy przeprowadzone, czy też może przedstawiciel Dialogu
świadom zapiskom regulaminowym TP naraził moich rodziców na koszta
karne w związku ze swoimi poczynaniami.
UKE, zapoznawszy się z moim pismem oraz dokumentami będącymi w
posiadaniu rodziców, zwrócił się z prośbą o wyrażenie zgody na
przeprowadzenie mediacji celem polubownego załatwienia
sporu/konfliktu/nieporozumienia. W pierwszej kolejności mediacje
zostały przeprowadzone z TP o umorzenie kary, gdyż przedwczesne
wypowiedzenie umowy nie było świadomym celem moich rodziców i
zostali oni wprowadzeni w błąd przez przedstawiciela firmy dialog,
który nie wykazał się na tyle kompetentną osobą, jaką przystało na
przedstawiciela. Drugim argumentem był brak informacji od TP, na
fakt wypowiedzenia umowy przed terminem jej obowiązującego
wygaśnięcia, co mogło zapobiec dalszym niekorzystnym konsekwencjom
dla moich rodziców. Niestety, dla TP wypowiedzenie umowy stało się
tak prawnym dokumentem, że nie ma ona sobie nic do zastrzeżenia i że
postąpiła zgodnie z własnym regulaminem.
Owszem, zgodnie z regulaminem postąpiła, ale poinformowanie
abonenta, który może i ma prawo być nieświadomy istniejącym
procedurom i obowiązkom wynikających z regulaminu, byłoby na miejscu.
W dalszym etapie mediacji UKE skierowała wniosek do Dialog-u o
pisemne oświadczenie, że zwróci moim rodzicom kwotę 1000zł, za
niekompetentne przeprowadzenie przez przedstawiciela przebiegu
wypowiedzenia umowy z TP, narażając rodziców na tę karę po uprzednim
jej uregulowaniu na rzecz TP. Niestety, w drodze mediacji i Dialog
wypiera się winy zaistniałego faktu, opierając się na sporządzonych
dokumentach.
Swój brak odpowiedzialności Dialog opiera na kilku zdaniach, oto
fragmenty z dokumentów, która otrzymaliśmy w odpowiedzi:
„Proszę o rozwiązanie niżej wymienionych umów zawartych z
Telekomunikacją Polską SA o świadczenie usług szerokopasmowych oraz
SDI (odpowiednio) świadczonych przez TP na łączu abonenckim, którego
dotyczy Oświadczenie.”
„Zawarcie umowy o usługi Dialnet Global może łączyć się z
wypowiedzeniem przez Abonenta umowy o świadczenie usługi
szerokopasmowego dostępu do sieci Internet, której dostawcą jest
Telekomunikacja Polska SA (TP). Jeżeli umowa Abonenta z TP została
zawarta na czas określony lub na specjalnych warunkach, to Telefonia
Dialog SA nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne zobowiązania
Abonenta wynikające z tytułu rozwiązania takiej umowy.”
„Dostawca usług uruchomi usługę w terminie 14 dni, przy czym bieg 14-
dniowego terminu rozpoczyna się w dniu 20 grudnia 2007 r.”
Jak wynika z powyższych cytatów, będących treścią zawartej umowy z
Dialog-iem w dniu 5 listopada 2007 r. czyli na dwa miesiące przed
terminem rzeczywistego wygaśnięcia umowy z TP, przedstawiciel
Dialogu w sposób świadomy lub nie dokonał wypowiedzenia umowy z TP
poprzez podpis moich rodziców na wyrażenie zgody pod oświadczeniem.
Samą treść wypowiedzenia sporządził i wysłał do TP przedstawiciel
Dialogu nie zważając na daty możliwego terminu wypowiedzenia umowy
wynikającego z zapisu w regulaminie TP SA.
Na koniec w oświadczeniu do UKE, Dialog przedstawia własną ocenę:
„Reasumując – w mojej ocenie podpisanie umowy przez Państwa ……………..
było dobrowolne i Klienci samodzielnie podjęli decyzję dotyczącą
skorzystania z usług Telefonii Dialog SA. Decyzja o zmianie
operatora telekomunikacyjnego miała charakter indywidualny i z całą
pewnością była wynikiem dopasowania oferty przedstawionej podczas
rozmowy handlowej przez naszego reprezentanta do potrzeb Klientów.
Odnosząc się do treści wystąpienia syna Państwa ……………..chciałbym
podkreślić, że Klienci samodzielnie złożyli wypowiedzenie
(rezygnację) umowy z TP SA wypełniając odpowiednie rubryki i
podpisując Oświadczenie o wyrażeniu zgody na świadczenie usługi
ADSL. Nasz przedstawiciel handlowy pośredniczył tylko w
przekazywaniu dokumentu, którego oryginał – w ramach współpracy
międzyoperatorskiej – Dialog SA przesłała do TP SA (odpowiedni adres
wysyłki znajduje się na „Oświadczeniu”) Dodatkowo z wyjaśnień
przedłożonych obecnie przez naszego reprezentanta wynika, że zarzuty
kierowane pod jego adresem są nieuzasadnione w świetle podpisanych
przez Klientów dokumentów”.
Innymi słowy dokumenty, podpisane przez moich rodziców, stanowiące
umowę zawartą z Dialogiem są precyzyjnym dowodem na to, że
przedstawiciel handlowy firmy Dialog, n